Alternatywny sposób na malowanie glazury w łazience #9

Alternatywny sposób na malowanie glazury w łazience #9

Uwielbiam eksperymentować! Mogę nieskromnie powiedzieć, że jestem do nich stworzona i eksperymentuję od dziecka. Raz z lepszym skutkiem, raz z gorszym. Jednym z pierwszych eksperymentów, jaki pamiętam z dzieciństwa, było przypalenie urwanej nogi Kena nad palnikiem gazowym i próba jej przyklejenia na miejsce! Tata majsterkował, czasem używając lutownicy. Sprytne dziecko postanowiło naprawić zepsutą zabawkę samodzielnie. Aż dziw, że nic mi się nie stało. Ciarki mnie przechodzą jak sobie o tym pomyśle. Już jakiś czas temu stwierdziłam, że sprawdzone utarte ścieżki po prostu mnie nudzą. Dziś kolejny eksperyment w ramach Projekt łazienka 17. Muszę się spieszyć i zakończyć metamorfozę jeszcze w tym miesiącu. A czekają mnie jeszcze dwa projekty, które na pewno Was zainteresują.

Czasem eksperymenty nie wychodzą jak w przypadku nogi Kena, a czasem przypadkiem okażą się hitem. Kilka miesięcy temu pokazywałam Wam malowanie podłogi we wzory. Ok. Zgadzam się, jest to pracochłonne, ale efekt, jaki udało mi się osiągnąć i praktyczność tego rozwiązania było tego warte. Otóż wielokrotnie pytaliście mnie już w mailach, jak sprawdza się moja podłoga (PROJEKT ŁAZIENKA 4: PODŁOGA WE WZORY). Mogę Was uspokoić. Sprawdza się świetnie. Jeśli nawet starła się z niej malutka kropeczka, to w mnogości wzorów na podłodze, nawet tego nie zauważyłam. To jest ta przewaga malowania jednolicie podłogi oraz malowania jej we wzory. Co do porażek to obiecuję Wam, że już niedługo opowiem Wam więcej o takich właśnie przypadkach.

Dziś jednak chciałabym Wam opowiedzieć o eksperymencie, który mi się udał. A przynajmniej pierwsze próby użytkowania na to wskazują. Zobaczymy za jakiś czas, jak sprawuje się moja ściana. Bo dziś będzie o ścianie pokrytej płytkami, którą znów pomalowałam na biało. Możecie słusznie zauważyć, że ten temat już się tutaj pojawił (PROJEKT ŁAZIENKA 3: MALOWANIE GLAZURY). Ta ściana była jednak pomalowana farbą, która była dedykowana do glazury. Kosztowała 128 zł za 2 litry, a ja dziś użyłam produktów, za które zapłaciłam łącznie 42,24 zł. Znacznie taniej prawda?

Oczywiście pewnie nigdy nie wpadłabym na takie rozwiązanie, gdyby nie totalna katastrofa, z jaką zostawili mnie moi fachowcy. Przypomnę, tylko że mocno nietrzeźwi panowie zrobili łazienki armagedon, skuwając mi, między innymi płytki, których nie miałam na wymianę. A jak się później okazało, nie można ich nigdzie dokupić. Po wizycie hydraulików potrzebowałam wymienić aż 4 płytki. Mój mąż cudem znalazł w jednym supermarkecie płytki o podobnym rozmiarze, ale pomarańczowej! Potrzeba matką wynalazków. Trzeba było wstawić to, co jest, czyli nagle moja łazienka zaczęła wyglądać jeszcze koszmarniej niż zwykle. Miks niebieskiego i pomarańczowego przeprawił mnie o mdłości.

Jak to zrobiłam?

  1. Po pierwsze, jak zwykle w przypadku malowania glazury, dokładnie odtłuściłam powierzchnię płytek. To podstawa naszych działań. Zarówno przy wcześniejszym malowaniu płytek w łazience (PROJEKT ŁAZIENKA 3: MALOWANIE GLAZURY), jak i w przypadku malowania glazury w kuchni (PROJEKT KUCHNIA #2: MALOWANIE GLAZURY), to zawsze był podstawowy krok, o którym nie można zapomnieć!
  2. Jako podkład do malowania glazury użyłam matowej farby MAGNAT PRIMER. To lateksowa farba gruntująca zapewniająca zarówno na ścianie, jak i na glazurze większą przyczepność dla farby właściwej, czyli w naszym przypadku farby akrylowej Supermal.
  3. Wystarczy pomalować jedną Warstwą Primera, aby ściana zyskała przyczepność. Jednak ja, zapobiegliwie pomalowałam dwoma warstwami (i być może dlatego powierzchnia jest bardziej matowa).
  4. Kiedy podkład wyschnie użyłam farby akrylowej Śnieżka Supermal w kolorze białym. Ponieważ pomalowałam ścianę dwoma warstwami podkładu, do pomalowania ściany wystarczyły tylko dwie warstwy farby.
  5. Licząc razem z podkładem ścianę pomalowałam 4 warstwami farby. Zdecydowanie mniej niż ostatnim razem. Podczas malowania glazury na pozostałych ścianach, zużyłam 3 litry farby V33 i pomalowałam 12m2 glazury, minimum 5 razy a w niektórych miejscach nawet 6.
  6. Wygląda na to, ze zestaw Magnat + Śnieżka jest zdecydowanie bardziej ekonomiczny i tańszy. Pytanie: jaki efekt uzyskaliśmy?

Kiedy podkład wysechł użyłam emalii akrylowej Supermal®:

malowanie glazury

Trzeba było coś wymyślić. Kryzysowe sytuacje wymagają niestandardowych rozwiązań. Początkowo chciałam, aby jedna ściana w łazience pozostała niebieska. Nie było jednak innego wyjścia, trzeba było przemalować te pomarańczowe płytki. Na razie przemalowałam, tylko wąski pas ciągle utwierdzając się decyzji, że pomaluję cal ścianę. Być może to zrobię, ale chciałabym wcześniej znać Wasze zdanie w tej kwestii. Przygotowałam krótką ankietę z dwoma odpowiedziami TAK i NIE. Dajcie znać co myślicie!

Koszty i produkty użyte do metamorfozy:

MAGNAT PRIMER – LATEKSOWA FARBA GRUNTUJĄCA DO WNĘTRZ, 2,5 litra, 26 zł

Supermal® Emalia Akrylowa 400ml, 16,24 zł

Czyli łącznie za produkty zapłaciłam 42,24 zł

Ok, ale powiecie, że tam jest 2 litry gotowego produktu. To prawda, tutaj mamy 2,5 litra podkładu i zaledwie 400 ml farby właściwej. Opakowaniem 2,5 primera pomalujemy 25 m kw powierzchni. 400 ml farby Supermal starczy nam na metrów kwadratowych. Farby renowacyjnej V33 wykorzystamy do 24 metrów powierzchni. Jednak zakładając, że do pomalowania ściany musimy położyć przynajmniej 4 warstwy to na dwie pierwsze starczy nam duże wiaderko farby Magnat a na dwie kolejne dwie puszki farby Supermal. Podsumowując, na jedno wiaderko V33 potrzebujemy jedno wiaderko Primera Magnat i 2 puszki farby Supermal. Łączny koszt inwestycji to 26+16,24+16,24, czyli 58, 48 zł, czyli ponad dwa razy taniej (w porównaniu z V33 – farby renowacyjnej do malowania glazury).

A jak efekty?

Ściana jest zdecydowanie bardziej matowa, niż ściana pomalowana farbą V33.

Zobaczcie: ściana po prawej stronie pomalowana V33 zdecydowanie bardziej się błyszczy.

Chciałbym Was prosić o pomoc w podjęciu decyzji.

Malować całą ścianę na biało?

Za pomoc w realizacji wpisu dziękuję marce Śnieżka.

Udostępnij

  • Mamy w planach malowanie łazienki latem przyszłego roku. I bardzo jestem ciekawa czy ta alternatywa (bardzo kusząca cenowo) dla V33 sprawdzi się pod prysznicem i przy myciu kafelek. Ale wygląda super.