TYDZIEŃ MALINOWY: Ściana.

Kolor czerwono malinowy jest ogromnie energetyczny. Jednych pobudza, innych rozdrażnia. W niektórych wnętrzach mocno przytłacza.  Nikogo nie pozostawia obojętnym. Dziś za cel postawiłam sobie  odnaleźć takie wnętrza, do których ten kolor pasuje a aranżacja bez niego  wiele by straciła.
Ciekawa jestem jak Wy postrzegacie ten kolor we wnętrzach? Czy macie jakieś doświadczenia z czerwoną ścianą?
Ja sama nie do końca jestem przekonana do czerwonych ścian. Lubię ten kolor, nawet bardzo, co nie zmienia faktu, że jego nadmiar źle na mnie wpływa. Jeśli we wnętrzu jest go za dużo to  zaczynam być rozdrażniona i nie mogę skupić uwagi.
Nie jestem jedyna. Wystarczy poczytać wypowiedzi internautów na forum, aby przekonać się, że wprowadzenie go do wnętrz zawsze wywołuje wiele kontrowersji. Jedni żyją z tym kolorem za pan brat. Inni go nienawidzą.
Nie wszędzie ten kolor jest zalecany. Dużo obaw niesie za sobą wprowadzanie go do pokojów dziecięcych.



Powszechnie uważa się, że kolor czerwony nie sprzyja wyciszeniu. W takim pokoju dziecko byłoby ciągle pobudzone. Takie krążą opinie.
Czy z tą opinią nie jest trochę tak, że jest powielana i rozpowszechniana na zasadzie "wieść gminna niesie"...
Bardzo chciałabym dowiedzieć się jak jest naprawdę.
A jak jest naprawdę? Użytkownicy czerwonych pokoi pisali:
Mam koleżankę, która kiedyś pomalowała sobie pokój na dość ładną, ale jednak wyrazistą czerwień. Po pół godzinie w tym pokoju czułam się spięta i poirytowana bez powodu. Oni wytrwali w czerwonym pokoju około pół roku a później przemalowali na ecru. - 

Byłam kiedyś w takim właśnie czerwonym pokoju - wszystkie ściany nie były chyba na czerwono, poza tym było sporo dodatków w innych kolorach (czarny i biały właśnie...), ale mimo to szło tam oszaleć .... Pamiętam, że wyszłam po godzinie z bolącą głowa do dziś pamiętam to doświadczenie..... Wątpię by dziecko mogło w takim pokoju odpocząć po przedszkolu czy szkole albo skupić się przy odrabianiu zajęć.... -

 źródło: forum.gazeta.pl

W takim razie dochodzę do wniosku, że czerwona ściana świetnie sprawdziłaby się w klubach fitness i na siłowni. Mobilizowałaby do wysiłku fizycznego.
Gdzie jeszcze sprawdziłaby się malinowa ściana?Na przykład taka pomalowana farbą Malinowy ogród Śnieżki:


W enklawach artystów. W loftach.
Nie popadajmy w przesadę. Są miejsca, jak to poniżej, gdzie czerwień jest wybawieniem. Ciemne wnętrze zyskało ogromnie, gdy jedną ścianę pomalowano na czerwono.



źródło: http://www.rugsusa.com

Lofty są takimi przestrzeniami, gdzie bardzo dużo rzeczy uchodzi na sucho. One rządzą się swoimi prawami i w klasycznych loftach możemy posługiwać się wieloma środkami wyrazu. To miejsce idealne, żeby zaszaleć z malinowym. To co jest nieodpowiednie dla zwykłego zjadacza chleba, jest idealne dla artysty. 


źródło: sg.carousell.com/

Tutaj zamiast ściany pomalowano czerwony kontener, w którym zapewne zamontowano łazienkę i toaletę. Lofty mają to do siebie, że są otwarte. Rzadko kiedy ich przestrzeń jest podzielona, dlatego sporym wyzwaniem dla architektów jest zaprojektowanie właśnie takich intymnych, odosobnionych stref. Tutaj zamiast budować ścianki i tworzyć podziały po prostu wstawiono czerwony kontener.


źródło: http://www.da-arch.ru/kontakty/

Zauważyłam, że kolor malinowy pięknie wygląda w towarzystwie czerwonej cegły. Pięknie podkreśla kominek w łazience.



źródło:http://www.archiexpo.com

Jedna z internautek napisała na forum, że ma cały pokój w czerwieni, ale używa go jako pokój do rozrywek - korzystania z komputera, słuchania muzyki. Znalazłam taki pokój :




A co powiecie o sypialni? Gdyby ktoś zapytał mnie, przed tym jak znalazłam to zdjęcie, co sadzę o czerwonej sypialni powiedziałabym, że kojarzy mi się z domem uciech (mówiąc najdelikatniej). Powiedziałabym, że jest wulgarna i zbyt dosłowna. To takie oczywiste, aby w miejscu w którym uprawia się...miłość zastosować barwy  właśnie z miłością się kojarzące. Kiedy jednak zastosujemy stonowaną, matową barwę i połączymy ją z ciepłym drewnem  (szafa) to wychodzi całkiem fajny pokój. Nie jest wulgarny, nie jest agresywny czyli obalamy wszystkie mity.

 

źródło:  Brian Patrick Flynn


Kiedy jeszcze sprawdza się czerwono-malinowy kolor? Jako równoważnik do innych chłodnych barw. W połączeniu z pastelowym błękitem malinowy czerwony wychodzi obronną ręką.


źródło:http://www.littlegreene.eu

A teraz ciekawostka. Kolor czerwony wydawał mi się zawsze ciepłym kolorem. Kojarzył mi się z ogniem czyli wszystkim co gorące.  Wydawać by się mogło, że tak samo będzie z malinowym. Nie do końca jestem o tym przekonana. Sprawdzając różne źródła raz malinowy jest kolorem CHŁODNYM! a raz ciepłym.

źródło:http://www.plussizesos.com

I weź to człowieku bądź mądrym. To jak chłodny czy ciepły? 

Podsumowując. Czerwona ściana świetnie wygląda w połączeniu z naturalnymi materiałami jak drewno, cegła, kamień. Lepiej wygląda z kolorami stonowanymi jak na przykład szary, niebieski niż z bardzo kontrastowym białym. Mówimy oczywiście o dużych powierzchniach jak ściany, bo w dodatkach jest oczywiście odwrotnie.

Temat czerwonej ściany w pokoju dziecięcym zafascynował mnie w tym stopniu, że postanowiłam zgłębić temat i poświęcę mu oddzielny post. A Wy jakie macie zdanie w tej kwestii?

Więcej zdjęć w katalogu Malinowe ściany:





Zdjęcia w poście zostały zamieszczone po wcześniejszym zapytaniu o zgodę ich autorów lub zaczerpnięte z oficjalnych serwisów firm.
Partnerem cyklu "Tydzień kolorów" są farby Śnieżka.


Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

9 komentarzy:

  1. Ostatnie zdjęcie jest kapitalne - świetna kompozycja! (No właśnie... "Kompozycja"... Można atakować tego rodzaju wnętrza, stwierdzając, że pomieszczenie powinno się bronić samo, a nie przez dołożenie np. pasujących kolorystycznie kaloszy, ale co tam! Wygląda bosko! ;))

    Odnośnie odcieni ciepłych i zimnych - kiedyś Trinny i Susannah uświadomiły mi, że KAŻDY kolor można nosić, bo KAŻDY kolor ma zarówno odcienie ciepłe, jak i zimne. Wystarczy je tylko dostosować do naszej cery/urody. To było pewnego rodzaju odkrycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba bym się nie zdecydowała.
    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem..ale wydaje mi się że wybrałaś sobie ciężki kolor na "Tydzień Kolorów" bo mam wrażenie, że częściej czytam "czerwony" niż "malinowy" w Twoich postach..takie tam moje spostrzeżenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariola bo prawdę powiedziawszy między czerwonym a malinowym jest bardzo cienka granica i jak mogliśmy to zauważyć w poprzednim poście co człowiek to opinia. Bo jedni mówią, że malinowy to bardziej czerwony a inni, że bardziej różowy. W poprzednim poście była sonda jak postrzegamy kolor malinowy i odpowiedzi były bardzo rozbieżne. Rozumiem, ze Ty zaliczasz go bardziej doi róży niż czerwieni. Zobacz na kolor "Malinowy ogród". Czy on nie jest bardziej czerwony niż różowy? W ankiecie którą wczoraj wstawiłam 32% wybiera kolor numer 6, 24% kolor 3 a 20% kolor 5.

      Usuń
    2. O kurczaczki! To po moim wpisie byłaś w stanie rozszyfrować że mi bliżej do różowego? Jestem w szoku :) Wczoraj właśnie miałam problem żeby wybrać który dla mnie jest najbardziej malinowy i nie wzięłam udziału :)

      Usuń
  4. Analiza kolorystyczna i podział typów urody na 4 pory roku, a każdej pory na trzy podtypy to bardzo ciekawa sprawa i kiedyś nawet sporo o tym czytałam :) Czerwienie według tej teorii mogą być ciepłe i zimne, ale są też inne klasyfikacje, które wszystkie czerwienie zaliczają do barw ciepłych.

    Jeśli chodzi o te opinie, że w czerwonym pomieszczeniu nie da się wysiedzieć, to myślę, że to zależy ;) Ja mam chłodną, różową sypialnię, więc teoretycznie też nie najlepiej, a bardzo lubię to pomieszczenie i nie mam problemu z wypoczywaniem w nim :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzień dobry,
    A ja mam czerwony korytarz i owy czerwony kolor wkrada mi się na jednej krótkiej ścianie do pokoju dziennego. Spina mi to mieszkanie. (mój czerwony ma odcień rdzawy, chociaż do rudego mu baaardzo daleko) Pierwotnie wzbudzało to swoiste kontrowersje, ale z czasem powoduje uśmiech na twarzach gości i chyba szczery zachwyt. Nikt z nich pewnie by się nie odważył na taki ruch, ale po sprawdzeniu że to nie "zabija" decydują się również na różne "zagrywki" kolorem.
    Kluczem jest motyw przewodni, akcent. Wszystko da się obronić, tylko trzeba znać umiar.
    Moim skromnym zdaniem wnętrze powinno bawić, motywować, inspirować.
    pozdrawiam,
    K.
    (dziękuję za dodanie otuchy z tym czerwonym, bo w obliczu sterylnie biało - szarych wnętrz czuję się czasem jak odczepieniec)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam czerwoną ścianę w korytarzu i trochę w pokoju dziennym :)
      Kolor we wnętrzach boho jest miodem na moje oczy znużone szarością ;) Ale w realu nie odważyłabym się chyba na takie szaleństwo.
      Sfotografowałam swoją ścianę, zdjęcia można zobaczyć tutaj: http://zoomart.w.pw/sciana-jesien-jarzebinowa/

      Usuń
  6. te wasze blożki, całe życie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣