JAK ŹLE POŁOŻYŁAM TAPETĘ, CZYLI NAJCZĘSTSZE BŁĘDY PRZY TAPETOWANIU

by Kasia Bobocińska

To nie klikbajtowy tytuł, to szczera prawda. Popsułam tapetę. Kosztowną tapetę i musiałam ją jeszcze raz zamówić. Szczerze powiedziawszy, do położenia fototapety podeszłam bardzo beztrosko i lekkomyślnie. Co złego może się stać?Kładłam tapety wielokrotnie: w ziołowym zaułku (tu), w kuchni (tu) i w pokoju córki (tu) oraz w przedsionku (tu). Wydawało mi się, że jestem doświadczona i przez to byłam pewna siebie.  Myślałam, że o ile wzór będzie do siebie pasował, a klej mocno trzymał to nic nie powinno stać się złego. Nie wzięłam jednak pod uwagę, że wszystkie poprzedni tapety były tapetami z rolki, gotowymi wzorami sprzedawanymi w sklepie. Natomiast moja tapeta, którą zamówiłam w sklepie Dzieciątko.pl, była fototapetą! W dodatku na fizelinie.  Tapeta w humbakiem była spełnieniem marzeń mojego synka. Pisałam o tym we wpisie: POKÓJ CHŁOPCÓW: POKÓJ DZIECIĘCY W KOLORACH ZIEMI

Kiedy pokój był już pomalowany, zarówno ściany, jak i boazeria (POKÓJ CHŁOPCÓW: JAK POMALOWAĆ BOAZERIĘ?), prezentował się tak. Ściany były czyste, świeżo malowane. Idealne do położenia tapety. 

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY PRZY TAPETOWANIU

Tak przynajmniej mi się wydawało. 

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY PRZY TAPETOWANIU

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY PRZY TAPETOWANIU – JAK ZAMAWIAĆ FOTOTAPETĘ?

Współpraca ze sklepem przebiegała wzorcowo. Wybrałam wzór. Podałam dokładne wymiary ścian.  

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY PRZY TAPETOWANIU

Dostałam projekt jak będzie prezentował się wzór na ścianie. Zmodyfikowałam projekt zwiększając intensywność i zagęszczenie wzoru. 

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY PRZY TAPETOWANIU

Nie wiem, czy wiecie, ale zamawiając fototapetę, dopasowujecie wielkość wzoru, w tym przypadku wielorybów do wielkości ściany w pokoju. W naszej małej wnęce kiepsko wyglądałby jeden duży wieloryb. Dopasowaliśmy intensywność wzoru do pomieszczenia i zdecydowaliśmy się na drugi projekt z trzech widocznych powyżej.

JAK ŹLE POŁOŻYŁAM TAPETĘ?

Zamówiłam tapetę. Pewnego popołudnia zabrałam się do pracy. I to był mój pierwszy błąd.

1. ZACZNIJ TAPETOWANIE RANO I ZAREZERWUJ NA TO ODPOWIEDNIO DUŻO CZASU

Ja zaczęłam po południu. Kiedy coś zaczęło źle iść, tapeta nie trzymała się ściany, gasnące słońce dodatkowo mnie stresowało. Chciałam zdążyć przed zmrokiem. O ile za dnia we wnęce jest widno za dnia, to ciemne ściany o zmroku powodują, że jest tu wyjątkowo ciemno. Sztuczne oświetlenie nie pomaga, przy kładzeniu tapety. 

2. ZŁY KLEJ DO TAPET

Drugą rzeczą, o której muszę wspomnieć to klej. Kiedyś miałam dobry klej do tapet, do rozpuszczania w wodzie, za kilkadziesiąt złotych. Skończył się niestety i w sklepie przy domu kupiłam klej za 10 złotych. Oba opakowania były bardzo podobne, różowo-fioletowe. Natomiast jakość kleju niewyobrażalna. W tanim kleju robiły się grudki, których nie dało się rozetrzeć. 

Pomijam fakt, że tapety na fizelinie nie można smarować klejem rozpuszczonym w wodzie! Do takich tapet nadaje się klej gotowy do użycia. Do takich tapet stosuje się klej specjalnie do nich przeznaczony. Na opakowaniu powinno być napisane:

 

Do mocowania lekkich okładzin z tkanin z włókna szklanego i filcu szklanego, okładzin tekstylnych z rewersem papierowym, tapet na włókninie (non-woven) oraz strukturalnych (Fiona Structure).

3. ŹLE PRZYGOTOWANE PODŁOŻE

Spieszyłam się, aby zdążyć przed zmrokiem i nie przygotowałam odpowiednio podłoża przed położeniem tapety! Ba! Nawet nie wiedziałam, że ściany przed tapetowaniem się gruntuje! Ściany były przecież dopiero co malowane. Wcześniej przed malowaniem były gruntowane. Mylnie założyłam, że zalecenie o uprzednim gruntowaniu ściany dotyczy zakurzonych i starych powierzchni. Myślałam, ze ściany świeżo po malowaniu nie trzeba gruntować. Każda powierzchnia, nowa czy stara, solidnego oczyszczenia i zagruntowania, płynnym głęboko penetrującym gruntem do ścian.

4. ZŁE DOBRANIE TAPETY

Wiedząc, że kładę tapetę w pokoju dziecięcym, postarałam się, aby była jak najbardziej zmywalna. Dzieci mają różne pomysły i mogą np. wypróbować na tapecie kredki lub farby. Wybrałam tapetę laminowaną na flizelinie w wersji grubej. Wszystko byłoby dobrze, gdyby ściana była prost, nieskomplikowana, ale gdy zabrałam się za kładzenie tej tapety pod skosem! Gruba laminowana tapeta na fizelinie była:

  • ciężka
  • nie trzymała się ściany
  • trudna do dopasowania pod skosem

Okazuje się, że niewiele osób zwraca uwagę na to, jaką tapetę wybiera. Ważny jest jej wygląd, wzór a opcje dotyczące materiału i jej  przeznaczenia pomijamy. 

POCZĄTEK KOŃCA, CZYLI JAK POPSUŁAM TAPETĘ

Kupiłam wersję naj naj tapety, czyli najdroższą wersję i musiałam wyrzucić ją do kosza. Po pierwsze była za gruba i za ciężka do przyklejenia pod skosem. Nie trzymała się ściany, więc co zrobiła sprytna Kasia? Dawała więcej i więcej kleju. Nie klei się? To jeszcze kleju. Jakiego kleju? Wodnego. Najtańszego z grudkami i glutami.

Efekt? Zobaczcie te przebarwienia w rogach! To jest odklejony laminat. Tapeta podeszła wodą i laminat się odkleił! Popsułam wszystko, co możliwe. A wiadomo, że jak zniszczyłam pierwszy arkusz, to kolejne arkusze tapety są już do niczego. To nie tapeta w rolce, gdzie udałoby się uratować sytuację. Chociaż pewnie też nie, bo ściana nie była zagruntowana przed malowaniem!

5. NACIĄGANIE TAPETY

Do kładzenia tapety używam zwykle ściągaczki do wody i szmatki. Jak pociągniemy zbyt mocno ściągaczką to możemy zrobić na tapecie zmarszczki i nieodwracalnie ją uszkodzić!

6. ZŁE POMIARY POMIESZCZENIA

Akurat przy tym wnętrzu sprzedawcy w dzieciątko.pl zadbali, abym nie popełniła tego błędu. Poprosili mnie o zrobienie specjalnych rysunków i dodali odpowiedni zapas zarówno z góry, jak i z dołu. Kupując tapetę w rolce w sklepie z tapetami, nie mamy tego komfortu i musimy sami wymierzyć pomieszczenie i zamówić tapetę ze sporym zapasem. Kupując tapetę w kwiatki do pokoju Lusi zamówiłam tylko jedną rolkę, która starczyła na styk. Stresowałam się okrutnie, bo kwiatki pomiędzy kolejnymi pasami tapet muszą się przecież zgadzać.

7. NIEDOBRANY WZÓR TAPETY

Zdarzyło mi się powiesić tapetę z rolki do góry nogami! Tak było w przypadku przedsionka. Zaczęłam od paska, gdzie wzór kwiatków był do góry, a następnie przykleiłam kwiatki do dołu. W porę odkryłam swój błąd i go naprawiłam. Przyklejając kolejne pasy tapety, trzeba sprawdzać, aby wzór się zgadzał.

Często trzeba trochę tapety zmarnować, aby dopasować dwa kolejne pasy. Pomiędzy pasami tapety nie powinno być przerwy, nawet milimetrowej, inaczej źle to wygląda. W tapecie z rolki, gdy mamy zapas wszystko da się uratować. W fototapecie mamy tylko jedną szansę. Źle przykleimy, źle dotniemy, popsujemy arkusz, to musimy domówić go ponownie w sklepie. Fototapeta nie wybacza błędów!

JAKIE SĄ NAJCZĘSTSZE BŁĘDY PRZY KŁADZENIU TAPET?

Ja wiem, jaki błąd popełniłam. Zapytałam jednak specjalistę o więcej przykładów błędów, jakie popełniają klienci, przy kładzeniu tapet. Kto może opowiedzieć ba to pytanie lepiej, niż specjalista ze sklepu Dzieciątko.pl, pan Łukasz Kopaczek, który nawet o godzinie 20 w niedzielę otrzymuje telefony: „Tapeta nie trzyma się ściany. Wzór do siebie nie pasuje. Poproszę inną tapetę”

Jakie są najczęstsze błędy, jakie popełniają klienci, przy tapetowaniu?

  1. Najczęstsze problemy, mało doświadczonych klientów, to źle przygotowane podłoża. Temat jest dość złożony, ale bardzo istotna kwestia, to odpowiednie zagruntowanie ściany, które powinno być wykonane minimum 24 godziny przed klejeniem fototapety. Często klienci źle interpretują naszą wskazówkę o zagruntowaniu ściany. Nie chodzi o to, że gruntowanie nastąpiło przed pomalowaniem ściany. Istotne jest to, aby zagruntować ścianę „pod fototapetę”.
  2. Zły dobór materiału pod kątem oczekiwań. Wybór fototapety papierowej powoduje znacznie trudniejszy montaż oraz bardziej widoczne łączenia (konieczny jest montaż na zakładkę, która niestety musi pozostać na ścianie). Często klienci, przy wyborze fototapety, sugerują się grubością materiału, jednak nie jest to kryterium, które decyduje o jego jakości. Jeśli będziemy chcieli wybrać materiał do pokoju dziecięcego wybierzmy fototapetę na flizelinie (bez PCV), która jest ekologiczna i posiada np. atest PZH. Fototapeta bez PCV jest cieńsza i bardziej przepuszczalna, dlatego konieczne będzie odpowiednie przygotowanie ściany.
  3.  Użycie złego kleju do montażu fototapety. Należy zaopatrzyć się w odpowiedni, gotowy klej do tapet, każdy z producentów informuję, jaki będzie najlepszy produkt do odpowiedniego rodzaju materiału. Zakup i użycie kleju w granulacie może zakończyć się zniszczeniem fototapety np. przez jej przemoczenie.
  4. Zła interpretacja kolorystyki fototapety. Jeżeli oceniamy wizualizację fototapety na ekranie, który nie jest skalibrowany z urządzeniem drukującym zawsze spotkamy się z pewną rozbieżnością kolorystyczną. Aby mieć pewność dotyczącą kolorystyki znajdującej się na fototapecie, należy poprosić o próbny wydruk fragmentu fototapety.

O jakich najzabawniejszych błędach przy montażu usłyszeliście od swoich klientów?

 

Najzabawniejszą historią związaną z montażem fototapety, jest zdjęcie, które otrzymaliśmy kilka dni temu od klientki – jej fachowiec zamontował fototapetę do góry nogami :). Góry były na suficie a balony przy listwie podłogowej.

Często zdarza się mylenie techniki klejenia np. gdy konieczny jest montaż na zakładkę. Dlatego bardzo ważne jest skontaktowanie się z producentem fototapety i dopytanie jeżeli nie możemy znaleźć poradnika aplikacji. Przed montażem powinniśmy rozłożyć wzór i dokładnie sprawdzić zgodność łączeń oraz nasze oczekiwania. Jeżeli zależy nam na pięknym wnętrzu wybierzmy odpowiedniego fachowca, który ma duże doświadczenie z fototapetami. Nie wybierajmy Pana z budowy, który robi płytki, panele i 1000 różnych innych rzeczy, bo mimo, że usłyszymy o tym ile tapet już nie położył, może się okazać, że efekt wcale nie będzie zadowalający.

Wraz ze sklepem Dzieciątko.pl, który ratował mnie z opresji, po pierwszej nieudanej próbie, położenia tapety fizelinowej, mamy nadzieję, że powyższe rady będą dla Was przydatne i   nie popełnicie moich błędów.

Zobaczmy jak wygląda nasz tapeta po położeniu:

Do pokoju chłopców wybrałam tapetę Gwiezdny ocean. Dzięki niej wnęka w pokoju, nazywana grotą,  wygląda jak wielkie akwarium.

Mam nadzieję, że moje rady były dla Was przydatne. Nie popełniajcie moich błędów. Nie psujcie tapety za kilkaset złotych! Ja jestem bardzo zadowolona z efektu! Za drugim razem udało się bez problemu a ja jestem bogatsza o doświadczenie, którym mogłam się dzisiaj z Wami podzielić! A co jest najważniejsze?  Synek jest zachwycony pokojem a mały Julek siedzie wpatrzony w tapetę i wydaje radosne popiskiwania!

Related Posts