Na początku roku postanowiłam odmienić dawne pomieszczenie gospodarcze – stary warsztat stolarski, który przez lata służył jako składowisko drewna i narzędzi. Przez dwa weekendy razem z rodziną uprzątnęliśmy przestrzeń i zaczęliśmy metamorfozę. Choć budżet był ograniczony, miałam za to ogromne wsparcie sponsorów i wielu ludzi dobrej woli, którzy pomogli zamienić surową przestrzeń w coś naprawdę wyjątkowego. W tym artykule chcę podsumować tę podróż – pokazać Wam, jak od zera stworzyłam funkcjonalną i estetyczną salę treningową, a także podzielić się kilkoma rozwiązaniami, które mogą Was zainspirować, jeśli marzycie o własnej, budżetowej siłowni w domu.
Z warsztatu stolarskiego do sali treningowej
Zrobiliśmy nowy sufit, pomalowaliśmy ściany na jasne kolory, które dodały energii i wizualnej przestronności. Położyliśmy praktyczną, łatwą do czyszczenia podłogę i przede wszystkim – ociepliliśmy wnętrze, aby można było trenować niezależnie od pogody.
Większość rzeczy zrobiliśmy własnymi rękami. Nie mieliśmy dużego budżetu, ale mieliśmy wsparcie kilku fantastycznych sponsorów i ogromną motywację.
No i marzenie. Moje i córki. Łucja ma 12 lat, ale od 6 już trenuje karate. W 2022 roku zdobyła tytuł Mistrzyni Świata, ale potrzebowała nowego miejsca do treningów, bo w domu już się nie mieściliśmy! I dzięki realizacji tego projektu udało jej się osiągnąć kolejne dwa sukcesy sportowe! W kwietniu tego roku przywiozła z zawodów aż cztery medale – brązowy z Malta Open, oraz dwa srebrne i jeden brązowy z Mistrzostw Polski.
W kolejnych akapitach opowiem Wam o etapach powstawania naszej domowej siłowni.




Pierwszy etap: sufit i ściany – biała baza i stare drewno
Pierwszym i najbardziej czasochłonnym etapem metamorfozy naszej domowej siłowni było przygotowanie sufitu oraz ścian. Zdecydowałam się zachować drewniane belki – po dokładnej impregnacji zyskały nowe życie i pięknie kontrastują z białym sufitem z karton-gipsu, który wymagał cięcia, montażu i wielokrotnego szpachlowania. Ściany, wcześniej surowe i chłonne, pomalowałam odporną na wilgoć farbą Easy Hydro-bariera od V33, dzięki czemu zyskały ochronę i estetyczne wykończenie. Ten etap, mimo że pełen pyłu, szlifowania i warstw farby, był kluczowy – stworzył solidną i funkcjonalną bazę pod dalsze prace. Wielkie ukłony dla marki V33, która wsparła nasz projekt i pozwoliła nam wydobyć z wnętrz to co najlepsze.


Etap 2: Biopodłoga – ekologicznie, szybko i bezproblemowo
Po ścianach i suficie przyszedł czas na kolejny krok metamorfozy: nową podłogę. Tym razem postawiłam na rozwiązanie, które do tej pory znałam tylko z teorii – biopodłogę Purline wineo. I już po pierwszym kontakcie wiedziałam, że to był strzał w dziesiątkę.
To, co wyróżnia tę podłogę, to elastyczność, cienka struktura i prostota montażu. Do jej położenia nie potrzebujemy żadnych specjalistycznych narzędzi – wystarczy nożyk tapicerski i chwila cierpliwości. Całość (łącznie z listwami przypodłogowymi!) da się ułożyć w maksymalnie dwa dni – bez hałasu, bez pyłu, bez stresu.
Biopodłoga Purline wineo powstaje z naturalnych składników – oleju rzepakowego, rycynowego i kredy. Nie zawiera chloru, formaldehydu ani toksycznych plastyfikatorów, dlatego świetnie sprawdzi się nie tylko w domach, ale także w przestrzeniach, gdzie ważne są bezpieczeństwo i zdrowie użytkowników – np. w przedszkolach, domach seniora czy siłowniach.



Montaż jest bardzo intuicyjny. Samoprzylepna mata wineo singleGlue nie wymaga kleju – wystarczy ją rozwinąć, dopasować do krawędzi i przymocować panele. Całość dobrze współpracuje z ogrzewaniem podłogowym, a dodatkowo wycisza kroki i nie przenosi dźwięków.
Purline wineo to także imponująca trwałość, odporność na zarysowania i intensywne użytkowanie, a do tego ponad 150 wzorów do wyboru – od naturalnego drewna po nowoczesne, kreatywne projekty. Świetnie sprawdzi się zarówno przy urządzaniu nowych wnętrz, jak i podczas renowacji bez skuwania starej nawierzchni.
Podsumowując: to podłoga, która wygląda świetnie, jest przyjazna środowisku i zdrowiu, a do tego naprawdę łatwa w montażu. W moim przypadku sprawdziła się doskonale jako nowa baza do codziennych treningów – a jej miękka, lekko sprężysta powierzchnia z pewnością będzie chronić moje stawy przez długi czas. Dziękuję ślicznie marce Wineo za udział w projekcie!


Etap 3: Metamorfoza starych drzwi – szybki sposób na nowy wygląd
W kolejnym etapie urządzania mojej sali treningowej zajęłam się starymi drzwiami, które oddzielają ją od warsztatu. Zamiast je wymieniać, postawiłam na szybką renowację – efekt przeszedł moje oczekiwania!
Wybrałam farbę silnie kryjącą Remmers w kolorze antracytowym (RAL 7016) – idealnie komponuje się z jasnymi ścianami, różowym sufitem i szarą podłogą. Dzięki dobrej przyczepności i gładkiej konsystencji nie potrzebowałam podkładu – wystarczyły dwie warstwy, by uzyskać piękny, równy kolor bez smug.
Dodatkowo pomalowałam klamkę i lampę, by wszystko tworzyło spójną całość, a drzwi zyskały nowy, elegancki charakter.
Ale nie skończyło się na malowaniu – drzwi zyskały też nową funkcjonalność:
lustro do kontrolowania techniki podczas treningu,
półki na rollery i gumy,
haki na akcesoria sportowe.
To prosty przykład, jak niewielkim kosztem można odmienić nie tylko wygląd, ale i użyteczność przestrzeni. Efekt? Drzwi, które zamiast szpecić – inspirują! Gdyby nie wsparcie marki Remmers ta metamorfoza nie była by możliwa!


Etap 4: Ogrzewanie SMART – Game Changer w mojej sali treningowej
Gdyby nie ten etap, cały projekt mógłby się nie udać. Pomieszczenie, w którym powstała moja sala treningowa, nigdy wcześniej nie było ogrzewane – było zbyt zimne, by położyć podłogę, nie mówiąc o regularnych treningach.
Kluczowym rozwiązaniem okazała się inwestycja w nowoczesne ogrzewanie na podczerwień – energooszczędny promiennik Grossman Infra 1100W, który zamówiłam w sklepie Enerzon.
To już moja druga współpraca z Enerzonem – pierwszy panel na podczerwień mam w ogrodzie zimowym i działa niezawodnie od lat. Gdy tylko napisałam do pani Izabeli z prośbą o pomoc przy doborze odpowiedniego modelu do sali treningowej, od razu się zaangażowała, wiedząc, jak ważne jest wsparcie młodych sportowców.
Tym razem postawiliśmy na:
Panel Grossman Infra 1100W – montowany na ścianie, nowoczesny, dyskretny i niezwykle skuteczny.
SMART termostat z Wi-Fi – totalny game changer! Umożliwia zdalne sterowanie ogrzewaniem przez aplikację – wystarczyło kilka kliknięć, żeby przed treningiem dogrzać pomieszczenie.
Inteligentna oszczędność – grzaliśmy tylko wtedy, gdy było to potrzebne. Bez strat energii, bez zbędnych kosztów.
Dzięki temu rozwiązaniu udało się stworzyć komfortowe, ciepłe i przyjazne miejsce do ćwiczeń – niezależnie od pory roku. A do tego – wygląda świetnie i nie zaburza estetyki wnętrza.
Panel Grossman Infra 1100W – montowany na ścianie, nowoczesny, dyskretny i niezwykle skuteczny.
Ten model to najwyższa jakość: stalowa obudowa ze specjalnego stopu, niklowo-węglowa mata grzewcza, a całość ma tylko 2,5 cm grubości, dzięki czemu świetnie wygląda i nie dominuje we wnętrzu. Co ważne – panel nie ogrzewa powietrza, tylko osoby, ściany i przedmioty, zapewniając efekt naturalnego, słonecznego ciepła.
Dodatkowy plus: brak cyrkulacji kurzu i suchego powietrza, co przy intensywnych ćwiczeniach ma ogromne znaczenie.
SMART termostat z Wi-Fi GT40 – totalny game changer!
Programowalny, zdalnie sterowany termostat umożliwia wygodne zarządzanie temperaturą przez aplikację. Można ustawić harmonogram na cały tydzień, a funkcja wykrywania „otwartego okna” automatycznie wyłącza grzanie, gdy wietrzymy pomieszczenie. Do tego: czytelny wyświetlacz, blokada przed dziećmi i tryb oszczędzania energii.
W praktyce? Przed treningiem wystarczyło jedno kliknięcie w telefonie, by wejść do przyjemnie nagrzanej sali – bez przegrzewania i niepotrzebnych kosztów.
Efektywność i oszczędność
Panele Grossman Infra pozwalają zaoszczędzić nawet do 70% energii w porównaniu z tradycyjnymi grzejnikami elektrycznymi. W moim przypadku – ogrzewanie tylko wtedy, gdy naprawdę tego potrzebujemy – dało realne oszczędności, a komfort cieplny jest nieporównywalny z klasycznym ogrzewaniem konwekcyjnym.
Bezpieczeństwo i trwałość
Panel ma klasę wodoodporności IP44, więc może być stosowany również w wilgotniejszych pomieszczeniach (np. łazience), posiada zabezpieczenie przed przegrzaniem i aż 5 lat gwarancji. Tył panelu jest dodatkowo izolowany, by ograniczyć straty ciepła.
Łatwy montaż i wolne ściany
Dzięki możliwości montażu na ścianie lub suficie – nawet na skosach – można go zainstalować tak, by nie zajmował cennego miejsca. To duży atut przy aranżacji niewielkich przestrzeni, jak moja sala treningowa.
Dzięki temu rozwiązaniu udało się stworzyć komfortowe, ciepłe i przyjazne miejsce do ćwiczeń – niezależnie od pory roku. A do tego – wygląda świetnie i nie zaburza estetyki wnętrza.
Jeśli planujecie podobną metamorfozę – szczerze polecam rozważyć promiennik podczerwieni. To jeden z tych niewidocznych elementów, który robi największą różnicę



Etap 5: Profesjonalny sprzęt do siłowni - sposób ma niskobużetową metamorfozę!
Po przygotowaniu przestrzeni – położeniu nowej podłogi, pomalowaniu ścian i wdrożeniu SMART ogrzewania – przyszedł czas na najprzyjemniejszą część, czyli kompletowanie sprzętu!
Oczywiście, część rzeczy już miałam – na przykład drabinkę gimnastyczną, która przez kilka lat czekała na montaż z powodu braku miejsca. Teraz w końcu znalazła swoje miejsce na ścianie! Do tego dokupiłam kilka drobniejszych akcesoriów, takich jak szarfa do jogi czy taśmy TRX, które pozwalają na zróżnicowany trening siłowy i mobilizujący całe ciało.
Ale wiedziałam, że przyda się coś jeszcze – coś do kardio. Sprzęty, które pozwolą nam naprawdę się poruszać, spocić, rozładować stres i poprawić kondycję. Problem? Oczywiście – budżet. Nie miałam tysięcy złotych na nowy sprzęt z katalogu. I właśnie wtedy trafiłam na Eurosport Fitness – firmę, która była game changerem tego etapu!
Profesjonalny sprzęt w domowej siłowni? Tak – i to budżetowo!
Dzięki Eurosport Fitness mogłam zamówić odnowiony, profesjonalny sprzęt, który wcześniej stał w komercyjnej siłowni. Po pełnym serwisie wygląda i działa jak nowy, ale kosztuje ułamek ceny!
Do mojej domowej siłowni trafiły:
Ławka treningowa z regulacją – idealna do ćwiczeń mięśni brzucha i nie tylko
Orbitek Precor – kultowy model, płynny ruch, zero zgrzytów
Rower spinningowy Star Trac Pro – solidny, intensywny i cichy trening cardio
I to wszystko w świetnym stanie! Rower, który nowy kosztuje kilka tysięcy złotych, po odnowieniu można kupić już za około 1845 zł, a nieodnowiony za ok. 615 zł. To naprawdę fantastyczna opcja dla każdego, kto marzy o siłowni w domu, ale nie chce przepłacać.


Efekt? Mała, ale w pełni funkcjonalna domowa siłownia!
Więcej sprzętów już by się nie zmieściło – przestrzeń jest kompaktowa, ale w pełni wystarczająca. Mamy wszystko, czego potrzebujemy, by trenować siłowo, mobilizacyjnie i kondycyjnie. I co najważniejsze – z tej siłowni się korzysta!
Moje dzieciaki uwielbiają wieczorne treningi – biorą głośnik, włączają muzykę, odpalają ogrzewanie (jeśli trzeba) i spędzają czas na aktywności. Mój syn po szkole od razu leci na siłownię. Ustalone zasady (tak, nie trzeba zmieniać butów
), rodzinny klimat i dużo frajdy.





Eurosport Fitness umożliwił mi stworzenie prawdziwej domowej siłowni – niskim kosztem, ale na wysokim poziomie. Sprzęt jest świetny, działa bez zarzutu i wygląda fantastycznie. Jestem ogromnie wdzięczna za tę współpracę i z całego serca polecam każdemu, kto szuka solidnego sprzętu do domu. To była jedna z najlepszych decyzji w tym projekcie.




Po kilku miesiącach pracy i pięciu starannie zaplanowanych etapach udało się stworzyć naszą wymarzoną, funkcjonalną i estetyczną domową siłownię. Od uporządkowania przestrzeni, przez położenie profesjonalnej podłogi, malowanie ścian, montaż inteligentnego ogrzewania, aż po wybór sprzętu treningowego – każdy etap był ważnym krokiem w stronę stworzenia miejsca, które dziś służy całej naszej rodzinie. To projekt, który nie tylko się udał, ale przerósł nasze oczekiwania.
Z całego serca dziękuję wszystkim firmom, bez których ta metamorfoza nie byłaby możliwa:
V33 – za piękne farby, które odmieniły wygląd ścian,
Remmers – za wsparcie projektu poprzez renowację drzwi,
Wineo – za sponsoring wyjątkowej, trwałej i stylowej podłogi,
Enerzon – za dostarczenie nowoczesnego ogrzewania na podczerwień,
oraz Eurosport Fitness – za profesjonalny sprzęt treningowy, dzięki któremu ta siłownia zyskała duszę.
To dzięki Wam powstało miejsce, które inspiruje do ruchu i wspólnego spędzania czasu każdego dnia. Dziękuję!
Zapoznaj się z pozostałymi postami dotyczącymi tej metamorfozy:

