Cudowne lata 60–ceramika Bolesławiec

Cudowne lata 60–ceramika Bolesławiec

Jeśli czekacie na dalszy ciąg relacji z Poznania to kolejny post się pisze… Jeśli czekacie na kolejny tydzień kolorów to znów się zawiedziecie, bo następny będzie dopiero w marcu. W lutym chciałabym się skupić głównie na targach w Poznaniu a poza tym szczerze liczę na waszą litość i głosy na inny kolor niż bakłażanowy (po prawej stronie jest ankieta, w której możecie głosować na kolor, który chcecie w następnym tygodniu kolorów). Dziś na blogu będzie znów o ceramice a więc temat, o którym chciałam Wam napisać już od dawna. Pamiętacie może wpis o ceramice z Bolesławca —-> tutaj. Cieszył się on dużym powodzeniem. Część Was dzieliła się swoimi przemyśleniami o Bolesławcu. Pisaliście, że lubicie go takim, jakim jest. Pytanie, jakie zadałam: Czy potencjał Bolesławca nie został zaprzepaszczony? wywołało ciekawą dyskusję. Podobało mi się Wasze przywiązanie do tradycji i to że bronicie polskiej tradycyjnej ceramiki. Czy jesteście jednak otwarci na nowe wzory? Pisałam Wam, że Manufaktura w Bolesławcu podjęła współpracę z Oskarem Ziętą a dziś opowiem o nowej kolekcji nawiązującej do lat 60_MG_4459 W poprzednim wpisie obiecałam się dowiedzieć ile kosztuje ceramiką zaprojektowana przez Oskara Ziętę. Okazuje się, że kolekcja “Manufaktura by Oskar Zięta”, to taki eksperyment, który swoją prapremierę miał w Salonie Galerii Wnętrza na Bielanach Wrocławskich. Nie oznacza to jednak, że wszystkie zaprezentowane tam wzory będą produkowane. Jak się dowiedziałam w rozmowie z panem Pawłem Zwierzem – jednym z właścicieli fabryki naczyń kamionkowych „Manufaktura”- spośród zaprezentowanych wzorów zostanie wybranych kilka, które cieszyły się największym powodzeniem. 6bb82e6736d6dc8379ecaafed01e35b3 bbcae3f9b06ab3fa9619c25fd4f18e6a 11566f654aaf28cf2aea634f84c278a7 źródło: Dzięki temu, że zadzwoniłam do Manufaktury Bolesławiec dowiedziałam się między innymi o ekspozycji przygotowanej przez firmę na tegoroczne targi Ambiente (12-16.02), które odbyły się we Frankfurcie oraz o najnowszym “dziecku”, czyli kolekcji inspirowanej latami 60, 70’

“Inspiracją do opracowania nowej kolekcji 60’s były tkaniny lat 60. i 70. Multiplikacja elementów, kolorystyka, abstrakcyjne kształty – jakże charakterystyczne dla ówczesnych tekstyliów – idealnie wkomponowują się w bolesławiecką ceramikę, nadając nowej kolekcji nieco nostalgiczny, ale i designerski charakter.”

_MG_4430 Cesze się, że w poszanowaniu naszej polskiej tradycji ceramika się zmienia, szuka nowych rozwiązań i wzorów. Pozwala dokonać wyboru czy chcemy kupić tradycyjne wyroby czy coś bardziej nowoczesnego. Przypomina się i sugeruje aby tworząc stylizacje retro o niej nie zapominać. A moda na retro jest wciąż żywa. _MG_4439_MG_4446_MG_4455 1 Będę obserwować jak zmienia się ceramika Bolesławiec, bo jak widzicie w niedługim czasie jej wyroby wzbogacą się o dwie nowe kolekcji – lata 60 i Manufaktura by Oskar Zięta. Kiedy ta ostatnia kolekcja będzie już w produkcji wrócę do tematu po raz trzeci. Sama jestem ciekawa jakie wzory zostaną wyprodukowane. Czy Manufaktura by Oskar Zięta będzie lekka i nowoczesna?Bez tytułu 2 Podoba mi się też podejście do prezentacji swoich produktów prze Manufakturę Bolesławiec. Możemy podziwiać ceramikę w pięknych aranżacjach oraz poznać techniki jej wytwarzania: 5

“Tradycja bolesławieckiej ceramiki skąpana jest w barwie kobaltowej, którą uwielbiamy. Jednak w tym roku chcemy pokazać inną, weselszą, radośniejszą, wiosenno-letnią odsłonę naszych klasycznych kolekcji. Zmiana akcentów kolorystycznych, miętowe czy żółte, słoneczne nuty – barwne inspiracje dość śmiałe w kontekście ceramiki z Bolesławca – tchnęły w nasze kolekcje nowe życie i nadały im bardziej współczesny wymiar, doskonale wpasowujący się we współczesne trendy.”

4 Odpowiedź na pytanie: Czy potencjał Bolesławca nie został zaprzepaszczony? brzmi : absolutnie NIE! Możemy się tylko cieszyć i gratulować, bo to przecież POLSKIE. Podobają mi się kierunki rozwoju firmy, zaangażowanie oraz odświeżanie marki. Jeszcze do niedawna sądziłam ze Bolesławiec po prosu nic nie robi tylko “odcina kupony” od dawnej popularności i sprzedaje za granicę wyroby “by Cepelia”. Cieszę się że pan Paweł Zwierz pokazał mi w jakim byłam błędzie. Dziś ja pokazuję to Wam bo może również nie wiedzieliście.  

Udostępnij