Kolacja z GoOut

Pierwszego kwietnia w prima aprilis miałam okazję uczestniczyć w niezwykłym spotkaniu. Spotkaniu które sprawiło, że podświadomie na podniebieniu czują niebiańskie smaki. Smak jest bardzo ważny w moim życiu. Lubię gotować. Jestem fanką wszelkich programów kulinarnych typu Master Chef, Top Chef czy Hell’s  Kitchen. Lubię poznawać nowe smaki i uczyć się nowych potraw.

Dzięki zaproszeniu na kolację w gronie blogerskim mogłam wreszcie przełamać  się i zjeść coś co od dawna wpisałam na listę dań, których nie jem.

Kolacja odbyła się w restauracji Żurawina.

IMG_0755

To było naprawdę fajne, niezobowiązujące spotkanie  z warszawskimi blogerkami wnętrzarskimi: Olą z Apetycznego Wnętrza, Magdą z WnętrzaZewnętrza oraz Ola z Fluel. Mogłyśmy bez przeszkód poplotkować o naszych planach i obecnych projektach i jeszcze lepiej się poznać. Na kolację w wspólnym gronie zaprosił nas przewodnik GoOut.

GoOut-1

GoOut-14

GoOut-22

Z tym tatarem wiąże się ciekawa historia. Po pierwsze nie jadam tatara. Nie lubię. A właściwie nigdy go nie próbowałam i z założenia wyrzuciłam go z mojego jadłospisu. Nie wiem jak to się stało, najprawdopodobniej z oszołomienia, zamówiłam coś co w karcie nazywało się “mięsem siekanym” i spodziewałam się...no właśnie nie wiem czego się spodziewałam, bo gdy na stół dotarł tatar zdębiałam. Zjadłam i  co najważniejsze bardzo mi smakowało. Jak na pierwszy raz obeszło się bez nieprzyjemnych doznań.

GoOut-68

Eksperyment z tatarem sprawił, że odechciało mi się już poznawać nowych smaków i postawiłam na bezpieczne dania (a miałam ochotę na mule). Mój halibut na szparagach w szynce parmeńskiej i gnocchi dopieścił moje podniebienie tak, że nawet nie zakosztowałam deseru. Dawno nie jadłam takich pyszności.

GoOut-123

GoOut-132

Zamiast płacić za całość kolacji wystarczyło użyć bonów, aby znacząco zmniejszyć wielkość rachunku. Na tym właśnie polega ten przewodnik. Są w nim kupony, które powodują, że idąc z drugą osobą do restauracji za drugie danie główne płacimy tylko złotówkę.

GoOut-80

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

3 komentarze:

  1. Super spotkanie, oby więcej takich!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna sprawa z tym przewodnikiem :) Ja jako koneser nowych smaków myślę, że wiele wyniosłabym z takiego spotkania :)
    Potrawy wyglądały bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne sa takie babskie wypady:)
    słonecznego tygodnia Kasiu

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣