PROJEKT KUCHNIA #7: Samodzielnie uszyte kuchenne tekstylia

PROJEKT KUCHNIA #7: Samodzielnie uszyte kuchenne tekstylia
Jest prawie północ a ja właśnie kończę czyścić ostatnie słoiczki na przyprawy. Ostatnio dni pędzą jak szalone. Ten tydzień mam tyle pracy, że kończę „dzień”o 3 nad ranem. Wieczory spędzam czas nad projektami. W ciągu dnia myję okna, podłogę, czyszczę lodówkę, ustawiam rzeczy w szafkach, dopieszczam detale. Czasu coraz mniej a godzina „zero” wypada w piątek o 10. Nie mogę się już doczekać. To będzie zupełnie nowe doświadczenie. Zwykle sama byłam dla siebie steram, żeglarzem i okrętem a tu przesiadam się w tandem. Zobaczymy czy wspólna praca przyniesie jakieś fajne efekty. Jestem bardzo podekscytowana bo to pierwszy raz kiedy moja firma (dla tych, którzy nie wiedzą od grudnia jestem na swoim) zatrudni specjalistę. Brzmi nieźle, prawda? To cieszy tak  bardzo jak pierwsza wystawiona faktura 🙂

Dziś też, tak jak obiecałam, usiadłam do maszyny i korzystając z botanicznych tkanin uszyłam kilka ściereczek kuchennych, które będą świetnie pasować do szarych frontów. Dobrze, że miałam trening kiedy szyłam czerwoną sukienkę (klik), bo poszło mi naprawdę gładko. Krzywo, bo krzywo, ale i tak się cieszę z moich nowych dekoracji. Pasują do szarego jak i do złotych haczyków.

 

Skoro z ściereczkami poszło tak nieźle to spróbowałam tez obszyć materiał na zasłonkę. Pokażę Wam później bo nie mam jej zdjęć przy świetle dziennym.

W kuchni zawisła też nowa lampa. Niestety starą musieliśmy pożegnać, ale nie odeszła daleko, bo powiesimy ją najprawdopodobniej w toalecie. Pamiętacie  jak zdobyłam ją na pchlim targu, całe wieki temu —> tutaj (klik). A tak swoją drogą to nigdy nie dokupiłam do niej kinkietu. I dobrze. 

 

Moje tkaniny zamówiłam na Cottonbee.pl. Na ściereczki zamówiłam kreton, czyli grube płótno a na zasłonki delikatny woal. Te tkaniny są zawsze wisienką na torcie moich projektów, Pamiętam jak świetnie uzupełniły moją czerwoną walizkę (klik).

Jak Wam się podobają te botaniczne wzory w kontraście do szarych szafek i złota?

Trudno pokazać na zdjęciu szycie więc oglądajcie poszczególne etapy na Snapchat. Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda kuchnia po metamorfozie tam relacjonuję wszystko na bieżąco.
Kulisy piątkowej sesji tez tam się znają. 
  

Udostępnij

  • super retro piekarnik 🙂

  • jejku ..piękne te ściereczki …cud miód malina !!!! gratuluję !!!!

  • Anonimowy

    nadaje sie ten materiał na poszewki dekoracyjne na kanapę?

  • Lubię takie zmiany. Cieszą oko i duszę 🙂 Jest jak w bajce "Z mchu i paproci" pozdrawiam

  • Piękne ściereczki. I kuchnia – nie mogę się na nią napatrzeć!

  • Przepiękne tekstylia:) Nooo i piekarnik cudo!!
    miłego weekendu:)

  • Maszyna miodzio 😉 mam jeszcze podobny model ale nowszy. Świetne tkaniny i świetnie pasują do kuchni. W ogóle to gratuluję, dawno nie zaglądałam do Ciebie 🙂

    • Lubię ją bardzo mimo, że jest stara.Przez wiele lat była dopieszczana przez moją "drugą mamę" (czytaj teściową) i teraz świetnie mi służy. Może jest trochę siermiężna, ale wiąże się z nią wiele pięknych historii. Jak się pewnie domyślasz w czasach młodości mojego męża niejeden strój karnawałowy został na niej uszyty 🙂

  • Pozachwycam się nad ściereczkami kuchennymi:)ah i oh. Świetnie pasują. W ogóle Twoje stylizacje i projekty uwielbiam. pozdrawiam.

  • Wiesz, że śledzę Cię na snapie i mogę tylko powiedzieć, przechodzisz samą siebie! Super!

  • Śliczne ściereczki i takie wiosenne!