DIY ZERO WESTE Jak zrobić łóżko ze starej ramy?

by Kasia Bobocińska

Stary dom zawsze kryje w sobie wiele niespodzianek. Czasem nie są one zbyt przyjemne, jak na przykład cieknący kran czy usterka hydrauliczna powodująca zrywanie podłogi i wielotygodniowy remont. Są natomiast też takie, za które kocham wiekowe nieruchomości. Skarby! Uwielbiam ich szukać, uwielbiam myszkować na strychu, choć czasami dopiero podczas generalnego remontu, zmieniając poszycie dachowe lub adaptując strych doszukujemy się głęboko ukrytych przedmiotów z przeszłością. Bez względu na ich wartość materialną są one niezwykłe, bo pochodzą właśnie z tego miejsca i są związane bezpośrednio z historią starego domu. Dziś opowiem Wam jak wykorzystałam jeden z najpiękniejszych “skarbów” starego domu. Jak go uwspółcześniłam, żeby mógł służyć nam przez lata a nie tylko stał zapomniany w garażu. Dziś opowiem Wam: jak zrobić łóżko ze starej ramy?

Nasz skarb z historią

Niestety nie znamy losów naszego Starego Domu, nie zachowała się żadna dokumentacja mówiąca o roku jego wybudowania. Pierwszą informacją, jaką odnaleźliśmy, to dokument jego sprzedaży w 1940 roku. Niestety nie wiemy kto go wybudował i kiedy. Nie wiemy jak potoczyły się losy jego mieszkańców. Gdy zaraz po zakupie domu, wydawałoby się, że były właściciel opróżnił z mebli wszystkie pomieszczenia, na strychu w garażu znaleźliśmy coś drewnianego. Byliśmy zachwyceni i zaintrygowani. Zorientowaliśmy się, że jest to stara rama łóżka, ale aby ja wydobyć spod stosów wielu niepotrzebnych rzeczy, musieliśmy poczekać na gruntowne porządki w garażu, jakie miały miejsce latem zeszłego roku. Wtedy dopiero mogliśmy sprawdzić co kryło się na strychu. Okazało się, że była to stara rama łóżka. Składała się z dwóch zagłówków oraz ramy łóżka ze sprężynami. Niestety łóżko było dość małe i maiło wymiary 170 cm x 90cm. Wiedzieliśmy, że choć łóżko jest zbyt małe, aby pasowało do dziecięcych materacy (oboje dzieci ma materace 90×200 PLUS S65), to na pewno wykorzystamy je do czegoś. I tak stało w garażu od zeszłych wakacji, aż w głowie zaświtał mi pomysł na jego metamorfozę. 

METAMORFOZA ZERO WASTE

Zagłówki łóżka były piękne!  Zasługiwały na uratowanie! Dlatego też postanowiliśmy zrobić nowa ramę łóżka i dopasować ją do posiadanego materaca w rozmiarze 90×200. W Jysk za 50 zł kupiliśmy spód żebrowy do stelaża 90×200, dzięki czemu nie potrzebowaliśmy już matowego stelaża ze sprężyn. Natomiast stelaż łóżka zbudowaliśmy z niewykorzystanych desek podłogowych, które zostały nam z remontu podłogi w pokoju chłopaków!

Nie potrzebowaliśmy szczególnie inwestować w tę metamorfozę. Jedyną nową rzeczą jest spód żebrowy, którego zakup opłacał się bardziej niż zakup pojedynczych desek i stworzenie go samodzielnie. Stare deski, z który zrobione były boki łóżka miały specjalne zaczepy. 

Trzeba je był tylko zdemontować i zamocować no nowych bokach łóżka, zbudowanych z desek podłogowych.

TRUDNA DO USUNIĘCIA SKORUPA

Materiały mieliśmy wybrane. Produkty do odnowienia łóżka też i wydawało mi się, że oczyszczenie drewna ze starych powłok, to będzie bułka z masłem! Jak bardzo się myliłam! Na naszej drodze do szczęścia stanęła obrzydliwa skorupa, którą ni jak nie szło oczyścić. Skorupa zachowywała się jak żywica. Pod wpływem temperatury, gdy opalaliśmy ja opalarką schodziła z trudnością a potem zastygała na kamień. 

Oczyszczenie tych dwóch zagłówków sprawiło nam wiele trudności. Wielokrotnie mieliśmy ochotę rwać sobie włosy z głowy! Po zdjęciu brązowej powłoki, czekało nas jeszcze wielogodzinne szlifowanie drewna a i tak nie udało nam się pozbyć przebarwień.  Zużyliśmy chyba z 50 krążków nakładanych na szlifierkę oraz nakładkę na wiertarkę. Pracowaliśmy wspólnie przez cały weekend a osiągnięty efekt, był najdelikatniej mówiąc średni. 

Początkowy pomysł, żeby drewno zabezpieczyć tylko i wyłącznie za pomocą lakieru lub oleju niestety nie sprawdził się. Potrzebowaliśmy wyrównać kolorystykę zarówno na zagłówkach jak i bokach łóżka. 

Piękny koloryt drewna udało się uzyskać za pomocą bejcy LuxDecor.

STYLIZACJA DREWNA ZA POMOCĄ PRZECIERKI

Kiedy łóżko było już złożone a nagłówki łóżka wstępnie oczyszczone, mogłam zabrać się za impregnację i ozdobienie drewna.  Pierwszy raz zdecydowałam zastosować metodę stylizacji drewna za pomocą przecierki. Wcześniej stylistyka takich mebli nie do końca mi pasowała. Maiłam fazę za styl Shabby Chic na początku mojej przygody z projektowaniem, gdy dekorowałam przestrzeń mojego mieszkania. Potem się wyleczyłam z przecierek aż do teraz. Uznałam, że taka stylizacja świetnie się tu sprawdzi. Po pierwsze: łączymy stare drewno z nowym, więc to nowe trzeba postarzyć. Po drugie: drewno po oczyszczeniu pełne było przebarwień a element maskujący w postaci przecierki idealnie mu się przyda.

Do odnowienia łóżka wybraliśmy produkty marki LuxDecor:

Bejcę do drewna w kolorze dąb

Emalię akrylową, matową w kolorze białym

Lakier do drewna – wykończenie satynowe

Bejcowanie

Pierwszym etapem metamorfozy drewna było nadanie mu jednolitego kolorytu za pomocą bejcy. Bajca, którą zastosowałam to bejca wodna. Zdecydowanie bardziej lubię pracować z produktami wodnymi.  Drewno inaczej zachowuje się pod ich wpływem a ja mam większą kontrolę nad kolorystyką. Wiem, kiedy dodać koloru a kiedy już skończyć, co nie zawsze  mogę powiedzieć o produktach na bazie lakieru, czy spirytusu. 

Szczotkowanie drewna

Kiedy pierwsza warstwa bejcy wyschła na drewnie zabrałam się za jego szczotkowanie. “Czesałam” drewno za pomocą metalowej szczotki wzdłuż usłojenia.  Efekt był szczególnie dobrze widoczny na nowych deskach wykorzystanych do budowy boków łóżka.

Ponowne bejcowanie

Następnie ponownie pokryłam drewno kolejna warstwą bejcy, która pięknie przykryła wszelkie niedoskonałości.

bielenie drewna metodą suchego pędzla

Tego etapu obawiałam się najbardziej, bo wymaga on pewnej wprawy i umiejętności. Jak maluje się meble metodą suchego pędzla? zanudzamy sam koniuszek pędzel w farbie i osuszamy go za pomocą papierowego ręcznika. Następnie nanosimy niewielkie ilości farby na powierzchnię mebla. Przy nanoszeniu farby trzeba zachować względny umiar, żeby tylko delikatnie pobielić mebel.

Szczególnie zależało mi na pobieleniu wszystkich zdobień

lakierowanie

Ostatnim etapem było zabezpieczenie powierzchni lakierem. Wybrałam lakier do drewna LuxDecor z efektem satyny.  To lakier akrylowy, który nie wydzielał nieprzyjemnego zapachu i w mgnieniu oka wysychał. Dzięki niemu powierzchnia była gładka, kolorystyka została delikatnie podbita (stała się bardzie wyraźna) a jednocześnie odporna na zabrudzenia. 

Ciekawa jestem co sądzicie o tym sposobie na dekorację drewna. Trafia w Wasze gusta, czy “przecierkom” mówicie zdecydowane: NIE?

Nad wszystkimi pracami czuwał nasz kierownik budowy “Pucio” 🙂 Skonfiskował skrzętnie chowaną przez brata czekoladę oraz wybitnie interesował się moimi narzędziami. Całe szczęście obyło się bez ofiar i kontrola jakości na naszej budowie przebiegła wzorcowo.

DEKORACJE W POKOJU DZIECIĘCYM

Kiedy łóżko było już gotowe wybrałam się do Jysk po dekoracje i praktyczne rzeczy jak pościel i prześcieradła. Wszak nowe łóżko wymagało godnej oprawy! Długo zastanawiałam się jaki kolor pościeli wybrać. W nowej kolekcji pościeli Jysk znajdują się bardzo fajne kolorystycznie modele w najmodniejszych obecnie na rynku kolorach. Ja zdecydowałam się na jednobarwną pościel ELLEN w żółtym kolorze, choć wahałam się do końca, czy nie wybrać zielonej. Pościel ELLEN jest w 100% z bawełny, a jej monochromatyczny design sprawdzi się idealnie w pokoju dziecięcym, w którym jest pełno kolorowych akcentów w postaci zabawek.

Materac 90×200 PLUS S65 ; Pościel ELLEN 140×200; Poduszka NATTFIOL;  Kosz EIDE; Poduszka ozd. LERK; Kosz GRAVERS; Koc FRYTLE; Dywan TULPAN; Prześcieradło; Ramka na zdjęcia TORDSpód żeberkowy 90×200; Klamerka na magnes VEGAR

W końcu zdecydowałam w ostatniej chwili w sklepie, układając na ziemi wybrane poduszki oraz dywan i tworząc taki przestrzenny moodboard. Do żółtej pościeli dobrałam szare prześcieradło – wyglądają razem genialnie oraz granatowy koc z supermodnymi frędzlami! Na tym mogłabym skończyć, ale nie byłabym sobą, gdybym nie wyszperała kilku super dekoracji, które pasują idealnie do tej przestrzeni, jak ten obrazek z fazami księżyca:

Strzałem okazały się też koszyki, które idealnie wpasowały się w przestrzeń pomiędzy ścianą ze skosem a łóżkiem. Były w bardzo przystępnej cenie i na pewno przydadzą się w pokoju chłopaków. Za jakiś czas pod oknem zamontujemy półkę, na której będzie stała lampka nocna i książki. Praktyczne rozwiązania i dużo miejsca do przechowywania to mój pomysł na pokój dziecięcy! Jak Wam się podoba ta przestrzeń?

Cieszę się, że w duchu zero waste udało mi się uratować kolejny przedmiot z duszą. Ciekawe, że coś, co kiedyś było naturalną zaradnością, zyskało teraz popularną łatkę! Tak czy siak, wykorzystałam nadmiar podłogi, którą kupiłam oraz ocaliłam dwa zabytkowe zagłówki łóżka! Plan wykonany a radość dziecka bezcenna! Gdybyście tylko widzieli Gabrysia! Skakał, rzucał się, cieszył, tańczył! Następnego wieczoru po premierze łózka na dole zrobiło się podejrzanie cicho.  Zniknęła Lusia, Gabryś i ich tata. Kiedy nie wracali po kwadransie, poszłam na górę. Tata leżał na nowym łóżku a po jego jednej stronie Lusia a po drugiej Gabryś i czytali książkę o kosmosie. To miejsce wydaje się idealne do rozpoczynania dalekich podróży, choćby tylko palcem po mapie. 

Related Posts