DIY: Jesienne tkaniny

Dawno nic nie szyłam. Ostatnie tekstylia spotkały się z maszyną na początku tego roku, kiedy szyłam dekoracje do kuchni (klik). Jak zawsze na początku nowej pory roku staramy się ubrać dom w jej barwy. Jesień jest o tyle trudna, że ma barwy specyficzne. Nie każdy lubi żółcie,  pomarańcze, brązy. Ja osobiście nie przepadam. Lubię za to czerwienie i jarzębinę. 
W tym roku postanowiłam zrobić kilka jesiennych dekoracji. Pierwszą z nich mogliście zobaczyć ostatnio - to ramki z liśćmi DIY. A dziś uszyłam dwie poszewki na poduszki w kolorach jesieni. 


Bardzo subtelne z delikatnym wzorem jarzębiny i z pięknym akwarelowo-pastelowym wzorem. Materiał zamówiłam na cottonbee już ponad pół roku temu. Miałam zrobić z nich poduszki na balkon, ale jakoś mi tak nie pasowały. I wreszcie w zeszłym tygodniu przeszukując szuflady znowu się na niego natknęłam. 



"Idealne" - pomyślałam i zmobilizowałam się do uszycia swoich pierwszych poszewek z suwakiem. Wyszło w miarę prosto, choć w kilku miejscach musiałam pruć (ot, cudów nie ma, jak się po maszynę sięga raz na pół roku to i człowiek z wprawy wychodzi). Jestem z nich bardzo zadowolona.



Będą pięknie służyć mi do wypoczynku i cieszyć oko w jesienne wieczory. A co najważniejsze: nie są to dekoracje z sieciówki. Tkaninę zamówiłam na stronie Cottonbee, gdzie każdy może nie tylko wybrać oryginalny wzór, ale także go zaprojektować! To daje ogromną wolność. 



poduszki: handmade/materiał cottonbee.pl

A Wy jakie macie pomysły na jesień w salonie? Koniecznie wrzućcie link w komentarzu lub opiszcie Wasze dzieła :) Zainspirujmy się wzajemnie!

Niepublikowane materiały, pliki do pobrania, nowości. Bez spamu!

* indicates required






Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

9 komentarzy:

  1. Ja ostatnio przyniosłam dębową gałązkę z wiązką liści :) leżała sobie bezpańsko pomiędzy żołędziami, które też zbierałam... (do czapeczek podkleję zrolowany filc - będę miała swoje własne włochate żołędzie ;)) Włożyłam do maleńkiego wazonika i jest :)
    A rok temu zbierałam liście, żeby zrobić z nich łapy dinozaura - http://marta-nefertari.blogspot.com/2015/10/diy-piankowy-dinozaur.html - taki pomysł na jesienną (acz nietypową ;)) dekorację w pokoju dziecka.

    A poszewki wyszły Ci super :*
    Czasem tak właśnie jest, że jakaś rzecz (np. materiał) musi poczekać na swoje pięć minut :)
    A cottonbee czy kuka uwielbiam za możliwość zaprojektowania własnej tkaniny :D To jest mega!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam brązy: w porze jesiennej mam je na poduszkach i dekoracjach (kasztany, jarzębina, szyszki) jest to też dla mnie pora kiedy wracam do świec - uwielbiam robić dekorację florystyczne do świeczników

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny wpis i świetna tkanina :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocze poszewki, bardzo ładne tkaniny:) Ja kolory jesieni podziwiam, raczej za oknem. Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tkaniny to jedno z bardziej kolorowych i niedrogich źródeł metamorfoz. A odcieni i wzorów tysiące :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne tkaniny. Zdecydowanie ładniejsze niż obecna pogoda za oknem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten drobny wzorek- dla mnie bajka😊 Ja od kilku lat namiętnie stempluje poszewki liśmi😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Materialy sliczne, tylko dolozylabym wiecej wypelnienia albo wieksze poduszki do srodka, wtedy bedzie jeszcze ladniej, bo pelniej. A tak na marginesie, ta maszyna mnie rozczulila. Przypomniala mi stary Lucznik mojej mamy, ktory byl eksploatowany ponad 30 lat. W koncu kupilam mamie nowa maszyne, bo biedak zaczal ledwo zipac, po latach wytezonej pracy. Niech Twoja Ci sluzy w czarowaniu kolejnych upiekszaczy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣