Apetyczny Projekt :)

by Kasia Bobocińska
 
AP_conchita1

Tak się cieszę, że Ola z Apetycznego Wnętrza zaprosiła mnie do swojego projektu – Apetycznego projektu. Niezwykle optymistycznego projektu. Projektu, dzięki któremu możecie dowiedzieć się czegoś o blogerkach, których blogi odwiedzacie lub dopiero zaczniecie odwiedzać. Tworząc mój cykl Okiem na design często zadaje pytania twórcom. Teraz dopiero wiem, jakie to trudne, gdy trzeba na nie odpowiedzieć. Tak dawno nikt nie zadał mi pytań o mojego bloga. Niektóre były bardzo trudne jak to, gdy gaduła taka jak ja miała w kilku sowach napisać, czym jest mój blog. Tyle cyklów prowadzę. Tak trudno ubrać to w kilka słów. Zawsze na spotkaniach blogerów, kiedy pada temat: przedstaw się i powiedz kilka słów o swoim blogu mam problem. Powiem, że jestem matką a wszyscy patrzą na mnie z pobłażaniem, że zabijam swój wolny czas pisaniem. Bo każde słowo ma znaczenie. Zawsze pierwsze wrażenie jest najważniejsze a ja po prosu nie potrafię w kilku słowach streścić, czym jest dla mnie ten blog ani o czy jest. Napiszę: o wnętrzach, ale przecież również o designie…no i o kolorach (tygodnie kolorów) i tak od słowa do słowa mogłabym zapisać całą kartkę maszynopisu. Jeśli macie ochotę poznać MNIE – Kasię- Conchitę bliżej, będzie mi bardzo miło. A jeśli zechcecie zostawić pod tym postem, choć słówko komentarza i dać znać, że jesteście rozgrzejecie moje serduszko do czerwoności.

 

Oto ja Kasia i mój blog. Takie obnażenie twórcy. Może dla kogoś to pierwsze ze mną spotkanie. Poznajcie mnie bliżej.
 
blog: conchitahome.pl
od kiedy bloguję? wrzesień 2008, 5-6x w tygodniu
kim jestem na co dzień?

Obecnie opiekuję się moją najmłodszą pociechą, ale pewnie pod koniec roku wracam na stały etat. Ponieważ na równi z miłością do wnętrz kocham podróżować moja zawodowa ścieżka zaprowadziła mnie w stronę lotniska.

mój blog to…

W przypadku mojego bloga to niezwykle trudne scharakteryzować go za pomocą kluczowych słów. Posłużę się, więc słowami czytelniczki: „nowoczesny magazyn wnętrzarski”…to także poszukiwanie najnowszych trendów, diy, tygodnie kolorów, przystawianie sylwetek młodych artystów

 
TWÓJ BLOGOWY SUKCES I PORAŻKA …

Myślę, że moją osobistą porażką byłoby gdybym przestała blogować. Porażki nie doświadczyłam, ale małe rozczarowania pojawiają się często. Od razu są jednak równoważone przez miłe niespodzianki. Na pewno odczuwam rozczarowanie, gdy ktoś nie docenia mojej pracy. Sukcesem jest na pewno coraz większa rozpoznawalność bloga. To, że przez ostatni rok poznałam tyle wartościowych ludzi, to, że jak czytam blogi wnętrzarskie to większość dziewczyn, które je tworzą znam osobiście lub rozmawiam z nimi wirtualnie. Sukcesem jest to, że zaczęłam organizować wydarzenia. Dzięki cennym radom Magdy Motrenko zorganizowałam w zeszłym roku spotkanie blogerów na Wawa Design Festiwal a potem na bazie tych doświadczeń powstało Urządzanie wnętrz z blogerami. Nigdy tego nie robiłam. Nauczyłam się, czego oczekiwać od siebie i innych. W tym roku też nie odpuszczam i na jesieni też coś będzie się działo.

 
2
 
CO ZMIENIA BLOG W TWOIM ŻYCIU …

Mój blog organizuje mi życie. Wzrosła moja samoocena. Pozwolił mi rozmawiać ze znanymi twórcami, robić z nimi wywiady (jak choćby ten wczorajszy z Wiktorem Franko). Otworzył mnie na innych. Samorealizacja. Doskonalenie w sztuce fotografowania. Zaczęłam inaczej patrzeć na świat przez pryzmat szkiełka aparatu. To niesamowite, ale kiedy świeci za oknem słońce ja myślę …o może by chwycić za aparat i zrobić kilka ujęć w domu. Samodyscyplina. Tak jak napisałam w pierwszym zdaniu blog organizuje mi życie. Czasami nieźle je przestawia, kiedy na przykład trzeba zapakować całą rodzinę i jechać na drugi koniec Polski na targi czy zjazd blogerski. Dzięki blogowaniu zmienił się też mój gust. Kiedy zaczynałam przygodę z blogiem mój dom był połączeniem stylu prowansalskiego oraz retro a przez ostatni rok przybyło w nim więcej Skandynawii oraz przedmiotów industrialnych. 5

 
CO CIĘ MOTYWUJE DO BLOGOWANIA …

Czytelnicy. Zdecydowanie robię to dla Was, ale i dla siebie. Jak napisałam Wam wyżej blog pozwala mi się rozwijać. Chciałabym żeby ten blog był tworzony przez Was tzn. Wy wyznaczacie mi kierunki, w których powinnam podążać. Im więcej komentarzy, maili, tym więcej tematów, które warto zgłębić. Uwierzcie, macie wpływ na to o czym piszę. Wiele postów postało, bo napisaliście do mnie z Waszymi problemami np. z umeblowaniem małej kuchni czy dobraniem dodatków do salonu.

3
OPISZ POKRÓTCE JAK WYGLĄDA DZIEŃ BLOGERA…

Dzień blogera to dzień matki. To dzieci są istotą każdego mojego dnia. Blog motywuje mnie do tego żeby ten dzień tak poprzestawiać, żeby starczyło go również na pisanie. Wciągu dnia robię zdjęcia i opracowuje plan ramowy posta. Jednocześnie opiekując się maluchem i gotując obiad. Jeszcze jakiś czas temu udawało mi się skończyć post wieczorem. Teraz często koczę go dopiero rano. Wszystko zależy od tego jak wymagający jest mój maluszek. Nie wyobrażam sobie, że w weekend napiszę posty na cały tydzień. One zajmują mi zbyt dużo czasu. Wykorzystuję każdy moment. Kiedy na przykład karmię malucha, to jednocześnie na komórce przeglądam Wasze blogi, komentuję lub wyszukuję na portalach ciekawych zdjęć obrazujących temat, który chcę Wam przedstawiać. 1

 
JESTEŚ BLOGEREM, JESTEŚ EKSPERTEM, W CZYM I KOMU MOGŁABYM DORADZIĆ…

Nie jestem ekspertem i nie chcę być. Ekspert kojarzy mi się z ważną paniusią, do której wszyscy boją się podejść. Widziałam już wiele metamorfoz miłych przyjaznych blogów w profesjonalne portale. Nie chcę tego. Blogi to opinia autora nie eksperta. Jeśli miałabym komuś pomóc to właśnie tym, którzy boją się zapytać eksperta a wolą zapytać dziewczynę, która pisze od kilku lat o wnętrzach. Staram się pisać prosto, zrozumiale i nie wymądrzać się.

4
MOJA ZŁOTA ZASADA BLOGERA …

Bądź szczery w tym co robisz, pomocny i staraj się by z każdego wpisu czytelnik mógł coś wyciągnąć dla siebie

 

To właśnie kwintesencja tego, czym chciałbym żeby był mój blog. Miejscem gdzie każdy znaleźć może coś dla siebie. Oglądając zeszłoroczne Blog Forum Gdańsk uświadomiłam sobie jak pradziada jest zasada win-win-win. Każdy musi skorzystać. Kiedy piszę staram się myśleć, co ciekawego, pożytecznego lub czasami materialnego może wynieść z mojego pisania czytelnik. Jeśli pokazuję jakiś przedmiot to staram się odnieść do innych wnętrz, pokazać gdzie można go kupić. Jeśli piszesz pisz od siebie, bądź szczery. Jeśli wydajesz opinię o jakimś przedmiocie, który Ci się nie podoba to nie pisz, że jest on szczytem Twoich marzeń, bo nawet w słowach napisanych można wyczuć fałsz. Szanuj swoich czytelników.
logo1Jeśli chcecie założyć bloga to nie wahajcie się. Ja ciągle namawiam mojego męża żeby zaczął pisać. Pewnie jedyną rzeczą, która go jeszcze powstrzymuje to fakt, że to ja ciągle okupuję komputer.

 

Related Posts