STARY DOM: DZIENNIK REMONTU CZ.2 – koszty remontu starego domu

STARY DOM: DZIENNIK REMONTU CZ.2 - koszty remontu starego domu

Postanowiłam prowadzić dla Was dziennik remontu, abyście byli na bieżąco. Skoro jeszcze nie mogę pokazać Wam efektu kompletnej aranżacji, to opowiem Wam przynajmniej, na jakie trudności napotykamy, jakie kosztowne prace są wykonywane oraz jak staramy się unowocześnić nasz stary dom, aby był bardziej energooszczędny i jednocześnie nie zatracił swojego niepowtarzalnego charakteru. Oczywiście robię to też dla siebie, bo sama później z chęcią będę wracać do tych wspomnień. Z pewnością będę miała dużo refleksji, bo niektóre rzeczy udałoby się zrobić lepiej lub bardziej je przemyśleć. Niektóre wybory dokonane dzisiaj będą rzutować na przyszłość i koszty utrzymania starego domu.

W zeszłym miesiącu rozpoczęłam cykl Dziennik remontu. W pierwszej części cyklu opisałam swoje przygotowania do remontu, poszukiwania odpowiedniej ekipy oraz pierwsze prace remontowe. Jednak w tamtym wpisie czegoś mi brakowało. Myślę, że o wiele bardziej przydatne będzie, gdy napiszę Wam jakie koszty poniosłam. Do dzisiejszego odcinka dodaję dodatkowy element. Koszty. Chcecie poznać koszty remontu starego domu?

PIERWSZY TYDZIEŃ REMONTU (6-10.11)

W pierwszym tygodniu remontu zajęliśmy się tarasem. Skuliśmy płytki oraz położyliśmy kosztowną hydroizolację. Brzegi tarasu zabezpieczyliśmy specjalną taśmą oraz zamontowaliśmy nowe rynny i dokonaliśmy kilku obróbek blacharskich, które zapewnią odpowiedni spadek wody z tarasu do rynny. Jednocześnie wymieniliśmy elektrykę w sypialni. Całkiem sporo udało się zrobić w pierwszym tygodniu remontu. Potem prace znacznie zwolniły.

KOSZTY:

TARAS. Skucie wylewki betonowej, demontaż obróbek blacharskich, zrobienie wylewki betonowej, położenie hydroizolacji, montaż rynien, montaż obróbek blacharskich kosztował mnie 2310zł Najdroższe było skucie płytek na tarasie i wylewki betonowej: 30zł/m kw oraz montaż rynien: 30zł/m kw. Wylewka betonowa kosztowała 25zł/m kw a hydroizolacja była w tej samej cenie.

Elektryka w sypialni kosztowała mnie 500zł.

Jeśli chodzi o koszt materiału to jeden worek hydroizolacji kosztował 279zł, natomiast koszt wylewki wyniósł 675zł. Rynny i blacha do obróbek blacharskich to koszt 500zł. Koszty materiałów w pierwszym tygodniu mocno mnie zaskoczyły, gdyż łącznie wydaliśmy 2000zł.

DRUGI TYDZIEŃ REMONTU (13-17.11)

Drugi tydzień zaczęliśmy od położenia gładzi w sypialni. Fachowcy przetestowali kilka rodzajów gładzi, aż wybrali te, która najlepiej im odpowiada i daje najlepsze efekty (Gipsową Gładź ACRYL-PUTZ® ST10 START). Dzięki temu udało nam się zaoszczędzić sporo czasu, bo nakładało się ją bardzo szybko. W sumie zajęło nam to 3 dni, więc końcówkę tygodni mogliśmy poświęcić na osuszanie werandy, czy jak wolicie ogrodu zimowego. Wynajęliśmy specjalną maszynę, która przez 6 dni wyciągała wodę z zawilgoconych tynków. Przypomnę Wam tylko, że woda z tarasu non stop zalewała werandę, co spowodowało zawilgocenie tynków, ich odpadnięcie oraz pleśń.

Kiedy maszyna osuszała werandę, a temperatura na dworze zaczęła znacząco spadać, z dnia na dzień postanowiliśmy zakończyć wszystkie prace na dworze, aby być przygotowanym na nadejście zimy. Zależało mi, aby jeszcze w zeszłym roku doprowadzić ogrzewanie do małego domku! Pamiętacie, że na działce oprócz domu głównego jest jeszcze 50-metrowy budynek, który w przyszłości będzie moim biurem i siedzibą studia projektowania wnętrz (STARY DOM: KUPILIŚMY NIE JEDEN A DWA STARE DOMY!). Uparłam się, żeby działać i zrobić to jeszcze w listopadzie, choć teraz wiem, że wszystko mogło poczekać spokojnie do wiosny. Nie da się podczas remontu tak skakać z wnętrza na wnętrze. Dopiero teraz sypialnia zaczyna przypominać miejsce do życia, a mi się wydawało, że do lutego wszystko skończymy. O ja naiwna.

Prace w ogrodzie mające na celu wykopie rowu o głębokości 1,20-1,50 odsłoniły wiele niespodzianek. To zdjęcie po prawej stronie pokazuje nasze znaleziska: stare butelki po wódce (dawni fachowcy za kołnierz nie wylewali), elementy ze starego pieca kaflowego (teraz wiem przynajmniej, z jakich płytek był zbudowany), jakieś żeliwne części maszyn. Ogólnie dużo rupieci.

Położenie rur ocieplania zajęło nam czas do końca tygodnia.

KOSZTY:

Koszt położenia gładzi to 23zł/m kw. Koszt położenia gładzi gruntowanie sypialni to 1018zł.

Osuszanie ogrodu zimowego wyniosło nas 6 razy 65 zł, czyli 390zł.

Koszty materiałów w drugim tygodniu wyniosły 500zł, ale tylko dlatego, że większość materiałów została kupiona w poprzednim tygodniu.

TRZECI TYDZIEŃ REMONTU (20-24.11)

W trzecim tygodniu mój mąż zaangażował się w remont i kontynuował dalszy wykop. W ciągu dwóch dni udało się położyć kable i zakopać rów.

Dzięki temu mogliśmy zająć się rozbiórką łazienki na górze.  Po zbiciu glazury i zdjęciu płyt GK oraz starej boazerii odsłoniliśmy ściany z desek.

Niestety po zdemontowaniu terakoty ukazała nam się przegniła podłoga po awarii zaworu w ścianie (naszą niemiłą przygodę opisywałam w poprzednim poście (Dziennik remontu cz.1).

koszty remontu starego domu

W tym tygodniu udało się też zrobić przeróbkę elektryki w salonie. Ciekawym pomysłem było zastosowanie rury wentylacyjnej w ścianie, przez którą można doprowadzić w sposób niewidzialny kable do telewizora! Koniec zwisających kabli, które szpeciły każdą aranżację w salonie. Może Wam też przyda się ten pomysł i zainspirujecie się, tak jak ja, zaczerpnęłam ten pomysł od posiadacza pewnego bardzo przemyślanego i energooszczędnego domu.

Oprócz demontażu łazienki pozbyliśmy się też boazerii w ogrodzie zimowym, a ściany zostały przygotowane do położenia tynków. Osuszone oraz oczyszczone z pozostałości farby i częściowo skute.

KOSZTY: 

Doprowadzenie zasilania grzejników do budynku to koszt 1350zł. Prace przygotowawcze w werandzie kosztowały mnie 300zł. Elektryka w salonie kosztowała mnie 366zł. Łącznie 2016zł.

Koszty materiałów w trzecim tygodniu wyniosły 2400zł. Pod koniec tygodnia zostały zrobione duże zakupy materiałów budowlanych do remontu werandy/ogrodu zimowego.

CZWARTY TYDZIEŃ REMONTU (27.11-01.12)

Czwarty tydzień poświęciliśmy w 100 % werandzie. Zrobienie tynków, elektryki zajęło nam cały tydzień. Uparłam się, żeby w werandzie położyć tradycyjne tynki cementowo wapienne, dlatego prace wydłużyły się  z 3 dni (gdybyśmy kładli gładź) do tygodnia.

KOSZTY:

Tynkowanie ścian werandy kosztowało 36zł/ mkw i wyniosło nas 1008zł. Montaż sufitu podwieszanego z płyty GK to koszt 85zł/m kw, czyli 807,50 zł. Elektryka w werandzie kosztowała nas nieco ponad 300zł. Razem remont werandy kosztował nas: 2673zł

Koszty materiałów w czwartym tygodniu wyniosły 0zł, bo wszystkie materiały kupiliśmy w zeszłym tygodniu.

I tak kończy się czwarty tydzień remontu i tym samym kończy się listopad. Łączne koszty w listopadzie: 11 700zł

PIĄTY TYDZIEŃ REMONTU (4-8.12)

Tynki w werandzie są już gotowe. Powoli schną, a ponieważ na górze, ponad werandą, jest nieocieplany taras, to zamiast murowanego sufitu zdecydowaliśmy się na sufit  płyty GK z wełną i folią pomiędzy murowanym sufitem a płytą.

Do naszego domku dotarł też nowy kolorowy grzejnik, niestety za pierwszym razem został powieszony tylną stroną do przodu.

Przez długi czas zastanawiałam się jak wybarwić podłogę w salonie i jadalni. W końcu zdecydowałam się ją wybielić za pomocą specjalnego olejowosku marki Osmo (OSMO 3040 Wosk Twardy Olejny Biały w sypialni oraz OSMO 3041 Wosk Twardy Olejny Surowe Drewno w salonie i jadalni). W tym tygodniu zaczęliśmy renowację podłóg.

KOSZTY:

Cyklinowanie podłogi oraz fugowanie to koszt 35zł/m kw, czyli w przypadku sypialni to 441 zł. Montaż grzejnika to koszt 350zł. Ponieważ nie wytłumaczyłam fachowcom, która strona jest prawa, a która lewa (grzejnika) za ponowny demontaż i montaż zapłaciłam dodatkowo 250zł. Łączny koszt cyklinowania sypialni, uzupełniania podłogi, fugowania oraz montażu grzejnika wyniósł: 1135zł 

Koszty materiałów w piątym tygodniu wyniosły 500zł

SZÓSTY TYDZIEŃ REMONTU (11-15.12)

W zasadzie cały grudzień kręcił się wokół jednego tematu. Jakiego? Podłogi!

Grzejnik zawisł już prawidłowo, za co niestety zapłaciłam podwójnie. Podłoga w salonie i jadalni również została wycyklinowana, a w łazience na górze pozbyliśmy się podłogi. Pod podłogą były jakieś trociny i cały dom był zapylony. Trzeba było szybko zakryć to znalezisko. Pomiędzy drewnianymi deskami na ścianie również poupychane były trociny.

Po trudnym wyborze odpowiedniego produktu do wybielenia podłogi (napisz o tym już wkrótce obszerny artykuł) wreszcie nałożyliśmy pierwszą warstwę olejowosku Osmo. Przyszły też zamówione wcześniej farby Magnat do pomalowania sypialni w kolorach: krystaliczny kalcyt i subtelny Chalcedon. Zamówiłam też różnego rodzaju kleje BESTON, których użyję do montażu listw przypodłogowych.

KOSZTY:

Olejowanie podłogi to koszt 10zł/m kw a polerowanie 5zł/m kw łącznie za sypialnię zapłaciłam 191zł. Cyklinowanie i fugowanie podłogi w salonie oraz usuwanie listew przypodłogowych to łączny koszt 1457, 50zł. Za demontaż desek na ścianie i podłodze (25zł mkw) zapłaciłam 387,50zł.

Koszty materiałów w piątym tygodniu wyniosły 1000zł

SIÓDMY TYDZIEŃ REMONTU (VII)

Ostatni tydzień remontu w 2017 roku  był bardzo pracowity. Przede wszystkim dokładnie zabezpieczyliśmy podłogę kładąc na nią drugą warstwę olejowosku. Oczywiście musiały pojawić się też dodatkowe, nieprzewidziane koszty. Kiedy chcieliśmy już malować salon i jadalnię, okazało się, że zarówno ściany, jak i sufit są pełne małych pęknięć. Musieliśmy przykryć podłogę, która dopiero co wyschła i poczekać jak w pierwszym tygodniu stycznia nasi fachowcy położą cienką warstwę gładzi i zabezpieczą te pęknięcia. My w tym czasie mogliśmy pomalować sypialnię.

W łazience stara podłoga została zastąpiona nowa z płyty OSB. Drzwi prowadzące do łazienki były chyba dla liliputów. Powiększyliśmy otwór drzwiowy do normalnych rozmiarów. Stara hydraulika została zastąpiona nową. Nowa wełna mineralna ociepli ściany.

KOSZTY: 

Olejowanie i polerowanie podłogi w salonie kosztowało mnie 600zł. Doliczając koszty cyklinowania to usługa: cyklinowanie+ 2 warstwy olejowania +polerowanie to koszt 50zł m kw. Demontaż punktów hydraulicznych to koszt 150zł. Montaż punktów hydraulicznych zasilanie prysznica+odpływ (300zł), zasilanie umywalki + odpływ (300 zł) to łączny koszt 600zł. Montaż podłogi z płyty OSB to koszt 20zł/mkw czyli 170zł.

Łączny koszty poniesione w grudniu to 10 300zł.

Jak widzicie remont starego domu, nie należy do łatwych. Jak zresztą remont sam w sobie. Najgorsze jest to, że końca nie widać, żadne pomieszczenie nie jest w pełni skończone, a kasa płynie jak woda! Ot uroki posiadania starego domu. Gdzie nie spojrzymy tam pojawiają się kolejne potrzeby i tak skaczemy z kwiatka na kwiatek.

Cieszę się, że udało się nam tyle zrobić. Szczególnie ważne było dla mnie rozwiązanie problemu tarasu i ogrodu zimowego. Nie wiedziałam tylko, że będzie mnie to tyle kosztować :) Żartuję. Widziałam dokładnie, że stary dom to studnia bez dna. A wiecie co? Każda najmniejsza zmiana w starym domu tak bardzo mnie cieszy, że nie patrzę na to, jak kosztowny jest to proces. Cieszę się jak dziecko!

Wszystkich zainteresowanych tematyką starych domów zapraszam do grupy: W STARYM DOMU!

Podobał Ci się post? Jeśli tak, to będzie mi bardzo miło jak go UDOSTĘPNISZ. Może temat starego domu zainteresuje kogoś z Twoich znajomych.

Udostępnij

  • Noc Majowa

    Hej! Świetny post, dobra robota 🙂 Mega pomoc dla wszystkich remontujących lub budujących. Wszystko podane na tacy: koszty, ceny, materiały, dzięki 🙂 Z perspektywy czytelnika udało się Wam zrobić mnóstwo prac, piękne tempo. Każda normalnie pracująca para zdołałaby pewnie przeprowadzić z jedną czwartą tego zakresu w tym czasie. Koszty oczywiście są, ale jaka radość, wiec to najlepiej wydane pieniądze 🙂 Kibicuję!

    • conchita

      Dzięki 🙂 Już nie mogę się doczekać jak się wprowadzimy, więc to bardzo nas motywuje.

  • Ja bym się już wprowadzała, komu potrzebna kuchnia czy łazienka jak ma się takie śliczne podłogi! <3 A propos kosztów, mnie najbardziej wkurza jak ludzie mówią, że remont starego domu to tyyyyle kosztuje. Nonsens! Kosztuje adekwatnie do ilości potrzebnych i wykonanych prac, jak każdy remont. Będzie kosztować więcej niż przeciętny remont (chociaż wcale nie musi), ale tak na prawdę niewiele więcej co świetnie obrazuje Twój post. U nas np są nowe grzejniki i okna więc koszt ich wymiany nam odchodzi, ale zamiast tego każda ściana jest albo w tapetach albo w boazerii, więc na zerwanie tego, a potem szpachlowanie ubytków w tynku wydamy pewnie bardo dużo. I nie ma znaczenia czy się będzie remontować dom nowszy, starszy czy mieszkanie to zawsze kosztuje i każdy kto się bawi w remont starego domu jest o tym świadomy przed rozpoczęciem prac. Zapraszam do mnie na bloga, popełniłam w końcu wpis o starym domu który nabyliśmy 😉

    • conchita

      Już lecę do Ciebie oglądać!

  • Marta

    Rozpoczynając remont starego domu wiedzieliśmy, że będzie się to wiązało z ogromnymi kosztami i tak rzeczywiście jest. W tej chwili, po roku prac (które zresztą opisuję na blogu w cyklu „DOMOWE POTYCZKI”) i szacunkowym obliczeniu kosztów, jakie do tej pory ponieśliśmy, wydaliśmy lekką ręką ze 150 tys. zł. (nie licząc w tym podatku od spadku [20tys.] i kosztów postępowania sądowego, tłumaczeń, adwokata, notariusza itd. [już nawet nie pamiętam, ile nas ta impreza kosztowała]). Zawsze się wściekamy, że gdyby nie ten podatek, to już byśmy mieli okna kupione – bo właśnie na taką kwotę zostały nam wycenione (tydzień temu, więc świeża sprawa). Do tej pory największym jednorazowym wydatkiem był dach – bo jego gruntowny remont był niestety konieczny. Dużo robimy sami, więc trwa to długo, ale mamy to szczęście, że mamy gdzie mieszkać – choć z drugiej strony chcielibyśmy już być na swoim, bo ciasnota nie sprzyja wszystkim aspektom życia ;D Uwielbiam Twoje wpisy o starym domu i czekam na jeszcze 🙂