LETNI POKÓJ DZIECIĘCY #5: dodatki do wnętrza + jesienne DIY

Aranżacja pokoju dziecięcego małymi kroczkami posuwa się do przodu. O części zmian już wiecie (malowanie łóżka, ściana w trójkąty) a inne trzymam w sekrecie, bo chcę Wam zrobić niespodziankę. Mogę za to śmiało napisać, że tak zwaną "brudną część remontu" mamy już za sobą. Teraz zaczynamy najprzyjemniejszy etap metamorfozy, czyli dekorowanie. Choć muszę przyznać, że przy obecnej ofercie na rynku, dobieranie dodatków do pokoju dziecięcego, do łatwych nie należy. Tyle jeszcze rzeczy jest w fazie realizacji: wybór lampy, dekoracja okien, komoda, drobne DIY...


Dziś chciałabym Wam pokazać kilka pierwszych dekoracji, które pojawiły się w pokoju dziecięcym. Mam też dla Was małe jesienne DIY, z którego jestem bardzo zadowolona. 




Przypomnijmy sobie prace, jakie już zrobiłam. Wszystko zaczęło się od pomysłu pomalowania pokoju w trójkąty, czy jak wolicie góry. 





Na zdjęciach trójkąty wyszły dość blado, ale musicie mieć świadomość tego, że pokój dziecięcy a niegdyś gabinet mojego taty, to chyba najciemniejszy pokój jaki miałam okazje urządzać. Każde ze zdjęć musi być dość mocno rozjaśniane. Efekty: bladość.

Następnie zabrałam się za łóżko. Wybrałam bezpieczny błękitno - szary odcień (Śnieżka Supermal do drewna i metalu w kolorze z mieszalnika - S2020B.):




Malowanie to dla mnie nic nowego. Natomiast montaż listew przypodłogowych to dla mnie nowość.
MONTAŻ LISTEW PRZYPODŁOGOWYCH

W moim domu mam listwy drewniane. Przybite do podłogi małymi gwoździkami. Takie najbardziej pasowały do starego parkietu. Ze smakiem oglądałam zawsze wszystkie realizacje z białymi listwami. A skoro u mnie w domu nie pasowały, to postanowiłam je zrobić w pokoju dzieci. W realizacji projektu pomógł nam pan Robert z decolistwy.pl.


Najpierw dokładnie przycinaliśmy listwy na wymiar.


A następnie poleconymi przez pana Roberta produktami przykleiliśmy listwy do ściany. Byliśmy dość sceptycznie nastawieni do klejenia listew, ze względu na to, że ściany w tym pokoiku do najprostszych nie należały. Jednak klej sprawdził się bez zarzutu i po chwili wszystkie listwy trzymały się ściany. Następnie wszystkie szpary uzupełniliśmy silikonem w kolorze białym. 


WYBÓR POŚCIELI

Dzieci dostały najbardziej ekskluzywną pościel z jaką przyszło mi obcować. Piękna, satynowa, z najwyższej jakości materiałów. Pamiętacie post o prezentach ślubnych? Pisałam, że pościel to niezbyt dobry wybór. Myliłam się. Evencki to wybór najlepszy z możliwych. Więc jeśli poszukujecie pięknie zapakowanego prezentu na Ślub lub na inne okazje, to zobaczcie jak dopieszcza klienta ta marka:




Satynowa wstążka przeplata pięknie zapakowaną pościel. Po otwarciu pudełka nasze zmysły pieści piękny zapach. To saszetka zapachowa, którą znajdziemy, gdy odpakujemy z bibuły naszą piękną, satynową pościel. Muszę przyznać, że jakość tego produktu, a także dbanie marki o każdy szczegół, wywarły na mnie duże wrażenie. 








Pod koniec sierpnia udałam się na moje upragnione wakacje. Podróżowałam po Słowenii i Włoszech. Kiedyś ta wyprawa doczeka się relacji na blogu. Może, kiedy na ulicach będzie już leżał śnieg, aby rozgrzać trochę nasze myśli i przypomnieć sobie jak było dobrze latem. Myślicie, że nic nie przywiozłam z wakacji? Nawet leżąc na plaży dokonałam zakupu do domu. Żebyście widzieli minę mojego męża! Pomyślał, że skoro nawet tu mogę wydawać pieniądze, to sięgnęłam już dna! Co można kupić na plaży od czarnoskórego emigranta? A taką oto narzutę. I od razu mówię, że nie zagrzeje długo miejsca w pokoju dziecięcym, bo mam już na nią inny pomysł! (a koszt zakupu wyniósł 30zł!)



MAPY
Mapy mają dla mnie znaczenie szczególne. Pozwalają, niczym zdjęcia z wakacji, podróżować w myślach po ważnych dla mnie miejscach.  O moim osobistym podejściu do map pisałam Wam w poście Trendy: Mapy.  Zamówiłam w MAPTU 3 mapy: Warszawa, Mediolan New Jork - jakby przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.



Przepiękna poduszka od Mon Tissu zrobiła już furorę na Instagramie. Właściwie sama "robi" cały pokój. Przyciąga Wasz wzrok i zbiera same komplementy!



DIY
Musiałam, po prostu musiałam to zrobić. Odkąd napisałam o biurowych DIY i pokazałam dzieło dziewczyn z Cóś estetycznego wiedziałam, że muszę zrobić dla siebie taką dekorację. Nie wiedziałam jeszcze z czego. Wizyta u rodziców mocno mnie zainspirowała. Po pierwsze chłonęłam piękne kolory jesieni a po drugie znalazłam zupełnie nieużywane antyramy. Leżały sobie w moim dawnym pokoju i się kurzyły. Taśmę izolacyjną też nie trudno było znaleźć. Do moich "jesiennych obrazów" wykorzystałam:
- 4 antyramy
- taśmę izolacyjną
- jesienne liście

A oto efekty:






A tak jesienne dekoracje prezentują się na starej szafce nocnej, którą razem z Wami odnawiałam w postach: DIY szafka cz.1, renowacja szafki cz.2. Bardzo się cieszę, że wreszcie znalazła swoje miejsce!


A tak jesienne obrazki prezentują się w pokoju dziecięcym:



Może jak zobaczyliście pierwsze kadry tej metamorfozy, skreśliliście ją. Może uznaliście, że pokój jest nie w Waszym stylu. Zapewniam Was jednak, że pokój "dojrzewa". Powoli pojawiają się w nim rzeczy osobiste, jak książka Brzechwy, którą widzicie na zdjęciach powyżej. Książka, którą moja mama dostała w szkole, za dobre wyniki w nauce. Moja ulubiona książka z dzieciństwa. 
Jeszce sporo mam do zrobienia w związku z aranżacją tego pokoju. Poczekajcie na efekt końcowy. 
A jeśli coś Wam się podoba zmotywujcie mnie komentarzami pod postem. W te jesienne dni, każdy potrzebuje odrobiny motywacji i  odwzajemnionego uśmiechu :)

farby do ścian: Śnieżka Satynowa w kolorach: miętowe orzeźwienie, S1510-B80G, S2010-B70G
listwy przypodłogowe: decolistwy.pl
mapy: MAPTU
pościel: Evencki
poduszka: Mon Tissu
dywan: Komfort / Star Vintage
oświetlenie: cottonballslights.pl w kolorach: old green, sunflower, sea green, fresh mint

Niepublikowane materiały, pliki do pobrania, nowości. Bez spamu!

* indicates required







Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

15 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba Kasiu:) fajny kolor łóżka wybrałaś. Coś nowego, coś starego - super:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się podoba i czekam na więcej :) niebieskie łóżko wygląda bajecznie! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. To co usunęłabym z pokoju dziecka to dywan/wykładzina, który jest nośnikiem alergenów. Podłoga jest drewniana, a więc ciepła, dlatego dywan wydaje mi się, że nie jest potrzebny. Nie rozumiem również funkcji zdjęcia mapy miasta. Pozostałe pomysły trafione.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie! Robi się coraz piękniej! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam wszystkie odcienie Baby Blue :) Pokój jest śliczny i ta słodka podusia :) Mam nadzieję, że sama będę miała okazję nie długo taki urządzić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ściana bardzo mi się podoba.Delikatna, nienachalna kolorystyka. Do map tez mam słabość. Ciekawy sposób dekoracji wnętrza, a dla dzieciaków dodatkowo funkcja edukacyjna. Pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu skąd masz takie antyramy? Te które można u mnie kupić mają taką płytę z tyłu i niestety nie wygląda to tak mega fajnie jak u ciebie.

    www.mylittleplanet15.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu skąd masz takie antyramy? Te które można u mnie kupić mają taką płytę z tyłu i niestety nie wygląda to tak mega fajnie jak u ciebie.

    www.mylittleplanet15.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szybki od dwóch antyram. To co masz z tyłu wyrzucasz i zostawiasz same szkło, które sklejasz za pomocą taśmy izolacyjnej :)

      Usuń
    2. Super patent. Nie wpadłabym na to:) Gratuluję pomysłu :)

      http://www.mylittleplanet15.blogspot.com

      Usuń
  9. Podoba mi się wszystko poza dywanem.. Kolorki na ścianie i samo malowanie rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie najbardziej podobają się oczywiście antyramy z naturalną wkładką ;-) I jeszcze narzuta! Bardzo!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣