Jesień w starym ogrodzie. Co sadzimy na jesień w ogrodzie?

by Kasia Bobocińska

Jesień to doskonały czas na podsumowanie tego co dobrego i złego przydarzyło nam się w tym roku w ogrodzie. To był trudny rok także dla naszego starego ogrodu. Kiedy na wiosnę pisałam pełen optymizmu wpis JAK ZADBAĆ O STARY OGRÓD? CO POSADZIĆ W STARYM OGRODZIE? nawet nie podejrzewałam co nas czeka, jakie plagi spadną na nasz cudny zielony skrawek ziemi. Zmotywowało nas to do walki i chyba pierwszy raz odkąd kupiliśmy stary dom z ogrodem nie chodziliśmy po ogrodzie zachwycając się nim i myśląc „o jak cudnie wszystko rośnie” tylko czujnie sprawdzaliśmy czy to koniec inwazji, czy jeszcze czeka nas druga tura. Oprócz kilku niepowodzeń, jak to w życiu, w ogrodzie pojawiło się też kilka nowych optymistycznych rzeczy. Teraz, jesienią planujemy posadzić nowe rośliny oraz zadbać o to co już mamy. Jesteście ciekawi co nam się przydarzyło w tym roku oraz co sadzimy na jesień w ogrodzie? O tym będzie ten wpis!

OGRÓD W SKRZYNIACH

To największy projekt, jaki udało nam się zrealizować w starym ogrodzie. Bardzo się z niego cieszymy! Posłuży nam na pewno przez kilka lat. Cieszy zarówno wizualnie, jak i podczas zbiorów przepysznych warzyw. Jestem ogromnie szczęśliwa, że udało nam się go w tym roku zrealizować, choć nie wykluczam, ze w następnych latach nie będziemy dobudowywać kolejnych skrzyń. 

Ogród warzywny w skrzyniach. Co musisz o nich wiedzieć? PROJEKT WARZYWNIAK

Wszystkie produkty użyte do budowy skrzyń były #zerowaste. Stare 3 cm deski zostały nam po wymianie podłogi w Małym Domku Projektanta. Nie było ich dużo, więc starczyło ich zaledwie na jedną skrzynię. Inne były połamane lub za krótkie. Drugą skrzynię zrobiliśmy z desek, które znaleźliśmy pod plandeką w najbardziej zaniedbanej części ogrodu. 

Jak zbudować skrzynie na warzywa? Co włożyć do środka? PROJEKT WARZYWNIAK

KOMPOSTOWNIK

W tym roku udało nam się też zadbać o architekturę ogrodową i zabudować brzydki stary kompostownik: OBUDOWA NA KOMPOSTOWNIK – DIY. Niedługo odnowimy też płot i małymi kroczkami będziemy zbliżać się do tego, aby nasz ogród piękniał. Oczywiście, jak to w starym ogrodzie bywa, także tutaj są takie miejsca, gdzie wolimy odwracać wzrok aby nie natrafić na coś szpetnego, co psuje nam piękny krajobraz. Powolutku, krok po kroku eliminujemy takie miejsca. 

NAWODNIENIE OGRODU

Latem udało nam się położyć system nawadniający ogród w skrzyniach oraz ułatwiający nam pobór wody w różnych oddalonych od siebie częściach ogrodu:  ŁATWE NAWADNIANIE OGRODU W SKRZYNIACH! Zawsze o tym marzyłam. Oczywiście jest to dopiero wstęp do większego projektu, który w następnych latach będziemy rozbudowywać, ale najważniejsze, ze zaczęliśmy. Mamy bazę, którą będziemy rozbudowywać wedle naszych potrzeb. 

Od naszej studni rozprowadziliśmy podziemny system PIPELINE zapewniający punkty poboru wody w kilku miejscach w ogrodzie

NOWE ROŚLINY, NOWY OGRÓDEK

Na wiosnę w ogrodzie pojawiło się kilka nowych roślinek. Związane to było głównie z tym, że podcinając dolne gałęzie tui przy małym domku powstała nowa grządka, którą chcieliśmy obsadzić. Tak było dwa lata temu:

A tak jest teraz:

Musieliśmy to zrobić, aby w małym domku było jeszcze jaśniej. Dzięki podcięciu gałęzi zyskaliśmy też nową grządkę na nasadzenia. Postanowiliśmy posadzić na niej kwiaty. O nowych nabytkach przeczytacie na końcu postu. 

Jak poradzić sobie z mszycami?

Niestety w tym roku musieliśmy bardziej zadbać o nasze roślinki, bo w ogrodzie pojawiły się mszyce. Na naszym klonie, funkiach było, aż czarno od mszyc. Wystarczyły dwa opryski i problem znikł.  Jednak to nic w porównaniu z tym co pojawiło się za chwilę! 

Jak poradzić sobie z ćmą bukszpanową?

To był cios! Autentyczny cios. Zaskoczenie i najgorszy możliwy moment na pojawienie się w naszym ogrodzie tego paskudnego szkodnika. Ćma bukszpanowa zaatakowała nasze stare trzydziestoletnie bukszpany podczas naszej wakacyjnej nieobecności! Ostrzegaliście mnie przed nią. Po tygodniu naszej nieobecności z bukszpanu przy małym domku został drapak. Nie poddaliśmy się jednak i zadziałaliśmy aż dwoma środkami. Na początek zastosowaliśmy Mospilan a potem Lepinox. Dlaczego zastosowaliśmy dwa środki? Byliśmy tak przerażeni spustoszeniem jakie zrobiła w naszym ogródku ćma bukszpanowa, że woleliśmy zastosować wszystko co było dostępne na rynku, aby tylko uchronić te rośliny, które jeszcze nie zostały tak „zeżarte”! Zadziałało. Co więcej, wszystkie nasze bukszpany powoli się zazieleniają. Ten przy małym domku wygląda jak drapak, ale dajemy mu czas na odrodzenie. Listki pojawiają się wszędzie, także wewnątrz, dzięki temu że się przerzedziło i jest tam dostęp światła. Będzie dobrze, ale… w przyszłym roku będziemy już działać profilaktycznie. Nie damy jej zniszczyć naszych osłabionych bukszpanów! Planujemy też powoli zaopatrywać się w pułapki na ćmy z feromonami. Są one dość drogie a potrzebujemy ich sporo, więc będziemy je kupować jedna po drugiej, tak, aby za jakiś czas pojawiły się w każdej części ogrodu. 

To co mogę Wam doradzić na pewno to działania profilaktyczne. Zainwestujcie w opryski, które będziecie wykonywać raz na dwa miesiące. Ćma bukszpanowa pojawia się w kwietniu i może wracać kilkukrotnie aż do października, więc przeglądanie bukszpanów i sprawdzanie, czy nie mam nowych „ognisk zapalnych” to podstawa. Walka z ćmą bukszpanową jest trudna i kosztowna.  Niektórzy poddają się już na wstępie i usuwają bukszpany ze swoich ogrodów. To smutny widok, gdy podczas wywózki bio odpadów pod płotami stoją takie ogołocone krzaki bukszpanów czekające na wywiezienie. Ja kocham moje bukszpany i będę o nie walczyć do końca. Musze je teraz odpowiednio zasilić a być może najsłabsze ogniwa potrzebować będą jeszcze otulenia włókniną lub obłożenia kopczykiem kory.

ZENEK AKTYWATOR

Jeszcze więcej miłości. Myślałam, że moje serce jest już zajęte, mąż trójka dzieci, no nie sposób już nic w nim zmieścić, aż pojawił się on – Zenek! Nie ma zbyt szlachetnego rodowodu i zabraliśmy go z Palucha. Nie ma też szlachetnego imienia i kojarzy się on z królem disco polo. Nic to i tak skradł mi serce! Nie mogło być inaczej!

Uwielbiam tego małego czorta, choć początki były trudne. Pamiętam jak pierwszej nocy wstawałam do niego, przytulałam, bo strasznie wył z tęsknoty. Staramy mu się wszyscy dać tyle ciepła i miłości. Julek w swoich wyrazach miłości czasem przesadza i musimy go bardzo kontrolować, żeby maluszkowi nie zrobił krzywdy.  Powolutku uczymy wszystkiego Zenka, choć droga do tego, żeby w pełni załatwiał swoje potrzeby na ogrodzie, jest długa. Jesteśmy cierpliwi i najważniejsze, że jest z nami!

Padła nam brzoza

Jakby mało było nam kłopotów, to padła nam jeszcze brzoza! Była stara i bardzo spróchniała i całe szczęście nikomu nie zrobiła krzywdy, ale zawsze szkoda drzewa.

Co sadzimy na jesień w ogrodzie?

Najpierw pokażę Wam to co już zasadziłam:

– Hortensja Anabelle

– Żurawki odm. Palace Parple

– Powojnik Clematis wielkokwiatowy Nelly Moser

Co jeszcze marzy mi się w ogrodzie?:

– śliwka węgierka

– Perovskia Rosyjska Lawenda

– szałwia omszona

– tamaryszek

– macierzanka pisakowa

A Wam co marzy się w ogrodzie? Co sadzicie na jesień? Dajcie koniecznie znać!

OGRODOWE WPISY:

JAK ZADBAĆ O STARY OGRÓD? CO POSADZIĆ W STARYM OGRODZIE?

WARZYWNIAK. SADZIMY WARZYWA I OWOCE W OGRODZIE

PORADY: JAK URZĄDZIĆ PRZESTRZEŃ WYPOCZYNKOWĄ W OGRODZIE?

MOJA MAJÓWKA W STARYM OGRODZIE

Zobaczcie jak jesień pięknie pokolorowała nam ogród:

Related Posts