Modne kolory ścian 2019

by Kasia Bobocińska

Coraz częściej szukacie na moim blogu odpowiedzi: Jaki kolor będzie modny w 2019 roku? Czekałam na publikację tego posta jak tylko jeden z głównych “graczy na rynku”, czyli Pantone ogłosi kolor roku na 2019 rok. Skoro mamy już komplet “kolorów roku” to przyjrzyjmy się temu, co wybrali dla nas specjaliści ze świata kolorów. Dziś pierwsza część odpowiedzi na pytanie: Jaki kolor będzie modny w 2019 roku?. Dziś opowiem Wam o kolorach roku wytypowanych przez producentów farb oraz zastanowię się nad ich ewentualną popularnością we wnętrzach. Czy są to kolory trafione, takie, po które sięgniemy bez zawahania, malując ściany czy znów ograniczmy się tylko do dodatków? To jeszcze nie koniec rozważań na temat kolorów. W drugiej części artykułu, który opublikuję wkrótce zaprezentuję Wam wypowiedzi kilkudziesięciu znanych influencerów, typujących swoje kolory roku 2019, zanim jeszcze Pantone ogłosił światu, że kolorem roku będzie Living Coral.

Od lat śledzę kolory roku i od lat zastanawiam się jak taki kolor, wybrany przez producenta farb sprawdzi się w życiu. Co roku podkreślam też, że “kolor roku” to dla mnie tylko wskazówka, inspiracja i nie traktuję go tak na “serio”, aby od razu zmieniać kolor ścian w moim domu. Zresztą obecnie większość czołowych producentów farb ma swój kolor roku, więc trudno by mi się było skupić na jednym. Choć muszę szczerze przyznać, że jeden z tegorocznych kolorów zaproponowanych na 2019 rok spodobał mi się tak bardzo, że chętnie bym go użyła w Starym Domu. Jaki? Zaraz Wam o opowiem, a tymczasem wybierzcie się na krótką wycieczkę w przeszłość i sprawdźcie, jakie kolory były modne w latach poprzednich:

KOLOR ROKU 2014

KOLORY ROKU 2015

KOLOR ROKU 2016 – BIAŁY – NIE GODZĘ SIĘ NA TO

KOLORY ROKU 2017 – JAKI WYBRALIŚCIE DLA SIEBIE?

Z perspektywy czasu, muszę stwierdzić, że oczywiście kolory roku są ważne, ale przewrotnie nie skłaniają nas do drastycznych zmian we wnętrzach a jedynie są wskazówką dla producentów mebli i dodatków, którzy próbują zarobić na produkcji przedmiotów w “najmodniejszym kolorze roku”. Znacznie ważniejsze od kolorów roku są trendy kolorystyczne jakie możemy zaobserwować w Mediolanie:

TRENDY KOLORYSTYCZNE 2018/2019

O tegorocznych targach w Mediolanie pisałam:

( …) kolory na stoiskach Salone del Mobile prezentowane są w bardziej stonowany sposób niż w poprzednich latach. Kolory krzykliwe są równoważone przez inne tak zwane sprane barwy. Kiedy my zachwycamy się mocnymi kontrastowymi kolorami, świat znacząco je tonuje. To całkiem zrozumiałe, że po latach bieli i szarości zachłysnęliśmy się kolorami. W Mediolanie zaledwie kilku projektantów zdecydowało się na bardzo krzykliwe barwy, połączone ze sobą na zasadzie kontrastów, a nie stonowane przez inne spokojniejsze odcienie. Taki energetyczny koktajl kolorów, mający na celu przyciągnięcie uwagi widza do prezentowanych produktów, jest oczywiście atrakcyjny na targach, ale kiepsko sprowadza się w „prawdziwych”  wnętrzach.

Jak to się ma do mocnych i zdecydowanych kolorów proponowanych przez: Pantone- Living Coral, czy PPG – Night Watch? No właśnie nijak. Znacznie bardziej w trendach Mediolańskich były kolory bliskie palecie ziemi, czyli: Tikkurila- Flamingo, Benjamin Moore – Metropolitan, Dulux – Spiced HoneyDunn Edwards – Spice of LifeSherwin-Williams -Cavern Clay.

Po tegorocznych targach w Mediolanie pisałam:

Ogromnie modne są zarówno róże (millennial pink), jak i modne od zeszłego roku żółcie i pomarańcze, jak i wschodząca gwiazda, czyli zieleń khaki, czy jak wolicie zieleń szałwii.

Choć wciąż modne i reprezentowane były kolory ziemi to ja w tym roku postawiłam na bordo:

Podsumowując: nadal w modzie są kolory ziemi, sprane zielenie, khaki, pomarańcze, ale kluczem do ich użycia jest ich umiejętne łączenie w pary lub trio. Mulitikolor, to najmodniejszy trend na nadchodzący sezon. Nie mniej ważny jest głos młodego pokolenia, czyli millenialpink oraz kolor po który sięgnęli wszyscy najwięksi projektanci, czyli bordo!

Muszę przyznać, że to co na 2019 rok zaproponowali eksperci od kolorów bliższe jest zeszłorocznym trendom z Mediolanu, gdzie właśnie modne były odcienie pomarańczowego:

TRENDY KOLORYSTYCZNE 2017/2018

Podsumowując: najmodniejsze będą pomarańcz, żółty a dla bardziej odważnych: fiolet. W różnych kombinacjach i połączeniach kolorystycznych. Uważam, że fiolety mogą nas bardzo zaskoczyć w przyszłym roku, a póki co przyzwyczajajmy się do słonecznych barw.

Zacznijmy od najważniejszej barwy na rok 2019 czyli Living Coral zaproponowanej przez Instytut Pantone. Tak się już przyjęło, że to Pantone Institute wyznacza najważniejsze kolorystyczne trendy i to właśnie na te kolor czekamy z dreszczykiem emocji, Pantone Color Institute to amerykańska firma, która od ponad pięćdziesięciu lat jest autorytetem w dziedzinie kolorów oraz prekursorem jeśli chodzi o ich kombinacje i wszelakie zestawienia. Każdego roku to właśnie Pantone ustala kolorystyczne trendy na nadchodzące sezony, które przenikają się we wszystkich sferach życia.

I tradycyjnie na początku grudnia Instytut Pantone ogłosił, że kolorem roku 2019 będzie:

Living Coral

No i bam! Szczęki w dół. Jak zwykle zresztą. To chyba ta nieprzewidywalność Pantone jest najbardziej pociągająca w całej tej zabawie z kolorem roku. Bo kiedy świat wnętrz dąży do stonowanych, spranych kolorów bliskich naturze Pantone jak zwykle staje okoniem i prezentuje kolor tak różny od oczekiwań. Z czego to wynika?

Podobno z ogólnoświtowych trendów. Wybrana barwa musi być związana z „duchem epoki” (filozoficzny termin „zeitgeist”), czyli z dominującymi trendami myślowymi. Można więc powiedzieć, że kolor roku Pantone nie tyle kreuje trendy, ile – poniekąd – z nich wynika.

Czy aby na pewno w głowiem mamy świat koralowców? Ostatnio oglądałam w telewizji program Davida Attenborough’a o umierającej rafie koralowej i tak sobie pomyślałam, że ten wybór koloru może mieć większy sens niż myślimy. Skoro tak bardzo zwracamy uwagę na to jaka barwa jest modna w danym roku a kompletnie nie zwracamy uwagi na to, że jeden z najpiękniejszych cudów natury – Wielka Rafa Koralowa, umiera bezpowrotnie, to może połączmy te dwa zjawiska.

Zresztą od lat mam wrażenie, że poprzez kolory roku, Pantone stara się “przemycić” do naszego życia sposób myślenia, sposób patrzenia na pewne zjawiska: ekologia, gender, zabójcza technologia etc. To jednak temat na oddzielne rozważania. Dziś skupmy się na Living Coral. Jaki on jest?

“Afirmatywny, energetyczny, towarzyski, porywający, zachęcający do beztroskiej aktywności, ucieleśniający naszą wrodzoną potrzebę optymizmu i radosnych poszukiwań” – taki jest wedługInstytutu Pantone Living Coral.

Mi osobiście ten kolor automatycznie skojarzył się z pięknymi koralowymi kolekcjami Zara Home (Coral Underwater).

Photo: Zara Home/Coral Underwater

Zdjęcia zaprezentowane powyżej pochodzą z kolekcji Coral Underwater na lato 2017.

Projektanci mody przygotowując kolekcję na wiosnę i lato 2019, często sięgali po modny koral.  Bardzo jestem ciekawa jak ten kolor sprawdzi się we wnętrzach i czy będziemy odtwarzać to co już było (na przykład w kolekcji Zara Home) czy stworzymy coś nowego. Może po miejskiej dżungli czas na miejskie akwarium i modę na bananowce, monstery zastąpi moda na akwaria? Co myślicie? Wielka moda na wszystko co związane z wodą?

[socialpoll id=”2530546″]

Photo: dezeen.com

Z czym łączyć kolor Living Coral?

Z różem, czerwienią, złotem, delikatnym odcieniem pomarańczowego. A skoro nadchodzi moda na wszystko co morskie to kolor ten świetnie sprawdzi się również w kontraście do błękitu, turkusu, granatu, barwy morskiej albo szmaragdowej zieleni.

Flamingo

Nieco bardziej stonowaną, czy jak wolicie “spraną” wersję koralowego przygotowała marka Tikkurila.

Flamingi, zachodzące słońce na plażach w Miami, przyszłość jawiąca się w optymistycznych barwach, przekraczanie granic – to źródła inspiracji dla członków jury, których zadaniem był wybór kolorów do nowej kolekcji Tikkurila Color Now 2019.

I znów pojawia się tu słowo kluczowe OPTYMIZM. Optymizm, który w codziennym świecie jakoś się zagubił. Problemy dnia codziennego powodują, ze gubimy nasz optymizm. Może dlatego producenci farb proponują nam kolory epatujące radością i energią:

Ponieważ w naszym dzisiejszym świecie często brakuje poczucia bezpieczeństwa, panuje gorączkowa i czasami chaotyczna atmosfera – powrót do dawnych, beztroskich lat może pomóc wyciszyć nasze obawy i troski.    Tęsknota za radosnymi chwilami i wesołymi kolorami staje się coraz silniejsza. Kolor roku jest odpowiedzią na tę potrzebę.

Photo: materiały prasowe marki Tikkurila

Podoba mi się ten odcień, choć może nie w takiej skali jak na zdjęciach powyżej. Niemniej ta barwa ma coś w sobie i przyciąga spojrzenia.

Z czym łączyć kolor Flamingo?

Z delikatny pastelowym różem, czerwienią, bordo, brązem lub stonowanym odcieniem szałwii nadając wnętrzu harmonijny wygląd. Dla stworzenia efektu wow, skonfrontuj ten kolor z żółcieniami, błękitem lub soczystą zielenią.

Metropolitan

I to jest ten kolor, po który bez wahania sięgnęłabym w starym domu. Bardzo mi w tym roku spodobał kolor roku Benjamin Moore. Delikatny, stonowany, elegancki, wyrafinowany, odrobinę retro – prezentuje się obłędnie. Szczególnie do klasycznych wnętrz jakie staram się stworzyć w moim starym domu.

Pomiary nastrojów pokazały, że ludzie pragną spokoju i ciszy kojarzonej ze spowitą we mgle Anglią, klimatem z portretu Michelle Obama autorstwa Amy Sherald, słodkiej ciszy panującej w muzeum Noguchi zlokalizowanym w cichym zakątku Queens w Nowym Jorku, a nawet z nowym – nieco dziwacznym, srebrzystym kolorem włosów zwanym „mushroom”.

 

Photo: materiały prasowe Benjamin Moore

Szary kolorem obojętności. Choć mi osobiście barwa Metropolitan kojarzy się z zielenią, to wszędzie nazwana jest srebrzystym szarym.

„To kolor z neutralnego spektrum palety, który odwołuje się do kontemplacyjnego stanu umysłu. Pozbawiona agresji, skromna, ale równocześnie efektowna szarość stanowi kojący i wpływowy środek wyrazu” – wyjaśnia Ellen O’Neill.

Z czym łączyć kolor Metropolitan?

Metropolitan doskonale współgra z delikatnym pastelowym różem, butelkową zielenią, szałwią, granatembłękitem, beżem, złotem. Jest na tyle uniwersalny, że może być stosowany samodzielnie lub jako idealne tło dla innych kolorów.

Spiced Honey

To zdecydowanie ciekawy kolor. Po fascynacji kolorem musztardowym nastała era “sraczkowatego”. Oczywiście żartuję. Choć jak wiadomo pierwsze skojarzenie jest najlepsze. Gdybyśmy jednak przełożyli na język NCS kolor starego złota to pewnie powstał by ten kolor. Tak pasujący do tegorocznego nurtu z kręgu przypraw. Kolejne pikantne kolory jak Spice of Life czy Cavern Clay opiszę już wkrótce. Taka kolorystyka kojarzy mi się nieodzownie z latami 60 czy może nawet 70. Moda na te wnętrza trwa od kilku sezonów. czemu nie mamy więc też na ścianach stosować trochę odważniej barw z tamtego okresu.

Wyniki naszych najnowszych badań pokazują, że na całym świecie ludzie doświadczają przypływu energii, optymizmu i chcą z nadzieją patrzeć w przyszłość. Po napawających niepokojem wydarzeniach ubiegłych lat czujemy potrzebę wpuszczenia do naszego życia więcej radości, słodyczy i spokoju – więcej światła. Spiced Honey to kolor, który odzwierciedla te pragnienia
– mówi Heleen Van Gent, Dyrektor Kreatywna Global Aesthetic Center AkzoNobel

Dulux chce nam zaserwować OPTYMIZM za pomocą sraczkowatej barwy, która niebezpiecznie bliska jest najbrzydszej na świecie palecie barw w której główny prym wiodą właśnie kolory sraczkowate i zgniłozielone. Ja kolorowi Spiced Honey mówię nie, bo pomimo wszystkich marketingowych zabiegów nie kojarzy mi się, ani z bursztynem, ani z miodem.

Photo: materiały prasowe Dulux

Z czym łączyć kolor Spiced Honey?

Wyszukany, ale subtelny nastrój uzyskasz, zestawiając Spiced Honey z ziemistą ochrą i zimną szarością. Wnętrze dopełnią i domkną mocne, czarne akcenty. Jakie jeszcze kolory będą pięknie współgrać z tą barwą? Dla stonowania kompozycji: pastelowe róże, jasny błękit a dla podkreślenia kontrastu ceglasty pomarańczowy, fioletowy, czy burgund.

Night Watch

A to się wyrwał przed szereg PPG. A to niespodzianka. Night Watch, szmaragdowy zielony, kolor znany, lubiany, stosowany, elegancki. Mnie nie trzeba do niego namawiać a Was? Jak się pewnie domyślacie jest to kolor inspirowany naturą mający na celu zabieg wprowadzenia jej do wnętrz (trochę spóźniony zresztą, bo natura jest tam obecna od dawna). Jednak producent zapewnia, że to właśnie taka głęboka zieleń sprawi, że będziemy się czuli jak na łonie natury.

Photo credit: elledecor

Z czym łączyć kolor Night Watch?

Ze złotem, z miedzią, różem, ciepłym odcieniem drewna, miodowym, musztardowym. Kolor ten ładnie też komponował by się z innymi modnymi kolorami roku jak np. z Flamingo czy Spiced Honey.

Spice of Life

Spice of Life” (DET439), ciepły cynamonowy odcień brązu z czerwono-pomarańczowym blaskiem. Kusząca, korzenna mieszanka jest zupełnie inną propozycją niż biel i szarości i mówiąc szczerze, wiedzę ją oczywiście w naszych wnętrzach, ale oczywiście w mniej odważnym wydaniu niż te widoczne na zdjęciach poniżej.

Photo: materiały prasowe DUNN-EDWARDS®

“Spice of Life” (Przyprawa Życia) pochodzi z poematu Williama Cowpera “The Task” z 1785 roku:

“Różnorodność jest przyprawą życia, która nadaje jej cały smak.”

Rzeczywiście jest to kolor dla odważnych. Jest też bliski tegorocznym trendom w Mediolanie, gdzie czołowi producenci sięgnęli właśnie pod odcienie zbliżone do bordo: A ten kolor, choć przedstawiany jako pochodna brązu, pasuje mi raczej do palety bordo. Dla mnie to kolor idealny, dla osób otaczających się na przykład meblami retro. Czy długa komoda z PRL nie wyglądałaby genialnie wyeksponowana. na przykład na takiej bordowo cynamonowej ścianie? Myślę, że również połączenie barwy Spice of life z następną propozycją, czyli kolorem Cavern Clay lub zaproponowanym przez Dulux Spiced Honey mogłoby stworzyć we wnętrzu interesująca mieszankę przypraw! Wciąż modne są lamperie, które pozwalają nam używać tak mocnych kolorów w sposób bardziej bezpieczny, bo przecież łatwiej jest pomalować połowę ściany niż całą (wtedy wydaje nam się, że kolor nie oddziałuje tak silnie na wnętrze niż w przypadku całkowitego pomalowania ściany).

Spice of life należy do palety barw związanych z naturą i świetnie pasuje do wnętrz w stylu boho i rustykalnym. Kojarzy się trochę z kolorami dawnego Dzikiego Zachodu i pociąga tajemniczością Czerwonej Planety, czyli Marsa.

Z czym łączyć kolor Spice of life? Tak jak wspomniałam wcześniej kolor ten świetnie odnajdzie się w towarzystwie: rdzawego pomarańczowego, złotego, musztardowego, ciemnego brązowego lub granatowego.

Cavern Clay

Ostatni kolor, czyli Cavern Clay zaproponowany przez Sherwin-Williams to ciekawe połączenie kolorów brązowego i pomarańczowego. To dość ciekawa barwa, bo nieoczywista, a takie oczywiście lubię najbardziej. Barwa ta idealnie wpisuje się w światowe trendy wprowadzania do wnętrz kolorów ziemi. Bardzo podoba mi się zastosowanie tej barwy jako koloru boazerii do niebieskich i szarych mebli.

Sherwin-Williams wierzy, że 2019 rok będzie renesansem lat 70! Stąd ukłon w stronę amerykańskiej klasyki i powrót do koloru terakoty.

Z czym łączyć kolor Cavern Clay?

Zgodnie z tym co mogliśmy zaobserwować na powyższych inspiracjach kolor Cavern Clay wyjątkowo dobrze komponuje się z błękitem, niebieskim, granatem, wszelkimi rodzajami brązu i beżu oraz ciemniejszym bordo. Pięknie komponuje się ze wszystkimi rodzajami skóry oraz odcieniami drewna.

A teraz pytanie do Was. Który kolor podoba Wam się najbardziej? Bardzo jestem ciekawa wyników tej sondy, więc śmiało głosujcie!

[socialpoll id=”2530541″]

Już niedługo zapreuntuję Wam wypowiedzi kilkudziesięciu znanych blogerów i influencerów, którzy podawali swoje typy kolorów, które tutaj w Polsce mają szansę zaistnieć. Przez chwilę zostawmy świat i skupmy się na naszym polskim podwórku.

Related Posts