STARY DOM: MALOWANIE SYPIALNI

STARY DOM: MALOWANIE SYPIALNI

O farbie pomagającej usunąć formaldehyd z powietrza usłyszałam pierwszy raz dokładnie rok temu, na konferencji prasowej zorganizowanej przez markę Magnat. Było to dla mnie zupełne zaskoczenie i rewolucja, którą opisałam we wpisie: Magnat rewolucja. Dotąd uważałam, że zmartwieniem producentów jest to, żeby dana farba była zmywalna lub podczas malowania nie wydzielała szkodliwych substancji lotnych. Nigdy nie sądziłam, że farby będą oczyszczać powietrze.

Pierwszy raz efekty działania farby Magnat Sypialnia Pokój Dziecka mogłam podziwiać u Natalii z bloga Jest Rudo. W tym niewielkim mieszkaniu, które opisywałam (Małe różowe biuro), użyto właśnie farby Magnat Sypialnia Pokój Dziecka (Mała sypialnia bez okna). Pomimo że podziwiałam tę farbę u innych i polecałam ją moim inwestorom, to nigdy nie miałam okazji wypróbować jej osobiście. W tym przypadku: “szewc bez butów chodzi”.

SYPIALNIA, ZANIM ZABRALIŚMY SIĘ ZA ZMIANY

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam sypialnię, można o wiedzieć, że zakochałam się w niej. Ciepłe światło wpadające przez drzwi, wychodzące na taras, dawało we wnętrzu niezwykłą poświatę. Na ścianach położone były beżowe tapety. Oczywiście nadawały się do zdarcia, a mimo to w jakiś sposób staram się odzyskać ten klimat i pomimo że jest to teraz mocno niepopularne zdecydowałam się na “beżyk” w sypialni, czy jak wolicie kolor nude – Sypialnia w kolorze nude.

ZRYWANIE TAPET

Zanim zabrałam się za poszukiwanie odpowiednich farb (znalezienie odpowiedniego koloru, który nie będzie za bardzo żółty, a jednocześnie będzie utrzymany w tonacji beżu, wcale nie było prostą sprawą) trzeba było jednak zerwać nieszczęsne tapety. W pewną sobotę wyposażeni w najlepszy sprzęt do zrywania tapet wyglądający trochę jak ten, który można kupić w Mango zakupy, zabraliśmy się za zrywanie tapet. (Stary dom – dziennik remontu cz.1). Jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że schodzą za pomocą zwykłego pociągnięcie za brzeg. To było najszybsze zrywanie tapet na świecie.

Niestety po zerwaniu tapet ściany nie prezentowały się najlepiej. Trzeba było położyć na nie gładzie oraz zrobić nową elektrykę.

MALOWANIE SYPIALNI – WYBÓR KOLORU

To wcale nie był łatwy wybór. WIEDZIAŁAM, że chcę postawić na farbę Magnat Sypialnia i pokój dziecka, bo cała jedna ze ścian w sypialni to szafa wbudowana, która na pewno zawierała w sobie formaldehyd. O ile wymóg produktu nie stanowił żadnego problemu to wybór koloru już tak. Zamówiłam trzy kolory farb. Nie skorzystałam z pomocnych saszetek, bo wszystkie bardzo mi się podobały I wiedziałam, że chcę je wykorzystać później w innych wnętrzach.
Sypialnia w kolorze nude

W palecie barw Magnat Sypialnia i pokój dziecka jest sporo kolorów, które mogłyby się tu sprawdzić.

Wiedziałam, jaki dokładnie efekt chce uzyskać i każdy element wystroju, był dokładnie przemyślany: Jak urządzić sypialnie w stylu klasycznym?

Farbą, na którą się zdecydowałam bez dwóch zdań była: MAGNAT SYPIALNIA POKÓJ DZIECKA – CERAMICZNA FARBA DO WNĘTRZ. Musiała zawierać formułę ANTY FORMALDEHYD a i ile się orientuję, jest to jedyna taka farba na rynku.

MAGNAT POKÓJ DZIECIĘCY I SYPIALNIA

Pisałam o tej farbie przy okazji konferencji w zeszłym prasowej zorganizowanej w zeszłym roku —> Magnat rewolucja!

Zawarte w farbie innowacyjne składniki wyłapują z powietrza formaldehyd, zamieniając go podczas procesu chemicznego w niewidoczne cząsteczki pary wodnej, co zapewnia redukcję poziomu formaldehydu.

TEST KOLORÓW

Z bogatego wzornika kolorów wybrałam 3, które idealnie sprawdziłyby się w naszej sypialni:
romantyczny diament, krystaliczny kalcyt oraz subtelny chalcedon.

MALOWANIE SYPIALNI

Aby dokładnie je poznać, każdy z nich naniosłam na ścianę i sprawdzałam, jak zachowują się przy zmieniającym świetle. Na pewno chciałam uniknąć tego, żeby przed zmrokiem pokój robił wrażenie przygnębiającego. To byłoby najgorsze. Kolor miał ładnie współgrać ze światłem, sprawiając wrażenie przytulności.

Testowałam go wszędzie, nawet przy moim „prawie” różowym grzejniku Purmo (Purmo Plan Compact). Musiał współgrać idealnie z bielą, szarością i tym nietypowym kolorem Caffé Latte. (RAL 040 80 05).

W pewnym momencie, gdy zapytałam Was na Insta stories jaką barwę wybrać: 1, 2 czy 3 a Wy zasugerowaliście mi 4, przez chwilę zastanawiałam się nad różem. W końcu jednak, pomimo że wybór koloru szaro-beżowego nie jest obecnie wyborem popularnym i większość moich czytelników doradziłoby mi biel „która stanowi idealną bazę” wzięłam ten wybór na klatę i postawiłam na kolor numer 1. A w bramce numer jeden czai się Romantyczny diament. Najjaśniejszy kolor z tych testowanych, najbardziej uniwersalny, ze sporą domieszką szarości.

Oczywiście pozostałe farby, te, których nie wybrałam, zamierzam wykorzystać do pomalowania biura i jednej łazienek (ale o tym napisze Wam wkrótce). Na pewno się nie zmarnują. Gdybym miała testować tylko kolory, skorzystałbym z saszetek z próbką kolorów. Takich właśnie testery do kolorów, które można kupić w sklepie Magnat.pl. Pisałam o tym w poście:

Uwielbiam Magnat właśnie za tą gęstość. Założę się, że na tym, aby farba była tak gęsta, żeby nie ściekała z wałka, a jednocześnie idealnie rozprowadzała się po ścianie, nie pozostawiając żadnych zacieków, pracował sztab fachowców! A poza tym ma w sobie coś naprawdę cennego, cząsteczki srebra, które zapobiegają pojawianiu się na ścianach grzybów! Dla mnie, osoby uczulonej na pleśnie, jest to niezwykle ważne!

Do testowania w sypialni wybrałam 3 kolory:

A40 Romantyczny Diament

A22 Krystaliczny Kalcyt

A23 Subtelny Chalcedon

Na razie moja sypialnia wygląda tak:

MALOWANIE LISTEW

Pod sufitem zamontowaliśmy listwy przysufitowe, które dwukrotnie pomalowaliśmy na kolor biały (Magnat C45).

Do sypialni wybraliśmy listwy:  Listwy przysufitowe NMC.

Przez ostatni miesiąc mogłabym spokojnie napisać dla Was post podsumowujący metamorfozę sypialni. Wszystko już jest prawie gotowe, ale…we wszystkich pozostałych pomieszczeniach tak się kurzy, pyli (zrywanie podłóg, cyklinowanie, szlifowanie gładzi), że pomimo że umyłam okna oraz całą szafę wnękową w pewien weekend to 3 dni później były już całe białe!

I choć brakuje jeszcze kilku bardzo ważnych dekoracji, to w tę sobotę zakładam kutynę przeciw kurzowi i w końcu zdejmuję folię z mebli i podłogi! Ma dość tego pyłu, który unosi się w powietrzu, kiedy w innych pomieszczeniach szlifowane są gładzie. Nie mam jednak już ochoty zwlekać z pokazaniem Wam podsumowania metamorfozy sypialni. Chcecie ja zobaczyć?

Udostępnij