Metamorfoza salonu Finał

by Kasia Bobocińska

Dziś mogę wreszcie Was zaprosić na wpis podsumowujący metamorfozę salonu. W poprzednich wpisach widzieliście już kolory farb, jakie wybrałam do pomalowania ścian oraz szybką metamorfozę portalu kominkowego a dziś podsumujemy całą metamorfozę. Zobaczcie, jak zmienił się nasz salon.

Salon przed metamorfozą

Salon wymagał zmian. Od jakiegoś czasu kolorystyka salonu działała mi na nerwy. Może dlatego, ze niedawno wróciłam z Mediolanu i widziałam tam mnóstwo inspirujących wnętrz a może po prostu nastał już czas na zamiany.

Czerwony kominek do niczego nie pasował. Brakowało jednego miejsca, na którym można by zawiesić wzrok.

Dekoracje nie były dobrze dopasowane kolorystycznie i były rozmieszczone chaotycznie. Niby próbowałam je łączyć dodając kolejne kolory na ścianach, ale na dobre się to nie udało.

Ciemne kolory działały na przestrzeń przytłaczająco.

Metamorfoza salonu: wymiana kanapy

Zastanawiałam się, czy pokazywać Wam to zdjęcie. Cztery lata, tyle wystarczyło, aby dzieci całkowicie zmasakrowały naszą kanapę. Pamiętam, jak oglądałam ją na ekspozycji podczas targów w Poznaniu. Poduszki były idealnie równe, proste, nie były odkształcone. Boki nie były pochylone pod nienaturalnym kątem. Szkoda gadać. Gdy na nią patrzyłam, nie mogłam uwierzyć, że tak się prezentuje. Musieliśmy ją wymienić.

Salon po metamorfozie

Nasz salon po metamorfozie prezentuje się zupełnie inaczej. Uwielbiam nową kolorystykę – zobaczcie wpis o malowaniu salonu REMONT I MALOWANIE SALONU. JAKIE KOLORY WYBRAŁAM oraz portal kominkowy w nowej wersji:  METAMORFOZA PORTALU KOMINKOWEGO Cieszę się, że zdecydowaliśmy się odsłonić drewno. Przeciętne i nieciekawe wnętrze zmieniło się nie do poznania.

Jasne szarości, naturalne drewno, biele i off-white’y nadały wnętrzu szyku i elegancji. 

Metamorfoza salonu – kolorystyka

Zamówiliśmy jasnoszary narożnik Larde w tkaninie Nube 03, która pasuje idealnie do nowej kolorystyki salonu.  Zdecydowaliśmy, że zamiast czerwieni, butelkowej zieleni w salonie zagoszczą szarości, off-white’y oraz naturalne drewno. Nie zrezygnowała całkowicie z kontrastowych kolorów, bo idealnym uzupełnieniem tej palety są granatowe, dwuskrzydłowe drzwi, które są idealne i nie chcemy z nich rezygnować.  

Wybierając tkaninę na obicie wypoczynku korzystała ze specjalnych wzorników przesłanych przez markę Eltap. Zdecydowaliśmy się na tkaninę stworzoną do domu, gdzie są dzieci. Jakie cechy ma tkanina Nube?

  • jest idealna dla rodziny
  • jest wodoodporna
  • jest odpowiednia dla zwierząt – nasz Zenek może czuć się rozgrzeszony
  • jest przyjemna w dotyku
  • nadaje meblowi elegancki wygląd 
  • jest z delikatnym połyskiem
  • ma sporo wersji kolorystycznych

Funkcjonalność

Pierwszą sofę zamówiliśmy, gdy nasza rodzina składała się z czterech osób, nasz dwójka plus 2 dzieci. Dokupując fotel, myślałam, że to w zupełności wystarczy. Dzieci były małe, miały 4 i 6 lat i wszystko wydawało się wtedy większe. Poprzednia sofa była 2,5 osobowa i z mały dziećmi, mieściliśmy się na niej baz problemu. Jednak dzieci szybko wyrosły plus pojawiło się trzecie i nagle sofa nie dość, że stała się za mała to jeszcze została dosłownie „zmasakrowana” przez dzieciaki. 

Zamówiliśmy rozkładany narożnik Larde z funkcją spania, która już wielokrotnie nam się sprawdziła. Sapnie w salonie, to pójście na kwarantannę, gdy ktoś w domu choruje i takie dodatkowe miejsce do spania bardzo nam się przydaje. Narożnik ma powierzchnię spania 240×126 cm, więc w razie czego mogą spać na nim nawet dwie osoby. Zamówiliśmy model z dodatkowym pojemnikiem na pościel, bo takie rozwiązanie świetnie się u nas sprawdza. Możemy w nim przechowywać dodatkowe poduszki dekoracyjne oraz komplet pościeli, dla osoby, która nieoczekiwanie będzie spać na kanapie. Gdy w domu trafia się chory, nie ma czasu na szukanie po szafach kołder, poduszek, pościeli, wszystko jest już skompletowane i czeka. 

Metamorfoza salonu – wygoda

Wygoda podczas wyboru wypoczynku ma nie mniejsze znaczenie, niż jego forma, funkcjonalność, czy wygląd. Bo czy bylibyśmy zadowoleni z kanapy, na której nie możemy wysiedzieć.  Kiedyś w historii takie meble zostały zaprojektowane przez Wyspiańskiego do salonu Tadeusza Boya-Żeleńskiego i były tak niewygodne, że nie dało się na nich długo wysiedzieć. Kanapa musi być wygodna tak jak narożnik, nazywany inaczej wypoczynkiem, czyli miejscem stworzonym do naszego relaksu. Nasz mebel zamawialiśmy przez internet i nie mogliśmy wcześniej na nim usiąść. Całe szczęście jest bardzo wygodny, choć jego miękkość różni się od poprzedniego mebla. Narożnik jest twardszy, dzięki czemu mam nadzieję poduszki nie będą się tak odkształcać jak poprzednio. Mi najbardziej odpowiada miejsce, będące jednocześnie leżanką. Obkładam się wygodnymi poduszkami i jestem zachwycona komfortem, jaki mi zapewnia.

Siedzisko wypełnione jest specjalną pianką HR, dzięki której narożnik zapewnia komfort wypoczynku, zarówno podczas siedzenia, jak i po rozłożeniu go do funkcji sapania.

Nasz salon po wprowadzonych zmianach nabrał lekkości. Czy to koniec metamorfozy? Hm… na pewno najważniejsze rzeczy mamy zrobione: salon zyskał kolorystykę, wymieniliśmy kanapę, pojawiły się nowe dekoracje, ale chciałbym zdecydowanie bardziej zadbać o tekstylia. Nie inwestowałam ani w nowe poduszki ani w dekorację okien a bardzo chciałam, aby były jakościowe. Mamy nad czym pracować a ja już ruszam na poszukiwania nowych tekstyliów do salonu.

Related Posts