JAK OSZCZĘDZIĆ CZAS PRZYGOTOWUJĄC POSIŁKI, CZYLI SPRYTNE ROZWIĄZANIA DO KUCHNI

by Kasia Bobocińska

W kuchni, podczas gotowania warto znaleźć swój rytm. Na pewno też go słyszycie, wsłuchując się w odgłosy kuchni. Dźwięki pokrywki uderzającej o garnek, gdy woda się gotuje, drewnianych łyżek, wsypywanego makaronu, jak w reklamie spaghetti. Prawda jest jednak taka, że w kuchni każdy ma swój rytm. A kucharz, w dobrze zorganizowanej, zaprojektowanej kuchni, przypomina płynnie poruszającego się po parkiecie tancerza. A gdy dobrze się wsłuchamy w dźwięki kuchni, w której coś gotujemy, usłyszymy własną muzykę. W naszej kuchni jest kilka rozwiązań, które ułatwiają nam rytmiczne i płynne przygotowywanie posiłków. Czując rytm i muzykę w kuchni sprawnie lawiruję pomiędzy szafkami i szufladami, zwinnie sięgając po kolejne rzeczy. Nie staję pośrodku chaosu zastanawiając się gdzie położyłam sitko, dzbanek, trzepaczkę! Sprytne rozwiązania do kuchni pozwalają mi na płynne ruchy, bez przestojów, bez tracenia czasu.

Dziś przedstawiam Wam moją kuchnię nie z zewnątrz, ale od środka. Pokażę Wam jej serce, czyli to co kryje się za frontami. Jej serce, działające jak dobrze naoliwiony mechanizm. To właśnie te rzeczy, których nie widać, mają największe znaczenie, jeśli chodzi o jej funkcjonalność.

Wiele osób, kiedy widziało realizacje mojej kuchni zadawało mi pytania dlaczego wybrałam produkty rejs. eu a nie IKEA skoro zdecydowałam się na fronty tej marki. Teraz z perspektywy półtora roku, odkąd korzystamy z naszej kuchni mogę Wam powiedzieć, że nie żałuję że zadaliśmy sobie dodatkowy trud, montując akcesoria meblowe rejs (szafki IKEA mają otwory dopasowane do zawiasów dostępnych w sklepie tej marki).

Poczuj rytm kuchni

Lubię podczas gotowania wsłuchać się w jej tony, ale nie odmawiam sobie również przyjemności słuchania ulubionych piosenek. Pewnie macie tak samo! Gdy w radiu leci „I Want To Be Free” Queen taniec ze ścierką lub śpiewanie do drewnianej łyżki są obowiązkowe! Gotowanie to relaks, a nie codzienność i im więcej miłości, czułości i serca wkładamy w przygotowywanie posiłków, tym lepsze się one stają. Oczywiście nie zawsze jest czas na przygotowywanie wymyślnych dań, szczególnie w środku tygodnia, gdy każde z trójki dzieci coś chce „na teraz” i czasem muszę sięgać po tak zwane „posiłki na szybko”. Lubię jednak gotować, lubię testować nowe smaki (z wiekiem jestem jeszcze bardziej otwarta na to, co nowe). Lubię, jak w kuchni jest porządek i lubię jak wszystko, jest na swoim miejscu. Obsesyjnie wycieram blat, nawet kilka razy dziennie i z perspektywy czasu muszę przyznać, że kuchnia jest takim miejscem, gdzie musi panować ład i porządek. To mój absolutny konik. Nigdy nie zaczynam gotowania w kuchni, w której jest bałagan Drażni mnie on ogromnie. Zawsze zmywam na bieżąco brudne naczynia. Czasem przerwę gotowanie, aby umyć podłogę mopem, bo nie mogę znieść, gdy jest brudna.

Jeśli chcesz oszczędzić czas podczas przygotowania posiłków, poczuj rytm kuchni. Stwórz go samodzielnie. Sam/a dobrze wiesz, czy lubisz mieć sztućce po lewej, czy po prawej stronie kuchenki a może łatwiej Ci jest sięgać po nie w zupełnie inne miejsce. Gotując w kuchni przez lata mamy już pewne nawyki, mamy swój własny rytm, opanowane ruchy, przemieszczenia pomiędzy szafkami. Dlaczego, gdy mamy gotować w innej kuchni, nagle coś nam nie wychodzi, trwa dłużej, czujemy się zirytowani? Właśnie dlatego, że brakuje nam naszych i tylko naszych rozwiązań, ruchów, innowacji.

W nowej kuchni zawsze musimy nauczyć się wszystkiego od nowa. Nauczyć się co gdzie jest, organizacji i przechowywania. Nie wszystko możemy trzymać na wierzchu, po niektóre rzeczy będziemy musieli się wspiąć na stołek, ale zazwyczaj wiemy, gdzie co jest. Ja wiem, natomiast mój mąż niekoniecznie.

Przez lata nauczyłam się, że w kuchni idealnie sprawdzają się szuflady. Szuflady podobnie jak samochody, mogą być klasy RollsRoyce lub Cinquecento i tak jak w przypadku samochodów różni je nie tylko jakość, prestiż, jak i cena. W mojej kuchni nie poszłam na skróty i nie zdecydowałam się na szuflady z IKEA tylko zaprojektowałam z rejs. eu.

SZAFKI KUCHENNE, KTÓRE NIE TRZASKAJĄ

Dawno temu odkryłam się, że w kuchni nie ma nic lepszego jak szuflada. Najpierw musiałam zaprojektować swoją pierwszą kuchnię, w której w dwóch miejscach ze względu na finanse nie zdecydowałam się na szuflady i bardzo tego żałowałam, aby odkryć tę prawdę starą jak świat (a przynajmniej tak starą jak szuflady we wnętrzach). Oprócz szafek narożnych i jednego małego cargo mamy je wszędzie.

Czy trzaskające szuflady i szafki mają wpływ na szybkość przygotowywania posiłków? Zapewne nie, ale potrafią wybić nas z rytmu i tego naszego płynnego ruchu. Szuflady są dla mnie ułatwieniem we wszystkim. Oczywiście do czasu dopóki nie zgarniamy do nich całego bałaganu z blatu, jednym posuwistym ruchem. Wtedy ich funkcjonalność może nas nieco rozczarować, bo podobnie jak w zagraconej szafce, tak i w zagraconej szufladzie niewiele da się odnaleźć w szybkim czasie.

Zarówno szafki, jak i szuflady mamy z cichym domykiem (czy raczej z miękkim dociągiem), ale jest to niejako już standard w projektowaniu kuchni.

FUNKCJONALNE SZUFLADY

U mnie zasada jest prosta: „wszystko, co chcesz mieć pod ręką, schowaj do szuflady, a to, co rzadko używane schowaj wysoko„. W naszym domu zamontowaliśmy szuflady: Comfort box – miękki dociąg tam, gdzie sprawdziły się płytkie rozwiązania i Comfort Box z dodatkowym relingiem tam gdzie ich wysokość wynosiła 40cm. Na dno i tylną ściankę założyliśmy płytę meblową 16mm, dzięki czemu ich ładowność wzrosła do około 30 kg. Nie muszę Was chyba przekonywać, że szuflady to rozwiązanie idealne w każdej kuchni. 

Szuflady montowaliśmy sami, kupując w rejs.eu osprzęt metalowy i zamawiając w supermarkecie budowlanym płytę meblowa przyciętą na wymiar. Wszystko to przymocowaliśmy do frontów IKEA.  dzięki czemu mam tak solidne szuflady jak nigdy w życiu. Mogę śmiało powiedzieć, że jeżdżę ekskluzywnym samochodem 🙂

SPRYTNE ROZWIĄZANIA DO KUCHNI

Sprytne rozwiązania do kuchni to takie, które w znaczący sposób ograniczą czas jakie poświęcamy na przygotowywania posiłków. A co w dzisiejszych czasach ogranicza nas czas? Dobra organizacja, również w kuchni. Podczas gotowania możemy się zorganizować, gdy wszystko mamy pod ręką oraz, gdy dokładnie zaplanujemy co i kiedy chcemy zrobić. Dobrym rozwiązaniem jest planowanie posiłków z wyprzedzeniem w taki sposób, aby marnować jak najmniej produktów. Marzę o tym, aby zacząć planować jadłospis z wyprzedzeniem, gotować też na więcej posiłków niż jeden i robić świadome zakupy na konkretne posiłki. W sklepie często ulegam zachciankom w stylu „To bym zjadła, tamto bym zjadła”, przez co zakupy są bardzo spontaniczne i z listy 20 produktów w koszyku ląduje 40. Natomiast wiem, nad czym chcę popracować, aby posiłki w naszym domu były bardziej przemyślane i działały wg pewnego systemu.

Jeśli chcecie zobaczyć jak prezentowała się moja kuchnia przed metamorfozą to zapraszam Was na post Kuchnia before and after. Moje sprytne rozwiązania do kuchni to przede wszystkim ułatwienie w przechowywaniu. Super sprawdzają mi się głębokie szuflady, w których przechowuję garnki, pokrywki, miski czyli tak zwane duże gabaryty. Talerze przechowuję póki co w szafkach górnych a nie w szufladach, choć widziałam, że również takie rozwiązanie super się sprawdzają.

SPRYTNE ROZWIĄZANIA W KUCHNI – ŁATWY DOSTĘP DO KOSZA

Dobrze zaprojektowana kuchnia, to taka w której każda rzecz ma swoje miejsce i nie musi stać na blacie. W mojej pierwszej zaprojektowanej kuchni popełniłam mnóstwo błędów, których nie chciałam powielać w następnych projektach. Jednym z punktów must have na mojej liście był kosz na śmiecie a raczej kosze na śmieci z segregacją, umiejscowione w szafce pod blatem. W pierwszej kuchni kosz na śmieci również był w szafce pod blatem, ale przez to że była to szafka narożna, wyrzucanie śmieci nie było tak intuicyjne. Czasem trzeba było wystawić jeden kosz, żeby dostać się do drugiego i to zabierało czas oraz burzyło harmonię pracy. Pamiętajcie, że cenię, płynne ruchy, ergonomię, brak przestojów, jak w tańcu. Kosz stanowił pewien zgrzyt w tym naszym kuchennym balecie.

W nowej kuchni postawiliśmy na kosze ukryte w szufladzie Szuflada Comfort Box. Początkowo zamówiliśmy aż cztery kosze na śmieci, ale ostatecznie wymieniliśmy je na dwa, gdyż bateria niestety przeszkadzała w montażu wybranego wcześniej systemu. 

Kosze umiejscowione są w idealnym miejscu. Jedyne co jeszcze bym zmieniła to sposób otwierania szuflady. Może udałoby się ją otwierać nogą, bez użycia rąk? Znalazłam rozwiązanie idealne, które chciałabym w przyszłości zastosować w kuchni:

SZAFKA NAROŻNA – SPOSOBY NA PRZECHOWYWANIE

Jednym z najlepszych pomysłów zastosowanych w naszej kuchni są  systemy szafek narożnych. Każdy wie, że szafki narożne są zmorą każdej kuchni. Też tak myślałam dopóki w jednej z naszych szafek nie zamontowałam  Corner Comfort Linia Maxima EVO. Ten system to coś absolutnie wspaniałego.  Nie wiedziałam, że w szafce narożnej może się tyle zmieścić. To jedna z tych rzeczy, którą w ciemno proponuję moim klientom. Warta każdych pieniędzy! Moje kuchenne must have!

Zobaczcie jak genialne stało się przechowywanie w miejscu tak trudno dostępnym jak szafka narożna. W szafce narożnej przechowujemy puszki, przeciery, soki oraz rzeczy, po które sięgamy sporadycznie. Natomiast nie musimy po nic sięgać w głąb szafki. Pojemne półki ze sporym udźwigiem wysuwają się w sposób gładki i bardzo płynny. 

Zobaczcie ile się tu mieści. jeśli coś w naszej kuchni zachwyca mnie każdego dnia to jest to właśnie to rozwiązanie! Nie oszczędzamy go i obciążamy niemiłosiernie a mimo to bez problemu sobie radzi z większymi obciążeniami. 

W drugim roku kuchni zamontowaliśmy: półkę obrotową NOVA 3/4 Linia Variant.

Ogromnym plusem rozwiązań zastosowanych w naszych szafkach narożnych jest ich duża pojemność! Nigdy nie przypuszczałam, że tyle się tam zmieści! Aż chce się gotować. Na półkach obrotowych przechowujemy produkty sypkie: mąkę, sól, cukier po które sięgamy bardzo często podczas przygotowywania posiłków. Gdy coś nam się niechcący rozsypie wystarczy przetrzeć dół szafki i gotowe. 

W naszym kuchennym rytmie super sprawdza się też ociekarka jednopoziomowa. Do wysokich szafek potrzebujemy oczywiście stołka, ale ma on stałe miejsce pod blatem i po prostu zawsze jest pod ręką. 

W kuchni lubię przed rozpoczęciem gotowania mieć wszystko na swoim miejscu lubię mieć wszystko pozmywane i pochowane w szafkach, lubię mieć czysty blat i porządek na wyspie kuchennej.  Jak widzicie moje sprytne sposoby na usprawnienie pracy w kuchni to przede wszystkim dobra organizacja, zagospodarowanie każdego miejsca w szafkach, postawienie na pojemne szuflady oraz dobre i skuteczne przechowywanie. 

A Wy jakie macie skuteczne i sprytne sposoby na usprawnienie gotowania w Waszych kuchniach, które szczerze pokochaliście? Może o czymś nie wiem? Co najlepiej sprawdza się u Was?

Related Posts