DIY sposob na dekoracje plastikowych bombek


W sobotę ubieraliśmy choinkę. Było dużo śmiechu, jak zwykle. Trochę z przekory włączyliśmy składankę Świąteczną i podgrywaliśmy przy dźwiękach Mariah Carey. 

Dzieci pomagały, jak zawsze. Lusią swoim sposobem wieszała wszystkie bombki na jednej gałązce ----> W jakim stylu ubieracie choinkę? 10 pomysłów a Gabryś wszystkie zdejmował. Co powiesiliśmy, on siup pod choinkę, porywa bombkę i w nogi.



 



Od 4 lat, odkąd pojawiły się dzieci nie eksperymentujemy z bombkami, muszą być plastikowe. Ubolewam nad tym faktem co roku. Bo jak, to tak? Odziedziczone po dziadkach stare bombki czekają na lepsze czasy, kiedy nie będzie im grozić zagłada ze strony dzieci. 



W tym roku postanowiłam coś z tym zrobić. Gdzieniegdzie staram się wprowadzić naturalne dekoracje, w postaci pierników i ślicznych zwierzątek eko.  To jednak wciąż  za mało.  Nie chciałam kupować kolejnych bombek z plastiku, więc postanowiłam przerobić te. Po co inwestować w kolejny nietłukący plastik, kiedy mam nadzieje za 2 lata, na  choince pojawią się moje bombki retro. Póki co muszą ukrywać się w walizce na szafie.
 


Skoro  Lakieru metalicznego Śnieżki tak świetnie sprawdził się w przypadku prezentów świątecznych:

DIY metaliczny blask - 8 pomysłów na pakowanie prezentów

pomyślałam, że może się również przydać przy metamorfozie bombek.


Nie spodziewajcie się spektakularnych efektów. Ja po prostu miałam dość kolorystyki srebrno - czerwonej i zapragnęłam powieść na choince odrobinę bombek w kolorze miedzianym. Użyłam też trochę brokatu, kleju i markera do szkła - ale ten pomysł nie wypalił. 

Na początek spryskałam wszystkie bombki lakierem metalicznym Śnieżki. 
Aby było mi łatwiej zdjęłam osłonki i nałożyłam bombki na szpilki do włosów. Trzymając szpilki mogła swobodnie nakładać lakier. 




Bombki wyglądały ok, ale cały czas czegoś im brakowało. Postanowiłam podziałać z brokatem. Najpierw klej, a potem sypki brokat.




Próbowałam jeszcze użyć markera do porcelany, ale efekt nie był satysfakcjonujący.










Jak Wam się podobają moje miedziano złote bombki? Jak tam ostatnia prosta przed Świętami? Ja już opadam z sił. Szczególnie, że oprócz normalnych przygotowań staram się być też na bieżąco z blogowaniem. A i w nocy zamiast spać pochłaniam książkę, która jest światowym bestsellerem - "Dziewczyna z pociągu". Nie mogę się jej oprzeć. I tak jestem jedną nogą w kuchni, jedną przy komputerze a noce zarywam dla książki. No żyć nie umierać!

Partnerem cyklu "Poradnik mieszkaniowy" są farby Śnieżka.

 

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

11 komentarzy:

  1. Świetny kolor! Bardzo mi się podoba. Muszę poszukać tej farby

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem gdzie ja tą miedź wypatrzyłam ale coraz bardziej mi się podoba. Gdybyś nie napisała tobym nie pomyślała że to tylko plastik- wyglądają"drogo" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to bombki z Ikea. Kiedyś kupiłam 40szt za jakieś śmiesznie małe pieniądze (19zł)?

      Usuń
  3. Ale cuda! Pięknie wyglądają :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na początku grudnia szukalam lakierow i farb w sprayu Śnieżki, ale nie znalazlam- coś nasze okoliczne sklepy budowlane mają spore braki- i po dzisiejszym poście tym bardziej żałuję... U nas jeszcze w zeszłym roku królował plastik,ale trzyletnią Kornelka w tym jest tak ostrozna,ze same szklane mamy- właśnie skończyłysmy ubierac choinkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ Twoja córeńka jest do Ciebie podobna. Śliczna :-)Pomysł na bombeczki mega. Mam zapas plastików, bo kupiłam je do decu, lakier srebrny metaliczny i brokat też. Zaraz sobie psiknę. Cudownych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pełnych miłości i rodzinnego ciepła, magicznych Świąt ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy Michaś był mały uszyłam serduszka z materiału i cała choinka była, taka nie tłukąca.
    Wesołych Świąt !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł, bardzo "uszlachetnia" bombki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny pomysł!
    Podobają mi się takie 2 - maksymalnie 3- barwne choinki, ale komplety bombek wychodzą strasznie drogo :D Do tego starych bombek regularnie schodzi farba - twój pomysł jest istnym geniuszem w swojej prostocie ;) Polecę go przy najbliższej okazji, przecież Twój wpis odmienił moje świąteczne życie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣