20 rzeczy, jakich NIE CHCIAŁABYM dostać na prezent ślubny

Sezon ślubny w pełni. Poradników zakupowych: "Co kupić na prezent Ślubny?", jest pełno. Pewnie wszyscy wiecie co należy/wypada/powinno (niepotrzebne skreślić) kupić na prezent ślubny. Co roku promowane są nowe trendy. Co roku sklepy prześcigają się w swoich ofertach. Ja jednak nie zamierzam w przyszłości brać ślubu, natomiast przypominam sobie mój ślub sprzed 8 lat i postanowiłam napisać post trochę na przekór, opowiadając o prezentach, które zarówno na moim ślubie jak i na ślubach moich znajomych zupełnie się nie sprawdziły. Każdy ma swój gust a o gustach podobno się nie decyduje. To co nie podoba się mnie, może być marzeniem wielu. Proszę abyście brali to co napiszę z lekkim przymrużeniem oka. Jeśli na waszej osobistej liście są jakieś przedmioty, które od razu przyszły Wam do głowy może podzielicie się nimi z innymi w komentarzach. Wtedy wspólnie uda nam się stworzyć anty-poradnik. Jaki był Wasz najgorszy prezent ślubny?




Czyli dziś wspólnie tworzymy nasz anty-poradnik zakupowy.
Subiektywny, bo patrzę z mojego punktu widzenia i skoro ja nie mieszkam w rezydencji i na co dzień, nie korzystam z tak ozdobnych przedmiotów, nie oznacza, że ktoś inny nie będzie.
Moja lista zakupowa byłaby bardziej praktyczna.
Absolutnie jestem za tym, aby Państwo Młodzi przed Ślubem stworzyli listę prezentów.
Jeśli jednak nie ma takiej listy, Wy jesteście zaproszeni na ślub i chcielibyście kupić prezent, to przeczytajcie z jakich rzeczy nie do końca bym się ucieszyła i dlaczego. Może to pomoże Wam dokonać wyboru.

Photo: bellethemagazine

No dobra. Zaczynamy. I coś mi się wydaje, że pod tym postem będzie pełno komentarzy "kobieto, o Ty piszesz, ja przecież marzę o czymś takim". Pamiętajcie, że mówimy o sytuacji, gdy na ślub mają kupić prezenty osoby np. dalszej rodziny, takie które nie znają tak dobrze Państwa młodych i bardzo zastanawiają się co kupić zamiast kwiatów, w dodatku do koperty. Wiecie perzcież, ze prezentem, który jest uniwersalny i pasuje do wszystkich jest koperta, nie tylko z życzeniami.

1. komplet filiżanek
Dlaczego? Są takie piękne. Akurat dwie. Elegancko zapakowane. Wymarzony prezent ślubny. Pewnie też bym tak myślała, gdybym na pewnym ślubie nie zobaczyła 10 kompletów podwójnych filiżanek. Już lepiej złożyć się i kupić cały duży zestaw kawowy, niż takie urocze filiżanki. No bo, na Boga, co Państwo Młodzi mają zrobić z 10 różnymi kompletami filiżanek?
2. obrus
Czy naprawdę wiecie, jakie wymiary ma stół w jadalni Państwa młodych? Czy nie będzie za krótki? A może wybrana kolorystyka nie do końca pasuje do ich wnętrza? Zakładając, że wybraliście obrus w wzory. W sumie taki biały, lniany, duży obrus w zestawie z serwetkami byłby dobrym pomysłem. Klasyka zawsze się obroni. Macie jednak pewność, że Państwo Młodzi mają stół lub nie jest on okrągły?
3. szklanki do drinków
Kiedyś dostałam na prezent szklanki do drinków. Z grubego szkła. Przeznaczone do whisky. Tylko nikt u nas wtedy nie pił "wody życia" a nawet jeśli nam się zdarzało, to nie nikt nie pamiętał o tym żeby użyć do tego grubej, ciężkiej szklanki. I tak oto przeleżały ponad 8 lat na dnie szafki.
4. wystawny wazon
Mam hopla na punkcie wazonów. Niestety podobają mi się wazony tylko w określonym stylu. Trudno mi określić ten styl. Mówiąc najprościej: albo mi się wazon podoba albo nie. Kiedyś dostałam wazon w prezencie na urodziny. Skończyło się na tym, że wybuchnęłam płaczem. Wiem, może się to wydawać dziwne. Ciągle się zastanawiam, dlaczego zareagowałam tak emocjonalnie.
5. serwetnik
Nie każdy go używa. Mi nie zdarzyło się ani razu.
6. przycisk do papieru
Dla mnie jeden z bardziej niepraktycznych prezentów, jakie znam. Zawsze zastanawiałam się nad jego sensem. Nigdy nie odczuwałam potrzeby jego użycia.
 7. pościel
Wszystko fajnie, ale podobnie jak w przypadku obrusu może okazać się: za mała lub za duża. Na naszym ślubie otrzymaliśmy pościel, która jednak okazała się za duża.
8. dzbanek do herbaty
O ile dzbanek do herbaty jest jak najbardziej przydatny, to nigdy nie wiemy, jakich talerzy używać będą Państwo Młodzi. Kupimy dzbanek kremowy a oni używają zastawy śnieżnobiałej i na odwrót. Kupimy klasyczny dzbanek a Młodzi wolą styl minimalistyczny itp. 
9. sosjerki, wszelkie naczynia na sosy
Używane są stosunkowo rzadko i warto, aby były dopasowane do większej całości.
10. pojemniczki kuchenne
Być może w kuchni są już jakieś pojemniczki, z którymi nasz prezent nie do końca będzie współgrać. 
11.etażerka 
Używana jest raz, dwa razy do roku. Jeśli już chcemy się na nią zdecydować to chyba najlepiej, aby była srebrna.
12. puchar/wiaderko do lodu 
(nie mieszkam w domu Carrington'ów ani w Dynastii) Jak często wydajesz przyjęcia podczas których takie wiaderko mogłoby się przydać? Ja podczas 8 lat małżeństwa nie odczuwałam takiej potrzeby ani razu.
13. taca w stylu prowansalskim, shabby chic, bogato zdobiona
Kupowanie prezentów w określonym stylu  zwykle kończy się niewypałem. No chyba, że mamy pewność, że Młodzi uwielbiają wszystko akurat w danym stylu. Wtedy jest znacznie łatwiej. Jeśli jednak kupili mieszkanie i jest ono urządzone w stylu skandynawskim to sami pewnie już się domyślacie, że taka taca nie do końca trafi w ich gusta.
14. świecznik (duży, niezgrabny)
Znów nie wszystkim będzie pasować. Już lepiej dwa mniejsze, klasyczne, srebrne lub posrebrzane.
15. obrazy, dekoracje ścienne, 3 pak
Tak zwane tryptyki, to jedna z głównych zmór dekoratorów wnętrz. Znajdują się nie tylko na liście niechcianych prezentów ślubnych, ale również na liście najgorszych elementów wyposażenia wnętrz ever! Kiedyś opowiem Wam o tym więcej.
16. dzbanek do wody, soków, pasujący do zastawy, której nie mam
Podobnie jak w poprzednich punktach dzbanek niepasujący rozmiarem ani kształtem do reszty nie do końca wpisujący się w styl, jaki lubią Państwo Młodzi, nie jest dobrym prezentem. Zwykle odrzucamy skromne prezenty, bo jak już coś ma być na prezent to musi być okazałe. Z kolei takie okazałe, pięknie zdobione rzeczy mogą być nie do końca gustowne, oraz nie wszystkim muszą pasować.
17. komplet kieliszków do szampana 
(używane tylko raz). Zwykle Sylwestra spędzaliśmy poza domem a w ciągu roku nie ma tak wielu okazji do picia szampana. Zwykle okazje świętujemy z winem.
18. komplet przypraw, sól pieprz i to w białej kremowej porcelanie, w określonym stylu 
Podobnie jak w poprzednich punktach. Nie wszystkim podpasują. Natomiast, jeśli są srebrne, to już zupełnie inna sprawa. Ślub to doskonała okazja na zgromadzenie kilku wartościowych przedmiotów wchodzących później w skład sreber rodowych :) Kiedy później będzie ku temu okazja?
19. maselniczka 
(chyba, że srebrna, posrebrzana) raczej nie szklana, w intensywnym kolorze, biała, kremowa, prowansalska, itp.
20. pojemniki, pudełeczka itp.
"Pojemniczki" w róże, z koronkami, decoupage - to się u mnie nie sprawdzi. W końcu to ślub, a nie imieninowe przyjęcie u cioci. To nie mój gust. A jak wiadomo gust się zmienia, bo kilka lat temu nie koniecznie bym tak ostro protestowała. Tu i teraz mówię jednak: nie. Zwykle mamy problem, gdzie je postawić i co w nich trzymać.

Photo: Westwing

A jakie prezenty się u mnie sprawdziły? To temat na oddzielny post. Wszystkie były bardzo praktyczne jak: blender, robot kuchenny, patelnia, komplet talerzy.


Niepublikowane materiały, pliki do pobrania, nowości. Bez spamu!

* indicates required




Zdjęcia w poście zostały zamieszczone po wcześniejszym zapytaniu o zgodę ich autorów.


Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

28 komentarzy:

  1. Masz rację, że najważniejsze to dobierać prezenty pod gusta i potrzeby Państwa Młodych, dlatego wspomniane przez Ciebie listy zdecydowanie ułatwiłyby sprawę. My głównie dostaliśmy "koperty";)), więc z nietrafionymi prezentami nie było problemu, hahahaha;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zdania, że wnętrzarskie dodatki można komuś kupić wyłącznie NA ŻYCZENIE 😉czasem zdarzy się mile zaskoczenie, ale to wyjątek, nie reguła. Sami dostaliśmy dwa komplety filizanek- piękny serwis kawowy w róże dla sześciu osób (tak piękny, że choć nie w moim stylu i go nie używam - cieszę się, że go mam:) i drugi ceramiczny- masakra, ale od dziesięciolecia, więc doceniam gest😉
    P.S.czy to moja minimalistyczna kompozycja w kubku?😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak :) Zdjęcie zrobione u Izy :) Ależ się działo w ten weekend!

      Usuń
  3. O tak - dwupak filiżanek to pomysł nietrafiony, bo ciężko utrafić ze stylem... My dostaliśmy z mężem jeden taki komplet (na szczęście), ale nie w naszym stylu: złoto-białe ze wzorkiem w pięciolinię i nuty. Totalnie nie moja bajka! Podobnie z wielką (ok. 35 cm?) figurą splecionej z sobą zakochanej pary. Niby pomysł fajny, figura też całkiem sympatyczna, ale bardziej widziałabym ją w ogrodzie w powiększeniu (a najlepiej w parku miejskim w jakimś romantycznym zagajniku) niż w naszym mieszkaniu... Sprawdziły się za to ręczniki (różne komplety, ale nieważne ;)), dostaliśmy też cały serwis kawowy - a więc wszystko do siebie pasowało. Najgorszym z prezentów (no może nie najgorszym, ale na pewno niepotrzebnym) są też KWIATY. My dostaliśmy tyle bukietów, że zajęły 3 pokoje w mieszkaniu teściów (rozstawione na parapetach i biurkach, stolikach), jeden mój w mieszkaniu rodziców i jeszcze kilka rozdaliśmy najbliższym, by sobie udekorowali stół w pokoju dziennym. Za dużo! Potem też się z tym spotkałam - Młoda Para zaznaczała w zaproszeniach, że zamiast kwiatów chcą albo książkę, albo wino, albo jakieś zabawki czy artykuły szkolne dla potrzebujących dzieci i co? I dostawali to, ale przeważnie razem z bukietem właśnie!

    Tak sobie pomyślałam, że to co wymieniłaś to też częste wpadki w przypadku prezentów na parapetówkę... Bo tu też pojawia się dokładnie ten sam problem - ktoś chce kupić coś ewidentnie na mieszkanie, ale - no właśnie - ono ma jakiś styl, właściciele mają jakiś styl, więc dobrze, by zawczasu zrobili własną listę z konkretnymi propozycjami...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogólnie, jeśli nie znamy upodobań państwa młodych to każdy prezent prócz gotówki może okazać się nietrafionym. Sama mam chyba wszystkie potrzebne mi sprzęty kuchenne, więc jeśli ktoś postanowiłby kupić mi blender, to nawet taki praktyczny gadżet okazałby się w moim przypadku nieprzydatny ;) Prawda jest taka, że zawsze najlepiej po prostu zapytać zamiast silić się na oryginalność i tym podobne sprawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas ślub był też początkiem mieszkania razem, więc rzeczy do domu były jak najbardziej trafione: blender, robot plus aparat fotograficzny - to było to!

      Usuń
  5. My dostaliśmy gipsowego anioła, wysokiego na 40 cm. Do teraz zastanawiamy się co z nim zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  6. Anty lista typowa dla blogerki wnętrzarskiej dlatego rozumiem ;) ale jednak jeszcze jest mały odsetek osób które tak zwracają uwagę na to co dostają ;) Ja kilka lat temu choć nie miałam pojęcia i urządzaniu wnętrz to jednak prezenty od taty zawsze były w innym stylu niż bym chciała...ale co zrobić, nic nie zrobisz - tacie nie powiem żeby mi już nie kupował praktycznych prezentów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się, kiedyś gdy niczego w sklepach nie było, to każdy prezent był trafiony, dzisiaj to już nie działa. Dostałam dwa komplety pościeli, której chciałam się pozbyć zaraz po odpakowaniu i przykro mi było, że nie mogę cieszyć się prezentem, tylko kombinować, co z tym dalej począć:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa lista :) Ja myślę, że jeśli nie znam dobrze gusta Państwa Młodych - wybieram bezpieczną kopertę - szczególnie, że większość mieszka ze sobą sporo przed ślubem i większość rzeczy już mają :) Jeśli znam kogoś bardzo dobrze (tak jak to było tydzień temu) to też daję kopertę - bo wiem, że młodzi są na etapie wykańczania domu, a dodatkowo kupiłam lampiony - bo wiedziałam, że będą im pasowały do mieszkania :) Poza tym jeśli dobrze się z kimś znamy zawsze możemy podpytać :) Ja mam jeden nietrafiony prezent ślubny i od 5 lat leży w piwnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przycisk do papieru :D zawsze mnie fascynowało, kto i tak naprawdę po co go używa.

    jedynym nie trafionym prezentem ślubnym, jaki my dostaliśmy, były kieliszki do jajek... dwa, ozdobne, porcelanowe, z talerzykiem. wielkie to, nieporęczne, do szafki w kuchni nie schowasz, bo zajmie jej pół, nie użyjesz, bo jest po prostu zwyczajnie brzydkie. leżą teraz na dnie szuflady i się kurzą. ale my zaznaczaliśmy, że chcielibyśmy pieniądze i wino, więc ogólnie prezenty dostaliśmy chyba tylko cztery ;) i to od osób, które nas z mężem dobrze znały, więc wiedziały, co nas ucieszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sprawie przycisku do papieru to może ja, jako używająca, się wypowiem :P

      Kiedy ktoś pracuje z papierowymi książkami, podręcznikami etc. wtedy jest to super przydatna rzecz, żeby przytrzymać książkę otwartą na żądanej stronie przez dłuższy czas. Poza tym używam przycisków do papieru, kiedy pakuję prezenty w papier ozdobny. Naprawdę, to wcale nie jest totalnie beznadziejny wynalazek :P

      Usuń
  10. Generalnie jeśli nie znamy gustu Młodych - a w sumie nawet jeśli znamy - to nie powinniśmy kupować żadnych wnętrzarskich dodatków. Tak jak piszesz - możemy nie do końca trafić stylem, kolorem, rozmiarem itd. Natomiast wyposażenie - blender, mikser, roboty kuchenne czy jakieś całe komplety talerzy albo sztućców czy nawet ręczników (jeśli będą proste i uniwersalne) - według mnie będą jak najbardziej trafione. Choć tu też jest pewne "ale" - jeśli Młodzi, mieszkali kilka lat przed ślubem wspólnie, to pewnie wszystkie te rzeczy już mają, więc kolejne mogą okazać się zbędne.
    Eh, ciężki to wybór, ja dlatego zawsze zostaję przy niezawodnej kopercie :D A w przypadku bardzo bliskich osób - po prostu pytam, czy chciałyby coś konkretnego.
    PS. Ten przycisk do papieru! Zawsze mnie zastanawia czy ktoś tego używa?! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, my dostaliśmy niewiele prezentów- 90%, to były koperty;) Z wymienionych, przez Ciebie, Kasiu, niepraktycznych, dostaliśmy 3 komplety podwójnych filiżanek oraz wazon.. ale w naszym przypadku to okazało się, jak najbardziej trafione<3 Filiżanki do espresso, mega filiżanki-kubki z flamingami (fakt, że teraz piję w nich kawę z mamą, a nie z mężem..;)) oraz klasyczne kremowe- z napisami mąż i żona:) Wazon jeszcze nie ma swojego miejsca, ale przypadkiem bardzo mi się podoba;) Dodatki wnętrzarskie nie są bezpiecznym pomysłem, ale my dostaliśmy bon do Ikei! Mogliśmy kupić to, co chcieliśmy, a że zamieszkaliśmy razem dopiero po ślubie, to kupiliśmy masę różnych pierdółek kuchennych:) Ponadto, najlepszym prezentem ever był robot KitchenAid w kolorze cyklamen<3 z milionem akcesoriów! Więc tak, jak w Twoim przypadku, Kasiu, robot u nas sprawdził się wyśmienicie!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prezenty na "wielkie okazje" to teraz trudna sprawa. Jeśli nie ma listy prezentów a my nie dysponujemy dużą kasą na coś naprawdę super to tradycyjna koperta jest jak najbardziej wskazana. Ze wszystkich prezentów ślubnych bardzo dobry był tylko jeden - mała sztabka złota, do dzisiaj wiem od kogo dostaliśmy, czasami wyciągamy i oglądamy i zawsze będzie się kojarzyła z tym jednym dniem. W pewien sposób jesteśmy z niej dumni.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie ma co uszczęśliwiać kogoś na siłę.
    Chyba wszyscy jesteśmy zgodni, że koperta z zawartością jest najlepszym pomysłem.
    Pieniążki można podarować w ciekawy sposób. Przykładowo, my od mojej siostry dostaliśmy drewniany kuferek wypełniony masą jednozłotówek :)
    Fajnym pomysłem są też różne Vouchery.
    A takim nietrafionym prezentem był zestaw kwiecistych filiżanek.
    Do dziś leżą gdzieś zakopane, zakurzone.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lista jest OK. Ale my (20 lat temu) budowaliśmy nasze mieszkanko i głównie dostaliśmy kopertki. To były najfajniejsze prezenty. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja mam fajną rodzinę, bo dostałam mnóstwo rzeczy z Twojej antylisty, i wszystkie (tak, wszystkie!) były w dobrym guście, piękne i ponadczasowe. I ciesze się, że je dostałam, bo pieniędzy "z kopert" - które też się nam ogromnie przydały - nigdy nie wydałabym na takie piękne i luksusowe rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, że moje wymagania dot. przedmiotów i ich wyglądu i jakości są ultrawysokie :)

      Usuń
    2. Dlatego napisałam, że to jest dobry moment np. na zbieranie sreber rodowych :)

      Usuń
  16. Haha :)) A ja nie cierpie srebrnych dodatkow :D ;) To fakt, ze prezent ciezko dobrac i rzeczywiscie lepiej, jesli zna sie gust panstwa mlodych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Haha :)) A ja nie cierpie srebrnych dodatkow :D ;) To fakt, ze prezent ciezko dobrac i rzeczywiscie lepiej, jesli zna sie gust panstwa mlodych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. oj takich kwiatków to u nas było sporo. Długo leżały schowane w szafach, ale wreszcie rok temu, 9 lat po slubie część po prostu sprzedałam. Pościele haftowane, komplety filiżanek w kwiatki i ze złotymi brzegami. Jeszcze waham się nad chińską porcelaną, jest piękna, ale mamy cały komplet i wcale go nie używamy. Ma nieprzyjemny zapach. Bardo nieprzyjemny. Choć jest oryginalny. I co z tym począć? Zamiast kwiatów zbieraliśmy przybory szkolne dla dzieciaków z lokalnej fundacji, bo to był początek września. Teraz podba mi się też pomysł z winem lub książką. O, książka to prezent, który dla nas zawsze jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej hop! Ja chciałam tylko napisać, że używam przycisków do papieru :). Przy wszelkiego rodzaju wycinankach, przy pracy na dużych arkuszach (malowanie, pakowanie), lub gdy otwieram okno w pobliżu biurka w wietrzną pogodę. Pozdrawiam!









    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy ludzie kupują byle co,byle mieć z głowy problem.Ja, było to dosyć dawno dostałam w ślubnym prezencie m.in. drewniany chlebak!,koszmarny komplet do kawy, badziewne ale "pozłacane"kieliszki, od których przy myciu i wycieraniu odklejały się nóżki i wiele,wiele niepotrzebnego i paskudnego dobra, którego się systematycznie pozbywałam.Nie znoszę dostawać "prezentów",żaden mi się nie podobał, no oprócz czasów, gdy byłam dzieckiem.Osobiście daję kopertę, bo wiem,że nie spudłuję.Hanna

      Usuń
  20. W filiżankach można przynajmniej posadzić kwiatki. A co zrobić z koszmarnymi kubkami, zwłaszcza, gdy już się ma szafkę pełną kubków..?

    OdpowiedzUsuń
  21. My z mężem dostaliśmy na prezent wazon, dzbanki na herbatę i 5 kompletów pościeli.. Na szczęście wśród prezentów znalazły się też perełki. Na przykład fotopuzzle oraz voucher na lot w leszczyńskim tunelu aerodynamicznym.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣