PROJEKT KUCHNIA #6: Jak wybrać grzejnik do kuchni?

W mojej kuchni jest już szaro. Teraz się zazieleniło. Już na wstępie chcę Wam oznajmić, że oszalałam zupełne na punkcie mojego nowego nabytku, jego koloru i kształtu. Choć muszę przyznać nie łatwo było zmienić grzejnik w środku sezonu grzewczego. 



Jak wybrać grzejnik do kuchni ? Okazuje się, że nie wystarczy wybrać modelu grzejnika, trzeba dokonać pewnych obliczeń, aby dobrać jego odpowiednią moc.
Dla mnie istotne były dwa aspekty:
- wielkość - nie chciałam, aby nowy grzejnik był większy od poprzedniego
- kolor - chciałam wprowadzić do moich szarości odrobinę orzeźwienia. 
Zdecydowałam się na grzejnik Purmo Plan Compact.
Kolor grzejnika wybrałam z wzornika kolorów:


Jak widzicie wybór był ogromny, jednak ja od samego początku chciałam mieć miętowy. Nie widziałam jeszcze u nikogo takiego. Remontując kuchnię celowo wybrałam chłodne kolory: biel, dwa odcienie szarości. Był to duży szok po żółtych odcieniach, które panowały tam przez ostatnie 6 lat (aż sobie przypomniałam wpis z montażem kuchni w 2010 roku (klik). Nawet moja córeczka była trochę zaniepokojona i mówiła: "Mamo, ale ja lubię żółty. Bardzo". Całe szczęście szybko o tym zapomniała i polubiła biel.
Czas oczekiwania na grzejnik wyniósł ok.4 tygodnie. Trzeba, więc zakupy grzejników zaplanować trochę wcześniej.

Jak dobrać odpowiednią moc grzejnika?

 Przy wyborze grzejnika ważne są trzy rzeczy:
- jaka ma być wielkość grzejnika
- miejsce przeznaczenia grzejnika - inne parametry są dla łazienki, a inne dla salonu, przedpokoju
-   także, z jakiej strony znajduje się pomieszczenie, czy na przykład jest mocno nasłonecznione

Ogromne znaczenie ma to, czy w pomieszczeniu są okna, czy na przykład jest to przedpokój bez okien.

Pomieszczenie
Temperatura w pomieszczeniu
Ciepło
Warunki
łazienka
24 stopnie C
100 -120 W/m2
130 -150 W/m2
Brak okien
Jedno okno
Salon
Przedpokój, Kuchnia
20 stopnie C
70-80 W/m2
80-100 W/m2
Jedno okno
Więcej niż jedno okno
 

To jeszcze nie wszystko.
Ja miałam grzejnik podłączony do centralnego ogrzewania w starej kamienicy.  Trzeba było zwrócić uwagę na takie parametry mające wpływ na moc (jest ona zależna w dużej mierze od źródła zasilania, czyli temperatury wody przez niego przepływającej):
A - temperatura zasilania (temperatura wody wpływającej do grzejnika)
B - temperatura wody wypływającej z grzejnika
C - temperatura pomieszczenia
przy instalacji miejskiej (centrale ogrzewanie) miałam takie parametry: A90/B70/C20
a w domach jednorodzinnych z ogrzewnikiem gazowym byłyby takie: A75/B65/C20

Druga sprawa, na którą musimy zwrócić uwagę to typ podłączenia. Czy jest górne, dolne, boczne i czy akurat nasz typ grzejnika uwzględnia taki typ podłączenia.
Ja nie zmieniłam typu podłączenia.

Wymiana grzejnika

Wymiana grzejnika w środku sezonu grzewczego też nie należy do łatwych, szczególnie jak człowiek nie wie, jak się do tego zabrać. Ja zaczęłam od zupełnie nieodpowiedniej strony. Zadzwoniłam do zarządcy nieruchomości, który zalecił mi całą procedurę wymiany, łącznie z napinaniem pism z prośbą do Zarządu wspólnoty, Zarządcy nieruchomości itp. Przeraziła mnie ta wizja. To mogło trwać tygodniami.
Napisałam szybko do Purmo z prośbą o pomoc i dzięki temu trafiłam w ręce profesjonalnej ekipy.
Pewnie musiałabym zastosować do wszystkich procedur, gdyby w grę wchodziłaby wymiana starego grzejnika. Całe szczęście mój był nowego typu (również Purmo) i cała procedura zakręcania wody wyglądała tak:


Wszystko, co trzeba zrobić przy wymianie grzejnika to spuścić wodę ze starego grzejnika, zabezpieczyć zawór, aby nowa woda nie napełniała go z powrotem.


Zdjąć stary grzejnik i założyć nowy:

 Założyć pakuły na zawory:
  


Odpowietrzyć grzejnik:

I proszę. Nowy grzejnik jest już na miejscu:




Praktyczne informacje możecie znaleźć na blogu Purmo, czyli Purmosferze.

Strasznie się cieszę, że mój nowy grzejnik ma z przodu gładką powierzchnię. Dzięki temu nie jest już takim zwykłym grzejnikiem. Jest centrum zabaw albo jak wolicie centrum informacyjnym.
A Wam jak podoba się?

Prosiliście mnie, bym pokazała mój kalendarz. Jeden egzemplarz trafił do kuchni. Na grzejniku znalazło się miejsce na kulinarne magnesy od Love Poland Design.  Kiedyś dostałam magnes "Kompot". Tak mi się spodobał, że gdy w domu pojawił się miętowy grzejnik natychmiast zamówiłam więcej smakowitych magnesów oraz plakat z jajecznica pasujący kolorystycznie do szafek. Lusia wybrała już swój ulubiony. Wiecie jaki?


Za pomoc w realizacji projektu dziękuję Purmo.

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

28 komentarzy:

  1. Nie bardzo rozumiem po co wymieniac sprawny, i relatywnie nowy (jak sama piszesz) grzejnik. Zmiana jest prawde mowiac rzadna - rownie dobrze mozna bylo zamowic na niego obudowe i wygladałby nawet lepiej. Wcale nei wyglada to lepiej i jest to po prostu marnotrawienie pieniedzy. Moge zrozumiec, ze grzejnik dostalas od firmy Purmo i w zwiazku z tym kwestia pieniedzy tutaj jest drugoplanowa ale w takim przypadku proponuje jednak zaznaczyc, ze wpis jest reklama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzejnik miał już ponad 12 lat. Miał za sobą remont generalny mieszkania z wymianą tynków i jego wnętrze było całe brudne. Przy okazji był poobijany w kilku miejscach. Bardziej chodziło mi o to że w porównaniu z żeliwnym jest relatywnie nowy. Zajmował też czołowe miejsce w kuchni. Uważam, że wymiana na grzejnik z funkcją praktyczną, czyli możliwością przyczepiania do niego rożnych rzeczy wyszła kuchni na dobre. Purmo pomogło w realizacji projektu, co zresztą jest napisane, bo to żadna tajemnica. Pozdrawiam i życzę udanego dnia ;)

      Usuń
    2. Trzeba było zaznaczyć że to reklama.akurat nie podoba mi się ten kolor no cóż z gustem się nie dyskutuje. Zawiodłam się myślałam że radzi pani od siebie a nie za coś

      Usuń
    3. Opisuję moje wybory. Z inicjatywą zmiany grzejnika wyszłam sama a nie dlatego, że ktoś mi coś zaproponował. Uznałam, że w szarej kuchni przyda się trochę koloru. Od samego początku w poście jest napisane, że pomocą przy realizacji projektu służyło mi Purmo. Nie uważam żeby było to coś złego i nie rozumiem dlaczego się pani zawiodła. Czy dlatego, że wybrałam kolor, który pani nie odpowiada? Przykro mi, ale moja kuchnia nie będzie biało szara - o to nie ja, to nie mój styl. I jeśli będzie trzeba będę szła pod prąd! A skoro mi się podoba to chyba najważniejsze.

      Usuń
  2. Kapitalny! :D Jak właśnie tablica na magnesy, a nie grzejnik. Świetnie, bo to praktyczne wykorzystanie czegoś, co do tej pory tylko zajmowało miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  3. jesli mam być szczera to stary biały grzejnik komponowal się lepiej ze ścianą, ten ma brzydki kolor (mi się kojarzy z lamperią PRL)i wg mnie tu wadzi... i pozostaje jeszcze kwestia rzucających się w oczy rur...
    przykro mi, nie wygląda to najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z rurami nie wygrasz jak mieszkasz w starej kamienicy. Taki urok starego budownictwa. Coś za coś.No popatrz a miało być miętowo :)

      Usuń
  4. Bardzo przydatny wpis! Chętnie poczytałabym jeszcze o grzejnikach dekoracyjnych; niestety, zwłaszcza w starym budownictwie, są umieszczone w takich miejscach, że bardzo rzucają się w oczy, więc po prostu muszą dobrze wyglądać! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. szczerze to wersja przed bardziej do mnie przemawia i bardziej pasuje do całości. nawet ten kolor niby ładny ale jakoś nie wkomponował się w całość.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z białym moim zdaniem było przeciętnie, tak..poprawnie. Z kolorowym jest oryginalniej, ja bym wybrała żółty-dla jeszcze większego kontrastu, bo takiego zielonego nie lubię, ale domyślam się, że po 6 latach przebywania w żółtości może się ona opatrzyć;) Rozumiem, że firma Purmo pomogłą Ci w tej wymianie(i bardzo dobrze!), ale czy wiesz może jak wyglądają koszty zakupu takiego grzejnika z wymianą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za wymianę zapłaciłam 150zł. A cena grzejnika zależy od wielu parametrów moc, wielkość i kolor. Wszystko na zamówienie. Mój kosztował ok. 900 zł.

      Usuń
    2. Dzięki za info. Zapomniałam dodać, że wszyscy chyba czekamy na całość - szerokie kadry kuchni, bo częstujesz nas samymi wąskimi ujęciami tylko podsycając niepewność ;) mam nadzieję, że szybko dowiemy się jak kuchnia wygląda w pełni. Pisałaś też o dodatkach, ciekawe czy znajdziemy wśród nich coś takiego http://www.scandishop.pl/pl_PL/p/Waga-mietowa-Bloomingville/354?gclid=CjwKEAiA3Ou1BRDso5XyhduuwFASJABP3PEDxFEfCSNAGnilsZgZpIlhNdOdES7kSrRafqfCEmgDBRoCrHTw_wcB

      Usuń
    3. Już niedługo, już niedługo. Zamówiłam na przyszły tydzień profesjonalistę bo mój aparat nie ogarnia szerokich kadrów :) Nie znajdziemy takiej wagi. Może kiedyś. Na razie musi wystarczyć ta, którą mam.

      Usuń
  7. Ha, ha... Śmieszny. Ale przynajmniej przydatny :) Ja swój schowałam pod stołem :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przydatny wpis i pewnie wiele osob skorzysta (ja już jestem po wymianie ;))
    Czy korzystasz z grzejnika w kuchni? Ja od kilku lat mam zakręcony, bo ciepło z gotowania w zupelności wystarcza.
    Kasiu a pokażesz szafki i grzejnik z większej perspektywy? Szafki pomalowałaś fantastycznie :)

    Mam tylko jedno zastrzeżenie do grzejnika, a raczej montażystów - krzywo wisi :( Niestety rzuca się to bardzo w oczy. Z białym chyba było podobnie, ale na tle jasnej ściany uchodziło to, ale teraz już absolutnie nie. Może da się to poprawić?
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już wona panów, którzy robili poprzedni. Zawsze krzywo wisiał :)

      Usuń
    2. Grzejnik musi trochę krzywo wisieć, bo inaczej nie ma spadu, zapowietrza się i źle grzeje ;-) Nigdy nie wiesza się kaloryferów jak "od linijki" ;-)

      Usuń
    3. O nie wiedziałam. Po waszych komentarzach zadzwoniłam do mojej ekipy i zamówiłam ich do poprawek.

      Usuń
  9. Jeszcze rurki od grzejnika pomalowałabym na miętowo o ile się da. J też czekam na szersze kadry z kuchni:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie wyglada ten grzejnik,ja osobiscie bym jeszcze rurki zabudowala i pomalowala na kolor
    grzejnika.Wtedy ladnie by wszystki wygladalo.Czekam na reszte kuchni w nowym wygladzie.
    Pozdrawiam Ela.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje pierwsze wrażenie było raczej kiepskie i bardziej podobał mi się biały. Ale po zobaczeniu go w wersji z magnesami i kalendarzem, zmieniłam zdanie. Jest świetny i nawet kolor mi się podoba, mimo że na zieleń w mieszkaniu mam uczulenie ;-)
    W ogóle to jestem zachwycona metamorfozą kuchni, ja też marzę o takiej w odcieniach bieli i szarości. Byłam pod ogromnym wrażeniem, jak przerobiłaś stare szafki - wyszły super! Chciałabym zobaczyć efekt końcowy w nieco szerszym kadrze :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyny już niedługo będę robić sesję z całą metamorfozą. Jeszce druga część kuchni na przeciwko szafek jest do ogarnięcia bo na razie jest tam bałagan. Maluję szafkę na przyprawy i robię naklejki. Jak skończę zobaczycie całość. Jeszce trochę cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytam te komentarze i oczy mi na wierzch wychodzą.

    Grzejnik jest śliczny, taka czysta mięta to moim zdaniem nie jest, ale nawet lepiej - bardziej zbliżony jest ten odcień do szałwii, którą teraz wielbię <3

    Ludzie nie mają za grosz polotu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie ja też pisałam o szałwiowym, zanim przeczytałam Twój koment. Ale absolutnie zgodzę się, że ludzie nie mają polotu ;-)

      Usuń
  14. Świetny pomysł. Ja w mojej kuchni chciałabym czarny z farbą tablicową :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim zdaniem wygląda świetnie! Rurki zostaw takie jakie są, nie przeszkadzają. Nie wszystko musi być schowane, pod linijkę, wychuchane i wydmuchane.

    Bardzo fajny kolor, chociaż na moim monitorze wygląda bardziej na szałwiowy niż miętowy, ale do szarości pasuje świetnie. No i pomysł z magnesami czadowy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Grzejnik został teraz tak zakamuflowany, że ciężko jest go wyłapać. No i posiada dodatkową funkcję tablicy - super. Również nie widziałam u nikogo miętowego koloru kaloryfera. Coś odmiennego dobrze jest mieć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣