Jak wykonać samemu stół do ping-ponga?

by Kasia Bobocińska

Dziś chciałabym Wam zaprezentować dość nietypowym projektem a mianowicie zbudowaliśmy samodzielnie stół do ping ponga!  Zakup profesjonalnego stołu do tenisa stołowego to spory wydatek, ale od czego ma się mamę, która kocha DIY. Wystarczył trochę farby, duża płyta MPF i gotowe. Zobaczcie jak zbudowałam stół do ping ponga krok po kroku i jak wielką frajdę sprawiłam tym nie tylko dzieciom 😉   

Jak zbudowaliśmy stół do ping ponga: krok po kroku

Skąd pomysł na stół do ping ponga?

Zacznijmy najpierw od tego jaka była geneza tego pomysłu. Otóż moja córka, na początku tego roku zgłosiła się na zawody sportowe, reprezentując szkołę w ping ponga. Problem w tym, że grała w ping ponga może raz na działce naszych znajomych. W szkole też nie miała okazji ćwiczyć, bo stoły do ping ponga sa ciągle złożone. Brawo za odwagę, ale jak się domyślacie nie poszło jej najlepiej. Wtedy postanowiłam, ze taka sytuacja się więcej nie powtórzy i postanowiłam zbudować stół, z którego będzie mogła korzystać.

Nie chciałam inwestować za dużo, bo nie wiedziałam jak długo będzie chciała grać. Natomiast chciałam dać jej szansę, żeby spróbowała. Najtańszy stół do ping ponga widziałam za około 1000 zł. Trochę dużo na zachciankę z której może nikt nie korzystać. Postanowiłam zrobić go 3 razy taniej, wykorzystując płytę MPF o wymiarach 18 x 1250 x 2500 mm. Stół jest trochę mniejszy od standardowego ma ma 125cmx250 zamiast 152,5 x 274 cm. Natomiast dla osoby zupełnie początkującej, nie będzie to miało żadnego znaczenia. 

Zamówiłam 3 koziołki o wymiarach:

  • Wysokość: 73 (cm)
  • Szerokość: 73 (cm)
  • Głębokość: 44 (cm)

za łączną sumę ok 100 zł a następnie zabezpieczyłam je woskiem LIBERON w kolorze orzech.

Do pomalowania krawędzi stołu użyłam farby z serii BLASK KOLORU w odcieniu przepięknej zieleni – Królewski Błękit. Wykorzystałam ją, bo zostałam i ona z poprzedniej metamorfozy a farba Głębia Oceanu była na wykończeniu. Natomiast wy możecie użyć tylko jednego koloru, jeśli nie chcecie mnożyć kosztów.  

Do pomalowania stołu użyłam farby kazeinowej Liberon w kolorze Głębia oceanu. Ważne, aby pomiędzy warstwami dobrze zeszlifować powierzchnie stołu.  Wtedy uda się dodatkowo wygładzić powierzchnię stołu. Opakowanie 500 ml starcza dosłownie na styk, więc gdybym malowała po raz drug kupiłabym dwa opakowania farby. Do malowania użyłam wałka gąbkowego o długości 5cm, ale okazał sie on dość niewygodny i do lakierowania użyłam już 35 mm.

TIP:Kiedy lakierujecie taką powierzchnię, dodajcie odrobinę do lakieru odrobinę farby Głębia oceanu, wtedy zniwelujecie możliwość powstawania białych smug.

Stół do ping-ponga - malowanie krawędzi

Kiedy lakier (LAKIER RENOWACYJNY DO PARKIETU), którym zabezpieczyliśmy powierzchnię stołu wysechł, pozostało mi już tylko narysować białe linie na obrzeżach stołu oraz zabezpieczyć krawędzie. 

Pracę rozpoczęłam od przyklejenia taśmy do malowania w odległości 2,5 cm od krawędzi stołu. Kiedy taśma była przyklejona za pomocą wałka gąbkowego naniosłam farbę kazeinową w kolorze BIAŁY ALABASTER. Ponieważ malowałam na dość ciemnym kolorze musiałam zrobić to dwukrotnie nanosząc dwie warstwy. 

Gdy farba wyschła zabezpieczyłam wszystko jeszcze raz warstwą lakiery renowacyjnego V33.

Ze względu na koszty nie zdecydowałam się na zupełnie gładki MDF a wybrałam MPF, czyli coś pomiędzy płytą MDF a płytą OSB. Przez to powierzchnia stołu nie jest jednolicie gładka, ale zupełnie nam to nie przeszkadza w grze.MFP, czyli Multi Funktions Platte, można określić mianem bardziej zaawansowanej i ulepszonej wersji płyty OSB.  Ma przede wszytkom jedną bardzo ważną cechę, jest odporna na wilgoć i nie odkształca się od wilgoci. Gdyby przez przypadek stołowi groziło zalanie to ta płyta udźwignie ten temat.

Wiem co mówię, bo w noc przed sesją z produktem miała miejsce burza z piorunami a folia, którą przykryłam zapobiegliwie blat niestety okazał się dziurawa. Trochę słońca i blat wyglądał jak nowy!

Stół do ping-ponga - Zrób To Sam

A tak prezentuje się nasz zrobiony samodzielnie stół do ping ponga. Za około 40 zł dokupiłam na Allegro rozsuwaną siatkę, którą zamontowałam na środku. Bardzo fajne rozwiązanie, łatwe do demontażu, gdy chcemy złożyć stół. 

Zresztą samo rozłożenie czy schowanie stołu zajmuje nam dosłownie kilka minut, natomiast jest do tego potrzebna pomoc i nie można go przenieść samodzielnie. Płyty swoje ważą i trzeba to zrobić we dwójkę. Jeśli wiec zaczyna podać, mam pod ręką folię, którą nakrywam stół. Nie jest to jednak mebel, który może stać przez sezon w ogrodzie. Jest na to zbyt wilgotno. 

Jest to zdecydowanie metamorfoza niskobudżetowa. Dobrej jakości stoły sa do kupienia za kwoty nawet 6 krotnie większe. My zainwestowaliśmy dokładnie tyle ile chcieliśmy, żeby rozwijać pasje i nie było nam żal, gdy jednak okaże się, że to nie to.

Taki stół to świetny pomysł do rozwijania pasji i zainteresowań. Idealny na lenie aktywności w ogrodzie. Poniżej przygotowałam dla Was zestawienie kosztów. 

KOSZTY WYKONANIA PROJEKTU:

  • 2x Koziołek podblatowy Nogi 65zł (Allegro)
  • Farba kazeinowa głębia oceanu Liberon 51 zł
  • Koziołek świerkowy Castorama 39,98
  • Płyta MPF 18 x 1250 x 2500 mm (124,94 zł) plus cięcie plus zawiasy = 169, 84 zł
    =  325,82zł

Mam nadzieję, że podoba Wam się moja metamorfoza i zainspiruje Was do tworzenia rzeczy, które rozwijają Wasze pasje i zainteresowania lu Waszych pociech. U nas zabawa w ogrodzie trwa do późnego wieczora. Chyba w następnym kroku zainwestuję w dobre oświetlenie ogrodu, aby mogła trwać jeszcze dłużej.

Zobaczcie też post o czerwonej studni., którą widzicie z tyłu kadru:

CZERWONY AKCENT W OGRODZIE – STARA STUDNIA NA NOWO

 

Wpis powstał przy współpracy z markami : Liberon i V33

Related Posts