STARY DOM- plany remontowe cz. 1

STARY DOM- plany remontowe cz. 1

Wybaczcie, proszę moje milczenie. Nie oznacza ono niczego złego a wręcz przeciwnie, wiele dobrych rzeczy. Tyle spraw dzieje się jednocześnie, że nie jestem w stanie Wam wszystkiego relacjonować na bieżąco. Tygodnie mijają tak szybko, że nawet nie wiem, jak to się stało, że mamy już listopad. Mam nadzieję, że czas wreszcie zwolni, bo Święta chciałabym spędzić bezstresowo. Niestety sama sobie zgotowałam ten los i teraz w głowie jak mantrę powtarzam nie odkładaj niczego na później!. To moje przekleństwo, bo obecnie wszystko mocno się skumulowało, a przez to skomplikowało. Dziś chciałabym podzielić się z Wami kilkoma fantastycznymi wiadomościami i zdradzić bardziej szczegółowe plany remontowe, bo ….patrz punkt 3 (wstępne plany remontowe zdradziłam już we wpisie Stary dom zajrzyjmy do środka).

  1. Po pierwsze, od października zaczęłam studia na ASP! Zawsze marzyłam, żeby studiować na Akademii Stuk Pięknych, szczególnie, że Wydział Architektury wnętrz znajduje się nieopodal mojego domu! Marzenie z dzieciństwa wreszcie się spełniło i teraz wieczorami mogę szkicować żywą modelkę!
  2. Po drugie, właśnie realizuję największy projekt w mojej dotychczasowej „karierze” projektantki wnętrz. Czujni obserwatorzy, na Instagramie pewnie zauważyli, że od pewnego czasu nie pracuję już sama. Do mojego Studia projektowego zaprosiłam partnerkę i razem działamy nad wystrojem pewnej restauracji w Warszawie. Póki projekt nie wejdzie w fazę realizacji na razie nie mogę zdradzić Wam nic więcej. Powiem tyko, że to ogromne wyzwanie stworzyć ciekawe wnętrze na powierzchni 180 metrów i jednocześnie utrzymać spójność wystroju.
  3. Po trzecie i najważniejsze: wreszcie ruszył remont starego domu! Od lipca do listopada w domu nie działo się nic. Zrobiliśmy to, co mogliśmy zrobić sami, czyli: zerwaliśmy tapety, zbiliśmy płytki w jednej z w zasadzie łazienek i zabezpieczyliśmy podłogi na czas remontu. Na kolejne etapy prac musieliśmy poczekać do czasu wejścia ekipy remontowej, bo bez naprawy tarasu wszystkie pozostałe prace stawały się bezcelowe. Dziś  zapraszam Was na krótki przegląd moich remontowych perypetii. W związku z tym, że długo oczekiwana ekipa wreszcie wkroczyła (na dobrych fachowców warto poczekać). Ponieważ nie mogłam się już ich doczekać i byłam zła na to, że w tym roku mija nam sezon remontowy, to gdy wreszcie wkroczyli dostałam ogromnego przypływu energii. To własnie umiejętność cieszenia się z tak małych rzeczy powoduje, że często jestem szczęśliwa. Skoro praca ekipy remontowej, patrzenie jak domek pięknieje z dnia na dzień powoduje moją euforię.

Tak długo na to czekałam. Teraz wszystkie rzeczy mocno przyspieszyły. Nagle w jeden wieczór trzeba było zrobić plan elektryki w sypialni (szewc bez butów chodzi, moi drodzy). Staram się łączyć studia, projektowanie, remont domu i jednocześnie zbierać masę materiału na przyszłe posty.

Niestety tak to już jest, że jeśli się działa w terenie, to czasu na pisanie jest odrobinę mniej.  Noc jest jednak długa jesienią 🙂

Dziś opowiem Wam o 3 pierwszych etapach remontu Starego domu, które właśnie są realizowane.

W poprzednim poście (Stary dom zajrzyjmy do środka), pokazywałam Wam plan parteru i rozmawialiśmy trochę na temat tego jak funkcjonalnie jest zaprojektowany:

Część z Was chciała zobaczyć, jak wygląda plan piętra. Mimo że powierzchnia podłóg wskazuje ponad 77 metrów, to większość pomieszczeń ma jednak spore spadki i nie powinna być wliczana do powierzchni użytkowej. Rozplanowanie pomieszczeń na tyle nam jednak odpowiada, że nie będziemy nic wyburzać.

Najważniejszą rzeczą do zrobienia był taras. To przez niego cały ogród zimowy przy każdym opadzie deszczu był zalewany i nie nadawał się do użytku. Wylewka betonowa oraz płytki na nim położone nie były właściwie zabezpieczone. Zaczęliśmy od skucia gresu, betonowej wylewki, która była cała mokra oraz papy pod wylewką. Wszędzie było pełno wody. Woda przez jakiś czas spływała po ścianach odparzając tynki z zewnątrz werandy i w jej środku. Póki nie uporamy się z tarasem, nie ma sensu brać się za ściany w salonie czy sypialni.

Tak wyglądał teraz po skuciu wszystkich warstw:

A teraz zobaczcie jaki źle zabezpieczony taras miał wpływ na ogród zimowy :

Obecnie na tarasie robione są obróbki blacharskie a wkrótce położona będzie specjalna izolacja, wylewka i uszczelnienie. W przypadku tarasu musimy sporo zainwestować i wykorzystać najlepsze dostępne na rynku materiały. Jeśli tego nie zrobimy dobrze to pięknie odremontowany ogród zimowy niestety zostanie znów zalany.

Gdy tylko uporamy się z tarasem trzeba zbić i pożyć nowe tynki w ogrodzie zimowym.

Pierwsze co wpada w oko, gdy patrzymy na wnętrze ogrodu zimowego to okna (wyglądają na całkiem nowe, ale mają minus: nie uchylają się i gdy w pomieszczeniu jest dużo kwiatów, to nie ma czym oddychać). Poniżej parapetów i na ścianach położono imitację boazerii. Oczywiście do wymiany.  Ja widzę w tym wnętrzu duży potencjał. Postaram się, żeby było jednym z piękniejszych w domu.

W międzyczasie, kiedy wylewka na tarasie będzie schła, naszą sypialnię czeka mały lifting. W wakacje zerwaliśmy tapety i teraz trzeba wygładzić trochę ściany. Wycyklinujemy też podłogę i położymy na nią olej. Łóżko już czeka na złożenie, materac w drodze, więc trzeba zastanowić się nad dekoracjami. Niedługo napiszę specjalny wpis o planowanym wystroju sypialni. Liczę na Wasze cenne uwagi.

 

Już nie mogę się doczekać pierwszych efektów metamorfozy tych wnętrz. Mam tyle planów i pomysłów! Jak zwykle jest ich znacznie więcej, niż jedno wnętrze jest w stanie przyjąć. Liczę więc na waszą pomoc i trzymajcie kciuki, aby taras udało się zrobić tak dobrze, żeby nigdy nie sprawiał już problemu. Kiedy będziemy zbliżać się do końca napiszę oddzielny post mu poświęcony. Nie od dziś wiadomo, że balkony są zmorą architektów i wykonawców.

Zapraszam Was na pozostałe części cyklu Never ending Story:

STARY DOM: STARA STUDNIA DIY

STARY DOM: TRENDY DRZWI DWUSKRZYDŁOWE 

STARY DOM – ZAJRZYJMY DO ŚRODKA

KUPILIŚMY STARY DOM – 4 RZECZY, KTÓRE SPRAWIŁY, ŻE WIEDZIELIŚMY, ŻE TO TEN

JAKIE DOMY WIDZIAŁAM

NEVER ENDING STORY: STARY DOM W MILANÓWKU

NEVER ENDING STORY: MAGICZNE STARE OGRODY

NEVER ENDING STORY: CENY DZIŁEK W OKOLICACH WARSZAWY

NEVER ENDING STORY: CHCĘ KUPIĆ STARY DOM, ALE JAKI?

NEVER ENDING STORY: O WILLI SZEMBEKÓW I ZŁAMANYM SERCU

NEVER ENDING STORY: POSZUKIWANIA STAREGO DOMU.

NEVER ENDING STORY: JAK KUPIĆ STARY DOM? | MR. VINTAGE |

Wszystkich zainteresowanych tematyką starych domów zapraszam do grupy: W STARYM DOMU!

Podobał Ci się post? Jeśli tak, to będzie mi bardzo miło jak go UDOSTĘPNISZ. Niech się niesie

Udostępnij

  • Podziwiam Cię Kasiu, że mamy już tak mokry i trudny listopad, a Ty odpalasz machinę remontową – trzymam mocno kciuki za to, że pogoda, fachowcy oraz wszystko co na niebie i ziemi dopisze Ci w Twoich planach!

    • conchita

      Wiem, też się trochę boję tego tarasu. We wnętrzach nie ma problemu. Dom jest ogrzewany, więc spokojnie można robić. Ja mam w tradycji „przezimowanie” ekip remontowych, bo jak robiłam 8 lat temu remont w kamienicy to też listopad-grudzień-styczeń 🙂

    • conchita

      Trzeba to jednak zrobić, bo inaczej ogród zimowy nie przetrzyma zimy! Walka z czasem walka z wiatrakami…

  • Czuję podniecenie. Och! 😀 <3

    Kasiu – gratuluję ASP! Łooosz, też o tym marzyłam jako dziecko 🙂

    • conchita

      Och, ja chyba odczuwam większe! Nawet nie wiesz jak się naczekałam, żeby wreszcie coś się zaczęło dziać! Miał być wrzesień, potem październik aż wreszcie nastał 6 listopada i wkroczyli! Będzie dobrze!

  • O! Gratuluję, też zawsze marzyłam o asp, ale zabrakło mi wiary w moje możliwości i odpuściłam. Dopinguję więc. Domek powala na kolana, jest tak klimatyczny i uroczy. Piękny. Na pewno trochę wymaga pracy, ale wart tego bez dwóch zdań. Ściskam