Wakacje. Co zrobić z dziećmi w górach,żeby się nie nudziły?

by Kasia Bobocińska

Ten rok był stresujący pod wieloma względami: strach przed COVID-19, praca zdalna z domu, domowa edukacja dzieci, niepewna sytuacja w kraju  –  w tym roku my, jak i inni rodzice zdecydowanie zasługiwaliśmy na urlop! Do końca nie wiedzieliśmy, czy uda nam się wyjechać, bo tegoroczne wakacje planowaliśmy  w marcu, kiedy nie zapowiadało  się na pandemię i obostrzenia związane z COVID-19 a późniejsza sytuacja epidemiologiczna była dość niepewna. Udało się i własnie wróciliśmy z wspaniałego urlopu w Wierchomla Ski & Spa Resort położonego Beskidzie Sądeckim i chciałabym się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami dotyczącymi podróżowania z dziećmi w góry.  Postaram się podpowiedzieć Wam: co zrobić z dziećmi w górach, żeby się nie nudziły, które jak wiadomo dla nich nie lada wyzwaniem?

Bezpieczny urlop w górach

Do końca nie wiedzieliśmy, czy uda nam się wyjechać, bo w wakacje w Polsce nastąpił znaczny wzrost zachorowań na COVID-19 a cel naszej podróży znajdował się w strefie czerwonej, w powiecie nowosądeckim. Całe szczęście sytuacja epidemiologiczna zmieniła się na tyle, że mogliśmy udać się na nasze upragnione wakacje a wybór oddalonego od cywilizacji ośrodka okazał się strzałem w 10.  Opowiadając rodzinie o tegorocznych winifikacjach, mówiłam, że jeśli gdziekolwiek pojadę to zaszyję się w „głuszy”.  I trochę tak było, bo położony u podnóży gór Hotel Wierchomla zdawał się, jakby był położony na końcu świata, co w obecnej sytuacji było ogromną zaletą. Był też przez to bezpieczny dla dzieci, przez co swobodnie mogliśmy zezwalać na wieczorne zabawy i bieganie z innymi dziećmi po ośrodku. Nawiązały się też wielkie przyjaźnie, wymiana telefonów i obietnice kontaktu po wakacjach a nawet umówienie się na urlop w górach w okresie zimowym, bo przecież Hotel Wierchomla Ski & Spa położony jest blisko stacji narciarskiej. 

Nasz pokój wyglądał jak typowy pokój hotelowy, był wygodny i bardzo czysty. Jeśli martwicie się jak zorganizowaliśmy sobie czas w nim w piątkę, to poprzedni akapit był podpowiedzią. Pokój służył nam tylko jako sypialnia, bo i tak przez całe dnie nas nie było a dzieci hasały poza pokojem do późnych godzin wieczornych. 

Ogromną atrakcją był dla nich plac zabaw i teren wokół niego. Szkoda tylko, że moje dzieciaki, są jeszcze za małe, by mogły skorzystać z parku linowego, który również jest atrakcją hotelu (w zabawie na parku linowym mogą uczestniczyć dzieci od 145 cm wzrostu). 

Hitem okazało się karmienie kóz i koźlątek. Ciągle się dziwie, że te małe kózki to wytrzymały i nie pękły z przejedzenia, bo dzieciaki karmiły je non stop!

Nie tylko dzieci, ale ja również czułam się w nim bardzo bezpiecznie. Przestrzegaliśmy wszelkich zaleceń obsługi hotelu, która dbała o ciągłą dezynfekcję, miejsc ogólnodostępnych oraz ograniczała liczbę korzystających np. z restauracji, SPA, czy innych atrakcji dostępnych w hotelu. Po terenie kompleksu poruszaliśmy się w maseczkach a w wielu miejscach ustawione były dozowniki z płynem antybakteryjnym. Posiłki jedliśmy na świeżym powietrzu a dania wydawane były przez obsługę. Na prośbę gości można było zamówić śniadanie do koszyka piknikowego i delektować się niem na trawie. My ze względu na Julka, który ciągle by nam uciekał zrezygnowaliśmy z tej dodatkowej atrakcji, choć trochę żałowaliśmy. Gdybyśmy byli tylko we dwójkę codziennie raczylibyśmy się śniadaniami na trawie.  A posiłki w restauracji były pyszne. Całe szczęście wycieczki po górach pozwoliły nam zrzucić trochę kalorii bo inaczej przywieźlibyśmy z tych wakacji to dodatkowe kilogramy!

Urlop w górach czy nad morzem?

Nie będę ukrywać, że jeśli dzieci miałyby wybierać wakacje w górach czy nad morzem, to zawsze wybiorą kąpanie się w morzu, dlatego wybierając hotel w górach położyłam szczególny nacisk, aby był w nim basen. To był strzał w 10 i motywacja dla nich do górskich wycieczek, po których zawsze czekała ich kąpiel w basenie. 

Co zrobić z dziećmi w górach

Jeśli zastanawiacie się jak sobie radzić z dziećmi w górach, to mój system opiera się na motywacji (czy jak wolicie przekupstwie) w postaci nagród takich jak basen, Xbox (o którym zaraz napiszę) czy lody. Wszystko też zależy od wieku dzieci i ich charakteru, bo starsza ośmioletnia córka nie jęczała, że bolą ją nogi lub że jej się nudzi, natomiast sześcioletni syn dał popis swoich możliwości.

Całe szczęście w hotelu w części wypoczynkowej dostępny był telewizor z Xboxem oraz sporą kolekcją gier, która okazał się niezłym wabikiem dla mojego uparciuszka. To było pierwsze zetkniecie mojego synka z grami tego typu i był zachwycony! Na wakacje w górach zabraliśmy sporą kolekcję naszych planszówek (gdyby padało – CO ROBIĆ Z DZIEĆMI, GDY PADA DESZCZ?), które okazały się zupełnie niepotrzebne bo po pierwsze dzieci wieczorami nie było a po drugie  w części wypoczynkowej była cała szafa z rożnymi grami i zabawami, nie wspominając już o klubiku Koziołka wypełnionym po brzegi zabawkami. To trzeba podkreślić dużymi literami: HOTEL WIERCHOMLA JEST BARDZO PRZYJAZNY DZIECIOM! A przez co sprzyja wypoczynkowi rodziców!

Wakacje w górach

Pomimo, że byliśmy oddaleni od cywilizacji, wszystko czego potrzebowaliśmy mieliśmy na miejscu.  Atrakcji dla dzieci i rodziców było mnóstwo, więc nie nudziliśmy się ani na chwilę. Zresztą wykupiliśmy specjalny pakiet „Wakacje w górach” w ramach którego hotel zapewniał nam codziennie aktywności i atrakcje, takie jak wycieczki z przewodnikiem, degustacje regionalnych dań, występy góralskiej kapeli etc. Mogli z nich skorzystać zarówno dorośli jak i dzieci. 

Zresztą hotel robił wszystko, aby dzieciaki się nudziły a rodzice mogli odpocząć zażywając relaksu w strefie SPA. Na terenie hotelu był klubik Koziołka w którym dzieci mogły swobodnie się bawić, kiedy rodzice chcieli skorzystać z zabiegów relaksacyjnych (wielki plus!!).

Świetnym wprowadzeniem w klimaty górskie była zorganizowana przez hotel wycieczka z przewodnikiem! Po niej nie mieliśmy już żadnych problemów z dziećmi w górach, co więcej dzieciaki same chciały nas oprowadzać po górskich szlakach. Dowiedzieliśmy się na niej dużo o roślinach, zwierzętach i kulturze regionu (wielki plus)!! A początkowo myślałam: po co mi przewodnik, przecież góry nas otaczające są dość małe?! 

Wycieczka nauczyła nas też odpowiedniego podejścia do dzieci w górach, znajdywania im tajemniczych, „niebezpiecznych” wyzwań i włączenie ich czynnie w wędrówkę a nie tylko wspinaczki pod górę, kiedy bolą je nogi.

Nasze dzieci uwielbiają Bear’ego Grylls’a, więc gdy teren był podmokły a ścieżka cała w błocie przewodnik mówił o niebezpiecznej przeprawie, przez bagno, która uda się tylko najdzielniejszym! Dobre, prawda?

Górski potok, który mogliśmy przekroczyć jedną nogą, był niebezpieczną rzeką, która mogła porwać nieostrożnych turystów!

Na chwilę zboczyliśmy ze szlaku, aby pokazać dzieciom jak bardzo jest to niebezpieczne i może skoczyć się noclegiem w górach.

Moje dzieciaki ukończyły tę wyprawę z wypiekami na twarzy i nie zapomną jej do końca życia! a i ja odebrałam świetną lekcję wychowawczą, jak radzić sobie z dziećmi w górach!

Wyciąg krzesełkowy był wielką atrakcją dla dzieciaków. Z góry podziwiały pasące się owce oraz krzyczały do każdego turysty „dzień dobry”.

Po wieczornych atrakcja w SPA, jacuzzi oraz w saunie byłam tak zrelaksowana, że chciało mi się latać! Uwielbiam aktywny wypoczynek, ale też relaks błogi dla ciała! O strefie SPA opowiem Wam następnym razem, ale muszę powiedzieć, że w hotelu Wierchomla Ski & Spa Resort jest kobieta o złotych rękach, która potrafi tak masować, że…ochhh!

Co zrobić z dziećmi w górach
Co zrobić z dziećmi w górach

W strefie SPA Łucja mogła zrobić sobie piękne tęczowe warkoczyki.

Co zrobić z dziećmi w górach

W hotelu mogliśmy wypożyczyć rowery i poznać rowerowe górskie szlaki.

Co zrobić z dziećmi w górach

Sposoby na dzieci w górach

Podsumowując nasz urlop w górach t był on dużym sukcesem, bo zadowoleni jesteśmy zarówno my – rodzice, jak i dzieci. To nie był urlop tylko „pod dzieci”. Miałam szansę skorzystać z zabiegów SPA a mój mąż z regeneracyjnego masażu kręgosłupa. Zresztą, w Hotelu Wierchomla nie brakowało atrakcji dla mojego męża w postaci degustacji regionalnych nalewek, czy pysznych dań inspirowanych kuchnią czarnych górali. Mówiąc wprost, wszyscy jesteśmy zadowoleni po urlopie, bo każdy znalazł w Wierchomli coś dla siebie.

Jeśli chodzi o podsumowanie naszych sposobów na urlop w górach z dziećmi to są to:

  • basen w hotelu
  • motywacje w postaci lodów, czy gier
  • rowery górskie
  • zaangażowanie dzieci w wędrówkę – wspaniałą wycieczka z przewodnikiem po czarnym szlaku pokazała nam ja ze zwykłego strumyka i odrobiny błota można zrobić wielką przygodę w stylu Bear’ego Grylls’a
  • pokazanie dzieciom fauny i flory – np. budowę mrowiska przez świetnego przewodnika z pasją
  • super wyposażony plac zabaw
  • zwierzęta, czyli mini zoo
  • schronisko na szczycie (z lodami oczywiście)
  • wyciąg krzesełkowy
  • atrakcje dodatkowe, jak plecenie warkoczyków

Więcej informacji o hotelu znajdziecie na jego stronie: Wierchomla Ski & SPA Resort,  Wierchomla Mała 42
33-350 Piwniczna Zdrój, e-mail: hotel@wierchomla.com.pl

Related Posts