PROJEKT LETNI POKÓJ DZIECIĘCY #2: fantazyjnie pomalowana ściana

Projekt pokój dziecięcy rusza z kopyta. To ostatni post z planami, bo farby już czekają, aby ich użyć. Tylko jak? Mam już pewien pomysł. Wiecie już jak w pokoju dziecięcym wygląda podłoga (letni pokój dziecięcy: ciemna podłoga) a chcecie zobaczyć co planuję na ścianach?  Ściany białe?  Pewnie by tak było kilka lat temu. Wybierałam bezpieczne rozwiązania. Teraz lubię zaszaleć tak więc i na ścianie będzie się działo! Ostatnio widzieliście wstęp do mojej kolejnej realizacji, czyli Zaułka Ziołowego.  Nie było bezpiecznie.  Kolor wraca do wnętrz i nie zabraknie go na pewno w pokoju dziecięcym. Będzie zielono- szaro. Szczerze?  Nie wiem czemu (choć się domyślam) ogarnęła mnie mania zmian. Zazieleniło się u mnie w głowie.  Szmaragdowe czy antracytowe drzwi?
Zobaczcie jakie inspiracje wybrałam do mojego pokoju i zastanówmy się wspólnie czy robić coś z drzwiami?



Ok, to czas wybrać sposób pomalowania ściany. Ostatnio bardzo podobają mis się tak niestandardowo pomalowane ściany. Tak jak w poście: Ściana nie do końca pomalowana.


źródło: ensuus

Tak właśnie zamierzam zrobić w pokoju dzieciaków. Pytanie tylko jeszcze jaki wzór wymalować na ścianie? 


Photo: Instagram profile yellowdoordesigns

Czy skupić się tylko na jednym rogu pokoju czy wzór umieścić na całej ścianie? Jedno jest pewne, taka fantazyjnie pomalowana ścian robi  naprawdę duże wrażenie. Zamiast tapety możemy zastosować taki wzór. Efekt jest? Jak najbardziej. 


Photo:  Instagram profile yourhomeandgarden, Helen Bankers


Photo:  Instagram profile selinej, via  mommodesign


Photo: cocondedecoration

Może być w kolorystyce b&w, choć moim zdaniem ona powoli wychodzi z pokoi dziecięcych. Powraca do nich znów kolor. Nawet obserwując to co prezentujecie na blogach widzę, że w pokojach, które dotąd były monochromatyczne pojawia się znacznie więcej koloru (przykład np. pokój Alana u Marty z My little home my passion)


Photo: myparadissi

Szarości, czernie są ok, ale ja teraz potrzebuję KOLORU. Patrząc co teraz się dzieję w projekcie ZAUŁEK ZIOŁOWY to uwierzcie mi jestem w szoku. Wydawało mi się, że wypoczywam przy stonowanych kolorach: szarościach i bielach. Teraz za każdym razem patrząc na mój projekt czuję się porażona kolorem. Już kilkakrotnie idąc zaspana do kuchni stawałam jak wryta zastanawiając się co się dzieje, ale jestem zadowolona. Bardzo. Odżyłam. Dostałam kopa energetycznego i teraz będę szaleć z kolorem!


Photo: The Plumed Nest via Apartmenttheraphy

A tu kolorystyka jaką wybrałam. Jest mięta, ale nie tylko. Są zielenie połączone z szarością, które pokochałam przy okazji malowania szafki na przyprawy. Pamiętacie? (szafka na przyprawy).
Do pokoju dobrałam już pierwsze dodatki, ale cały czas kompletuję listę. Być może do pokoju trafi też stara szafka, którą zajmowałam się w zeszłym roku. Macie pomysł co jeszcze by pasowało? I co zrobić z drzwiami? Malować czy zostawić?




Niepublikowane materiały, pliki do pobrania, nowości. Bez spamu!

* indicates required




Zdjęcia w poście zostały zamieszczone po wcześniejszym zapytaniu o zgodę ich autorów.


Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

14 komentarzy:

  1. U nas od zeszłego roku wisi taki zamalowany róg pokoju - Lene się bardzo podobał pomysł :-)
    Twoja paleta kolorystyczna wygląda bardzo ciekawie. Czekam na efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kapitalnie! Już nie mogę się doczekać! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kobieto zostaw drzwi w spokoju:)skoro pasują do ciemnej podłogi zostawiłabym jak jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Rozbawiłeś mnie! Uwielbiam takie zdecydowane podejście!

      Usuń
  4. Inspiracje świetne, ale Ty wiesz, że najbardziej to doceniam w tym ostatnie zdanie :) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyszło niesamowicie, śledzę Twojego bloga i jestem pełen zachwytu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Za każdym razem kiedy widzę tak piękne pokoje dziecięce to się cieszę. Fantastycznie, że w końcu nie panuje w nich pstrokacizna i pasteloza ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam co wymyślisz. Mi najbardziej podobał się płotek:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiedź interesująca, czekam na efekt końcowy :).

    OdpowiedzUsuń
  9. świetną kolorystykę wybrałaś, zgadzam się - biel i czerń już nie są modne w pokojach dziecięcych. zrób może kilka różnych wzorów, ale każdy w innym kolorze, jak na zdjęciu z samolotem i kolorem pomarańczowym. Już nie mogę się doczekać efektu końcowego.

    Pozdrawiam!
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  10. P.S drzwi zostaw, możesz zawsze zawiesić na nich jakąś piękną miętową zabawkę i małą girlandę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasia, kolorki piękne:) U mojego młodego jedna ściana w turkusie:) Jestem zaciekawiona:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super są te propozycje. Fajnie wyglądają ściany przy łóżku pomalowane jak "wigwam" albo "domek", a w tym pokoju ze starymi walizkami to się zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. W sumie to nie dziwię się że ogarnęło Cię szaleństwo kolorystyczne:)po przemalowaniu drzwi, które wyszły świetnie sama bym szukała nowych wyzwań! Dla mnie zdjęcie z wersji musztardowej, choć zapewne nazwa tego koloru brzmi o wiele ładniej:) najbardziej przypadło mi do gustu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣