DIY: kalendarz adwentowy

Już od jakiegoś czasu na większości blogów wnętrzarskich podziwiać można wspaniałe inspiracje Świąteczne. Większość z Was chwaliła się też własnoręcznie przegotowanymi kalendarzami adwentowymi. Od dawna zbierałam się, aby zrobić taki dla dwójki moich urwisów:



Uparłam się, żeby zrobić z niego choinkę. Całe szczęście miałam w domu takie uniwersalne i haczyki, które ułatwiły mi zadanie.


W tym roku zdecydowałam, że motywem przewodnim kalendarza będzie czerwień.
 

Kochani mój kalendarz nie jest idealny. Spędziłam nad nim kilka wieczorów, bo zamiast zakupić gotowe pudełka, uparłam się, że zrobię je samodzielnie. Jest to pierwszy kalendarz adwentowy, który prezentuję na blogu. W zeszłym roku się nie odważyłam. 






Co włożyłam do środka? W zeszłym roku do kalendarza włożyłam drobne zabawki i książki w efekcie, czego córka była mało zainteresowana prezentami świątecznymi. W tym roku postawiłam na łakocie. W paczkach znalazły się ciasteczka, pierniczki i inne drobne smakołyki. Starałam się nie przesadzać ze słodkością, bo i tak wydamy majątek na dentystę.




Najlepsze jest to, że haczyki Command można bez problemu odczepić i przykleić w inne miejsce bez naruszania powierzchni. Było to bardzo przydatne bo, aby osiągnąć kształt choinki musiałam wielokrotnie przewieszać haczyki. 



Na sam koniec powiesiłam gwiazdkę. Kiedyś użyłabym taśmy dwustronnej, ryzykując ze utracę tynk, który odejdzie razem z nią a w tym roku sięgnęłam po rzepy. Ale fajne rozwiązanie. Wreszcie będę mogła być niezależna i nie prosić się ciągle męża: "Kochanie powiesisz mi ten obrazek?" Wystarczy przykleić rzepy i zdjęcie już wisi na ścianie. Bo musicie wiedzieć, że to on jest od wiercenia w naszym domu. Ja zajmuję się organizacją mu czasu, (za co nawet nie wiecie jak bardzo jest mi wdzięczny) i gimnastyką. O testach kształtujących charakter i odporność na stres nie wspomną.

Teraz wystarczy, że wpadnie mi do głowy pomysł mogę go szybko zrealizować a nie czekać na "weekendową łaskę" męża. Szkoda tej naszej ściany, która jest teraz cała w dziurach.



Produkty Command świetnie sprawdziły się przy wieszaniu świątecznych dekoracji. A najlepsze jest to, że po Świętach nie będzie po ich śladu.
Post powstał w ramach współpracy z marką Command.

 

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

22 komentarze:

  1. Super są te haczyki i rzepy niestety na mieszkaniu które wynajmujemy obecnie ktoś ubzdurał sobie bąbelkową tapetę taką do malowania i haczyki niestety odpadają bo nie przylegają tak jak powinny :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiele zależy od stanu ścian. Przy takiej powierzchni nic dziwnego, ze odpadają.

      Usuń
  2. Kalendarz jest naprawdę piękny, a to, że pudełeczka nie są idealnie równe...tylko dodaje mu uroku :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki, naprawdę miło mi to słyszeć :)

      Usuń
  3. Kalendarz po prostu super, gratulacje! Gwiazda dodaje uroku. Zapomniałam już, jaka to piękna roślina! Kupię chyba kilka w tym roku. Ostatnio miałam fazę na białe stylizacje świąteczne, ale teraz powoli wraca mi chęć na złoto i czerwień, takie tradycyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziękuję, cieszę się, że trochę Cię zainspirowałam :)

      Usuń
  4. Ekstra! Ja zamówiłam haczyki Command z cotton balls, ale nie odważyłam się ich jeszcze użyć - nawet takie rzeczy zostawiam mężowi, bo wiem, że jestem narwana i szybciej coś zepsuję niż poprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szukam właśnie czegoś co przytwierdzi materiałowe literki do ściany. Taśma dwustronna nie daje rady. Ciekawe czy ten produkt spełniłby oczekiwania
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak :) Myślałaś o rzepach? Mi się bardzo podobają. Przytwierdziłam korkową tablicę nad biurkiem właśnie za pomocą rzepów.

      Usuń
  6. Ja już dawno odkryłam haczyki Command i wieszam wszystko co potrzebuje zawieszenia i nie muszę napastować męża :) To dla mnie spore ułatwienie bo mam efekt natychmiast :) Kalendarz wypadł świetnie !

    buźka

    Zoyka

    OdpowiedzUsuń
  7. Też używam tych haczyków, ale nie tak masowo :-). Super taka choinka w powietrzu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kapitalnie wyszło! Tfu! - żadne "wyszło", a pięknie go wymyśliłaś i zrobiłaś :) Kształt choinki to świetny pomysł, zwłaszcza na białej ścianie i z dodatkiem Gwiazdy Betlejemskiej. Spójnie i świątecznie :)
    Ach, Twoje meble! Piękne... I ta klamka w złocie... Przypomniało mi się mieszkanie dziadków w kamienicy - bożonarodzeniowa szopka dziadka, cukierki-sople wiszące na choince i wspólne kolędowanie... Dzięki za zafundowanie mi powrotu do dzieciństwa. Od razu mi cieplej na serduchu... :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu, piękny kalendarz Adwentowy:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiu, nie było się czego bać, wyszedł naprawdę fajnie! Haczyków używam od dawna, można je też czasem trafić w Biedronce za grosze ;). U mnie wisi na nich girlanda (niestety czasem haczyki odpadają), swego czasu wisiały też CBL. Z rzepami się jeszcze nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu. Twój kalendarz jest dla mnie wzorem :)

      Usuń
  11. uroczy. a te niedoskonałości (których wcale nie widać!) nadają mu oryginalności. taki prawdziwie diy.

    OdpowiedzUsuń
  12. To mało powiedziane, że uwielbiam takie małe prezenty, pudełeczka i opakowania :D są takie "apetyczne"
    Wyszedł Ci fantastyczny kalendarz :D

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ładny i niesamowicie oryginalny :)Gwiazda wygląda niesamowicie :) uwielbiam dekoracje z żywych roślin. ostatnio widziałam konkurs dla blogerów na najładniej udekorowaną Gwiazdę Betlejemską http://www.twojediy.pl/dekoracja-gwiazdy-betlejemskiej-akcja-blogi-rozkwitna-poinsecja/ myślę, że z Twoimi zdolnościami masz szansę wygrać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny a te haczyki cudo
    U nas kalendarz też nieoczywisty i niedoskonały ale nasz Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  15. niezwykle pomysłowy kalendarz :) żałuje, że tak późno tutaj wpadłam ;) no i widzę też poinsecję - u mnie też stoi czerwona. Niezwykle świąteczna roślnka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W tym roku też robiłam kalendarz, w sumie już kolejny, który miałam okazję przygotowywać - 3 lata temu cały z pierników, 2 lata temu kalendarz składający się z cukierków na ozdobionym na złoto wieszaku, ale w tym sprawiłam kalendarz komuś wyjątkowemu, kto już dawno "wyrósł" z takich rzeczy, chociaż nigdy ich nie miał okazji próbować :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣