MOJA WYPRAWKA Z PERSPEKTYWY 3 DZIECKA

MOJA WYPRAWKA Z PERSPEKTYWY 3 DZIECKA

Długo zwlekałam z napisaniem tego posta. Chciałam, aby wybrane przeze mnie rzeczy były odpowiednio sprawdzone, przetestowane i ocenione z perspektywy czasu. Julek niedługo skończy 3 miesiące. Myślę, że dobrze już wiem, co jest hitem tej wyprawki i mogę podzielić się z Wami przydatnymi informacjami. Jako mama trójki dzieci, mam już duże doświadczenie w tym, co tak naprawdę przydaje się przy małym dziecku a co nie. Oczywiście, każde dziecko jest inne i to, co się sprawdza u mnie, nie musi się sprawdzać u Was. Jako doświadczona mama, tym razem zrezygnowałam z części zakupów, które okazały się nieprzydatne w poprzednich ciążach, natomiast w inne rzeczy zainwestowałam większe środki. Ta ciąża to rozsądne zakupy i przemyślane inwestycje. Paradoksalnie, na tę wyprawkę wydałam więcej, niż na wyprawki moich starszych dzieci, natomiast kupiłam mniej rzeczy, ale za to znacznie lepszej jakości. Stawiałam przede wszystkim na praktyczność, funkcjonalność, zgodność z naszymi upodobaniami, nawykami  oraz jakość. Zobaczcie, jak wygląda moja wyprawka z perspektywy 3 dziecka.

Zapraszam Was na 10 elementów wyprawki małego Julka, które się u mnie sprawdziły i kilka, z których zrezygnowałam.

UBRANKA

Pewnie Was zaskoczę, ale ubranka, to jedna z tych rzeczy, z których zrezygnowałam, kompletując wyprawkę małego Julka. Nie kupowałam małych ubranek, bo wiedziałam, że nasz synek szybko z nich wyrośnie. Poza tym miałam całkiem sporo rzeczy po starszym jego starszym braciszku. Oczywiście, moda niemowlęca zmieniła się w ciągu tych pięciu lat, od czasu urodzenia Gabrysia, ale pomyślałam, że w nowe ubranka będę inwestować od rozmiaru 74. Julek od mojej mamy w prezencie dostał 5 – pak bodziaków, dwie czapeczki, nowe łapki oraz sweterek. I to wszystko! I dobrze zrobiłam, bo nasz Julek okazał się dzieckiem bardzo „dorodnym” i w niektórych ubrankach chodził może tydzień. To, czego nauczyłam się przy okazji moich starszych dzieci to zasada, aby nie inwestować w ubranka w małych rozmiarach. Nigdy nie wiadomo, jakie będzie nasze dziecko. Julek ma teraz niecałe 3 miesiące, a ubieramy go już w rozmiary przeznaczone dla dzieci w wieku 4-6 miesięcy.

Prasować czy nie prasować ubranka dziecięce?

Kiedy będąc jeszcze w ciąży, pokazywałam Wam nasze przygotowania i prasowanie garderoby maluszka, przy pomocy prasowacza parowego SteaMaster sporo z Was miało wątpliwości, czy nadaje się on do malutkich ubranek. Niektóre z Was kwestionowały w ogóle sens prasowania ubranek dla maluszka. Uważały, że od pierwszych chwil dziecko powinno zetknąć się  ze światem bakterii i drobnoustrojów, z jakimi my mamy do czynienia na co dzień, a prasowanie dziecięcych ubranek pozbawia go tej możliwości. Ja prasuję ubranka dla niemowlaka z dwóch powodów: po pierwsze prasowanie, a co za tym idzie wysoka temperatura i para wodna usuną z odzieży maluszka wszelkie szkodliwe drobnoustroje (nie bez przyczyny jeszcze moja mama gotowała pieluchy, aby wybić na nich zarazki) a po drugie uprasowane ubranka zajmują mniej miejsca w szafie. A SteaMaster nadaje się idealnie do prasowania takich ubranek, bo para osiąga temperaturę 98 stopni Celsjusza. I jest w moim ulubionym czerwonym kolorze! Biorąc pod uwagę, że naszego SteaMastera bezgranicznie pokochał mój mąż, który codziennie rano prasuje nim koszule, uważam, że nasz prasowacz to jeden z lepszych zakupów!

A po skończonym prasowaniu można napić się kojącej herbatki. 

NIANIA ELEKTRONICZNA

Dotąd nigdy nie mieliśmy niani elektronicznej. Mieszkaliśmy w małym mieszkaniu, w którym dokładnie było słychać, jak dziecko budziło się lub płakało. W naszym starym domu niania elektroniczna to była konieczność! Jak Julek zasypia w naszej sypialni lub w swoim łóżeczku ustawiam kamerkę z elektronicznej niani Vtech i mogę w spokoju ducha zająć się pracą, lub ogarnianiem domu. Na przenośnym, kolorowym, 5-calowym  wyświetlaczu dokładnie widać ruchy dziecka, czy jego spokojny sen. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez naszej niani, szczególnie że już raz uratowała naszego Julka, który naciągnął sobie kocyk na główkę i bez mojej szybkiej reakcji mógł się udusić. 

Niania elektroniczna VM5252

Uważam, że niania elektroniczna to jeden z lepszych zakupów wyprawkowych. Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Ma duży zasięg, do 300 metrów na zewnątrz budynku, więc podczas drzemki Julka, mogę spokojnie zająć się również pracami w ogrodzie. 

LEKKI I ZWINNY WÓZEK

Choć po naszych dzieciach zostały nam dwa wózki, wiedzieliśmy, że koniecznie musimy je zmienić. Przez ostatnie lata wózki dziecięce bardzo się zmieniły. Nasze stare wózki były ciężkie i toporne oraz mało zwrotne. Dlatego dla Julka wybraliśmy zupełne przeciwieństwo naszych strych wózków. Wózek Muuvo Quick jest lekki, świetnie skonstruowany i bardzo zwrotne. Spacery w nim to prawdziwa przyjemność.

wózek Muuvo Quick

Przygotowuję dla Was wpis z naszą dokładną recenzją wózka, bo często pytacie mnie, jak się sprawdza w trudnym, wiejskim terenie. 

prześcieradło do gondoli / pościel w akwarelowe gałązki

ŁÓŻECZKO DOSTAWNE

To kolejny hit naszej wyprawki! Nie wiem, jak mogłam się wcześniej obywać bez niego! To znaczy wiem, byłam niewyspana i spałam ściśnięta pomiędzy mężem a synem! Gabryś, nasz starszy synek spał w naszym łóżku do pierwszego roku życia! Nie było opcji, żeby odłożyć go do jego łóżeczka! Zawsze kończyło się to płaczem. Tak bardzo męczył nas ten fakt, że nie mogliśmy się już doczekać, jak będzie spał sam. Z Julkiem jest zupełnie inaczej. Po pierwsze, to złote dziecko, które nie ma problemu z przenoszeniem i nie budzi się od  powiewu wiatru, jak Gabryś. Po drugie, system z łóżeczkiem dostawnym sprawdził nam się idealnie. 

Wybraliśmy łóżeczko dostawne Chicco Next2Me Magic, ze względu na jego funkcjonalność, idealne dopasowanie do każdego łóżka (odpowiednia regulacja wysokości) oraz design (jakość wykonania i wygląd pasujący idealnie do naszej sypialni).

Łóżeczko dostawne Chicco Next2Me Magic

Jeśli jakaś rzecz sprawia, że rodzić małego dziecka chodzi wyspany i wypoczęty, to trzeba ją chwalić pod niebiosa! I łóżeczko dostawne jest taką rzeczą! Jak tylko pomyślę o tych wszystkich nieprzespanych nocach przy Gabrysiu, o bólu pleców i braku możliwości wyciągnięcia się we własnym łóżku, to jestem wniebowzięta, że mamy to za sobą. 

WIELOFUNKCYJNY PRZEWIJAK

Kolejną genialną rzeczą, która się u nas sprawdziła jest wanienka z przewijakiem Cuddle & Bubble. Jedna rzecz a tyle funkcji.Po pierwsze przewijak, zamontowany na odpowiedniej wysokości, tak, że nie trzeba się do niego schylać. Po jego bokach zawieszone są kieszonki, w których możemy trzymać chusteczki, pieluszki lub inne rzeczy niezbędne w pielęgnacji maluszka. A po drugie wanienka, którą odsłaniamy, gdy podnosimy wieczko. 

Nasz przewijak-wanienka jest mobilny, gdyż ma małe kółka, dzięki czemu możemy go łatwo przesuwać. Wodę nalewamy za pomocą wiadra lub słuchawki prysznicowej, gdy przejedziemy z nim do łazienki,   a spuszczamy za pomocą wężyka do wiadra. To idealne rozwiązanie dla osób nieposiadających wanny!

Wanienka z przewijakiem Cuddle & Bubble

W ten sposób unosimy wieko i zmieniamy przewijak w wanienkę.

Chusteczki pielęgnacyjne

Z rzeczy pielęgnacyjnych, które nam się idealnie sprawdziły, są nożyczki, do obcinania małych paznokci Julka, dostępne w zestawie kąpielowym Chicco

Akcesoria kąpielowe w etui

Testowaliśmy różne obcinacze do paznokci i zawsze prędzej czy później niechcący kaleczyliśmy delikatną skórkę dziecka. Te nożyczki są inne. Korzystając z nich jestem pewna, że nie zrobię dziecku krzywdy. Są bardzo bezpieczne.

ROŻEK NIEMOWLĘCY

Na pierwsze chwile po porodzie sprawdza się u nas idealnie rożek niemowlęcy. Może przy trzecim dziecku, nie miałam już obaw, podnosząc maluszka zaraz po urodzeniu, ale przy pierwszej dwójce znacznie lepiej było mi to robić w rożku. Rożek towarzyszył nam w szpitalu, zaraz po urodzeniu Julka. Zapewniał mu komfort termiczny oraz otulenie, po opuszczeniu bezpiecznego brzucha mamy. Zauważyliśmy, że nasze dzieci idealnie aklimatyzują się właśnie w rożkach. Nigdy nie wiązaliśmy ich specjalnie za pomocą otulaczy, które w naszym przypadku sprawdzały się raczej jako zastępstwo letnich kocyków.   Dla Julka wybraliśmy przepiękny rożek z kolekcji Dotsmylove we wzór gałązek eukaliptusa.

Rożek w gałązki eukaliptusa

Później rożek po rozłożeniu służy nam jako materacyk, który zabieramy ze sobą na przykład na szczepienia i na nim przebieramy Julka.  

LENIWIEC

Nowością w naszej wyprawce był Leniwiec E-zzy. Sprawdził się idealnie w pierwszych chwilach po urodzeniu Julka. Łagodny szum leniwca, był dla Julka bardzo kojący. W tej wyprawce nie inwestowaliśmy w żadne zabawki, więc automatycznie E-zzy stał się kołyskowym przyjacielem Julka. Jego szeleszczące łapki stanowią dla niego świetną zabawę. Leniwiec włącza się automatycznie reagując na płacz Julka a ja mam tę chwilę, aby dobiec do niego po schodach 🙂 

Leniwiec E-zzy

PODUSZKA DO KARMIENIA

To kolejny hit wyprawowy, który sprawdził nam się zarówno przy pierwszym, jak i drugim dziecku, ale przy Julku, muszę uczciwie powiedzieć znacznie mniej. Jest to poduszka do karmienia Boppy Moon and Stars. Dlaczego przy Julku poduszka nie była już tak eksploatowana? Po prostu dobrze już opanowałam technikę karmienia piersią, natomiast przy pierwszym dziecku, poduszka służyła nam długo. Zdarzało się nawet, że Lusia lub Gabryś zasypiali na niej podczas karmienia i byli tak odkładani na kanapę. Pamiętam, że Lusia przespała tak całe Euro 2012.

Poduszka do karmienia Boppy Moon and Stars

LEŻACZEK

Kolejny must have na naszej liście to leżaczek Balloon. Na początku nie jest on może tak potrzebny, ale po 2 miesiącu życia, kiedy Julek ma coraz dłuższe okresy aktywności, sprawdza się idealnie. Wsadzam go sobie do bujaczka-leżaczka i spokojnie robię sobie kawę. Starsze dzieci też uwielbiają ten leżaczek, ponieważ można na nim nagrywać własne odgłosy. Przygotowują dla Julka repertuar w postaci piosenek przedszkolnych, wierszyków oraz szalonych odgłosów.

Leżaczek Balloon

ŁÓŻECZKO ROSNĄCE RAZEM Z DZIECKIEM

Kolejną rzeczą w jaką zainwestowaliśmy jest łóżeczko rosnące razem z dzieckiem. W pierwszych miesiącach życia Julek i tak będzie spał w nocy w łóżeczku dostawnym, ale na drzemki podczas dnia mogę go spokojnie przenosić do tego łóżeczka. Do pokoju niemowlęcego wybraliśmy łóżeczko Sofia od Swallow’s Tail Furniture. Łóżeczko jest po prostu piękne i idealnie dopasowane do stylu starego domu. Łóżeczko rośnie wraz z dzieckiem i może służyć do 5 roku życia. Posiada dwie wysokości mocowania materaca, wyjmowane szczebelki, funkcję tapczanika – wyjmowany bok łóżeczka, który umożliwia spanie starszym dzieciom.

Łóżeczko Sofia – Swallow’s Tail Furniture / Zestaw 5 elementowy Jukki

RZECZY, BEZ KTÓRYCH NIE WYOBRAŻAM SOBIE POCZĄTKU

Myślę, że wymieniłam już wszystkie rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie początku. Były to głównie rzeczy, które sprawdziły się nam przy dwójce pierwszych dzieci. Nowością były leniwiec E-zzy oraz niania elektroniczna. Kolejną praktyczną niespodzianką okazał się kokon niemowlęcy! Pełni on podobną funkcję jak rożek. Dziecko czuje się w nim wyjątkowo bezpiecznie.  Zamówiliśmy go w sklepie Jukki w zestawie pięcioelementowym w wyjątkowo atrakcyjnej cenie. Kokon jest dwustronny. Cały zestaw ozdobiony jest pięknym wzorem z motywem łapaczy snów. 

Każda ciąża, macierzyństwo, dziecko jest inne od poprzedniego. Znając moje poprzednie dzieci była przygotowana na znacznie więcej wyrzeczeń. Rzeczywistość póki co okazała się dla mnie bardzo łaskawa, dlatego nie wymieniam rzeczy, które pozwoliły mi przetrwać w poprzednik początkach z niemowlakiem jak na przykład silikonowe nakładki na sutki, mały termofor dla maluszka. Jeśli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne na liście must have, to po raz trzeci sięgnęliśmy po Emolium, jaki jedyny preparat do kąpieli i pielęgnacji. 

Zobaczcie jak ta piękna narzuta musztardowa komponuję się z kolorystyką pokoju dziecięcego. 

Kokon, poduszka motylek, kostka sensoryczna / narzuta musztardowa

Z okazji urodzin Julka dostaliśmy w prezencie od marki StadlerForm nawilżacz powietrza. Myślę, że świetnie się on sprawdzi zimą, podczas sezonu grzewczego, kiedy powietrze jest suche. Właściwa wilgotność powietrza w pomieszczeniu powinna wynosić około 30-65 procent. Tymczasem zimą poprzez ogrzewanie spada ona poniżej tej wartości a to prowadzi do powstawania kataru czy pojawienia innych chorób górnych dróg oddechowych. W naszym domu zawsze był nawilżacz powietrza, gdyż ja do 7 roku życia, byłam non stop chora na wszelki możliwe choroby górnych dróg oddechowych. 

mata do przewijania

DEKORACJE I PRAKTYCZNE GADŻETY

Jako fanka pięknych rzeczy nie mogłam się pozbawić przyjemności wyboru rzeczy zarówno pięknych jak i praktycznych jak na przykład ta przepiękna muślinowa kołderka dwustronna od aden+anais. Jak tylko go zobaczyłam, zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Głęboki granat połączony z delikatnym złotym wzorem!

Przytulanka – kocyk w postaci królika to u nas tradycja. Lusia miała swój różowy kocyk, Gabryś puchaty brązowy a Julek ma biały kocyk przytulankę DouDou. Szczególnie starsze dzieci uwielbiają przytulać się do królika podczas zasypiania. 

aden+anais Kołderka muślinowa  /Kocyk przytulanka DouDou

Oprócz kilku pięknych dekoracji od Dotsmylove, do pokoju Julka wybrałam też niezwykle praktyczną  matę do przewijania. Owszem, mamy przewijak, ale na dole podczas dnia korzystamy także z maty do przewijania. Jest ona przenośna i sprawdzi się również podczas podróży dalekich i bliskich. Znacznie łatwiej zabrać ją ze sobą, niż cały przewijak.

plakat z liskiem / kosmetyczka z ptaszkiem / mata do przewijania

PIĘKNE TEKSTYLIA

Uwielbiam piękne tekstylia. Jeszcze kilka lat temu na polskim rynku nie było takich pięknych materiałów. Jeśli możemy mówić o kilku rzeczach, w które zainwestowałam, kompletując tę wyprawkę, to będą to z pewnością piękne tekstylia, jak na przykład komplet otulaczy muślinowych odaden+anais.

aden+anais Otulacz muślinowy

Poniżej na zdjęciach możecie zobaczyć kilka rzeczy, które wybrałam dla Julka podczas kompletowania wyprawki: 

kosmetyczka z ptaszkiem
Butelka szklana NaturalFeeling 0m+
aden+anais Pieluszka muślinowa
aden+anais Śliniak muślinowy

Wcześniej napisałam Wam, że granatowo złota kołderka od aden+anais jest dwustronna. Tak prezentuje się jej druga strona.

aden+anais Kołderka muślinowa /
Łóżeczko Sofia – Swallow’s Tail Furniture

MATA DO ZABAWY

Ostatnią rzeczą, o której chciałabym Wam opowiedzieć jest lniana mata do zabawy, którą rozkładamy na podłodze lub dywanie a dziecko ćwiczy tam leżenie na brzuszku, podnoszenie główki lub po prostu bawi się tam zabawkami lub jak widać na zdjęciu poniżej, ucina sobie drzemkę. 

aden+anais Pieluszka muślinowa / lniana mata do zabawy
Lniana mata do zabawy

My mamy dwie maty. Jedna jest w pokoju dziecięcym przy łóżeczku a druga na dole w salonie, gdzie wieczorami toczy się życie rodzinne.

mata do zabawy / kokon niemowlęcy

Mam nadzieję, że mój wpis okaże się pomocny, dla wszystkich przyszłych mam, zarówno tych debiutujących, jak i tych kontynuujących przygodę z macierzyństwem. Dajcie znać, co u Was się sprawdziło a co okazało się nieprzydatne. 

Jeśli interesuje Was temat wyposażenia pokoju dziecięcego to zapraszam Was również na wpis z recenzją oczyszcza powietrza: Człowiek jest tylko sumą oddechów oraz kilka wpisów remontowych: 

DIY: METAMORFOZA DRZWI W POKOJU DZIECIĘCYM

TRENDY W POKOJU DZIECIĘCYM: TOP 10 DEKORACJI

STARY DOM: METAMORFOZA SUFITU W POKOJU DZIECIĘCYM

3 STYLE W POKOJU DZIECIĘCYM, KTÓRE SĄ OBECNIE NA TOPIE

REGAŁ W POKOJU DZIECIĘCYM – DIY

Udostępnij