SALON 2017 – krok 3- jak przemalować cegłę?

SALON 2017 - krok 3- jak przemalować cegłę?

Dziś zapraszam Was na kolejny post z cyklu opisującego metamorfozę mojego salonu. Tym razem, zabrałam się za malowanie cegieł. Była biała a teraz jest…? No właśnie, zapraszam na post, w którym dowiecie się jak przemalować cegłę. Wszyscy mówią mi,  jeśli chcesz być modna, użyj koloru…a ja na opak a ja na wspak.

Od ostatniego wpisu poświęconego przemianie salonu minęło dwa miesiące. W poście zatytułowanym 7 grzechów głównych napisałam: „Zaryzykuję z krokiem numer dwa już wkrótce.” Czyżby jednak strach mnie obleciał? Dlaczego tak długo musieliście czekać na kolejny post? Po pierwsze, musiałam się nacieszyć efektem jaki osiągnęłam przemalowując drzwi na ciemny fioletowy kolor. Okazało się, że ta kolorystyka wyjątkowo przypadła Wam do gustu . Mam dla Was dobrą wiadomość! Marka Magnat wprowadziła w swojej nowej linii farb oczyszczających powietrze MAGNAT SYPIALNIA I POKÓJ DZIECKA (relację z konferencji znajdziecie pod tym linkiem) kolor A19 TAJEMNICZY ANTRACYT. Co więcej, jeśli nie macie blisko do sklepu posiadającego ofertę Magnat lub mieszalnik kolorów, teraz możecie zamawiać  farby w sklepie internetowym —> esklep Magnat farby.

Ostatnią przeszkodą w finalizacji kroku drugiego była moja obawa, czy jest on słuszny. Tak jak pisałam Wam wcześniej, stosowanie ciemnych kolorów wcale nie jest łatwe i budzi wiele wątpliwości. Najlepsza jest metoda małych kroczków. Właśnie pokonałam kolejny z nich. Wydaje mi się, że znów wędruję pod prąd. Na fali zachwytu kolorem ja znów idę w stronę monochromatycznych barw i wybieram czerń? Poza tym, moja rodzina jak zwykle okazała mi wsparcie i pomoc w dokonaniu wyboru krzycząc głośno:

Nie rób tego, będzie za ciemno!

Ciemna prawie czarna cegła może przerazić. Jednak moja ostatnia wizyta w Mediolanie i odwiedziny w Moooi przekonała mnie, że idę w dobrą stronę. Cegłę pomalowałam już przede wyjazdem na iSaloni, ale nie było czasu na jej prezentację.

Dlaczego zdecydowałam się przemalować cegłę?

Powód jest bardo prosty – opatrzyła mi się! Kiedy zdecydowałam się ją położyć w 2012 roku, myślałam, że to bardzo odkrywcze. Potem cegła pojawiała się w co drugim polskim mieszkaniu i w końcu stała się, jak dla mnie zbyt bardzo modna. Biała cegła pojawiała się w kuchniach, salonach, przedpokojach, stając się podstawową odpowiedzią na pytanie: co zrobić z tą ścianą? Lata mijały a mój salon stał się po prostu mdły. Chcielibyście mieszkać w mdłym wnętrzu? Salon to nasza wizytówka. To po dobrze zaaranżowanym salonie widać czy właściciel ma pomysł na wnętrze czy nie. Czy ma odwagę, fantazję w doborze dodatków, czy jest pedantyczny czy po prostu wynajął dobrego projektanta wnętrz. Patrząc na salon możemy na przykład zobaczyć niespełnioną wędrówkę za określonym trendem lub bak pomysłu na dokończenie wnętrza po pomalowaniu ścian i zakupie np. narożnika. Wiem jak wiele osób pisze do mnie maile z prośbą o pomoc w aranżacji. Ja swój pierwszy KROK już wykonałam – przemalowałam drzwi.  KROK drugi – stworzyłam złotą galerię a teraz przyszła pora na KROK trzeci:

Cegła. Czym malować cegłę?

Już podczas malowania drzwi Śnieżką Supermal na kolor – numer S 7010-R70B, miałam wybraną barwę Magnat o numerze M903-06, czyli farbą ceramiczną trzeciej technologii, którą stosuje się do malowania ścian:

jak przemalować cegłę

  1. Jak przygotować cegłę do malowania? Przed malowaniem cegłę należy tylko oczyścić z kurzu, zabłąkanych mieszkańców (dwa pajączki musiały poszukać sobie innego domu) lub ewentualnych pajęczyn. Cegłę czyścimy na sucho za pomocą np. miotełki elektrostatycznej.
  2. Czym malować cegłę? Ja do malowania cegły wybrałam farbę Magnat Ceramic, czyli farbę do malowania ścian. Przed malowaniem nie kładłam podkładu. Cegła jest chropowata i ma wiele zagłębień i maluje się ją znacznie trudniej niż ścianę. Pokryłam ją tylko jedną warstwą farby, ale na pomalowanie dwóch pasów cegły o łącznej powierzchni 7 m2 (3,48m2+3,52m2) zużyłam 2 litry farby. Jeden litr farby starcza na pomalowanie ok. 14m2 ściany. A to oznacza, że do pomalowania cegieł potrzeba cztery razy więcej farby niż do malowania płaskiej ściany. Poświęciłam na jej pomalowanie znacznie więcej czasu i wysiłku niż podczas malowania płaskich ścian.
  3. Za pomocą czego malować cegłę? Używałam dwóch rodzajów pędzli o numerach 1″ i 2″. Tak jak napisała wcześniej, cegłą ma wiele dziur, zagłębień do których nie dotrze wałek i duży pędzel.
  4. Czy zabezpieczać czymś cegłę po pomalowaniu? Jest to na pewno jakiś pomysł. Na razie moja cegła jest niezabezpieczona. Malując ją na czarno, na pewno częściej będę musiała ją czyścić z kurzu, bo będzie on na niej bardziej widoczny.

Pamiętacie typowe pytania jakie sobie stawiamy w głowie stosując ciemne barwy?

  • Czy nie będzie za ciemno? – nie jest! Jest świetnie! Na czarnej cegle dopiero teraz wyraźnie widać grę świateł. Okazuje się, że mając jasne kolory bardzo wiele traciłam. Światło, jeden z głównych kreatorów wnętrz, dopiero teraz ma pełne pole do popisu. Patrzę jak w zależności od pory dnia światło spaceruje sobie po mojej czarnej ścianie, zmieniając kolory i sposób naświetlenia. To naprawdę magiczny spektakl, który dotychczas był dla mnie niedostępny.
  • Czy nie przytłoczy wnętrza? To same pytanie zadałam sobie przy okazji malowania drzwi. Nie odczuwam tego, aby wnętrze mnie przytłaczało. Na pewno jest ciekawiej.

Kiedy cegła była już gotowa trzeba było zadbać o dodatki. Poprzednie lampy nie wyglądałyby tu dobrze. Raz, że kompletnie nie pasowały do salonu i nadal się zastanawiam, co mną kierowało podczas ich zakupu a dwa, że o ile na białej cegle udało się ich nie zauważyć to niestety na czarnej byłyby wyeksponowane w całej krasie. Trzeba było pomyśleć o zmianach. Marzyłam o złocie. Nie chciałam kinkietów tylko lampy wiszące. Musiałam wymyślić jak połączyć wszystkie moje pragnienia w całość. Znalazłam złotą lampę Trinity marki BriTop i wiedziałam, że to jest to. Mąż pomógł z dość nietypowym montażem i udało się nam osiągnąć całkiem niezły efekt:

Lampy dodają blasku mojej nowej czarnej ścianie i pięknie komponują się z nowym stylem salonu.

Kiedy lampy były już powieszone, miałam wrażenie, że czegoś jeszcze brakuje. Umknął mi jeden mały, ale bardzo istotny dla całego wrażenia element. Spojrzałam na kontakt i się przeraziłam. Zbyt mocno się wyróżnia i wcale nie na korzyść.  Przez chwilę zastanawiałam się, czy wymienić go na bardziej elegancki biały lub na cały czarny. Głowiłam się nad tym całe popołudnie, aż w końcu wpadłam na rozwiązanie pośrednie. Znalazłam kontakt, nie dość, że biało-czarny, to jeszcze przepięknie nawiązujący do starodawnego stylu. Zawsze podobały mi się włączniki z serii Berker Serie R.Classic i tradycyjne Berker Serie 1930. Uwielbiam je i chciałbym, aby mój przyszły nowo-stary dom dopieszczony był właśnie takimi detalami. Tutaj zastosowałam jednak połączenie moich obu ulubionych kolekcji, czyli Berker Glasserie, bo zależało mi na połączeniu nowoczesnych i tradycyjnych rozwiązań!

retro włacznik

Chciałam dodać ścianie odrobinę elegancji, dlatego wybrałam kontakt najwyższej jakości marki Berker by Hager. Jestem absolutnie w nim zakochana. Oglądając stare domy, nie raz zwracałam uwagę na tego typu włączniki i od dawna wiedziałam, że chciałabym takie w swoim domu. Czy to nie świetny pomysł połączyć styl retro z nowoczesnym?

Całości kompozycji dopełnia przecudny stolik marki Ornali! Wpasował się on w nowy wystrój salonu idealnie dodając mu elegancji i szyku. Świetnie wykonany, z dbałością o każdy szczegół, sprawił, że nie mogłam mu sie oprzeć. Pomimo, że czarna cegła kojarzy się w pierwszej kolejności z wnętrzami industrialnymi mi zależało, żeby za pomocą złotych dodatków wnętrze nabrało szyku i elegancji. Stolik Royal Decor o pięknym ażurowym wzorze stanowi idealny kontrast do mojej nowej ściany. Jestem nim oczarowana!

I co sądzicie moi drodzy? Warto było zaryzykować z tak ciemnym kolorem? Po Świętach ruszam z chyba najtrudniejszym etapem metamorfozy a mianowicie z ścianą z telewizorem.

Dziękuję markom Magnat, Ornali, Britop Lighting i Hager za pomoc w realizacji projektu.

Udostępnij

  • Znakomita zmiana 🙂 Przygotowanie spokojnej kolorystycznie bazy – szarości, czerni i bieli daje niesamowite pole do popisu w kolorystyce dodatków.

    • conchita

      Dziękuję 🙂

  • pani Mondro

    Myślę, że spoko, teraz tą cegłę po prostu widać. I lampy i stolik świetnie dopasowane, ale … no drzwi mi nie pasują, chyba że pojawi się jeszcze coś w tym kolorze 😉

  • Marta Langner

    Ja jestem jak najbardziej za. A w ciemnej cegle jestem po prostu zakochana. W naszym STARYM-NOWYM domu był wiekowy wiatrołap, który oddaliśmy do muzeum, a w jego miejsce stanie nowy. Wymyśliłam sobie, że jego elewacja będzie wykończona plastrami cegły, którą odzyskaliśmy po wyburzeniu ściany w domu i całość zostanie pomalowana na grafit, antracyt lub czerń… Do tego dębowe, masywne drzwi (coś jak w tym wpisie: http://pineconecamp.blogspot.com/2010/12/christmas-decorating-for-great-cause.html). Oh, pięknie będzie, już nie mogę się doczekać…

  • Super pomysł z tą ciemną cegłą. Naprawdę jest lepiej. Chociaż nie wiem czy nie pomalowałabym też tej środkowej części między cegłami na taki sam ciemny kolor 🙂 Pozdrawiam

    • Też o tym pomyślałam i pomalowałabym ta część tym kolorem

  • Fajnie, że zmieniasz wszystko stopniowo, krok po kroku; jest czas na przemyślenie detali i efekt wygląda świetnie.

  • Małgosia Lepa

    Jestem pod dużym wrażeniem zmiany. Bardzo mi się podoba. Jedynie dodałabym jakiś silny akcent kolorystyczny do kompozycji.