Ulotne chwile

Ulotne chwile
Jadąc w zeszłym miesiącu nad morze na spotkanie blogerów SeeBloggers —>tutaj, uświadomiłam sobie, że ostatni raz polskie morze widziałam 11 lat temu. Stęskniłam się za nim. Mimo, że pogoda daleka była od upałów jakie nastąpiły kilka tygodni później, to i tak bardzo się cieszę, że zostałam tam jeszcze na chwilę dłużej przedłużając weekend. 


Mój synek widział morze pierwszy raz. Ledwo zaczął stawiać swoje pierwsze kroczki a już zawędrował nad polskie morze. Wielka piaskownica zrobiła ogromne wrażenie na dwójce moich maluchów.

Dzięki temu, że nad morzem było wietrznie, nie było tylu plażowiczów. Było spokojnie i klimatycznie. Trochę jak na kartkach książki —-> Wszystkie Smaki Życia. 

Żałuję trochę, że nie odwiedziłam żadnych z tych magicznych miejsc opisywanych na kartach tej książki.  
Kamienie zamiast muszelek? Ja oczywiście w głowie już uskładałam plan na jakieś małe DIY. Szukałam dużych, płaskich kamieni a znalazłam malutkie.

Udostępnij