Trudny wybór: karnisze

Dzięki wygranej w konkursie Ikei w moim domu pojawił się nowy materac. Tym szczęśliwcem SULTAN FÅVANG. Oczywiście dodatkowo w Ikei wpadły mi w oko dwie białe osłonki na doniczki, które również zabrałam ze sobą do domu. Pomijając fakt że sobotnie zakupy nie należą do przyjemności, bo człowiek musi snuć się za pielgrzymką zwiedzających, to wróciłam z nich bardzo zadowolona.
Ikea Tematem postu są jednak karnisze i to one ostatnio spędzają mi sen z powiek. Nasza sypialnia nabiera kształtów: jest łóżko, komoda, kredens … lada chwila będzie szafa a okna jak były “łyse” (bez firanek, zasłon) tak są nadal.
Pozwolę sobie na malutką dygresje dotyczącą listew przypodłogowych. Zaczytana w poście zamieszczonym przez byziak postanowiłam dopisać słówko. Niedawno w naszym domu pojawiły się listwy przypodłogowe. Musze przyznać że wyjątkowo mozolnie wybierane. Tak się wydaje, że to niewielki wydatek, ponieważ sama jedna listwa jest w okolicach min 10 zł (oczywiście za metr) ale wybierając listwy do całego mieszkania trzeba się liczyć z wydatkiem idącym już w setkach złotych. My również marzyliśmy o wysokich białych listwach niestety rzeczywistość szybko zweryfikowała nasze marzenia. Po starych listwach przy ścianach zostały takie szpary że potrzebowaliśmy listew szerokich. A byliśmy już blisko zakupu podpatrzonych u Sylwii listew, tyle że jej mądra rada, oraz ich szerokość spowodowała, że z nich zrezygnowaliśmy. Tak więc po przejściach w naszym domu zamontowaliśmy tradycyjne listwy dębowe.
Wracając do karniszy, to moi mężczyźni uważają że to nieważny element wyposażenia wnętrza: “ na to i tak nikt nie zwraca uwagi”. Zapytali mnie czy pamiętam jakie karnisze są u babci. Odpowiedziałam, że nie. A oni: no właśnie! Weź zawieś sobie kawałek metalowej rury i tak będzie dobrze. Ale takie wypowiedzi pojawiają się zawsze kiedy mój mąż z moim tatą dywagują na temat urządzania naszego mieszkania.
 kinkiety
 
Postanowiłam wyszperać w Internecie zdjęcia różnych wnętrz i zwrócić w nich uwagę na karnisze.
Czy rzeczywiście nie mają żadnego wpływu na nasze wnętrze?
Najpierw kilka zdjęć i propozycji karniszy zaproponowanych przez Lucyina’e Moodie:
 
image
luc-22 lucyinda moodie 2
źródło: www.lucyina.com
karnisze livingroom1-de
Living-Area-Seating-Sutherland-HTOURSS0507-de
livingroom17-de
A oto fajna propozycja nie tylko dla dzieci:
karnisz kid Na jednej ze stron znalazłam propozycję jednej z producentek karniszy. Tak sobie pomyślałam że właściwie można by coś takiego zrobić korzystając z gotowych elementów z supermarketu i końcówek wykorzystywanych do wszelkich bram i ogrodzeń.
Nie zdecyduję się na to jednak bo mam już upatrzone niedrogie karnisze.
 
0
1
2
źródło: Paul Ryan-Goff
A oto propozycja Buckingham zaproponowana przez istniejącą od 1907 roku firmę KIRSCH COMPANY.
image
c.d.n…

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

7 komentarzy:

  1. teraz już wiem skąd ta uwaga o widelcu ;-) Fajny wpis, rozszerza wiedzę o zwykłych-niezwykłych sztućcach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż za lektura.Niesamowity wpis. Dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak przyznaję się. Bezmyślnie, bez opamiętania kupuję stare sztućce. Od jakiegoś czasu herbata inaczej smakuje jak nie wymieszam jej moja ulubiona łyżeczką z monogramem. Niestety popełniam ciągle ten sam błąd, jak zobaczę fajne sztućce nie myślę o tym że są nie do kompletu. I tak zagościły u mnie: Fragety, Norbliny,Hennebergi,Plewkiewicze i inni..

    OdpowiedzUsuń
  4. Wnerwiona przez różnorodność karniszy postanowiłam zając się nimi na samiusieńkim końcu. Jednak sytuacje wyjazdowe i wglądy z ulicy wymusiły na mnie zawieszenie zasłon w sypialni na najzwyklejszej żyłce metalowej z IKEA i dodaniu rolety z ratanowych patyczków którą rzecz jasna potraktowałam na biało.
    Jako że nadal mam grubszą robotę na głowie listwy i karnisze to dla mnie rzecz odległa i chyba już nie w planach na rok 2009 ;).
    Ale fotka z okiennicami przypomniała mi o mojej absolutnej fascynacji nimi, czas pokaże pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w wyborach
    ps
    co z podłogą?

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny post - ja jeszcze o karniszach nie myślałam - tak na poważnie oczywiście :) Na razie - byle by tylko się zasłonić wiszą jakieś najprostsze rozwiązania podobnie jak u 13stki.
    Niecierpliwie więc już czekam na ciąg dalszy karniszowego przeglądu :)

    ps. znaczy się, że Twój voucher już zrealizowany?

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, tak. Voucher już zrealizowany. Materac sprawdza się super. Co do kupowania czegoś na chwilę to z doświadczenia wiem że potem nie starczyłoby mi motywacji żeby to zmienić. Dlatego też uparłam się żeby wybrać coś na stałe. Na razie w ofercie supermarketów i sklepów internetowych nie widziałam niczego oryginalnego. Czas mnie goni i penie skończy się na czymś prostym.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nie wyobrażam sobie mieszkania bez karniszy. Moim zdaniem to obowiązkowy dodatek do każdego okna.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣