DOMOWA BOGINI – jak sprząta?

by Kasia Bobocińska
Na jesieni stacje telewizyjne przygotowują nową ramówkę. Na Conchita Home też szykują się zmiany. Zaczynam trzy nowe cykle (i nie będą to projekty remontowe, tylko coś zupełnie nowego). Zamiast jednak czekać do jesieni, już dziś zapraszam Was na pierwszy odcinek nowego cyklu. Dwa kolejne pojawią się już wkrótce.  Nie mogłam się wprost doczekać, aby przedstawić Wam nową postać na blogu
– DOMOWĄ BOGINIĘ.
Nie jest to ktoś obcy. To moje alter ego. Owszem mam kilka jej cech, ale daleko mi do bogini. Czemu nie mogę stworzyć rzeczywistości w której Domowa Bogini istnieje?
Domową Boginią może stać się każda z Was, to nic trudnego. Jaki jest pierwowzór Domowej Bogini? Kobieta z lat 50. Spełniająca każde zachcianki męża dbająca o siebie i o dom. Nasza współczesna Domowa Bogini również poradzi sobie z domowymi obowiązkami, ale jest też bardziej niezależna i nieco bardziej egoistyczna, bo chce być piękna, w naturalny sposób.

Marzyłam o tym, aby zainteresować się tematyką naturalnych kosmetyków od zawsze. Myślę, że razem z Domową Boginią poznamy niejedną tajemnicę z zeszytu babci. Bo to stamtąd będę czerpać „tajemną wiedzę„.

Myślicie, że jesteście w stanie polubić Domową Boginię?

Jak sprząta Domowa Bogini?
Myślę, że te tajemnicę będziemy odkrywać powoli.
Jeśli jednak Domowa Bogini bierze się za sprzątanie, to musi pachnieć w całym domu.
A na koniec nie może zabraknąć kilku przyjemności dla ducha i ciała. W końcu Domowa Bogini musi zadbać również o siebie.
Nadarzyła się wspaniała okazja ku temu, aby sprawdzić jak sprząta Domowa Bogini. W moje ręce trafiła seria Perfect House firmy BARWA.
Lubię rzeczy w ładnych opakowaniach. Być może mam to po mamie, która często po wyglądzie opakowania decyduje się na zakup tego a nie innego produkt.
Dlaczego nie umilić sobie codziennych obowiązków pracą z produktami pięknie zaprojektowanymi?
Na produkty Barwy zwróciłam uwagę już jakiś czas temu. Na kilku blogach widziałam relacje z ich użytkowania. Doceniłam ładne, eleganckie opakowanie, które pięknie prezentowało się na każdym zdjęciu (na każdym blogu na którym je widziałam prezentowały się przepięknie). Podobał mi się pomysł z nazwaniem serii produktów do czyszczenia KOSMETYKAMI. W jedyne w co nie wierzyłam to to czy naprawdę działają. Do czasu, kiedy sama ich nie spróbowałam.
A ponieważ dla Domowej Bogini również ważna jest harmonia ducha i cała to chcę powiedzieć, że miałam okazję również wypróbować inne kosmetyki marki Barwa:
Najpierw zabrałam się za testowanie produktu wręcz niezbędnego w moim domu. Płyn do szkła, szyb przy dwójce dzieci jest w użytku po kilka razy dziennie. Wszędzie, na każdej szklanej powierzchni widać odciski ich małych łapek. Po pierwsze, pięknie pachnie. Po testach kosmetyków do pielęgnacji domu ich piękny zapach utrzymywał się przez kilka godzin. Po drugie, jest skuteczny. A po trzecie, słysząc te wszystkie pochwały spodziewacie się pewnie bardzo wygórowanej ceny. Zaskoczę Was. Koszt opakowania to zaledwie 7zł49g.
Na drugi ogień poszła skórzana kanapa, która również przeżywa ciężkie chwile przez dzieciaki, i znów płyn do skóry sprawdził się lepiej niż dotychczasowy. Na pewno lepiej niż płyn do czyszczenia skór z Ikea. Moja kanapa jest kremowo biała i naprawdę widać na niej wszystko. Miałam wrażenie (choć może to efekt placebo), że po użyciu tego płynu były dłużej czyste niż zazwyczaj (tak samo było z meblami kurzem). Koszt kosmetyku to 17,49zł.

Szybko i przyjemnie czyściło się również meble. Koszt produktu to 14,49zł.

A na koniec kuchnia, która postarała się „specjalnie ubrudzić”  zdjęć (lub inaczej zaprosić do przygotowania śniadania męża i zobaczyć co zostawi). Za produkt do czyszczenia kuchni zapłacimy 11,99zł.
Kolekcja kosmetyków z serii Perfect House firmy BARWA jest bardzo bogata. Znajdziemy w niej wymieniane już wcześniej płyn do szkła, do skóry, do mebli, do kuchni, ale także do podłogi, łazienki, do zmywania naczyń, drewnianej podłogi,

Była praca, teraz czas na przyjemności.

Tak jak Wam napisałam wcześniej, zawsze bardzo chciałam wypróbować domowe sposoby na pielęgnację urody. Dziś sposób bardzo prosty składający się z zaledwie dwóch sadników: cytryny i miodu. Po intensywnym sprzątaniu moje dłonie zasłużyły na relaks. Zrobiłam dla nich maseczkę z miodu i cytryny, Mód naturalnie je wygładził a cytryna zlikwidowała przebarwienia i nieco rozjaśniła skórę. A Wy jakie macie domowe sposoby na pielęgnację skóry? Może nauczyłyście się czegoś od Waszych babć?
Już niedługo kolejny post o Domowej Bogini. Ciekawi co jeszcze ją czeka?
Może zaciekawi Was fakt jak z budowlańca zmieniła się w Domową Boginię?
A tymczasem Domowa Bogini zapracowała na chwilę relaksu.
Dziękuję marce BARWA za możliwość przetestowania kosmetyków do wnętrz.

Related Posts