TYDZIEŃ ŁOSOSIOWY: połączenia a skojarzenia kolorystyczne

Tydzień łososiowy powoli się kończy. 
Czy wiecie z jakim kolorem najlepiej wygląda łososiowy? Jeśli chcecie dowiedzieć komu łososiowy kojarzy się z "wymiocinami", a komu z "z salonem fryzjerskim, który lata świetności ma już dawno za sobą" zapraszam na przedostatni post w TYGODNIU ŁOSOSIOWYM.
W pierwszym poście (KLIK) wyjaśniałam Wam jak różnie postrzegany jest kolor łososiowy. Jakie trudności sprawia właściwe go rozpoznanie i nazwanie. Mimo, że korzystam z wzorników Śnieżki i Magnata to też się trochę pogubiłam i wciąż kolory łososiowy i koralowy pojawiają się u mnie naprzemiennie, choć bardzo z tym walczę.


ŻÓŁTY

Połączenie kolorów łososiowego i żółtego wprowadza do wnętrz słońce. Jest bardzo optymistyczne.
źródło:    źródło:
źródło:         źródło:

Jasno i przytulnie a jednocześnie ciepło, pastelowo. Kolor łososiowy na ścianach wprowadza do wnętrza wrażliwość, delikatność a złoto zapewnia odrobinę szlachetności.
Energetycznie, odważnie, kobieco - to z całą pewnością mogę napisać o wnętrzu poniżej. Mężczyzny jakoś sobie nie wyobrażam w tej tonacji.
źródło:

SZARY

Czy oznacza to jednak, że kolor łososiowy jest zarezerwowany wyłącznie dla kobiet? Szary jako ciekawe tło lub dopełnienie łososia.
źródło:
Ciemniejsze odcienie szarości i łososia również ze sobą dobrze "grają". Choć dla mnie w stylizacji poniżej jest za dużo szarości. Nie udało się rozjaśnić wnętrza i ściana pozostała smutna. Może gdyby brąz/ stare złoto zamienić na jasne złoto na pewno byłoby lepiej.
źródło:
Sypialnia w kolorach szarym i łososiowym - jak dla mnie jest za bardzo teatralnie i barokowo. 
źródło:
Jasna szarość i retro to idealne tło dla łososia. Ciepłe, łososiowe barwy ślicznie komponują się z ciepłym odcieniem drewna. Niebanalnie i nie tak chłodno jak w przypadku bieli.
źródło:

CZARNY

Mimo, że działamy kontrastowo nie lobię tego połączenia. Dla mnie zdecydowanie za ostro. Idealnie do przestrzeni publicznych. Wycieszcie i pazurem. Restauracja, hol czemu nie? Wnętrze domu? Niekoniecznie, choć łosoś połączony z galerią obrazów w złotych ramach wygląda ok. Czarne ramki za bardzo kontrastują.
źródło:                źródło:

ZIELONY

Taka szmaragdowa zieleń wygląda wyjątkowo pięknie w połączeniu z łososiem. Proszę Państwa, jest tu nieco egzotycznie, nieprawdaż? 
źródło:

GRANAT

Ostatnio jestem wielką fanką granatu. Jeśli szukamy koloru kontrastowego do łosossia  to wybrałabym go zamiast czerni.

 źródło:
źródło:

źródło:

RÓŻOWY

I tutaj czuję lekki przesyt. Początkowo tytuł post miał brzmieć: "lepsze i gorsze połączenia kolorystyczne" i to jest zdecydowanie to gorsze:

źródło:

W nawiązaniu do koloru różowego posłuchajcie z czy mi się kojarzy łosoś.
W pierwszej kolejności, kiedy podejmowałam ten temat pomyślałam o wnętrzach latynoamerykańskich. Meksyk?
źródło:
Później dalej brnęłam w tematykę mocno egzotyczną i pomyślałam o Indiach:


źródło:
Posłuchajcie jak o kolorze łososiowym wypowiadali się znani blogerzy:

KASIA ANTOŃCZYK, architektnaszpilkach.pl

Choć na początku do głowy przychodzą skojarzenia rodem z kiepskich wnętrz lat 90-tych, po chwili zastanowienia widzę przed oczami kobiece wnętrza, czasem z lekką nutą egzotyki. Nie można też zapominać, że kolorem roku Dulux jest miedziany oranż, mocno zbliżony do łososiowego i świetnie wyglądający w połączeniu z bielą i miedzią

 ILONA JANKIEWICZ - PRÓCHENKO, www.przeplatanekolorami.pl/

Szczerze mówiąc- łososiowy kojarzy mi się źle - z kiczowatą nachalnością. Ale to pierwsza myśl, bo może mieć i mniej bijące po oczach odcienie;)

MALWINA BAKALARZ, www.bakusiowo.pl

Z tłustą, niesmaczną rybą i... wymiocinami (smile) Nie podoba mi się ten kolor. Taki jest jakiś... nie wiadomo jaki. Ani to pomarańczowy ani różowy. Ble (smile)

PAULINA PINKA, refreszing.blogspot.com

Idąc od końca,pudrowy róż z nazwy kojarzy mi się z zapachem pudru,sypkością, pastelą,budyniem.
Kolor łososiowy to jakby ten puder ubrudzić odrobiną pomarańczy

ULA MICHALAK, interiorsdesignblog.com

Nie lubię łososia, ani wędzonego ani pieczonego. Pewnie też dlatego nie lubię koloru łososiowego. Kolory oddziałują na nas emocjonalnie. Jeśli się kojarzą nam źle to ich nie lubimy. To moja teoria. Możesz się z nią nie zgadać. Jeśli tak to w takim razie wytłumacz czemu nie lubię koloru łososiowego.
A z jakim wnętrzem Ci się kojarzy?
Hmm, no właśnie nie specjalnie z jakimś konkretnym, ewentualnie z salonem fryzjerskim, który lata świetności ma już dawno za sobą.
Myślałam, że obrończynią łososiowego będzie Dagmara, która słynie z zamiłowania do kolorów:

DAGMARA JAKUBCZAK, forelements.pl/

Kolor łososiowy nie jest moim ulubionym kolorem (kocham mocne, południowe barwy), ale też nie darzę go niechęcią. Stanowczo wolę go na ubraniach niż we wnętrzach, choć tam pięknie wygląda w letnich, lekkich aranżacjach. Jest ładnym dopełnieniem kolorów z palety różowej i pomarańczowej.
Najbardziej zaskoczył mnie Damian, który na pytanie z czym kojarzy Ci się kolor łososiowy przesłał mi mapę swoich myśli:

DAMIAN WIDOWSKI, damianhome.blogspot.com


  Partnerem cyklu "Tydzień kolorów" są farby Śnieżka.

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

4 komentarze:

  1. Wyszukałaś naprawdę wiele pięknych inspiracji:)
    miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie łososiowy kojarzy się ogródkiem warzywnym i dyniami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łososiowy to chyba jeden z tych kolorów, który potrzebuje kontekstu- i to naprawdę dobrego, bez niego nie przemawia do mnie za grosz, ale już w barokowym duecie z szarością, czy żółtym na białym tle- jak najbardziej. Na pewno - jeśli chodzi o łatwość wprowadzenia do wnętrz i małe ryzyko aranżacyjnej"wpadki"- daleko mu do kolorów "bezpiecznych"- bieli, czerni, szarości czy łagodnych, mocno rozbielonych pasteli, ale wyszukane przez Ciebie inspiracje (no, może poza tym różem, gdzie sufitowe zygzaki już na pewno przyprawiły by mnie o torsje;) pokazują, że można i łososiowo- i pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie nie ma kolorów, które nie są w stanie obronić się we wnętrzach:) Nawet najgorszy błotno-mulisty odcień może obronić się w konkretnym zestawieniu :) Ja zdecydowanie odwrotnie - nie lubię tego koloru w modzie, pewnie trochę dlatego, że moje pierwsze skojarzenie to okropne spodnie mojej mamy w kolorze łososiowym z zakładkami na stopy tzw. narciarki. Och jak ja tym spodni nie cierpiałam... ale to był początek lat 90', więc wiadomo ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣