W królestwie szparagów

Lubię dobrze zjeść. Co więcej, niewielu znam ludzi, którzy odmawiają sobie tej przyjemności. Czy jem dobrze na co dzień? Raczej przekładam szybkość wykonania posiłków nad jakieś spektakularne efekty. Jestem dziewczyną makaronową, czyli zdecydowanie wybieram makaron niż ziemniaki. Niestety mój mąż cierpi trochę z tego powodu bo on zdecydowanie należy do drugiej frakcji. Ogromnym minusem moich dań jest wykończenie. Lepiej smakują niż wyglądają.

Szparagi? Tak. Znam. Umiem ugotować. I tyle.

Danie ze szparagami? Kiedyś robiłam sos na bazie szparag. Nawet nie pamiętam przepisu a to oznacza, że nie był jakiś super i nie wszedł na stałe do mojego jadłospisu. Choćby sezonowego czyli wtedy, gdy w sklepach jest całe zatrzęsienie szparag.

Co myślę o szkole gotowania? Początkowo kiedy dostałam zaproszenie od Purmo do szkoły gotowania CookUp bardzo się ucieszyłam. Szybki telefon do męża z pytaniem: zajmiesz się dziećmi? I już po 5 minutach odpisywałam: z przyjemnością wezmę udział w kursie gotowania. Później kiedy do zajęć została godzina zaczęłam myśleć: ale przecież ja nie umiem gotować. Czy dam sobie radę?

SONY DSC

Moi znajomi i rodzina uczestniczyli już w kursach w tej szkole gotowania. Tak się akurat składa, że takie vouchery na wybrany przez nich kurs były popularnym prezentem na Święta i inne okoliczności. Szybki “telefon do przyjaciela” z pytaniem: mam się bać? i już wiedziałam, że nie mam czego obawiać. Poziom kursantów bywa różny, ale akurat w tym kursie uczestniczyli eksperci od wnętrz a nie od gastronomi.

SONY DSC

Na każdym stanowisku czekał na nas fartuch oraz jadłospis.

SONY DSC

Dzisiejszym tematem przewodnim były szparagi. Podczas całych zajęć powstały 4 przepyszne dania na bazie tego produktu. Dwa z nich na stałe wejdą do mojego jadłospisu.

SONY DSC

SONY DSC

Halibut już czeka na filetowanie:

SONY DSC

Naszym mentorem, szefem kuchni pod którego czujnym okiem powstawały te pyszności był Paweł Kibart uczestnik II edycji Top Chef:

SONY DSC

Jestem fanką wszelkich programów kulinarnych. Zastanawiałam się jak będzie wyglądała nauka gotowania z takim profesjonalistą. Jeśli oglądacie programy kulinarne, gdzie szef kuchni przekazuje drugiemu instrukcje to brzmią one mniej więcej tak: “grillujesz szparagi, smażysz wołowinę, marynujesz, kroisz i już. Działamy!” Dopiero bardziej szczegółowe pytania: na czym smażymy: wołowinę, szparagi, jak doprawiamy? itp. pozwoliły nam zbudować to danie.  

SONY DSC

SONY DSC

1

Tak przygotowane jajka trafiają do wrzątku, aby uzyskać efekt jajka w koszulce (do sałatki):

SONY DSC

Grillowane zielone szparagi z wołowiną marynowane w teriyaki i chili – absolutny hicior. Przepyszne, wykwintne danie (choć akurat na tym zdjęciu nieco siadła kompozycja).

Kiedy kroiłam wołowinę szef zapytał czy mi smakuje.

A ja: Nie wiem, nie próbowałam.

A szef na to: Jak to? Robisz wydawkę i nie próbowałaś? – poczułam się jak w typowym programie kulinarnym. Już zawsze będę próbować!

SONY DSC

Pappardele ze szparagami, szałwią i żółtkiem –to mój faworyt, jedno z pyszniejszych dań. Szałwia i kremowe żółtko rozpływające się na perfekcyjnie przygotowanym makaronie...mniam.

SONY DSC

Sałatka z marynowanych zielonych szparagów z truflowym jajkiem w koszulce – dobre ale bez efektu wow.

SONY DSC

Filet z halibuta z białymi szparagami i sosem holenderskim z mandarynkami – uwielbiam halibuta. Odkąd spróbowałam perfekcyjnie przygotowanej rybki na kolacji GoOut trafiła ona na listę top moich ulubionych dań. Dlatego po tej potrawie spodziewałam się bardzo dużo. Rybka była pyszna, szparagi też ale...no właśnie. Być może okażę się ignorantką, ale moje pierwsze w żuciu spotkanie z sosem holenderskim wywołało u mnie mieszane uczucia...z jednej strony miło połechtał moje kubki smakowe a z drugiej był tak zachwycający, kremowy, maślany , że aż balansował na granicy wywołania mdłości.

Holender to w ogóle ciekawy sos. Oglądając te wszystkie programy kulinarne nie raz widziałam jak najlepsi szefowie kuchni polegli  przygotowując sos holenderski. Bardzo łatwo go popsuć. Kiedy dodajemy ciepły tłuszcz do żółtek bardzo łatwo jest go zważyć.

SONY DSC

2

Można powiedzieć, że pod koniec dnia szparagi widziałam wszędzie. Można by przypuszczać, że na razie będę ich miała dosyć. Nic bardziej mylnego? Zgadnijcie co wczoraj było na obiad? Oczywiście szparagi. Sprawdzałam jak smakuje wołowina w sosie teriyaki pochodzenia polskiego.

SONY DSC

Bardzo się cieszę, że mogłam znów zobaczyć Kasię z Twoje DIY oraz wreszcie zobaczyć na żywo Izę Ziebę z Finch at Home.

Miłego dnia kochani i nie przegapcie sezonu szparagowego.

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

7 komentarzy:

  1. Świetne, mogłabym jeść szparagi cały maj!

    Polecam sałatkę z zielonych szparagów, buraków i sera feta, mniam!

    Przydałyby mi się takie warsztaty, chociaż chyba trochę stresu bym miała, bo w kuchni jestem potwornym beztalenciem...

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ostatnio gościły szparagi w cieście francuskim. Całkiem smaczne :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O super! A w całości zawinięte czy wystawały? Ja bym może jeszcze szyneczkę dodała lub boczek i pomysł na obiad gotowy.

      Usuń
    2. Wystawały, były w takiej jakby kieszonce :) W środku jeszcze ser camembert i Mąż miał szynkę. Ja mięsa nie jadam ;)

      Usuń
  3. Alllle Ci zazdroszczę takich warsztatów! Super. Mmmm makaron z szałwią i żółtkiem musiał być ekstra :) Ja też jestem makaronowa!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ze szparagów to umiem tylko zupę kremową zrobić , ehhh

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też się cieszę z naszego spotkania i wspólnego gotowania. Ostatnie zdjęcie najlepsze. Buziaki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣