3 przepisy na zdrowe desery

3 przepisy na zdrowe desery

Jeszcze do niedawna uważałam, że deser nie może być zdrowy. Zdrowy deser nie może być smaczny. Prawdziwy deser musi być kaloryczny, słodki i być prawdziwą zakazaną przyjemnością. Takim naszym grzeszkiem na sumieniu. Jaka byłaby przyjemność z jedzenia deserów, gdyby był zdrowy i pożywny? No żadna. Trzecia ciąża szybko zweryfikowała moje spojrzenie na świat. Wraz z kolejnym porodem ryzyko wystąpienia cukrzycy ciążowej znacząco wzrasta. Całe szczęście w moim przypadku cukrzyca ciążowa szczęśliwie mnie ominęła, jednak od jakiegoś czasu starałam się zmienić nieznacznie moje przyzwyczajenia żywieniowe. Dla dobra dziecka i dla siebie. Pomyślałam wtedy, że poszukam przepisów na zdrowe desery. Przed zachciankami ciążowymi nie ucieknę, ale może zaaplikuję je sobie, choć odrobinę w zdrowszym wydaniu. Oczywiście nie zawsze udaje mi się wytrwać w postanowieniu i przy okazji niedanego Tłustego Czwartku, pierwszy raz od czasów ZPT w podstawówce, upiekłam pączki. Było to jednak specjalne zamówienie dzieciaków, które męczyły mnie o to od tygodnia. A póki jesteśmy jeszcze w pomniejszonym składzie, staram się je rozpieszczać i spełniać ich życzenia.

Wracając, do zdrowych deserów, najlepsze w nich jest to, że można je jeść o każdej porze dnia, a nie tylko jako nagrodę po obiedzie. Mogą być doskonałym początkiem dnia i zastąpić nam śniadanie lub stanowić idealną przekąskę w trakcie ciężkiego dnia. Możemy je zrobić słoiczku, zakręcić i zabrać ze sobą np. na badania do szpitala. Są zdrowe, pożywne i słodkie i to, co daje im ogromną przewagę nad tradycyjnymi deserami, to fakt, że przygotowuje je się bardzo prosto. Każdy z tych deserów to czas przygotowania od 10 do 30 minut. Przy czym ostatni deser wymagał gotowania półproduktu przez 15 minut, stąd wydłużony czas przygotowania deseru.

Większość deserów opiera się na bazie z naturalnego jogurtu, który warto mieć zawsze w lodówce oraz na owocach. W okresie zimowych trudno posiłkować się owocami sezonowymi, ale zawsze wtedy możemy kupić borówki lub mrożone maliny.

Pierwszy deser jaki przygotowałam jest wyjątkowo prosty. Zajął mi dokładnie 10 minut.

Mus bananowo-borówkowy z jogurtem i orzechami

Składniki:

  • pół banana
  • garść borówek
  • jogurt naturalny – 8 łyżek
  • Migdały/orzechy włoskie/orzechy nerkowca – zmiksowane na proszek

Do blendera wrzucam pół banana i garść borówek. Miksuje je na jednolitą masę. Następnie w oddzielnym naczyniu, czystym blenderem miksuję: migdały,orzechy włoskie,orzechy nerkowca, tak aby powstał z nich proszek.  Na dno słoiczka wlewam 4 łyżki jogurtu naturalnego. Na warstwę jogurtu sypię warstwę proszku z orzechów. Następnie delikatnie wykładam warstwę musu owocowego. Całość uzupełniam jogurtem oraz posypką z orzechów i naturalnymi owocami. Chwila moment i gotowe.

Tak jak Wam pisałam we wpisie “10 nawyków, jakie zmieniłam dzięki nowej kuchni” moje całe centrum dowodzenia stanowi zlewozmywak. To właśnie przy nim wykonuję większość czynności związanych z przygotowywaniem posiłków. Także ten deser w całości powstał właśnie na nim. W krojeniu owoców pomogła mi deska do krojenia, którą mogłam wygodnie oprzeć na rancie zlewozmywaka a specjalny pojemnik na owoce pozwoliła mi na organizację opłukanych i pokrojonych składników deseru.

Jogurt z nasionami chia

Składniki:

  • ok. 400 g jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki nasion chia
  • dojrzałe kiwi
  • żurawina, orzechy włoskie, płatki kokosowe, orzechy laskowe, rodzynki

Chyba nie ma prostszego deseru. Przygotowanie go zajmuje dosłownie chwilę, choć deser jest smaczniejszy jak trochę swoje odstoi. Jogurt mieszamy z 2 łyżeczkami nasion chia. Przekładamy do szklanki i wierzch posypujemy żurawiną, orzechami, rodzynkami oraz świeżym kiwi.

Kiwi to moje odkrycie na poprawę odporności. Kiedyś pojechałam do Frankfurtu na targi Ambiente i już pierwszego dnia poczułam, że łapie mnie przeziębienie. Wtedy gospodarze u których się zatrzymałam zaproponowali mi właśnie kiwi. Pod dwóch owocach i nocy pod ciepłą pierzyną po przeziębieniu nie było śladu.

Domowej roboty granola

Przy okazji tworzenia swoich ulubionych zdrowych deserów zrobiłam domowej roboty granolę.

Składniki:

  • 1,5 szklanki płatków owsianych
  • 2/3 szklanki orzechów włoskich lub nerkowca
  • 2 łyżki sezamu
  • 2 łyżki płatków kokosowych
  • 3 łyżki rodzynek
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • mała szczypta soli morskiej
  • 3 łyżki miodu
  • 1/3 szklanki czarnej herbaty

Do miski wlałam wymieszaną z miodem herbatę i wsypałam wszystkie suche składniki. Dokładnie wymieszałam masę i wylałam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Nasz piekarnik nastawiłam na program “łatwe pieczenie” i ustawiłam temperaturę 160 stopni. Piekłam przez 10 minut, przemieszałam i znów wstawiłam na kolejne 10 minut. Po chwili granola była gotowa.

Budyń z kaszy jaglanej

Składniki:

  • 1/3 szklanki surowej kaszy jaglanej
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 banana
  • maliny mrożone
  • płatki migdałów
  • ewentualnie cukier wanilinowy

druga wersja:

  • syrop klonowy
  • domowej roboty granola

Przed gotowaniem kaszę jaglaną należy dokładnie opłukać na sicie w ciepłej wodzie, następnie włożyć do rondelka i zalać pół szklanki mleka i jedna czwartą szklanki wody. Ja dodałam też opakowanie cukru wanilinowego, bo uwielbiam ten smak budyniu. Kaszę należy gotować na minimalnym ogniu aż cały płyn dokładnie się wchłonie (ok. 15 minut). Następnie do kaszy dodać drugą połowę mleka (pół szklanki) oraz połówkę banana i dokładnie zmiksować aż powstanie budyń.

Gotowy budyń należy włożyć do słoiczków i udekorować wedle uznania. Ja do pierwszej wersji wybrałam mus ze zmiksowanych malin a w drugiej dodałam odrobinę syropu klonowego oraz domowej granoli. Obie wersje wyszły pyszne, choć ta druga zdecydowanie słodsza.

Mam nadzieję, że tymi słodkimi choć zdrowymi deserami udało mi się choć trochę osłodzić Wam życie 🙂 Jak widzicie nowa kuchnia i nowy sprzęt AGD od Franke nie tylko zmieniło moje nawyki, ale także sprawiło, że chce mi się gotować jak nigdy 🙂 Który przepis macie ochotę wypróbować?
Udostępnij