TYDZIEŃ MALINOWY: DIY walizka

TYDZIEŃ MALINOWY: DIY walizka
 
Ten moment lubię w tygodniu kolorów najbardziej. Czasem sporo czasu zajmuje mi wymyślenie jakiegoś fajnego projektu DIY w danym kolorze. Tym razem nie miałam z tym żadnego problemu. W pewne letnie popołudnie wybrałam się na targ staroci i wróciłam z naprawdę ciekawymi łupami. Jeden z nich postanowiłam dzisiaj przerobić. Zobaczcie co wtedy upolowałam:

Pomalowałam walizkę na czerwono (wiem, wiem miała być malinowa, ale czerwień Śnieżki Supermal jest tak piękna, że nie mogłam się oprzeć).

Najgorzej prezentował się środek walizki. Zanim zaczęłam jej renowację trzeba było gruntownie go oczyścić. Niezwykle skuteczne okazały się chusteczki do mycia szyb W5 z Lidla. Chciałam wyczyścić środek, tak aby go nie zmoczyć i to właśnie zapewniły mi nawilżone chusteczki. Gdybym ich nie maiła pewnie użyłabym chusteczek dla niemowlaków (nawet nie wiecie w jak wielu sytuacjach ich używam – kto ma dzieci ten wie – bo w domu ciągle coś się brudzi, wylewa…).

Kiedy walizka była już gotowa pozostało jakoś odświeżyć jej środek. Z pomocą przyszły próbki tkanin otrzymane ostatnio od Cottonbee. Szybko znalazłam piękne płótno, które idealnie nadawało się aby wyścielić nim środek mojej walizki.

 

Z kartonu wyściełam paski o szerokości 4,5 cm (na dole walizki) i 3cm (wieczko walizki).

 
Do każdego paska z jednej strony przykleiłam materiał.

Gotowe paski przyklejamy po bokach. Aby je przytrzymać podczas klejenia użyłam spinaczy doprania. 

Moja walizka jest retro i sexy 🙂 Muszę sobie zrobić z nią sesję. Koniecznie w szpilkach  i czerwonym szponem 🙂

Walizka walizką, ale do czego ją wykorzystać? Akurat mi bardzo się przydała. Jak wiecie prowadzę cykl Poradnik mieszkaniowy, w którym pomagam Wam urządzić Wasze wnętrza. Niedawno miałam okazję projektować dom moich znajomych Magdy i Przemka —->

Poradnik mieszkaniowy #4: Szaro na szarym. 

Kiedy pojechałam do nich wybierać kolory musiałam przetransportować masę materiałów: wzorników, próbek tkanin itp. Nie miałam w czym tego przewieźć i w końcu skończyło się na jakiejś siatce, gdzie część rzeczy mi się pogniotła i poniszczyła. Poza tym, wyglądało to dość obciachowo. Postanowiłam zadbać trochę o “warsztat” projektanta. 

Jak Wam się podoba moja walizka?

Partnerem cyklu “Tydzień kolorów” są farby Śnieżka.

Udostępnij