
Dziś zapraszam was na kolejną metamorfozę związaną z przedpokojem, który remontuję już od zeszłego roku. Zaczęliśmy od malowania ścian i zmiany kolorystyki klatki schodowej (DIY: Metamorfoza klatki schodowej krok po kroku), aby pod koniec roku przejść do remontu schodów. Remont prawie stuletnich schodów -zapraszam na wpis. Później przyszedł czas na wieszak, który przemalowałam na przepiękny, szałwiowy odcień zieleni. To była kolejna cegiełka do budowania spójnej całości i również ten etap możecie podejrzeć we wpisie: Metamorfoza wieszaka na ubrania. Szałwiowa zieleń, orzech i róż.
I teraz czas na dopasowanie reszty przedpokoju do pewnej koncepcji, którą stworzyłam.


Bo wszystko zaczęło się od koloru.
Najpierw pojawiła się lamperia w odcieniu przybrudzonego, pudrowego różu. Potem doszły schody wykończone bejcą w pięknym, orzechowym kolorze. Do tego szałwiowa zieleń. I wreszcie drzwi kuchenne w ciepłym, maślanym odcieniu.


I nagle okazało się, że mam cztery kolory, które ze sobą fantastycznie współgrają:
- róż,
- orzechowe drewno,
- szałwiową zieleń,
- i ciepłą, maślaną biel.
Etap 1: Usunięcie starej farby i oczyszczenie ościeżnic
Moje ościeżnice były kiedyś drewniane, ale zostały przemalowane na biało farbą silnie kryjącą. Problem? Farba weszła w każde żłobienie i detal.
Dlatego zaczęłam od użycia preparatu:
➡️ Remmers AGE – środek do usuwania farb i graffiti
To produkt w formie kremu, który:
- rozpuszcza farby akrylowe, dyspersyjne i lakiery,
- działa na drewnie, metalu i podłożach mineralnych,
- ma długi czas działania, dzięki czemu można spokojnie pracować na detalach
Jak wyglądał proces:
- Nałożyłam grubą warstwę preparatu pędzlem na ościeżnicę.
- Odczekałam aż farba zaczęła mięknąć i „odchodzić” od drewna.
- Zeskrobałam ją metalowym skrobakiem.
- W niektórych miejscach powtórzyłam proces (miejscami było kilka warstw).
AGE jest bardzo wydajny i mogę z niego korzystać przy wielu metamorfozach.
Bez tego preparatu usunięcie farby z frezowanych elementów byłoby niezwykle pracochłonne. Uwierzcie mi próbowałam, jaa zeszlifowac papierem ściernym.


Etap 2: Szlifowanie drewna
Po usunięciu farby ościeżnice nie były jeszcze gotowe, powierzchnia była nierówna i miejscami zabrudzona resztkami powłoki.
Szlifowanie wykonałam w trzech krokach:
- papier ścierny gradacja 60 – do usunięcia resztek farby,
- papier ścierny gradacja 80 – do wyrównania powierzchni i usunięcia głębszych rys po wcześniejszym szlifowaniu,
- papier ścierny gradacja 120 – do wygładzenia powierzchni i przygotowania drewna pod bejcę.
W trudno dostępnych miejscach:
- składałam papier na pół,
- docierałam ręcznie każde żłobienie.
To etap, który robi ogromną różnicę, drewno zaczyna wyglądać „czysto” i naturalnie.


Etap 3: Bejcowanie – kolor, który zmienił wszystko
Na przygotowaną powierzchnię nałożyłam:
➡️ bejca rozpuszczalnikowa Remmers OB-008 w kolorze orzech (RC-660) | 2789
To właśnie ten odcień pojawił się wcześniej na schodach i sprawił, że zakochałam się w tej kolorystyce.
Efekt bejcowania:
- głęboki, ciepły odcień orzecha,
- podkreślone usłojenie drewna,
- elegancki, klasyczny charakter.
Bejcę nakładałam pędzlem. Produkt przepięknie się wchłaniał w drewno, równomiernie się rozprowadzał i nie tworzył żadnych smug ani zacieków. Pracowało się z nim bardzo komfortowo, bez stresu, że coś trzeba będzie poprawiać.
W moim przypadku w zupełności wystarczyła jedna warstwa, żeby uzyskać głęboki, nasycony i równomierny kolor orzecha.
Producent zaleca zamknięcie bejcy lakierem HWS-112, ale mi w zupełności wystarcza odporność samej bejcy.


Etap 4: Malowanie drzwi w kolorze masła
Po drugiej stronie drzwi sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. To przestrzeń jasna, spokojna, bardzo jednolita kolorystycznie, bez mocnych kontrastów, z dominacją delikatnych, rozbielonych tonów.
Dlatego drzwi pomalowałam produktem:
➡️ Remmers – farba silnie kryjąca
Wybrałam kolor:
jasna kość słoniowa RAL 1015
Dlaczego ten produkt?
- bardzo dobre krycie (nawet na ciemnej powierzchni),
- wysoka odporność na użytkowanie,
- uniwersalne zastosowanie – do wnętrz i na zewnątrz.


Proces malowania:
- Dokładne umyłam wodą z delikatnym detergentem a następnie odtłuściłam drzwi.
- Pierwsza warstwa farby cienka, równomierna. Nakładana wałkiem i pędzlem.
- Po wyschnięciu druga warstwa dla pełnego krycia.
- W miejscach wymagających poprawki, trzecia warstwa.
Efekt: gładka, elegancka powierzchnia w ciepłym, „maślanym” odcieniu.






Etap 4: Ościeżnice po drugiej stronie – balans kolorów
Po drugiej stronie ościeżnice pomalowałam tą samą farbą, co drzwi, czyli farbą silnie kryjącą w odcieniu jasnej kości słoniowej (RAL 1015). Dzięki temu uzyskałam bardzo ciekawy efekt przejścia między przestrzeniami. Od razu wiedziałam, że nie mogę wprowadzić tam ciemnej, orzechowej ościeżnicy. Taki element byłby zbyt ciężki i zupełnie zaburzyłby tę lekkość, która tam panuje.



Drzwi po metamorfozie
A tak prezentują się drzwi po metamorfozie. Orzechowe ościeżnice przywróciły duszę starego domu, a jasne drzwi dodały lekkości i elegancji.
Ościeżnice odzyskały naturalny charakter dzięki bejcy w kolorze orzechowym, dokładnie tym samym, który pojawił się wcześniej na schodach. Ten zabieg pięknie spiął przestrzeń i wprowadził do niej głębię oraz elegancję.



Tak było a tak jest:


wpis powstał przy współpracy z marką Remmers
