#6 WEEKENDOWA METAMORFOZA – SPIŻARNIA

by Kasia Bobocińska

Dziś nie zobaczycie tu pięknych zdjęć before and after. Dziś nie będzie spektakularnego efektu „wow”, który możecie osiągnąć w kilka godzin. Dziś pokażę Wam, jak naprawdę wygląda większość remontów, których się boimy, czyli brud, pył, pot i łzy. Tak też bywa czasami. To jak naprawdę będzie wyglądać remont pomieszczenia w starym domu, możemy przekonać się, dopiero gdy oczyścimy je do gołych ścian. W przypadku spiżarni, której wnętrze będę Wam dziś pokazywać, całość prezentowała się tak fatalnie, że niestety  potrzebny był gruntowny remont. Pierwszy etap remont zobaczycie już dzisiaj. Kolejne w następnych odcinkach. Szósta weekendowa metamorfoza to spiżarnia, będąca dotąd wysypiskiem śmieci.

Spiżarnia przed metamorfozą

Nie boją się użyć tego słowa! W spiżarni powstało niezłe wysypisko śmieci. Część rzeczy po prostu zostały po byłych właścicielach a część po prostu zaczęliśmy tam wrzucać. Trafiały tam stare lampy, baterie, itp. Ni mniej nie więcej a schowek wstydu. 

METAMORFOZA – SPIŻARNIA

Etap pierwszy oczyszczanie

Etap pierwszy, chyba najbardziej pracochłonny, to gruntowne oczyszczenie przyszłej spiżarni. Wyrzuciliśmy dwa pełne pojemniki na śmieci, część rzeczy trafiło do garażu a część na swoje miejsce

. Zdemontowaliśmy półki — tutaj poprosiłam męża o pomoc, bo wymagało to trochę więcej siły. Kiedy spiżarnia była już pusta, zabrałam się za oglądanie jej stanu.

Ocena stanu, w jakim była spiżarnia

Tapety były przyklejone na „słowo honoru”, czyli schodziły po jednym pociągnięciu. Po ich usunięciu, ściany dosłownie się sypały. Aż dziwne, że nie odpadły wszystkie tynki. Mnóstwo dziur. Stan tynku w fatalnym stanie. Wystarczyło delikatnie puknąć, a odpadało pół ściany.

Podejrzewam, że zarówno podłoga, jak i ściany były kiedyś narażone na działanie wody. Podobno kilkadziesiąt lat temu, przed dwoma remontami, stan domu był w fatalnym stanie. Ktoś kiedyś opowiadał o dziurze w dachu, zarwanych stropach etc. Takie informacje sąsiedzkie, które mogą być prawda, lub niekoniecznie. Jeśli by tak było, to właśnie to pomieszczenie mogło być świadectwem tego, jak tu kiedyś było, przed remontami. 

Przygotowanie ścina

W pierwszej kolejności obstukałam” wszystkie ściany, żeby, w tych miejscach, gdzie tynk był naprawdę słaby, usunąć go za wczasu. Tak powstała ogromna dziura, którą widzicie powyżej.  Następnie zeskrobałam łuszczącą się tynk a to co się nie udało zeskrobać zeszlifowałam. 

Na obłażących z tynku ścianach widać dawny kolor 🙂 Tu kiedyś były błękitne ściany. Tak samo jak na filarach tarasu —> Metamorfoza tarasu. Może mój domek był kiedyś cały jasno – błękitny?

Gruntowanie

Kolejny etap, którego nie można pominąć, choćby się paliło i waliło to gruntowanie ścian gruntem wysoce penetrującym. To jedna z ważniejszych lekcji, jaką mogę Wam udzielić: gruntujemy zawsze, gdy chcemy coś robić ze ścianą! Wiecie, ze nawet przed położeniem tapety, należy zagruntować ścianę? Nie to zapraszam na post: JAK ŹLE POŁOŻYŁAM TAPETĘ, CZYLI NAJCZĘSTSZE BŁĘDY PRZY TAPETOWANIU

Dlatego, przed położeniem tynku, dokładnie zagruntowałam ściany.

Tynk gipsowy

To już nie pierwszy raz, gdy sięgam po tynk gipsowy, żeby wyrównać ściany. Dokładny proces krok po kroku, jak możecie taki tynk samodzielnie położyć przeczytacie we wpisie: JAK POŁOŻYĆ SAMODZIELNIE TYNK GIPSOWY?

Zgromadziłam całkiem dobry arsenał narzędzi do pracy z tynkiem gipsowym. Na moim Instagramie, możecie zobaczyć filmiki, jak zakładałam tynk na ściany w przedsionku —–> TUTAJ

Kiedy ściany już wyschły, przeszlifowałam je papierem ściernym oraz ponownie zagruntowałam.

Następnie nałożyłam na ściany gładź tynkowa , aby wyrównać wszelkie niedoskonałości. 

Pewnie, tak jak ja nie możecie się już doczekać efektu końcowego spiżarni, ale jeszcze długa droga przed nami! Ja też już marzę o tym, że będę planować i kupować do tego wnętrza piękne pojemniczki na przechowywanie żywności, ale na razie muszę się uporać z wszechogarniającym pyłem!

METAMORFOZA SPIŻARNIA

A teraz bardzo ważne ogłoszenie parafialne! W tym roku dość mocno ruszyłam z newsletterem, oraz tworzeniem produktów własnych (które możecie kupić w sklepie Conchita Home), stworzyłam też dedykowaną grupę na fb, w której pojawiają sie cyklicznie nowe materiały dotyczące projektowania wnętrz. Wychodząc na przeciw Waszym potrzebom, ruszam z bezpłatnym wyzwaniem projektowym, które startuje już w kwietniu. Jeśli interesuje Cię temat projektowania, chcesz samodzielnie zaprojektować swoje wnętrze, chcesz sie dowiedzieć jak wyglada ten proces krok po kroku a jednocześnie nie poświęcić na to za dużo czasu, to to wyzwanie jest dla Ciebie.

Chcesz sprawdzić czy zawód projektanta/ dekoratora wnętrz jest dla Ciebie? Zapisz się na newsletter a wkrótce dowiesz się więcej o wyzwaniu:

A tutaj możesz dołączyć do Fanpage:

Related Posts