Metamorfoza kuchenki dla dzieci

by Kasia Bobocińska

Kiedy moja córka, Łucja nie miała roczku, zapragnęłam kupić jej piękną, drewnianą kuchenkę dla dzieci. Niestety, dziesięć lat temu oferta na rynku dziecięcych kuchenek dla dzieci, nie były tak bogata, jak teraz. Obecnie, jedyne co nas ogranicza, to stan portfela, bo wybór jest ogromny. Wtedy, kuchenek drewnianych było kilka, a wciąż najwięcej było towaru plastikowego. Jak opisywałam w poście DREWNIANA KUCHENKA DLA DZIECI, z pomocą przyszła mi pani Agnieszka z Lawendowego Kredensu, która podpowiedziała mi, jak mogę zrobić kuchenkę DIY. Wszystko, co widzicie, to był jej pomysł, za który bardzo dziękuję, bo kuchenka pięknie nam służyła przez te 10 lat. Niektóre elementy poodpadały, niektóre się wykruszyły i nasza kuchenka dziecięca DIY wymagała odświeżenia. A ponieważ głównym kucharzem w domu jest nasz synek, Julek, to postanowiłam zrezygnować z pasteli i różu na rzecz czerni i szarości. Zobaczcie, jak przebiegała metamorfoza kuchenki dla dzieci.

Przed metamorfozą

Jak widzicie nasza kuchenka dla dzieci, nie prezentuje się jakoś wybitnie źle. Najlepiej obrazuje ją opis z mojej rolki na Instagramie before&after, którą możecie zobaczyć —> tutaj „it’s not terrible… but what if it was like”…. Nie jest źle, ale mogło być znacznie lepiej.

Zresztą ja lubię zmiany, o czym zapewne doskonale wiecie. I jeśli mogę coś ulepszyć, zmienić, to ochoczo się za to zabieram. A mały kucharz na pewno będzie zachwycony, nowymi funkcjami kuchenki. 

Stara kuchenka służyła nam wiernie prawie 10 lat, więc wymagała odświeżenia. Krążki z korka, udające palniki, zaczęły się już sypać. Biała farba, w niektórych miejscach, została zafarbowana mazakami. Kilka elementów dekoracyjnych zostało wyrwanych i zostały po nich brzydkie dziury. 

Metamorfoza kuchenki dla dzieci

Jak każdą metamorfozę, ta i tę zaczęłam od rozkręcenia wszystkich elementów mebla, które się dało. 

Następnie umyłam je i odtłuściłam, przygotowując ją do malowania. 

Malowanie kuchenki

Kiedy elementy kuchenki były już gotowe do malowania, zabrałam się do wybierania odpowiednich kolorów z palety farb kazeinowych Liberon. Tak jak Wam wspomniałam wcześniej, zależało mi, żeby kuchenka zyskała trochę męskiego charakteru, dlatego wybrałam cztery kolory farby kazeinowej Liberon : czarny antracytowy ANTRACYTOWA CZERŃ (znany Wam dobrze z tej metamorfozy: METAMORFOZA REGAŁU BILLY), ciemny szary (GOŁĘBIA SZAROŚĆ) do pomalowania drzwi piekarnika, podstawowy kolor kuchenki – delikatna jasny szary (ETERYCZNA SZAROŚĆ) oraz uzupełniająca biel (BIAŁY ALABASTER).

Wszystkie kolory idealnie do siebie współgrały. Jako wykończenie użyłam wosku wybielającego Liberon w kolorze białym (użyłam do wszystkich białych elementów oraz do drzwi piekarnika, żeby je nieco pobielić) oraz lakieru bezbarwnego (użyłam do jasnoszarych elementów). Ponieważ wcześniej wszystkie elementy pokryte były farbą akrylową, stosując farbę kazeinową, nie używałam przed malowaniem żadnego podkładu. Pierwsza warstwa była warstwą podkładową. Farbę kazeinową znacie z poprzednich moich wpisów. Wybieram ja tak często, ponieważ nie ma nieprzyjemnego zapachu, schnie szybko i bardzo dobrze pokrywa zarówno drewno, jak i płytę meblową. Ma piękną kolorystykę w kolorach barw ziemi.

Kiedy odrywałam stare „krążki” udające palniki, niestety w niektórych miejscach naruszyłam strukturę drewna. Musiałam przed malowaniem zaszpachlować niedoskonałości za pomocą Kitu do drewna Liberon w kolorze białym.

Drzwiczki piekarnika pomalowałam na biało farbą kazeinową (BIAŁY ALABASTER). Jest to dużo cieplejszy i przytulniejszy odcień bieli, niż poprzednio.

A następnie środek udający szybkę ciemnoszarym kolorem farby kazeinowej (GOŁĘBIA SZAROŚĆ).

Blat kuchenki oraz tył pomalowałam na jasnoszary kolor (ETERYCZNA SZAROŚĆ).

Dodatki i dekoracje

Drewniane krążki i deskę (wszystko kupione na Allegro w sekcji elementów do decoupage) pomalowałam na czarno. Na ten sam kolor przemalowałam też biały dzbanek oraz plastikową butelkę, aby stanowiły kolorystyczny kontrast do pozostałych elementów.

Na koniec, elementy metalowe oraz gałki imitujące pokrętła w kuchence pomalowałam złotą farbą z sprayu.

Przed przyklejeniem palników do blatu, nakleiłam na jego fragment folie samoprzylepną imitującą marmurowy blat.

Zlew dla dzieci

Był jeden element, którego brakowało w starej kuchence a bardzo podobał się mojemu synkowi, podczas zabawy innymi kuchenkami dla dzieci. Był to zlew. Postanowiłam przerobić stary drewniany wieszak i za pomocą wyrzynarki i odrobimy farby zrobiłam stelaż na metalową miskę imitującą zlew. Dzięki temu kuchenka zyskała na funkcjonalności oraz stała się spełnieniem marzeń synka. 

Kuchenka dla dzieci po metamorfozie

Kuchenka po metamorfozie wydaje się bardziej jednolita kolorystycznie. Julek był zachwycony i od razu zabrał się do gotowania!

A tak prezentuje się kuchenka przed i po.

Jak Wam się podoba metamorfoza? Byłoby mi ogromnie miło, gdybyś chciał zostać ze mną na dłużej i zapisała (ł) sią na moją listę mailingową. 

Related Posts