PROJEKT KUCHNIA #4: jak zrobić szprosy (szczeblinę, czyli listę dzielącą okno) w szafkach kuchennych

Witajcie. Projekt kuchnia powoli posuwa się do przodu.  Pewnie chcielibyście zobaczyć już efekt końcowy, ale niestety zamówione rzeczy, jak szafki czy nowy grzejnik powoli do mnie spływają i na razie, choćbym chciała, nie mogę pokazać Wam wszystkiego.
Co już jest zrobione? Mamy pomalowaną glazurę (klik) i szafki dolne (klik).  Dziś pokażę Wam jak zmieniłam wygląd szafek górnych. I nie o samo malowanie dzisiaj chodzi. Zobaczcie jak można zrobić szprosy, czyli listwy dzielące okno.



Tym razem nie ograniczałam się tylko do malowania. Postanowiłam urozmaicić trochę ich wygląd i dodać samodzielnie wykonane dekoracje w postaci szprosów czyli listewek drewnianych dzielących szybę. Tak wyglądały moje szafki przedtem:



Nie najlepiej, prawda?


Do malowania użyłam farby z kolekcji farb renowacyjnych V33. Do szafek górnych wybrałam kolor jasno szary a dokładnie: Sól morska. Jest znaczniej jaśniejszy, niż użyty do szafek dolnych - szary Marengo ----> Jak przerobić szafki kuchenne z MDFu?



Na początek pomalowałam górne fronty szarą farbą V33. Ten etap już znacie z poprzedniego posta, w którym macie instrukcję krok po kroku, jak się do tego zabrać:  Jak przerobić szafki kuchenne z MDFu  (klik)




Tak wyglądają fronty: stary w kolorze waniliowym i nowy w kolorze szarym:


W starych szafkach, nie tylko kolor mnie drażnił. Również szkło nie wyglądało najlepiej. 
Zamówiłam u szklarza nowe szyby. Koszt jednej to 25zł. Do farby renowacyjnej  V33, która kosztuje ok 128zł/2 litry trzeba dodać 75zł za 3 szyby oraz listwy: 2 razy 12,18zł (razem 24,36zł). Koszt całej metamorfozy: 227zł. Zapomniałbym o złotych uchwytach. Koszt jednego to 3,90zł. Potrzebowałam ich 6 czyli wydałam 23,40zł. 
Koszt metamorfozy szafek górnych:  250,40zł







Tutaj moje szafki przed założeniem frontów. Szafkę po prawej stronie postanowiłam przemalować i zostawić otwartą. Oczywiście docelowo będzie w niej większy porządek :) Znalazłam już kilka inspiracji i mniej więcej wiem, jak chciałabym, żeby wyglądała taka szafka --->  TRENDY: Otwarte półki w kuchni - tak czy nie?

 
Samo zrobienie szprosów jest banalnie proste. Zaczynamy od zamocowania nowej szyby.



Następnie trzeba dokładnie odmierzyć odległości pomiędzy  wewnętrznymi krawędziami frontu.
 


Przycinamy zaznaczone odległości. Co zapomniała kupić Kasia? Piły. Co miała w domu? Jakieś tępe, powyginane paskudztwo, widoczne na zdjęciu. Kiedy ja będę miała w końcu profesjonalny warsztat? W wielkich bólach udało się w końcu przeciąć dwie cieniutkie listewki. Masakra. Jako "kobieta pracująca" powinnam korzystać z profesjonalnego sprzętu a nie to co znajdę pod ręką!



Lepiej, żeby listewki były dłuższe, niż krótsze, bo potem i tak czeka nas żmudne szlifowanie i dopasowywanie.


Uff, udało się :


Etap malowania już znacie, prawda?



A tu moje eksperymenty z próbą przyczepienia listewek. O ile dłuższa wchodziła na styk i właściwie nie trzeba jej było mocować (jedynie na taśmę dwustronną), to krótsze elementy wypadały, kiedy się je poruszyło. Dlatego użyłam zarówno taśmy, jak i kleju do drewna.


A tu efekt końcowy przed i po:





 I jak Wam się podobają szprosy? Warto było?


W następnych postach pokażę Wam wreszcie, jak malowałam całą kuchnię oraz jak zmieniłam szafkę na przyprawy i inne sprzęty kuchenne, aby pasowały do nowego wystroju.  Cały czas szukam też moich upragnionych dodatków kuchennych (klik).  Co tydzień coś się zmienia. Prace idą w takim tempie, bo niestety praca z dziećmi, do najłatwiejszych nie należy.
Dzięki temu, że mój synek wylał na siebie całe wiaderko białej farby renowacyjnej V33, to mam dla was kilka podpowiedzi, jak radzić sobie w tak nieprzewidzianych sytuacjach. Około dziesiątej w niedzielę ze zdziwieniem spostrzegliśmy, że nasz roczniak niesie nam w prezencie wiaderko białej farby, sowicie rozlewając ją również po podłodze, zarówno w kuchni jak i w salonie!
Po kolei:
- Nie panikować (łatwo powiedzieć!- w salonie mieliśmy KIEDYŚ ładny parkiet!)
- Najpierw dziecko potem podłoga.
- Farba lepiej schodzi z podłogi jak już wyschnie.  Jak jest mokra to się rozmazuje i wchodzi we wszystkie szpary.
- Dziecko do wanny a ubrania namoczyć.  Zostawić ubrania do namoczenia i zająć się podłogą. 
-  Kiedy dziecko przebrane a podłoga już ogarnięta czas wrócić do ubrań.
Długo szukałam sposobu na ich doczyszczenie.
Plamy nie mogą zaschnąć, więc ważne jest, aby od razu je namoczyć.
Niestety na "bodziaku" bawełnianym plamy już wyschły.
Pomógł rozpuszczalnik na bazie benzyny i pranie w pralce.  Udało się go uratować.
W najgorszym stanie były spodenki dresowe.  Po namoczeniu zostały wielkie białe smugi. Mąż stwierdził, że to koniec.
Uratowała nad zwykła plastikowa szczotka.  Chwilę szorowania i już po plamach.  Udało się uratować wszystkie ubranka i podłogę
Po jakiś 2 godzinach! To była udana niedziela!
Dopiero, jak doczyściłam wszystko, to pomyślałam o zdjęciach. To była udana niedziela.


Wszystkie etapy mogliście oglądać bezpośrednio, w trakcie ich realizacji, za pomocą Sanpchata:


To jeszcze nie koniec. Niedługo kolejny odcinek cyklu.


Za pomoc przy realizacji projektu dziękuję marce V33.

c.d.n.... 
 

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

31 komentarzy:

  1. Szafki wyglądają pięknie w bieli i szprosy też tam dobrze pasują :) póki co Twoja metamorfoza zdecydowanie na 6 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, zaczynam na nowo kochać swoją kuchnię :)

      Usuń
  2. Super efekt! Szafki wyglądają niesamowicie :-) Czekam na więcej zdjęć :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz szafki wyglądają rewelacyjnie, jak nowe! Super!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "- Najpierw dziecko potem podłoga." haha :) świetna przygoda musiała być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kipisz ze złości, wybór niekoniecznie jest taki prosty ;)

      Usuń
  5. Kasia brawo! i swietnie poradziłas sobie z metamorfozą szafek i z sytuacją awaryjna :D ja kiedys malowałam cos jak moj syn czworakował a kotka wchodziła wszedzie gdzie mogła.. zanim mebel wysechł maiłam ich slady ( farbą zostawione) po całym domu.. nie wiedziałam kogo pierwszego łapac.. kota czy syna.. czy scierac podłogę , czy poprawiac wartswę farby na meblu ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu,super te sprzosy wyglądają,nauczyłam się nowego słowa! Brawo Ty!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. te szafki są mega. Wybrałabym tylko czarne lub białe uchwyty, jakoś mi to złoto nie pasuje, ale ja się nie znam. Dzięki Twojemu blogowi inaczej patrze na stare rzeczy, nie gdzie by tu je wyrzucić czy sprzedać tylko jak je przerobić ;-) Podoba mi się Twój styl

    OdpowiedzUsuń
  8. Się działo!

    A kuchnia wygląda zabójczo! Kapitalnie! Otwarta szafka - bomba! Kapitalna metamorfoza, aż zaczęłam podejrzliwie patrzeć na własną kuchnię :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się ciekawie! Z niecierpliwością czekam na efekt końcowy! :)
    P.S. Jak zobaczyłam Twoją przeszkloną szafkę z równo poustawianymi kubkami i miseczkami a zaraz potem zerknęłam na moją, to aż mnie to zmobilizowało do porządków. W końcu! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny efekt! Czekam na więcej zdjęć:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. efekt świetny, szkoda kasy na nowe szafki gdy można zrobić samemu taką metamorfozę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie na tak dla szprosów, nowych szyb i koloru :) Będzie pięknie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. "To była udana niedziela", wybacz, ale... ubaw się po pachy:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Od miesięcy noszę się z myślą, żeby zmienić wygląd szafek kuchennych, które odziedziczyłam po poprzednim właścicielu mieszkania. Myślałam nawet, żeby oddać fronty do lakierni samochodowej, dopóki nie odkryłam farby renowacyjnej V33. Przetestowałam ją już na regale ze sklejki. Efekt świetny i wiem już, że szafki odnowię samodzielnie, może z małą pomocą. No i teraz te szprosy... Pomyślę.
    Twoje posty są super, jesteś bardzo wiarygodna w tym, co piszesz. Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  15. Super efekt! czy mogłabyś wrzucić zdjęcie całości? Interesuje mnie jak wyglądają te kolory razem bo sama się nad takimi zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super metamorfoza! Jestem po wrażeniem. Kuchnia z klasą i ten porządek w szafkach teraz - kawał dobrej roboty ;) Oby tylko kolejna niedziela nie była aż tak udana...

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialnie wyszło :3 Uwielbiam białe meble! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajna metamorfoza, jednak nie bardzo mnie przekonują uchwyty. To nie jest to samo, co pokazywałaś na zdjęciach tzw. inspiracjach. Są chyba za delikatne, a złoto za żółte, sama nie wiem...
    Z niecierpliwością czekam na zdjęcia całej kuchni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zakochałam w tym uchwytach, a coraz więcej Was mówi, że nie pasują, ale miłość jest ślepa. Ja jestem w 100% przekonana. Podoba mi się ta delikatność, nadają zwykłym szafkom elegancji.

      Usuń
  19. Kasia, pięknie:) Czekam na efekt końcowy, chociaż już zachwyca, ale ogrom pracy przy takich zmianach:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Poprzedni kolor był bardzo ciekawy. Za to teraz to klasyka jest! :) Super! Fajny pomysł z tymi listewkami! Wyglądają tak jakby były tam zawsze! Wykonanie na 5+ :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepraszam Pani Kasiu ale uśmiałam się z akcji tatowniczej a zwłaszcza z zalecenia najpierw dziecko potem podłoga:-):-):-) ale wyobrażam sobie pierwszy szok jak sie farba wylała. A szafki wyszły super,chociaż dalej podoba mi się ten szary marengo. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepraszam Pani Kasiu ale uśmiałam się z akcji tatowniczej a zwłaszcza z zalecenia najpierw dziecko potem podłoga:-):-):-) ale wyobrażam sobie pierwszy szok jak sie farba wylała. A szafki wyszły super,chociaż dalej podoba mi się ten szary marengo. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniała - Pani i kuchnia, i ta metamorfoza, i ta historia.

    OdpowiedzUsuń
  24. Super zmiana.jak sprawują sie meble po malowAniu?nic sie nie dzieje?

    OdpowiedzUsuń
  25. Super zmiana.jak sprawują sie meble po malowAniu?nic sie nie dzieje?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣