Chomik

Chomik

Nie mogąc doczekać się urządzania własnego mieszkania jestem w najgorszym z możliwych etapów. Etapie gromadzenia, chomikowania rzeczy, które przydadzą się do urządzania mieszkania. W głowie mam mniej więcej kolorystykę moich wnętrz i dzień po dniu poluję na okazje. Wczoraj na imieninach u babci zaopiekowałam się ładną serwetką, jakiś czas temu do moich drzwi zapukał listonosz ze ślicznym angielskim dzbanuszkiem a w lumpeksie nie mogłam oprzeć się serwecie. I mam takie nieodparte wrażenie, że miną lata świetlne zanim moje skarby wyjdą z pudeł, w których teraz zalegają i ujrzą światło dzienne. A jak to się stanie to mój dom stanie się graciarnią, pełną przedmiotów, które do siebie nie pasują, bo reprezentują zupełnie inne style. Druga sprawa: gdzie ja to wszystko pomieszczę? Fakt w sypialni będzie komoda z witryną, ale ile dzbanków pomieści? Takie kupowanie na zapas … to jak choroba! Jestem przekonana, że jeśli raz użyje jednego z tych trzech(!) dzbanków to będzie sukces! W końcu podczas codziennej bieganiny nie ma czasu na to czasu. Ale kupuję, bo myślę sobie jak wpadną koleżanki to urządzimy sobie popołudnie w stylu angielskim i wtedy ja na pewno wyciągnę mój dzbanuszek. Muszę się przyznać, że mój mąż od dawna podejrzewa, że jestem zakupocholiczką! Jestem w stanie się z nim zgodzić! Przepraszam wszystkich, za jakość zdjęć! Obiecuję poprawę jak dotrze do mnie kilka gadżetów pozwalających wykrzesać z mojego aparatu większą moc. Patrząc jednak na zdjęcia zamieszczane na blogach poświęconych wnętrzom raczej wątpię aby średniej klasy aparat cyfrowy był w stanie podołać takiemu wyzwaniu. Wydaję mi się że to już zadanie dla jakiejś super lustrzanki cyfrowej o której mogę tylko pomarzyć.

Udostępnij

  • A ja myślałam,ze sobie kupiłaś chomika,a to tytuł taki przewrotny;)a zdjęciami się nie martw,nie wszyscy oczekują tu idealnych jak z magazynu wnętrzarskiego,ważne,co na nich masz do pokazania:)
    pozdrawiam

  • Anonimowy

    Twój mąż nie podejrzewa o zakupoholizm. On jest tego pewien na 100%! 🙂

    Buziaki Kochanie z pracy przesyłam!
    Mąż

  • a mnie Twój post sprawił bardzo wiele radości – jak to dobrze że nie tylko ja tak mam 🙂 a już się bałam, że to tylko ja jestem jakaś inna 🙂 co do bibelotów do nowego domu to temat jest ze wszech miar bliski mojemu sercu i portfelowi mojego męża 😉 lecz ja mu stale tłumaczę: czyż można przejśc obojętnie obok no dajmy na to takiego ślicznego dzbanuszka, który tylko czeka aby ktoś się nim zaopiekował ? a że będzie ich kilka to co ? przecież nikt nie chce mieszkać samotnie 😉 pozdrawiam bardzo cieplutko !

  • powtórzę się za Iwoną, a myślałam, że tylko ja tak mam!
    pozdrawiam

  • Conchita,weź,proszę udział w zabawie-ankiecie o czytaniu książek.Zapraszam do siebie,tam są pytania:)
    pozdrawiam weekendowo

  • Cieszę się że nie tylko ja tak mam! Miło usłyszeć że Wy dziewczyny również zmagacie się z pokusami kupowania na zapas.Może mąż zobaczy i przestanie mi wypominać zakupoholizmu 🙂
    Feston dziękuję za zaproszenie, z miła chęcią skorzystałam.

  • Powiem tak: uśmiałam się, bo to jakbym siebie widziała. Chomikuję od dawna, upycham po pudłach, na szafie mam ogromną stertę "na nowy dom". Mało tego, ponieważ w mieszkaniu już dawno zabrakło mi miejsca, pakuję w pudła i upycham u teściów….