METAMORFOZA PRZEDPOKOJU: Jak się śpi na sianie?

Dziś kończymy temat przedpokoju i antresoli. Wreszcie. Jakoś bardzo nam się rozciągnął. Niby wiele rzeczy nie było do zrobienia a mimo wszystko długo to trwało. O tym jak wyglądały kolejne etapy budowy, ile kosztowała mnie metamorfoza oraz dlaczego zdecydowałam się na olej Vidaron możecie przeczytać w poście: 
Czas na obiecaną sesję łóżkową. 

Photo: Piotr Olkowski

Muszę Was rozczarować: nie będzie "momentów". Nawet gdybym położyła się roznegliżowana na antresoli, to i tak nic byście nie zobaczyli ;) Z okazji sesji kupiłam sobie pidżamkę z krótkim rękawkiem, bo jak możecie przeczytać później na antresoli jest dość gorąco. Bawełna przepuszcza powietrze  jest bardzo komfortowa. Ma ona sportowy krój, bo wdrapywanie na antresolę wymaga kondycji (pff, żartuję). Zwinne kocie ruchy i już jestem na miejscu.

Photo: Piotr Olkowski 
 
Moja antresola, to moje łóżko. Dzieciaki dostały w spadku naszą sypialnię a my zaczęliśmy nowe życie na antresoli. I muszę Wam napisać, że przez chwilę czuliśmy się jak nowożeńcy. Bez dzieciaków skaczących po łóżku, bez możliwości porannego staranowania, biednych zaspanych rodziców. Dzieciaki na antresolę póki co nie mogą się dostać. W nowym miejscu czuliśmy się jak na wakacjach.


Photo: Piotr Olkowski

Jak się śpi na antresoli?
Całkiem znośnie. Nie napiszę, że wspaniale bo jest kilka minusów. Już w trakcie budowy ostrzegaliście mnie przed tym, że może być tam duszno. I jest. Czuję się trochę tak jakbym spała w śpiworze, który dość mocno grzeje i ogranicza moje ruchy. W pewnym momencie podczas budowy, kiedy układaliśmy na niej materac i musiałam wejść pod niego, żeby wciągnąć go głębiej. Dostałam objawów klaustrofobicznych. Kilka głębokich wdechów i było już ok, ale nie polecam osobom z klaustrofobią nawet zbliżanie się do antresoli. Ogólnie mogę powiedzieć, że jest to spanie dla ludzi o mocnych nerwach. 
Są plusy i minusy - jak to w życiu.


Photo: Piotr Olkowski

Po ostatnim poście dostałam kilka pytań jak się śpi na nowym materacu i czy przypadkiem go nie oddałam? Nie oddałam, bo śpi się na nim bardzo komfortowo. Na początku się oburzyłam - co to za insynuacje? Nie mówię, że z czegoś korzystam a później to oddaję! Potem przypomniałam sobie, że akurat w przypadku materaca Benet miało to sens, bo producent zapewnia możliwość testów produktu aż przez 60 dni. Bez problemów można go oddać a Benet bardzo to ułatwia.
Materac idealnie wpasował się w przestrzeń antresoli. Można by się czepiać, że  grubość 25cm jest dość spora i znacząco wpłynęła na ograniczenie przestrzeni na antresoli, ale wygoda jaka się z tym wiąże znacząco mi rekompensuje. Użyty materiał powoduje, że materac się nie nagrzewa nadmiernie od ciała co jest dodatkowym plusem w tak dusznym pomieszczeniu.

Photo: Piotr Olkowski

Poprzedni materac wygraliśmy a raczej kupiliśmy go za wygraną kwotę w konkursie Ikea. Wtedy jedynym kryterium wyboru była cena (chcieliśmy się zmieścić w wygranej kwocie) a teraz wybieraliśmy materac bardziej świadomie, stawiając na wygodę i komfort. Wybraliśmy Beneta, którego możemy zwrócić, gdyby nie sprawdził się w nowym i nietypowym miejscu spania. Okazuje się, że pomimo, że mamy z mężem różny gust i oczekiwania po wymianie materaca oboje jesteśmy z niego bardzo zadowoleni.  

Photo: Piotr Olkowski

Kiedy zobaczyłam jeszcze nieukończony szkielet antresoli pomyślałam, że fajnie by dopasować do niej pościel. I na co wpadłam? Na siano! Oczywiście od Hayka. Jestem tak zadowolona z tego pomysłu. Ile zabawy z tą pościelą mają dzieciaki. Gdzieniegdzie w sianie można znaleźć stary guzik, myszkę czy motylka. Z piskiem każdego dnia przylatują i proszą, aby dać im poszukać myszek. 


Photo: Piotr Olkowski

Pozostało tylko dobrać dekoracje.
Po pierwsze lampa. Zupełnie przez przypadek stłukłam klosz, kiedy próbowaliśmy włożyć na antresolę materac. Szukałam bezskutecznie fajnej lampy, która mogłaby zastąpić starą i wtedy nagle mnie oświeciło, taka typowa żaróweczka zaświeciła mi się w głowie! Po co wymieniać? Ta lampa ma potencjał. Oczyściłam mosiądz i lampa zabłysła. Kupiłam jej nową żarówkę i uważam, że jest ok. 

Photo: Piotr Olkowski

Mamy mosiądz, mamy siano, szczytem ekstrawagancji byłoby postawianie teraz na złoto. Złoto mnie w tym roku pociąga. Przy okazji kupna żarówki, kupiłam też złote ramki. Ale co w nich umieścić? Złote plakaty! Wiem to szaleństwo, ale sami zobaczcie czy nie zagrało. I co najciekawsze błyszczą się jak szalone. Są złocone ręcznie!:

Photo: Piotr Olkowski


Skoro wymieniłam materac, pościel, to czemu nie poduszki? Moją prezentową poduszkę (Janpol) zarekwirował mąż i tyle mogłam skorzystać!

Photo: Piotr Olkowski

Pozdrawiam Was serdecznie z moich sielskich klimatów.

MATERAC: Benet
POŚCIEL: Hayka
PIDŻAMA: Italian Fashion
PLAKATY: Złote plakaty
ZABEZPIECZENIE ANTRESOLI: Vidaron 

PODUSZKA: Janpol

Zdjęcia: Piotr Olkowski

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

27 komentarzy:

  1. Ta pościel jest świetna! W ogóle większość tej firmy bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyszła antresola. A pościel - mistrzowska! Super się to wszystko razem komponuje. Pozdrawiam :), Agata

    OdpowiedzUsuń
  3. Mówisz że czujesz się jak na wakacjach? Na wakacjach u babci na wsi śpiąc w stodole :)) Zawsze mnie intrygowała ta pościel, sporo emocji wywołuje ale chciałabym taką ;) Choć właśnie zajrzałam do sklepu to chyba jednak mech bym wybrała bo nigdzie go nie widziałam i chyba jeszcze lepszy efekt wizualny daje :) Siano już mnie tak nie dziwi bo na różnych wystawach jest zawsze reprezentantem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pościel z siankiem mi się strasznie marzy i nie tylko mi ! Akurat moja mama remontuje swój wymarzony wiejski dom z bali, więc bedzie na pewno prezentem na "parapetówkę":)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaaa, zapomniałam zapytać; jaką macie wysokość mieszkania? Mam wrażenie że ta antresola jest trochę za wysoko i naprawdę można dostać ataków klaustrofobicznych. Będę miała chociaż rozeznanie czy robić u siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy wysokość 3,20. Antresola jest na takiej wysokości bi po prawej stronie jest skrzynka z licznikiem. Jeślibyśmy chcieli obniżyć antresolę, trzeba by przenieść niżej licznik. Czy ktoś może ma doświadczenie z tym? Jaki jest koszt i kto może to zrobić?

      Usuń
    2. Kasiu, muszę przyznać, że jestem nieco zdumiona... Twój blog pokazuje, że jesteś osobą niesamowicie kreatywną, potrafiącą znaleźć wyjście z każdej sytuacji, a chyba nie zastanawiałaś(-liście) się dłużej nad przeniesieniem licznika? Podejrzewam, że zbyt entuzjastycznie podeszliście do pomysłu antresoli i chcieliście go w miarę szybko zrealizować (w takich sytuacjach często pomija się pewne minusy). Mam trochę doświadczenia w spaniu w zbyt dusznym pomieszczeniu na dłuższą metę (ale nie na antresoli) i nie są to dobre doświadczenia. Organizm nie wypoczywa właściwie, człowiek chodzi wiecznie zmęczony, z czasem nie jest lepiej - nie przyzwyczajamy się i zmęczenie się pogłębia:(

      Usuń
  6. Pięknie Wam to wszystko wyszło, zadbaliście o szczegóły. Dla mnie bomba! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znakomity pomysł z antresolą i oddaniem pokoju dzieciakom. Pościel fenomenalna (chyba się skuszę :-)) no i ta drabina ... jak u mojej babci w stodole na sienniku ... do pomieszczenia z sianem nazywanego siennikiem wchodziło się po drabinie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna pościel! Nie znałam ich wcześniej, a pozostałe wzory też mają ciekawe :) Co do samej antresoli - jako dziecko marzyłam o spaniu na wysokości, czy to na łóżku piętrowym, czy właśnie na antresoli. Teraz jak jeżdżę na wakacje, to zawsze jeśli nie mogę zdecydować się na miejsce na nocleg spośród kilku, a jest wśród nich taki z antresolą, to właśnie ten wybieram . Choć osobiście wolę takie z większą ilością miejsca, zarówno jeśli chodzi o odległość do sufitu, jak i samą przestrzeń antresoli (czyli, żeby był jeszcze choć kawałek podłogi), bo z moją klaustrofobią, u Ciebie raczej bym nie dała rady spać ;)
    No i oczywiście gratuluję pomysłu, realizacji i życzę miłego użytkowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sianko super i mi też się marzy:) A lampę to może z tykwy? ;) Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jestem rozczarowana! Gdybym wiedziala, ze tak niewiele miesca zostaje do sufitu, chyba bym sie zdecydowala na takie posuniecie. Moze byc to fajne dodatkowe miejsce do spania dla gosci, do zabawy dla dzieci, ale zeby tam spac kazdej nocy??? O nie! Pomijan pytanie o mozliwisc igraszek z mezem, choc mam na koncu jezyka ;)
    Posciel superowa i bardzo w moim klimacie, jednak to ograniczenie przestrzeni sprawia, ze jestem na nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o igraszki to naprawdę mąż nie ma na co narzekać! Można wykazać się niesamowita kreatywnością ;) Ale to chyba nie miejsce na omawianie mojego pożycia. Zgadzam się - jest mało miejsca. Zobaczymy jak się sprawdzi latem!

      Usuń
    2. Dziewczyny, dajcie spokój - po pierwsze własne życie seksualne każdy ma prawo zachować dla siebie, a po drugie - łóżko nie musi być jedynym miejscem, gdzie się ono rozgrywa ;)

      Usuń
  11. super wyszło. Tylko jak to się ma do wypicia kilku kieliszków wina? A potem na "siusiu" ?
    takie żarciki, ale ...?
    Ni i ci z seksem? bo chyba powojować tam ciężko :D
    lamkę macie chociaż do czytania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po wypiciu kilku kieliszków wina zawsze mamy opcję spania na kanapie :) A jeśli chodzi o igraszki z mężem to zawsze uważałam, że trzeba mieć fantazję! Przy użytkowaniu antresoli fantazji nie brakuje! A zmiana miejsca do spania to niesamowity renesans...jak na wakacjach :)

      Usuń
  12. hmm zastanawiam się jak wpłynie na kondycję materaca to że nie ma przewiewu pod nim (chyba że się mylę?). Parę lat temu położyłam materac na drewnianej podłodze(innego wyjście nie było) szybko się zniszczył. Wszędzie piszą że materac powinien mieć możliwość oddychania. Uśmiechnięta

    OdpowiedzUsuń
  13. Pościel fenomenalna. Nie planowałam zakupu kolejnej pościeli ale takiego cuda nie mogę sobie odmówić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna, chociaż wydaje się bardzo wysoko zamontowana. Czy masz możliwość usiąść na antresoli czy są to miejsca tylko "leżące"?

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam antresole, fajnie mieć taką dodatkową przestrzeń. Wasza jest super przytulna, aż miło tam się schować, a ta przytulność daje też poczucie bezpieczeństwa. Świetny pomysł z "sianową" pościelą no i z żarówką. Wszystko fajnie się łączy i wprowadza trochę industrialnego klimatu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pościel imituje słomę, nie siano... zapraszam po szczegóły do google.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za niezwykle cenny komentarz! To rzeczywiście niewybaczalny błąd merytoryczny!

      Usuń
  17. Przestrzeń pod antresolą wygląda świetnie. Czerń, biel i złoto prezentują się doskonale. Biała podłoga także bardzo mi się podoba. No i oczywiście wielki plus za pościel. Ciekawa, przykuwająca wzrok i kojarząca się z wakacjami:) Ale rzeczywiście patrząc na samą konstrukcję antresoli widzę strasznie mało miejsca i sufit. sama nie dałabym rady, ale.. oczywiście sama sprawdzisz czy to był dobry pomysł. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale zaszalałaś! Pomysł niesamowicie oryginalny. Kasia zastanawiam się tylko czy leżąc na górze nie dostaniesz klaustrofobii, obawiałabym się, że za każdym razem jak będę wstawać z łóżka będę miała zderzenie z sufitem. Ty rzeczywiście chcesz tam spać czy to tylko oaza spokoju i odpoczynku tylko dla Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  19. takie rozwiązanie ma sens ale tylko wtedy gdzie jest dobra wentylacja w mieszkaniu

    OdpowiedzUsuń
  20. ja spałem na antresoli ostatnie hmm przynajmniej 15 lat :) jedyny minus, że się strasznie kurzy, innych nie pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣