WNĘTRZE, KTÓRE ZACHWYCA: BLUE HOUSE

WNĘTRZE, KTÓRE ZACHWYCA: BLUE HOUSE

Dziś znów zaplanowałam mały “oddech” od remontu i aranżacji naszego Starego domu i dla odmiany zabieram Was pod Wiktoriańskie strzechy. Lubię wracać na stronę biura architektonicznego De Rosee Sa, bo zawsze znajdę tam coś interesującego i nauczę się czegoś nowego. Nic w tym złego, bo przecież jak się uczyć, to od najlepszych. Wiadomo, że nie wszystkie pomysły uda mi się od razu lub kiedykolwiek zrealizować, ale przepiękny apartament typu penthouse z widokiem na największy plac w Notting Hill, zrobił na mnie ogromne wrażenie i wiele nauczył: WNĘTRZE, KTÓRE ZACHWYCA: ART-DE-VIVRE! Podobnie jak dom w garażu: WNĘTRZE, KTÓRE ZACHWYCA: DOM Z GARAŻU, który pokazał mi nowe możliwości doświetlenia pomieszczeń. Dzisiejszy dom zainteresował mnie przede wszystkim konstrukcyjnie, choć styl wnętrz również nie pozostawia wiele do życzenia. Klasyczne, piękne, stylowe wnętrza zawsze robią na mnie ogromne wrażenie.

De Rosee Sa to biuro, które specjalizuje się w nietypowych realizacjach. Co ma zrobić właściciel pięknego, małego, dwupoziomowego mieszkania (maisonette) w Wiktoriańskiej kamienicy, gdy potrzebuje więcej przestrzeni? Zatrudnić dobrego architekta, który, nawet jeśli będzie musiał zabudować mu trawnik, to zadba o dodatkową przestrzeń. Zresztą architekci tego biura już w poprzedniej realizacji, w której zamiast starego garażu stworzyli piękny i przytulny dom, udowodnili, że wyzwania im niestraszne.

Teren tarasu, który został zabudowany, znajduje się na terenie chronionym przez konserwatora zabytków (Dartmouth Park Conservation Area.). A wszyscy właściciele nieruchomości chronionych przez konserwatora zabytków wiedzą, że w pierwszej kolejności pod uwagę brane jest dobro budynku, a inwestorzy czasami muszą decydować się na daleko idące kompromisy. Dlatego przy zakupie starego domu kluczową kwestią jest to, czy jest objęty ochroną przez konserwatora zabytków, czy nie. I ta kwestia ma ogromny wpływ na naszą decyzję czy decydujemy się na daną nieruchomość, czy nie.

Właściciele tego terenu znaleźli się w impasie. Mieli kawałek terenu w bardzo prestiżowej i drogiej dzielnicy Londynu i nie mogli z nim nic zrobić. Aż do momentu zobaczenia projektu przygotowanego przez De Rosee Sa. Okazało się, że można w piękny sposób dobudować salon w miejsce dawnego tarasu i nie zaburzyć tkanki miasta i otaczającej architektury.

Ten projekt doceniam przede wszystkim za smak, dobór odpowiednich materiałów oraz ciekawe zaaranżowanie przestrzeni.

Zobaczcie, jak to wnętrze zmieniało się podczas metamorfozy.

Photographer: Alex James

Photographer: Alex James

Photographer: Alex James

Photographer: Alex James

Photographer: Alex James

Photographer: Alex James

Photographer: Alex James

Photographer: Alex James

Zobaczcie, jak wyglądało to podwórko przed remontem. Trzy różne płoty, zero zieleni. Nic dziwnego, że mieszkańcy domu mieli dosyć takiego widoku. Jak zobaczycie kilka zdjęć dalej, po realizacji, ogród prezentuje się znacznie lepiej. Ujednolicono też brzydkie skrzynki, rozpadające się płoty i powstał bardzo urokliwy zakątek. Wszak stanowi on główny widok w nowym salonie.

Photographer: Alex James

Photographer: Alex James

To właśnie poprzez zastosowanie odpowiednich materiałów, w postaci czarnej cegły klinkierowej, udało się stworzyć tak spójny projekt.

Photographer: Alex James

Zobaczcie jak pięknie się to wszystko ze sobą komponuje.

Photographer: Alex James

Taras pozostał, tylko trochę mniejszy.

Photographer: Alex James

Ogromną zaletą tego projektu jest dbałość o zastosowane materiały. A patrząc na poszczególne projekty studia De Rosee Sa, już wiem, że mają hopla na punkcie podłogi. W każdym ich projekcie podłoga zachwyca! Tutaj również! Zarówno jej odcień, jak i kształt!

Photographer: Alex James

Mam też wrażenie, że potrafią zabudować każdy najmniejszy skrawek przestrzeni. W ich projektach pełno jest regałów, szaf, schowków a wszystko zrobione z ogromnym wyczuciem stylu.

Photographer: Alex James

Photographer: Alex James

Tu nie ma miejsca na meble ze sklepu, tu rządzi świetny stolarz i architekt, który wymyślił zabudowę każdego centymetra przestrzeni.

Photographer: Alex James

Photographer: Alex James

wnętrze, które zachwyca

Photographer: Alex James

Jak Wam się podoba kolejna ciekawa realizacja biura projektowego De Rosee Sa? Jak zwykle zrobili coś z niczego! A efekt? Mi się podoba! Każdy element przestrzeni jest doskonale przemyślany. Choćby ten schodek do umywalki. Podobają mi się też rożne odcienie szarości i piękny granat, które podziwiać możemy w tej realizacji. Wnętrze ma swój klimat i aż trudno uwierzyć, że spora jego część była kiedyś brzydkim starym podwórkiem. Zwykle na słowo “dobudówka” do historycznego budynku dostałabym ciarek, ale widocznie, gdy ktoś ma styl i wyczucie smaku to nawet z takiego “tworu” może wyjść coś pięknego. A to od razu przypomina mi “rdzewiaka” (Corten, czyli burzliwa dyskusja o rdzy), czyli zupełne przeciwieństwo do tej realizacji. Tam ważne było popisywanie się znajomością modnych materiałów, niż zgada i harmonia z zastaną przestrzenią. Tym właśnie różnią się polskie biura architektoniczne, nawet z najlepszym nazwiskiem w tytule, od zachodnich. My ciągle musimy sobie coś udowadniać!

Zajrzyjcie do poprzednich projektów tego biura:

WNĘTRZE, KTÓRE ZACHWYCA: DOM Z GARAŻU

WNĘTRZE, KTÓRE ZACHWYCA: ART-DE-VIVRE!

A wszystkich pasjonatów wnętrz zapraszam na mojego YT: https://www.youtube.com/channel/UCAXdFW6ebHMfdexG8_YR9SQ

Udostępnij