Kuchnia Ikea

Kuchnia Ikea
Marzenia się spełniają.
Zawsze podziwiałam pracę dziewczyn robiących fantastyczne sesje na przykład podczas Bloger photo meeting zorganizowanym między innymi przez Izę z Cloroesdemialma.

Podziwiałam, trochę zazdrościłam (ale bez złośliwych uwag). Po prostu. Chciałam tam być i tyle. Bo fajnie im to wyszło i chciałam podszkolić swój warsztat foto. I w końcu się udało. W poprzednią sobotę, gadałam, gotowałam, dekorowałm w gronie fantastycznych dziewczyn. Tak spędzałam czas w Kuchni spotkań Ikea.
Słyszeliście o tym? W starej kamienicy w alejach Jerozolimskich powstała dwupoziomowa kuchnia. A właściwie kuchnia plus salon. Każdy może ja wynająć (za darmo!) i na przykład urządzić w niej urodziny, wspólne gotowanie ze znajomymi. Te dwa poziomy są od siebie oddzielone, tak aby zapewnić gościom prywatność. Jedyny minus – rezerwacje kuchni spotkań Ikea rozchodzą się jak świeże bułeczki. 
Co ciekawe nie wiem, jak to się stało, ale zdjecia w trudnych warunkach bez dodatkowego oświetlenia wyszły tak piękne. Pod okiem Izy nagle wszystko wychodziło a jak wróciłam do domu było jak zawsze…ciemno i niestety żółto.

Bawiłam się świetnie z Anią, Beatą, Magdą, Olą, Martą, Asią i oczywiście z organizatorką Izą.

Oprócz kilku cennych uwag dotyczących fotografii z Kuchni spotkań Ikea wyniosłam też sporo wiedzy o prostej i pięknej aranżacji stołu. Okazuje się, że naprawdę nie potrzeba wielu wymyślnych dekoracji, żeby zrobić naprawdę urokliwą aranżację.

Jak przygotować naprawdę piękną aranżację w stylu Nordic?

Zacznijmy od materiału. To len, który można kupić na metry. Proste i tanie rozwiązanie. Tutaj wykorzystany był len czyli tkanina AINA z Ikea.
Zaletą tej dekoracji było użycie prostych, łatwo dostępnych dekoracji. Uwierzycie, że tą skrzynkę zbiła Iza ze starych skrzynek po owocach?
 

Tę  przepyszną bezę upiekła Iza a dekorację i krem do niej przygotowała Ola. I nikt, naprawdę , nikt nie wstydził się prosić o dokładkę. Rozeszła się w oka mgnieniu. Mniam. Biorę przepis i wprowadzam na stałe do mojego imprezowego menu.
Orzechy, żołędzie, szyszki, gałązki jodły, cynamon, mech -dużo naturalnych ozdób.

Kuchnia spotkań Ikea okazała się świetnym miejscem do organizowania takich babskich spotkań. Jedyne co mi w niej przeszkadzało to to, że mi się tam wszystko podobało. I jak wróciłam do domu moja kuchnia wydawała mi się tak niedoskonała. Potem w głowie stworzyłam listę rzeczy które po prostu MUSZĘ kupić. Na pierwszym miejscu kieliszki!
Tak mnie zainspirowało te dekorowanie stołu, że jak wróciłam do domu to
następnego  dnia zaczęłam przygotowywać swoje Świąteczne dekorację ,które
mogliście podziwiać w tygodniu kolorów: TYDZIEŃ SREBRNY: DIY srebrne ozdoby

 

A oto ja. Chciałam mieć genialny portret i prawie się udało. Prawie, bo jak zawsze musiało mi się coś przytrafić. I przytrafiło.
Portret, o którym marzyłam jest ale…z zadartą kiecką! Uwierzycie? Pani perfekcyjna:) No nie!
Czy mam z tym problem? Nie. Bo to tylko pokazuje, że nie jesteśmy tak perfekcyjne jakbyśmy chciały. Jesteśmy ludzkie i normalne a nasze życie również jest pełne cieni i blasków.

Photo : Iza z Cloroesdemialma
 

Udostępnij