TYDZIEŃ ŁOSOSIOWY: DIY tablica inspiracji

Długo zastanawiałam się jak ugryźć temat łososiowego DIY. Co innego prezentować go w cudzych wnętrzach a co innego wprowadzić go do swojego mieszkania. 
Postawiłam na zaspokojenie pewnej potrzeby organizacyjnej. Zawsze marzyłam o dużej tablicy magnetycznej, do której mogłabym przyklejać swoje pomysły i inspiracje zbierane przy tworzeniu projektów wnętrz. Mapy myśli. Taki moodboard tylko wielorazowego użytku.

Tak powstał pomysł na wykorzystanie starej blachy, która poniewierała się w garażu. Kupiłam 3 listewki, kilka śrubek, wkrętarka i już pierwszy etap mamy za sobą.  Całe szczęście, że swoje DIY wykonywałam u taty, który ma zaplecze w postaci takich narzędzi jak nożyce do cięcia blachy. Bezcenne. Stare i niefotogeniczne, ale nie do zastąpienia. 
Zaczynamy oczywiście od przycięcia blachy na wymiar, który nas interesuje. Zdecydowanie metrowa blacha była dla mnie za duża więc zmniejszyłam ją do 0,5 metra. Później dopasowałam listewki do długości szerokości blachy odpowiednio je przycinając.
Kupiłam 3 razy metrowe listewki o szerokości 30mm i grubości 20mm.


Potem debatowałam z tatą jak przymocować listewki do blachy. Sama blacha potrzebowała usztywnienia bo mocno falowała. W końcu zdecydowałam się przykręcić je do blachy.  Przez to mój pierwszy pomysł polegający na przyklejaniu do niej okleiny został całkowicie storpedowany. Pozostało ją tylko pomalować. Z pomocą przyszła Śnieżka.
Wielokrotnie korzystałam już z farb do drewna i metalu SUPERMAL. Kiedyś malowałam już metalową tacę tworząc DIY z marokańską tacą za 10zł (klik) więc wiedziałam, że sprawdzi się świetnie. Ponieważ nie miałam koloru łososiowego wykorzystałam biały, pomarańczowy i różowy.
Najpierw pomalowałam blachę biała farbą Śnieżka SUPERMAL. Dwie warstwy by wystarczyły, ale dla pewności pomalowałam też trzecią.
Kiedy blacha była już bała, wystarczyło naszkicować wzór który pomalujemy mieszanką różu i pomarańczowego czyli odcieniami zbliżonymi do łososia. Ponieważ nie mam zdolności plastycznych na blachę naniosłam geometryczny wzór lisa.
Z użyciem białej farby stworzyłam wiele połączeń różu i pomarańczowego. Aby oddzielić poszczególne odcienie nakleiłam taśmę klejącą.
A tu już efekt końcowy. Podoba się Wam lis?
Pozostało mi tylko ujednolicić literki. Stwierdziłam że złota farba w sprayu Śnieżki będzie tu najodpowiedniejsza.
Niedługo pokażę Wam jak tablica prezentuje się u mnie w domu.
  Partnerem cyklu "Tydzień kolorów" są farby Śnieżka.

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

3 komentarze:

  1. Swietnie wyszedl Ci ten lis! Pomysl ogolnie super, tylko przerazaja mnie te ostre krawedzie blachy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle ile mogłam wyszlifowałam krawędzie a później pomalowałam farbą - efekt nie są tak ostre jak wcześniej. Na pewno się nie skaleczysz, dziecko też może dotknąć.

      Usuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣