10 lat na targach Salone del Mobile. Jak zmieniał się design przez dekadę?

by Kasia Bobocińska

Już za chwilę, już za chwileczkę ruszam do Mediolanu na kolejne spotkanie z designem. To będzie już dziesiąty raz. Pierwszy raz w Mediolanie byłam w 2015 roku, zupełnie świeża, nieprzygotowana na to, co mnie spotka i mogę śmiało stwierdzić, że to, jak patrzę teraz na design, jak patrzę na kolory, jak patrzę na trendy, jak z intuicją podchodzę do tego, co zdecydowanie jest modne, będzie modne lub nigdy nie zaistnieje w Polsce, to wszystko sprawia mi ogromną radość. Bardzo się cieszę, że mogę po raz kolejny być i relacjonować Wam targi designu w Mediolanie.

Spotkanie 1 -Trendy 2015 (14-19 kwietnia 2015)

Pierwszy raz wylądowałam z jedną walizką w obcym miejscu zupełnie sama. Takie było moje pierwsze spotkanie z designem. Nie znając zupełnie miasta, nie mając nikogo do pomocy. I jakby od pierwszego wyjazdu do Mediolanu nie zmieniło się nic.  Mediolan 2015 Ja tam nie jadę na wakacje. Ja zdecydowanie jadę tam po to, żeby jak najwięcej zobaczyć, dlatego często zaczynam dzień o 6 albo nawet i wcześniej, a wracam do mieszkania o 22.

To była naprawdę piękny wyjazd. Pełen inspiracji i radości ze spotkania z designem.

Tego roku z Mediolanu przywiozłam ponad 4 tysiące zdjeć.

Pierwszego dnia, na moim pierwszym wyjeździe, dużym odkryciem była dla mnie strefa, której później już w kolejnych latach nie było – dystrykt Ventura Lambrate.

To było miejsce, gdzie w dzielnicy Ventura można było zobaczyć design w bardziej eksperymentalnym wydaniu, wiele ciekawych wystaw, w tym również wystawę polską.

I to było o tyle wyjątkowe, że zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Było tam sporo polskich akcentów, co dodatkowo budowało emocje i poczucie dumy.

Oczywiście spędziłam też czas na targach w Rho, ale to właśnie Ventura Lambrate zapamiętałam jako coś naprawdę wyjątkowego.

Pamiętam też bardzo dobrze ten 2015 rok, to był moment niecały rok po tym, jak urodziłam synka w 2014 roku.

I pamiętam, że miałam wtedy jeszcze jedną, bardzo przyziemną trudność, karmiłam i nie chciałam stracić pokarmu, więc wyjazd wiązał się też z logistyką, z odciąganiem mleka.

Ale mimo to pojechałam.

Bo dla mnie bycie tam było ważniejsze.

I dziś wiem, że to była jedna z najlepszych decyzji.

W tym roku z Mediolanu przywiozłam ponad 4 tysiące zdjeć.

Pierwszego dnia, na moim pierwszym wyjeździe, dużym odkryciem była dla mnie strefa, której później już w kolejnych latach nie było — strefa Ventura Lambrate.

To było miejsce, gdzie w dzielnicy Ventura można było zobaczyć design w bardziej eksperymentalnym wydaniu — wiele ciekawych wystaw, w tym również wystawę polską.

I to było o tyle wyjątkowe, że zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Było tam sporo polskich akcentów, co dodatkowo budowało emocje i poczucie dumy.

Oczywiście spędziłam też czas na targach w Rho, ale to właśnie Ventura Lambrate zapamiętałam jako coś naprawdę wyjątkowego.

Pamiętam też bardzo dobrze ten 2015 rok, to był moment niecały rok po tym, jak urodziłam synka w 2014 roku.

I pamiętam, że miałam wtedy jeszcze jedną, bardzo przyziemną trudność, karmiłam i nie chciałam stracić pokarmu, więc wyjazd wiązał się też z logistyką, z odciąganiem mleka.

Ale mimo to pojechałam.

Bo dla mnie bycie tam było ważniejsze.

I dziś wiem, że to była jedna z najlepszych decyzji.

Spotkanie 2 - Trendy 2016 (12-17 kwietnia 2016)

W tym roku opublikowałam osiem wpisów, które powstały na bazie zdjęć przywiezionych z Mediolanu. Pamiętam, że publikowałam je na bieżąco, bezpośrednio z miejsca wydarzeń, dlatego ten wyjazd był jeszcze bardziej intensywny i pracowity.

Nie skupiałam się wyłącznie na tym, co można było zobaczyć na targach, przede wszystkim przemierzałam najciekawsze dzielnice designu, odkrywając mniej oczywiste miejsca i projekty.

Spotkanie 3- Trendy 2017 (04-09 kwietnia 2017)

Rok 2017 był ostatnim, w którym miałam okazję odwiedzić dzielnicę Ventura Lambrate. Design zachwycał, a spotkania były naprawdę inspirujące. To właśnie tam miałam okazję poznać Zuzannę Skalską.

Ventura Lambrate przez wcześniejsze lata była dla mnie miejscem odkrywania trendów, przestrzenią bardziej eksperymentalną, gdzie można było zobaczyć „czysty design”, często jeszcze przed jego komercjalizacją. Jednak pojawienie się tak dużych marek jak IKEA było dla mnie sygnałem, że ten etap się kończy.

Było też sporo kontrowersyjnych projektów, pamiętam chociażby design wykorzystujący włosy, który wzbudzał duże emocje.

Na samej wystawie Salone del Mobile dominowały z kolei kolory, szczególnie pomarańcz i terakota były widoczne niemal wszędzie.

To był naprawdę dobry rok.

Spotkanie 4- Trendy 2018 (17-22 kwietnia 2018)

Rok 2018 w Mediolanie to było aż pięć intensywnych dni, podczas których zobaczyłam naprawdę dużo. Miałam okazję uczestniczyć w ciekawych spotkaniach i wydarzeniach, to był bardzo aktywny, inspirujący czas.

Jednocześnie był to moment przełomowy. To chyba ostatni rok, kiedy świadomie podążałam za młodymi projektantami. Po zlikwidowaniu Ventura Lambrate ich projekty zostały rozproszone po całym mieście,  często w interesujących lokalizacjach, ale zabrakło jednego, spójnego miejsca, które wcześniej skupiało tę energię i świeżość. I właśnie to było dla mnie największym rozczarowaniem.

Jeśli chodzi o trendy, było niezwykle kolorowo. Dominowały fiolety, multicolor i różne odcienie różu, często pojawiające się na ścianach i w instalacjach. Obok tego silnie obecne były beże i brązy, im więcej, tym lepiej. Nie zabrakło także zieleni, a zeszłoroczne kolory, takie jak czerwień i pomarańcz, nadal były widoczne.

To był rok pełen barw i wizualnych bodźców, zdecydowanie było na czym zawiesić oko.

Spotkanie 5 - Trendy 2019 (09-14 kwietnia 2019)

To był wyjątkowy rok. Na targi pojechałam w dziewiątym miesiącu ciąży, dokładnie miesiąc później na świecie pojawił się nasz synek, Julek. Ta edycja na zawsze zostanie dla mnie szczególna.

Pojechaliśmy razem z mężem i, choć nie było łatwo, było naprawdę dobrze. Jak widać na zdjęciach, sporo czasu spędzałam siedząc, ale nie odpuściłam. Zwiedzaliśmy, robiliśmy zdjęcia i chłonęłam atmosferę. Ogromnie pomógł mi mój mąż, który przejął dużą część fotografowania.

To był też pierwszy moment, kiedy pomyślałam, że chciałabym stworzyć własny trend book. Minęło jeszcze kilka lat, zanim faktycznie powstał, ale to właśnie wtedy zaczęłam świadomie analizować trendy: kolory, materiały, drewno i kierunki w designie.

Z oczywistych względów skupiłam się głównie na targach, nie byłam już w stanie intensywnie przemieszczać się po mieście i odwiedzać wszystkich dzielnic. Mimo to był to bardzo udany wyjazd i wspominam go z dużym sentymentem.

To też jeden z tych momentów, kiedy naprawdę poczułam własną siłę,  że potrafię i że nic mnie nie zatrzyma.

Wyjazd w dziewiątym miesiącu ciąży, organizacja wszystkiego, zaangażowanie bliskich, podróż samochodem i przemierzanie targów z dużym brzuchem, to było wymagające doświadczenie, ale też bardzo satysfakcjonujące.

Spotkanie 6 - Trendy 2021 (05-10 września 2021)

Wracamy do Mediolanu po rocznej przerwie. Targi w 2020 roku zostały odwołane, więc w 2021 wróciliśmy, ale nie na „normalną” edycję. Zamiast klasycznego wydarzenia pojawił się tak zwany SuperSalone.

To było coś zupełnie innego, wręcz dziwnego. Zamiast dopracowanych, spektakularnych stoisk pojawiły się proste, niemal techniczne standy. Ekspozycje były minimalistyczne, projektowane tak, aby można je było szybko zdemontować. Pamiętam emocje ludzi,  u wielu widać było wzruszenie, a nawet łzy. Trudno było uwierzyć, jak bardzo pandemia zmieniła te targi.

A jednak byłam szczęśliwa, że w ogóle wróciliśmy do Mediolanu. To uczucie było silniejsze niż rozczarowanie formą wydarzenia. Spędziłam jeden dzień na targach, a później skupiłam się na showroomach. Tam rozmowy były bardzo szczere,  wszyscy opowiadali o tym, jak trudny był czas pandemii.

W showroomach można było zobaczyć podwójne kolekcje: tę z poprzedniego roku, której nie zdążono zaprezentować, oraz nowości na 2021. To było symboliczne,  znak, że branża próbuje się podnieść.

Ta edycja odbyła się wyjątkowo we wrześniu, a nie jak zwykle w kwietniu. Do samego końca nie było pewne, czy w ogóle się odbędzie. Ostatecznie SuperSalone stał się kompromisem, próbą powrotu do normalności.

Jednocześnie była to zupełnie nowa filozofia prezentacji designu. Zamiast rozmachu i spektaklu pojawiła się funkcjonalność i oszczędność. Zniknęło to, za co wielu z nas kochało Mediolan, bogactwo form, scenografia, doświadczenie.

To był trudny czas i szczerze mówiąc, nie chciałabym, żeby taka forma kiedykolwiek wróciła.

Na szczęście z każdym kolejnym rokiem było już coraz lepiej.

Spotkanie 7- Trendy 2022 (7-12 czerwca 2022)

To była zdecydowanie gorąca edycja. Targi zostały przesunięte z kwietnia na czerwiec, co mocno dało się odczuć — upały były naprawdę intensywne.

Dodatkowo na targach było wyraźnie mniej osób. Nie wszyscy mogli przyjechać, szczególnie goście z Chin, co mocno wpłynęło na frekwencję. Przez to momentami było po prostu pusto, co w Mediolanie zdarza się naprawdę rzadko.

Na blogu zabrakło postów dotyczących targów, ale dużo działo się na Instagramie.

Spotkanie 8 -Trendy 2023 (18-23 kwietnia 2023)

2023 to targi, na które pojechałam z siostrą męża. Ona zwiedzała miasto, ja byłam na targach, a showroomy i design na mieście odkrywałyśmy już razem.

To był czas neonowych kolorów i gigantycznych instalacji świetlnych.
I oczywiście, codziennych relacji na Instagramie.

Spotkanie 9 - Trendy 2024 (16-21 kwietnia 2024)

2024 był dla mnie bardzo ciekawym rokiem i początkiem nowych współprac. Przy okazji Salone del Mobile rozpoczęłam współpracę z Domoteką, współtworząc trendbook dla projektantów wnętrz i dzieląc się swoim spojrzeniem na trendy.

Miałam też przyjemność wystąpić w Domotece podczas spotkania poświęconego Mediolanowi, to było świetne doświadczenie i okazja, żeby opowiedzieć o mojej drodze i obserwacjach.

Poza targami odwiedzałam ulubione showroomy, m.in. Mohd, i zachwycałam się aranżacjami kuchni. Mocno zaznaczył się też trend łazienkowy, a jedną z ciekawostek była… kawa płynąca z kranu.

Powstał tez pierwszy trendbook a dokładnie Trendy Kolorystyczne 2025.

Spotkanie 10- Trendy 2025 (8-13 kwietnia 2025)

2025 to kontynuacja współpracy z Domoteką, a także projekty z markami Barlinek (trendy w drewnie) i Geberit (raport o wodzie). 

Znowu odwiedzałam swoje stałe miejsca,  listę showroomów, które co roku uzupełniam o nowe odkrycia. W końcu, po wielu latach, dotarłam też do galerii Rossana Orlandi Gallery i zdecydowanie było warto.

Powstał kolejny trendbook 2026 , a jednym z ważniejszych momentów była obecność polskiego designu w Mediolanie, powrót w świetnym stylu, m.in. dzięki działalności Fundacja Visteria

TRENDBOOK 2027

Za chwilę ruszam do Mediolanu na coroczne święto designu! 

Co roku przywożę kilka tysięcy zdjęć najciekawszych stylizacji, które następnie selekcjonuję, analizuję i zamieniam w konkret. Trendbook to nie jest zbiór inspiracji. To podsumowanie tego, co naprawdę ma znaczenie i co będzie miało przełożenie na realne wnętrza w nadchodzących sezonach.

To przede wszystkim:
– wyciągnięcie wniosków z tego, co widzę na miejscu
– przełożenie trendów na język projektowania
– odpowiedź na pytanie: co faktycznie sprawdzi się we wnętrzach

Patrzę na to z dwóch perspektyw.

Z jednej strony, to już mój dziesiąty wyjazd do Mediolanu, więc wiem, jak czytać trendy i odróżniać chwilową estetykę od realnych kierunków.

Z drugiej, jestem projektantką wnętrz i pracuję na co dzień w Polsce, więc wiem, jakie rozwiązania mają sens w naszych realiach.

Dlatego wyłapuję tylko te rzeczy, które możecie realnie wykorzystać w swoich projektach.

Na bazie moich doświadczeń i zebranych materiałów przygotowuję Trendbooka. Właśnie ruszyła jego przedsprzedaż!

Już po raz 3 zbieram wszystko w publikacji, która oprócz setek zdjęć i inspiracji jest podsumowaniem tego, co jest i będzie ważne we wnętrzach.

Tylko teraz, w przedsprzedaży, otrzymujesz: ✨ TrendBook 2027 w niższej, specjalnej cenie

📸 Jak zawsze, będę się z Wami dzielić na bieżąco relacjami z Mediolanu, wpadajcie na mojego Instagrama i śledźcie stories, żeby być na bieżąco z tym, co naprawdę świeże!

📅 Premiera TrendBooka – lipiec 2026, ale kupując teraz, zgarniasz go w cenie early birds!

To jedyna taka okazja, a wiem, że po publikacji e-book zawsze cieszy się dużą popularnością. Więc nie zwlekaj i zamów go już teraz.

Dlaczego warto mieć TRENDBOOK 2027?

✅ Unikalna wiedza, której nie znajdziesz nigdzie indziej – przewidywania na podstawie największych targów wnętrzarskich.

✅ 9 kluczowych trendów kolorystycznych na 2027/2028 – gotowe palety kolorów i zastosowania w praktyce.

✅ 100+ profesjonalnych zdjęć wnętrz – sprawdzone inspiracje dla architektów i projektantów.

✅ Eksperckie analizy i case studies – detale, faktury, materiały i sposoby łączenia kolorów.

✅ Dostęp do zamkniętej grupy na Facebooku – networking, wymiana doświadczeń, live’y i analizy trendów.

Dla kogo jest TRENDBOOK 2027?

Architektów wnętrz – poszukujących inspiracji i narzędzi do pracy z klientami.

Projektantów wnętrz – chcących być zawsze o krok przed konkurencją.

Branży meblowej i home decor – producentów i sprzedawców, którzy chcą dopasować ofertę do nadchodzących trendów.

Stylistów, dekoratorów i influencerów wnętrzarskich – inspirujących innych i kreujących nowe kierunki.

Pasjonatów wnętrz – którzy pragną tworzyć przestrzenie zgodne z najnowszymi trendami.

Pobierz darmowy e-book o Trendach w drewnie:

Related Posts