DIY: Renowacja stolika pod umywalkę

DIY: Renowacja stolika pod umywalkę

Niedawno opowiadałam Wam o renowacji starego „Niciaka” wyszperanego 9 lat temu na Allegro. Świetnie mi służył jako szafka pod umywalkę i dopiero teraz wymagał odświeżenia: PROJEKT ŁAZIENKA: JAK URATOWAĆ SZAFKĘ PO ZALANIU WODĄ? Lubię takie nietypowe meble w dość sterylnej przestrzeni łazienki. Burzą przewidywalny ład i harmonię dodając trochę kolorytu. Oglądając łazienki, zawsze zwracam uwagę na  3 rzeczy: szafka pod umywalkę, oświetlenie oraz lustro. Jeśli któraś z tych rzeczy nie pasowała, to nawet najpiękniejsze płytki nie wybronią tej łazienki.  Łazienka na górze była już praktycznie wykończona a ja wciąż nie miałam mebla, który by pasował do dość prostej, ale też nowoczesnej łazienki. Zaczynało się robić nerwowo, bo mieliśmy już umówionego pana do montażu baterii (mam nowoczesną baterię elektroniczną, która wymaga specjalnego montażysty). A ja uparłam się na mebel z przeszłością! W starym domu podzieliliśmy się wnętrzami, tzn. do łazienki na górze płytki na podłogę oraz ceramikę łazienkową wybierał mój mąż a w łazienkach na dole ja. Dlatego w łazience  na górze użyliśmy nowoczesnych rozwiązań i prostych płytek (białych na ścianie z prysznicem i drewnopodobnych na podłodze). Całe szczęście udało mi się przemycić trochę koloru w postaci mozaiki Barcelona. Jeśli chcecie podejrzeć jakich materiałów użyłam, zajrzyjcie do posta: Plany aranżacji łazienki na górze.  Znalezienie odpowiedniej szafki pod umywalkę to było “być albo nie być” dla tej łazienki. I w końcu się udało! Wyobraźcie sobie, że nasz stolik czekał sobie na nas kilka kilometrów od naszego starego domu! Trzeba było się nim odpowiednio zaopiekować więc dziś opowiem Wam jak przywracałam go do życia. Zapraszam na renowację stolika pod umywalkę.

Uwielbiam nietypowe szafki pod umywalki

Uwielbiam nietypowe szafki pod umywalki. Nie wyobrażam sobie w tej roli innej szafki, niż taka z odzysku. Kiedy pierwszy raz urządzałam nasze mieszkanie, w 2008 roku, również postawiłam na nietypową szafkę i kocham ja miłością nieprzerwaną do dziś. Żal mi się z nią rozstać i mam nadzieję, że przyszli najemcy będą ja darzyć równie wielką sympatią co ja, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że gusta są różne. Mnie po prostu nie podobają się typowe szafki pod umywalki. Co więcej, dostaję od nich wysypki. Serio. Biała błyszcząca szafka z dwoma szufladami na której stoi umywalka — to nie dla mnie. Dlatego w starym domu zobaczyć będziecie mogli albo umywalki na starych meblach, albo na postumencie.

PROJEKT ŁAZIENKA: JAK URATOWAĆ SZAFKĘ PO ZALANIU WODĄ?

Kiedyś Cię znajdę, czyli długie poszukiwania

Poszukiwania odpowiedniej szafki pod umywalkę zajęły mi długie miesiące. To znaczy, oczywiście działałam tak zwanymi zrywami. Szukałam mniej więcej tydzień i zniechęcałam się na kolejne dwa. Znalezienie szafki, która byłaby mała i jednocześnie na tyle wysoka, żeby dało się na niej postawić małą umywalkę o średnicy 45 cm, nie było proste. W zasadzie w grę wchodziły szafki nocne, którym można by dorobić nogi, jakieś podajniki, niciaki i w zasadzie tyle. Nie chciałam też takiej typowej PRL-owskiej komody, których na olx czy allegro było pełno. To nie ten styl. Jednak jesteśmy w domu z lat 30 i uciekamy ze stylu wykończenia domu z lat 50-60. Większość szafek była po prostu za mała. Kiedy już zupełnie straciłam nadzieję którejś niedzieli wpisałam jeszcze na olx frazę “stolik” zamiast „szafka” i o dziwo, ponieważ byłam akurat w starym domu, wyszukiwarka wskazała mi ciekawą ofertę starego stolika z lat 30! Najlepsze było to, że pan mieszał niemalże po sąsiedzku. 10 kilometrów od nas. Biorąc pod uwagę, że zasiedlenie okolic nie należy do dużych i wszędzie dokoła nas są lasy, był to niemalże cud. Nie zastanawiając się długo, podjęłam decyzję, choć mój mąż mówił, że jest on za delikatny. Koniec końców miała rację, ale stolik tak mi się podobał, że nie było mowy już o innym.

Jak widzicie, szafka nie prezentowała się najlepiej. Blat popękał w kilku miejscach, a i sama konstrukcja była zbyt delikatna, żeby na niej trzymać umywalkę (niestety przewidywania męża okazały się słuszne). Oczywiście na wszystko znajdzie się rada, jeśli lubimy stare meble i chcemy dać im drugie życie, to nic nas nie powstrzyma. O ile szafka nie jest spróchniała i nie sypie się ze starości, wiele możemy jeszcze zrobić. A tak, choć delikatna zachwyciła mnie swoim kształtem. Nóżkami. Wybarwieniem drewna. Miłość nie wybiera! A ja pokochałam ją od pierwszego wejrzenia.

Renowacja stolika pod umywalkę

A skoro trzeba ratować coś ukochanego, to wiedziałam, że postawię na sprawdzone produkty, takie, których używam od lat. Nie będę tutaj eksperymentować! Myśląc o renowacji stolika pod umywalkę wiedziałam, że użyję produktów Vidaron. Sprawdziły się zarówno przy renowacji zalanej wodą szafki łazienkowej, jak i starej szafki znalezionej na śmietniku. Zresztą Vidaron towarzyszy mi przy pracach renowacyjnych już od kilku dobrych lat i jestem z zadowolona z efektów metamorfoz oraz tego, że przez lata są one ciągle pięknie chronione.

Myślałam, że użyję bejcy (Vidaron Bejca) i oleju tak jak to miało miejsce przy renowacji poprzedniej szafki łazienkowej, jednak tym razem postawiłam na bezbarwny i szybkoschnący Lakier Nitro do drewna:

Zanim jednak przyszła pora na barwienie drewna trzeba było je dokładnie wyszlifować i zerwać stare powłoki.

To jeszcze nie koniec pracy. Jak widzicie przez lata użytkowania drewno na blacie stolika mocno ucierpiało. Trzeba było zaszpachlować wszystkie ubytki.

Użyłam do tego typowej szpachli do drewna w jasnym odcieniu dębu, ale żeby pasowała ona jeszcze bardziej do koloru stolika to zmieszałam ją z pyłem, jaki pozostał mi po szlifowaniu.

Ponieważ konstrukcja stolika była dość delikatna a po środku planowaliśmy wywiercić ogromną dziurę trzeba było ją wzmocnić. Spód stolika podkleiłam odpowiednio wyciętą pytą wiórową, którą znalazłam w garażu.

Tak przygotowany stolik nadawał się już do impregnacji. Jak zwykle miałam dylemat czy wybrać kolor bejcy: Orzech Włoski B04 oraz Dąb Rustykalny B07. Tym razem postawiłam na kolor: dąb rustykalny B07! Świetne są te małe opakowania bejcy Vidaron. Kosztują niedużo, bo ok 11zł a starczają na bardzo długo. W zasadzie mogłabym mieć wszystkie kolory ze wzornika w swoim warsztacie i do każdego mebla wybierać odpowiedni kolor, testować, próbować.

Dylematy

Za każdym razem, gdy przygotowuję renowację szafki pod umywalki lub umywalkę mam chwilowy dylemat. Wiecie, z jednaj strony jestem zdecydowana a z drugiej pojawia się w moralny opór przed wycięciem dziury w tak pięknym mebelku. W końcu jednak przekonuję samą siebie, że dzięki temu stolik będzie użyteczny i będzie nam służył przez lata. Niestety, z bólem serca musiałam wywiercić w nim dziurę a raczej dziury:

Zobaczcie jak stolik wygląda po instalacji baterii i umywalki:

Do przeprowadzeni metamorfozy użyłam:

– szpachli do drewna

bejca Vidaron kolor: dąb rustykalny

Vidaron lakier nitro bezbarwny

Bateria: elektroniczna Oras Inspera

Umywalka: okrągła umywalka Ego

WYGRAJ SPOKÓJ NA LATA! Jeśli do 12.08.2018 r.kupisz produkt Vidaron to nie zapomnij zarejestrować swojego paragonu a możesz wygrać atrakcyjne nagrody!

Za pomoc w realizacji posta dziękuję marce Vidaron

Zapraszam Cię na mój Newsletter. Już na starcie otrzymasz niepublikowany nigdzie raport o trendach a dla fanów Starego domu czekają niepublikowane wcześniej zdjęcia z remontu. Wiecie, np. takie w których nie mam na ustach szminki a pot ścieka mi po twarzy bo przy 40 stopniowym upale opalam stare drzwi do renowacji. Możecie podejrzeć jaką mam glazurę w łazience już w trakcie jej układania. Kliknij w obrazek i przenieś się na stronę rejestracji:

Udostępnij