STARY DOM – ZAJRZYJMY DO ŚRODKA

STARY DOM - ZAJRZYJMY DO ŚRODKA

W zeszłym tygodniu pokazałam Wam nasz stary dom. W życiu nie spodziewałam się tak pozytywnych reakcji. Z całego serca dziękuję, za każde dobre słowo. To niesamowite, że bryła domu spotkała się z tak pozytywną reakcją. A jak jest w środku? Mówiąc najprościej: raz lepiej raz gorzej. Dlatego dzisiejszym tematem będą wnętrza w starym domu.

Odpowiadając na Wasze obawy, nie mam zamiaru burzyć ścian, ani zbijać tynków (oprócz ogrodu zimowego, który niestety bardzo ucierpiał przez urwaną rynnę i wodę, która go zalewała). Oczywiście, roboty jest co niemiara: szlifowanie, malowanie, cyklinowanie, olejowanie czy kafelkowanie – to na dobry początek.

Jak chciałam, aby wyglądał nasz dom w środku?

Jak najstarzej. Niestety. Nasz dom był stale zamieszkiwany, a co za tym idzie, modernizowany. Kolejni mieszkańcy a z tego co wiem, to jesteśmy czwartą rodziną, która go zamieszkuje, odświeżali jego wnętrza. To zupełnie normalne. Albo kupujemy totalną ruinę, albo dom, który właściciele przez lata unowocześniali. Jak może pamiętacie, zależało mi, aby środek domu choć trochę nawiązywał do przeszłości. Podczas swoich poszukiwań, nieraz widziałam „puste wydmuszki”, czyli domy, które nie miały w sobie nic z charakteru z dawnych lat. Omijałam je szerokim łukiem. Chciałam, aby w naszym domu zachowało się jak najwięcej tradycyjnych elementów.

Udało się połowicznie i jak to zwykle bywa, musieliśmy pójść na kompromis. Kilka elementów, będziemy musieli odbudować, ale o tym opowiem Wam niebawem. Jedno jest pewne, czuć w nim atmosferę starego domu i ma jedną ogromną zaletę, która ostatecznie przekonała nas do zakupu:

Układ funkcjonalny

Nasz dom ma powierzchnię około 120 metrów kwadratowych. Widziałam wiele domów o podobnej powierzchni, które absolutnie się dla nas nie nadawały. Przyczyną była:

NIEWYKORZYSTANA POWIERZCHNIA

Przykładem niewykorzystanej powierzchni, czy raczej źle rozplanowanego układu pomieszczeń, był stary dom w Grodzisku. Miał 120 metrów, ale niestety jego potencjał był zupełnie niewykorzystany. Dwa pokoje zamiast trzech, jedna wspólna łazienka, mała kuchnia przechodnia, to tylko część jego grzechów:

O tym, jak ważny jest układ funkcjonalny, mogłam się przekonać od wczesnego dzieciństwa. Moje mieszkanie, w którym mieszkam od urodzenia, ma 60 metrów kwadratowych. Ma jednak nietypowy i niezbyty szczęśliwy układ pomieszczeń, bo jest to mieszkanie przechodnie. A co za tym idzie, wszystkie jego pokoje usytuowane są wzdłuż jednego ciągu komunikacyjnego. W salonie drzwi usytuowane są na przeciwko drzwi. Teraz, kiedy mieszkamy w nim sami, nie jest tak źle, ale pomyślcie co było po wojnie, kiedy mieszkały w nim 3 zupełnie obce rodziny i każdego dnia musiały przechodzić przez swoje pokoje.

Wiem, że nawet 60 metrów dobrze wykorzystane może być świetne dla 3-osobowej rodziny. Zamiast dużego przedpokoju: wąskiego i nieustawnego, mogłabym mieć 2 pokoje, plus salon, plus kuchnię wychodząca na salon. Ot, takie uroki mieszkania w starej kamienicy.

Duży dom vs. mały dom

Czasem, wydaje nam się, że kiedy przez wiele lat ciśniemy się w małym mieszkaniu, to musimy wybudować sobie dom przynajmniej 3 razy większy. Budujemy ogromny 200 metrowy dom, żeby pozbyć się ciasnoty, której doświadczaliśmy w mieszkaniu. Już na etapie budowy pojawiają się wątpliwości. Czy potrzebujemy tak dużego domu? Kto to wszystko ogrzeje? Po pierwszej zimie, o ile nie pomyśleliśmy o tym wcześniej i nie zainwestowaliśmy w dobre materiały energooszczędne i technologię zmniejszającą ucieczkę ciepła, to koszty jakie musimy ponieść za ogrzanie naszego „pałacu” wciskają nas w ziemię. To naprawdę nagminne, że w Polsce jest pełno drogich w utrzymaniu ogromnych domów. Słaba izolacja termiczna domów przekłada się na znaczne koszty w ich utrzymaniu. Moi rodzice popełnili ten błąd. Wiem jakie ponoszą koszty utrzymania i wiem jak wiele z powierzchni w ich domu jest typowo przechodnich, nie pełniących żadnej funkcji. Chcieli mieć przestrzeń i mają.  Aranżując ich prawie 40-metrowy salon musiałam stworzyć aż trzy strefy, żeby było bardziej przytulnie —> Szybka metamorfoza salonu moich rodziców.

O starych domach mówi się, że są to pułapki, jeśli chodzi o ogrzewanie. Trudno je ogrzać a ciepło ucieka na każdym kroku. Nie dość, że mamy stare mury, często wilgotne oraz borykamy się z ciągłymi remontami, to jeszcze koszty ich utrzymania są ogromne. Tak się mówi. Jak jest naprawdę, będę się mogła przekonać już wkrótce, na własnej skórze. Póki co, czeka mnie remont.

I to powoli robi się temat drażliwy. Chciałam zacząć remont w sierpniu. Nie udało się. Wrzesień leci a ja ciągle nie mogę zrobić podstawowych rzeczy. Moja ekipa cały czas jest na poprzedniej budowie i niestety musimy na nią jeszcze trochę poczekać.

A co jest do zrobienia?

Całkiem sporo. Całe szczęście dom jest na tyle funkcjonalnie zaaranżowany, że obejdzie się bez burzenia ścian. Za to tynków, gładzi, cyklinowania podłóg, malowania, czy szlifowania – jest do zrobienia na potęgę!

 

Schody, to jeden z atutów w tym domu. Poręcz pamięta jeszcze lata 30 XX wieku.

Drzwi pomiędzy salonem a jadalnią – moje marzenie.

wnętrza w starym domu

W domu jest dużo drewna – boazeria to spadek po PRL.

Uwielbiam główną sypialnię. Jest taka jasna i dzięki wbudowanej szafie z lustrami, przestronna.

Łazienki czeka generalny remont. Wymieniamy glazurę i całe wyposażenie.

Kuchnia również potrzebuje odmiany.

Nieszczęsna altana, zalewana przez taras, czyli najbardziej zniszczone pomieszczenie w domu:

Taras też wymaga poprawek.

Sporo jest do zrobienia. Nie będę się jednak spieszyć. Wolę poczekać na ludzi, którzy wykonają swoją pracę dokładnie i nie zniszczą tego, co jest. Osiem lat temu, robiąc generalny remont w mieszkaniu, sporo się nauczyłam. Nie popełnię tych samych błędów, co wtedy.

To tyle na dziś. Jak widzicie, dom wymaga remontu, odświeżenia i dodania kilku elementów, które są dla mnie niezbędne. Co to za elementy oraz jakie rzeczy powinien mieć ten dom a nie ma, opiszę Wam za tydzień.

Zapraszam Was na pozostałe części cyklu Never ending Story:

JAKIE DOMY WIDZIAŁAM

NEVER ENDING STORY: STARY DOM W MILANÓWKU

NEVER ENDING STORY: MAGICZNE STARE OGRODY

NEVER ENDING STORY: CENY DZIŁEK W OKOLICACH WARSZAWY

NEVER ENDING STORY: CHCĘ KUPIĆ STARY DOM, ALE JAKI?

NEVER ENDING STORY: O WILLI SZEMBEKÓW I ZŁAMANYM SERCU

NEVER ENDING STORY: POSZUKIWANIA STAREGO DOMU.

NEVER ENDING STORY: JAK KUPIĆ STARY DOM? | MR. VINTAGE |

Wszystkich zainteresowanych tematyką starych domów zapraszam do grupy: W STARYM DOMU!

Podobał Ci się post? Jeśli tak, to będzie mi bardzo miło jak go UDOSTĘPNISZ. Niech się niesie

 

Udostępnij

  • Tak patrzę na Wasz dom i wiem, że sporo jest w nim do zrobienia, że pewnie już się gniewaliście wiele razy, denerwowali, bo znasz go już, dostrzegasz minusy jako właściciel, który go ma i obejrzał z każdej strony, ale ja jestem na etapie tego optymistycznego oglądacza-turysty – który nie widzi wad za bardzo (jakieś tam dostrzega, ale nie rzutują one na całość), za to zachwyca się potencjałem…

    I bardzo, ale to bardzo mi się podoba…
    Ja wiem, że pewnie to wszystko potrwa, nerwów zapewne będzie Was kosztować, ale będzie PIĘKNIE. Jestem o tym przekonana! :*

    • conchita

      Wiesz, nie denerwuję się. Martwię się tylko, że przez to, że nie mam ekipy dom może mi niszczeć. Tego bym nie chciała. Wiesz taki dom nieogrzewany całą zimę …och aż strach się bać. Dlatego co by się nie działo będziemy grzać a ja nawet zastanawiam się czy tam nie zamieszkać sama. Przynajmniej w tygodniu, ale dzieciaki by tęskniły. Jest to jednak jakiś pomysł.

  • Marta

    Super! Będzie pięknie! W naszym przypadku to właśnie ogrzewanie domu spędza mi sen z powiek :/ Nasz stary dom jest ogromny – choć muszę przyznać, że jego część zostanie przeznaczona na cele zawodowe. Układ wydaje mi się dobrze przemyślany – musieliśmy „jedynie” przenieść łazienkę w inne miejsce. Pocieszam się, że nie miałam wpływu na jego wielkość. Leciwe sąsiadki opowiadają nam, że po I wojnie światowej pozwolenie na budowę dostawali tylko Ci inwestorzy, którzy planowali budowę dużego domu – ażeby móc przyjąć pod swój dach tych, których domostwa w czasie wojny ucierpiały. Intencja była jak najbardziej słuszna – nam tylko przyjdzie użerać się z z jej kosztownymi następstwami 🙂

    • conchita

      Jak ogromny? Taki 500 metrowy? To jest pałac ogromny 🙂 O to ciekawa historia z tymi pozwoleniami na budowę. Ja często spotykałam wręcz za małe domki typu 70-90 metrowe. Sporo ich zostało. Takie pałace albo są ruiną albo kosztują miliony monet 🙂

  • Izabela K.

    Dom jest piękny i już nie mogę się doczekać, aż odmienisz jego wnętrze. Jest w dobrych rękach, to wiem na pewno 🙂

    • conchita

      Dziękuję bardzo 🙂 To przemiły komplement 🙂

  • Aneta Węgrzynowska

    Ależ pięknie! Widok z jadalni na salon super. Ale najbardziej podoba mi się taras i widok z niego na drzewa!! pozdrawiam i zazdroszczę. Czekam na relacje z udomowiania. Aneta

    • conchita

      No właśnie zastanawiam się nad tymi drzwiami. Chciałabym je jednak przemalować, ale biję się z myślami czy na biało, czy na czarno czy na jakiś inny kolor a może pobielić tylko naturalne drewno? Jakaś podpowiedź?

      • Aneta Węgrzynowska

        Myślę że w bielach byłoby im ślicznie, lekko i przejrzyście. Czarny może być… za czarny i zrobić „plamę”. Zależy oczywiście jaki styl po dwóch stronach tych drzwi będzie. Choć mam wrażenie że w przypadku wystroju biało-czarno-szarego takie czarne drzwi też byłyby super. pozdrawiam serdecznie

  • Izabela Perez Harriette

    Alez potencjał..Kasia.. normalnie zazdro 😀

  • justycha.p

    Ale pięknie wokół domu, sama natura. Podziwiam za odwagę i będę śledzić postępy prac.

    • conchita

      Dzięki 🙂 Też zakochałam się w ogrodzie 🙂

  • Kasiu już nie mogę się doczekać tych wszystkich zmian jakie wprowadzicie, na pewno będzie cudnie!:)

  • Alicja Kalis

    Jestem przekonana,że zrobisz z niego śliczny dom. Budynek jest stary, ale przez to już ma „duszę” , odrobina Twojego wyczucia i będzie super gniazdko dla całej rodziny 🙂 Mogę Ci polecić firmę z okolic Warszawy do remontu.

  • Dom przecudnie się prezentuje. Układ pomieszczeń faktycznie marzenie. Jestem ciekawa co ostatecznie zrobicie z altaną, bo można by tam urządzić fajne miejsce. Czekam na więcej 😉 szkoda że długo to potrwa, ale trzymam za Was kciuki!

  • Ten układ funkcjonalny! <3 Osobna kuchnia, z drzwiami do jadalni, a z jadalni drzwi na salon, z którego jest wyjście na werandę,a z niej do ogrodu… Koło salonu toaleta. Jakie to logiczne i jak pobudza wyobraźnię do super imprez 😉 Bardzo mi się podoba 🙂

    Tarasy to ponoć najbardziej newralgiczne punkty każdego domu, na studiach kazali nam na nie zwracać szczególną uwagę, bo ponoć zawodowi projektanci mają z nimi problem. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale podczas remontu swojego tarasu, sama "projektowałam" wszystkie warstwy itp. Z kolei przy izolacji garażów, nad którymi mam ogród zaufałam w 100% firmie sąsiada zajmującej się hydroizolacjami. I zarówno pomieszczenie pod tarasem, jak i garaże mają się póki co dobrze 😉 Ale na wszelki wypadek i Ciebie, Kasiu, uczulam.

    Jeśli chodzi o drzwi między salonem, a jadalnią, to chyba każda opcja malowana będzie dobra – zarówno biel, jak i czerń, ale rozważ też inne kolory. Mnie się bardzo podobają różne przygaszone, mocno sczerniałe zielenie czy granaty, ale ładne mogą być też brudne róże itp. Akurat dzisiaj oglądałam świetny, "malowany" przedpokój – sprawdź koniecznie: http://priceless-magazines.com/interiors/curtain-up/?source=Wealden-Times 🙂

  • Dom jest piękny i ma ogromny potencjał. Nie mogę się doczekać, aż zaczniecie prace! Schody są boskie! I nawet ta altana, chociaż rzeczywiście w obecnym stanie nie wygląda najlepiej, ma w sobie magię <3 Powodzenia w remoncie, obyście trafili na samym sprawdzonych fachowców!

  • Piękny dom i układ jest bardzo funkcjonalny a to tak naprawdę najważniejsze. Dużo pracy przed Wami ale wart jest tego. Dzięki Wam rozkwitnie na nowo, powodzenia i samych dobrych decyzji 🙂
    My kupiliśmy mieszkanie 60m2 niby niewielkie jak na 4osobowa rodzinę ale dzieci mają swoje pokoje (ok8m2) a my mamy sypialnie, osobną kuchnie i łazienkę z WC (będziemy je łączyć) oraz salon. Dla nas wystarczająco i bez kredytów. Dzięki funkcjonalnemu układowi mamy wiele przestrzeni na niewielkiej powierzchni.
    Zwolennikami wielkich domów nie jesteśmy,bo nie daleko szukać przykładów jak taki dom wyniszcza człowieka. Dziadek postawił dom dla córek (choć wszyscy inni twierdzą by się pokazać w tamtych czasach), ale sami też w nim mieszkają i dwie córki które się nie trawia ( mama wszystko robi a ciotka „ma dom”) Trzy „głowy rodziny” to masakra, więc żadne wnuki domu nie chcą w spadku po rodzicach,a ogrzewanie woda wszystko kosztuje do tego ciągle coś jest do zrobienia i problem by się dogadać… A w sąsiedztwie pełno takich i podobnych historii gdzie dwoje dzieci musi że sobą mieszkać bo dom za duży by jedna rodzina utrzymała a sprzedać – nikt nie chce takiego olbrzyma… Tu u nas działki znowu nie najdroższe więc po przeliczeniu można kupić działkę i wybudować własny domek za kupno takiego 200m2 domu z rynku wtórnego…

  • Małgorzata Golonka

    To dom z pięknym wnętrzem, trochę parcy i będzie to Twój wymarzony dom. Kuchnia nie wiem jak z bliska, ale na zdjęciu nie wydaje się zniszczona. Można pomalować i póki co by było 😉

  • Lil

    Piekny dom wybraliscie, swietny uklad i bardzo podoba mi sie kuchnia. Z niecierpliwoscia czekam na efekty zmian