Kuchnia pachnąca jabłkami

Kuchnia pachnąca jabłkami
Meteorolodzy wieszczą, że lato jeszcze do nas powróci a ja już od jakiegoś czasu pokazuję Wam kadry typowo jesienne. A to nie mogłam się powstrzymać, żeby nie pokazać Wam znalezionego pod drzewem kasztana. Zobaczcie jak jesienne wygląda mój profil na Instagramie:

A skoro jesień to i jabłka. Dziś będzie o nich…

 


Ostatnio nie mam na nic czasu. Organizacja STREFY BLOGERA pochłania mnie w 100%. Niektóre sytuacje tak mnie stresują, że moje mieszkanie błyszczy, bo sprzątam dla odreagowania. Sprzątam i gotuję oraz organizuję…a dnie zmieniają się w noce…

Dziś mam dla Was kilka kadrów z kuchni oraz smaki mojego dzieciństwa.


Uwielbiam placki z jabłkami. Kojarzą mi się z babcią i z wakacjami u niej. Zawsze pytała: 

Głodna jesteś? Zaraz coś ukręcę..


Dzisiaj jednak za bardzo się nie najadłam bo moje dzieciaczki uruchomiły „odkurzacze” i wciągnęły większość posiłku przygotowanego dla całej rodziny.


No cóż dojedliśmy z mężem kanapkami.
A ja się cieszę, że mój najmłodszy jak to się mówił odessał się ode mnie i zainteresował jedzeniem (czasami  myślę,  że aż za bardzo).


Kilka rzeczy, które widzicie na zdjęciach to moje zdobycze z letnich wypadów na targ staroci. Na przykład ten półmisek, który widzicie na zdjęciu powyżej (koszt 3zł) czy stara aluminiowa brytfanna, w której trzymam jabłka (5zł). Wyszukiwanie takich małych skarbów to była moja ulubiona rozrywka pod koniec tego lata.
Jesienią wrócił mi też zapał do remontów i zabieram się za kuchnię! Czas na zmiany.

Udostępnij

  • Zapachy dzieciństwa – najlepsze:-)

  • Pamiętam, że moja mama namiętnie smażyła nam "placuszki z jabłuszkami" 🙂

  • Mam nadzieję, że też kiedyś nauczę się tak piec. Moja babcia smażyła takie placki – najlepsze wspomnienie z dzieciństwa.

  • Bardzo miło wspominam zapach wypieków w moim rodzinnym domu.Muzę też kiedyś nauczyć się piec:-)

  • fajny przepis krok po kroku, efekt końcowy wyśmienicie wygląda.

  • Pycha, uwielbiam takie placuszki. Super zdjęcia.

  • Mniam:)

  • Mi również Kasiu przypomniałaś dzieciństwo 🙂 Piękne kadry!
    Pozdrawiam, M.

  • Mnie się podobają ostatnie zdjęcia. Z gotowymi plackami – wyglądają mega apetycznie. I jagody … I śmietania. No pyszności! Pozwalam się zaprosić na taki obiad 😉

  • Ale pyszności… za mną chodzą racuchy:) a ostatnio w weekend była szarlotka:)
    pozdrawiam

  • Hehehehe dla mnie to też wspomnienie z dzieciństwa:-) Teraz moim dziewczynkom również serwuję racuchy i sama chętnie je z nimi pałaszuję:-)

  • Jesień i zapach cista jabłkowego – najlepsze wspomnienia z dzieciństwa:-)