Chomik

Nie mogąc doczekać się urządzania własnego mieszkania jestem w najgorszym z możliwych etapów. Etapie gromadzenia, chomikowania rzeczy, które przydadzą się do urządzania mieszkania. W głowie mam mniej więcej kolorystykę moich wnętrz i dzień po dniu poluję na okazje. Wczoraj na imieninach u babci zaopiekowałam się ładną serwetką, jakiś czas temu do moich drzwi zapukał listonosz ze ślicznym angielskim dzbanuszkiem a w lumpeksie nie mogłam oprzeć się serwecie. I mam takie nieodparte wrażenie, że miną lata świetlne zanim moje skarby wyjdą z pudeł, w których teraz zalegają i ujrzą światło dzienne. A jak to się stanie to mój dom stanie się graciarnią, pełną przedmiotów, które do siebie nie pasują, bo reprezentują zupełnie inne style. Druga sprawa: gdzie ja to wszystko pomieszczę? Fakt w sypialni będzie komoda z witryną, ale ile dzbanków pomieści? Takie kupowanie na zapas … to jak choroba! Jestem przekonana, że jeśli raz użyje jednego z tych trzech(!) dzbanków to będzie sukces! W końcu podczas codziennej bieganiny nie ma czasu na to czasu. Ale kupuję, bo myślę sobie jak wpadną koleżanki to urządzimy sobie popołudnie w stylu angielskim i wtedy ja na pewno wyciągnę mój dzbanuszek. Muszę się przyznać, że mój mąż od dawna podejrzewa, że jestem zakupocholiczką! Jestem w stanie się z nim zgodzić!

Przepraszam wszystkich, za jakość zdjęć! Obiecuję poprawę jak dotrze do mnie kilka gadżetów pozwalających wykrzesać z mojego aparatu większą moc. Patrząc jednak na zdjęcia zamieszczane na blogach poświęconych wnętrzom raczej wątpię aby średniej klasy aparat cyfrowy był w stanie podołać takiemu wyzwaniu. Wydaję mi się że to już zadanie dla jakiejś super lustrzanki cyfrowej o której mogę tylko pomarzyć.

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

7 komentarzy:

  1. A ja myślałam,ze sobie kupiłaś chomika,a to tytuł taki przewrotny;)a zdjęciami się nie martw,nie wszyscy oczekują tu idealnych jak z magazynu wnętrzarskiego,ważne,co na nich masz do pokazania:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój mąż nie podejrzewa o zakupoholizm. On jest tego pewien na 100%! :-)

    Buziaki Kochanie z pracy przesyłam!
    Mąż

    OdpowiedzUsuń
  3. a mnie Twój post sprawił bardzo wiele radości - jak to dobrze że nie tylko ja tak mam :) a już się bałam, że to tylko ja jestem jakaś inna :) co do bibelotów do nowego domu to temat jest ze wszech miar bliski mojemu sercu i portfelowi mojego męża ;) lecz ja mu stale tłumaczę: czyż można przejśc obojętnie obok no dajmy na to takiego ślicznego dzbanuszka, który tylko czeka aby ktoś się nim zaopiekował ? a że będzie ich kilka to co ? przecież nikt nie chce mieszkać samotnie ;) pozdrawiam bardzo cieplutko !

    OdpowiedzUsuń
  4. powtórzę się za Iwoną, a myślałam, że tylko ja tak mam!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Conchita,weź,proszę udział w zabawie-ankiecie o czytaniu książek.Zapraszam do siebie,tam są pytania:)
    pozdrawiam weekendowo

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się że nie tylko ja tak mam! Miło usłyszeć że Wy dziewczyny również zmagacie się z pokusami kupowania na zapas.Może mąż zobaczy i przestanie mi wypominać zakupoholizmu :)
    Feston dziękuję za zaproszenie, z miła chęcią skorzystałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem tak: uśmiałam się, bo to jakbym siebie widziała. Chomikuję od dawna, upycham po pudłach, na szafie mam ogromną stertę "na nowy dom". Mało tego, ponieważ w mieszkaniu już dawno zabrakło mi miejsca, pakuję w pudła i upycham u teściów....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣