Lata 60. Sztuka użytkowa.

SONY DSC

Z ogromną przyjemnością sięgnęłam po nową publikację wydawnictw ARKADY. To coś dla mnie – pomyślałam. Lata 60 XX wieku.Sztuka użytkowa. Przewodnik dla kolekcjonerów. Czy rzeczywiście tylko dla kolekcjonerów? Wiele osób interesuje się modą z lat 60. Świadczy o tym niesłabnące zainteresowanie redesignem - odświeżaniem mebli z lat 60. Jest, więc to książka dla wszystkich tych, którzy dostrzegają piękno  starych PRL-owskich fotelach a w starych zakurzonych figurkach stojących na kredensie babci potrafią dostrzec piękno porcelany Ćmielów.

Joanna Hübner-Wojciechowska  jest doktorem historii sztuki, marszandem, wieloletnim pracownikiem ISPAN oraz autorką innej książki z cyklu przewodnik dla kolekcjonerów: Art Deco. Przez 11 lat prowadziła w Warszawie galerię specjalizującą się w sprzedaży mebli i akcesoriów wnętrzarskich z okresu międzywojennego.

39acf5495986eb4d781844f1466776f0źródło:

Bardzo ciekawy wywiad z autorką książki możecie przeczytać --->tutaj.

Będąc kilka lat temu na wystawie Chcemy być nowocześni zakochałam się w polskich klasykach designu. Było to zanim firma Vzor zaczęła ponownie produkować ponownie fotel Modzelewskiego. Od tamtego czasu poszukiwałam wiadomości o polskich projektantach sztuki użytkowej dlatego wiem, że nie jest to proste. Ostatnio próbowałam bezskutecznie znaleźć zdjęcie Józefa Chierowskiego więc poznałam kilka publikacji na temat polskiego wzornictwa lat 60. Udałam się do biblioteki publicznej na Koszykowej i spędziła sobotę nad książkami :„Spółdzielnia Artystów ŁAD 1926-1996″ Tom I oraz  Rzeczy pospolite Czsławy Frejlich. Nie są to książki ogólnodostępne. Ich nakłady są dawno wyczerpane a przecież nie każdemu chce się spędzać weekendy w bibliotece. Dlatego bardzo ucieszyłam się, że postała ta książka.

“O meblach, szkle, biżuterii czy tkaninach powstało w Polsce niewiele opracowań, a wiedza na ich temat jest rozproszona.”

Obecnie panuje moda ma lata 60. Związane jest to między innymi ze zmianą pokoleniowa. Młodzi ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z PRLem doceniają w sztuce z lat 60 awangardowe wzornictwo. Nie ograniczają ich wspomnienia. Doceniają dobry design.

“Od połowy lat 90. jesteśmy świadkami rosnącego zainteresowania kolekcjonerów sztuką po 1945 roku. Obecnie jest to najbardziej dynamicznie rozwijający się segment rynku na świecie. Czołowe domy aukcyjne organizują systematycznie aukcje sztuki użytkowej z lat 50. i 60., a eksponaty sprzedają się w cenach kilkakrotnie wyższych od wywoławczych.”

SONY DSC

Ogromne zainteresowanie wystawą Chcemy być nowocześni świadczy o tym, że z kolei starsi Polacy po  prostu czują sentyment do tamtych czasów. Wcale nie mówię tu o dziadkach mówiących “za komuny było lepiej...” mówię o ludziach, którzy wspominają te meble z łezka w oku bo kojarzą im się z dzieciństwem. Dorastali w tamtych czasach i wywołują one w nich lepsze lub gorsze wspomnienia. Nie są oni jednak potencjalnymi ich nabywcami. Oni wolą popatrzeć na nie w muzeum i powspominać. W końcu już kiedyś je użytkowali.

SONY DSC

Na wstępie ogromny ukłon w stronę autorki – Joanny Hübner-Wojciechowskiej za to, że  w co drugim zdaniu nie używała słowa “design”. Z ogromną cierpliwością wyjaśniała za to, czym jest sztuka użytkowa:

“Jednym kojarzyć się ona może z rzemiosłem artystycznym, innym ze sztukami dekoracyjnymi, a jeszcze innym ze sztuką stosowaną. I każdy po części ma rację, bo sztuka użytkowa dotyczy przedmiotów codziennego użytku. Na czym polega jednak zasadnicza różnica pomiędzy nimi, jeśli nie na zastąpieniu starych nazw nową (weszła w użycie w połowie XX wieku)? Otóż polega na odmiennych kompetencjach twórcy przedmiotu. Sztukę użytkową tworzą artyści, podczas gdy rzemiosło artystyczne wykwalifikowani stolarze czy ebeniści, tkacze lub garncarze.”

SONY DSC

Przede wszystkim ogromny plus za dużą liczbę fotografii. Przyjemnie ogląda się taki album. Niektórzy recenzenci zarzucali autorce zbyt duża liczbę formatów lub różną ostrość zdjęć. Ja nie czepiałabym się szczegółów. Sama na blogu prezentując dany temat wolę zobrazować go w pełni sięgając na przykład po zdjęcie gorszej, jakości i celowo zmniejszając jego format niż pominąć dany przykład. Uważam, ze czarno białe zdjęcia przedrukowane z czasopism ze tamtych czasów bardzo dużo wnoszą do tej publikacji i dużym błędem byłoby ich pominięcie.

Po drugie duży plus, że autorka sięgnęła również o zdjęcia z artykułów prasowych, katalogów wystaw. Czasopisma mogą stanowić genialne źródło informacji o tamtych czasach, o czym przekonałam się znajdując zeszyt mamy i pisząc o podobnych trendach, jakie można było zaobserwować w latach 70 jak i obecnie. Jeśli chcecie przypomnieć sobie ten post zapraszam ---> tutaj.

SONY DSC

We wstępie autorka wymienia wszystkie wystawy poświęcone wzornictwu z lat 60, w tym wystawę Chcemy być nowocześni a także wiele innych. Wspomina także sklepy, które specjalizują się w sprzedaży oryginalnych mebli z 2 połowy XX wieku, między innymi znany mi doskonale Magazyn Praga a także bogatą ofertę sklepów internetowych a w tym Pufę. Autorka opowiada też gdzie najlepiej zaopatrywać się w meble na zachodzie, wyjaśniając nawet jak dokonywać płatności (Paypal). Bardzo podoba mi się praktyczność tej książki. Dostajemy w pigułce ogrom wiedzy i garść praktycznych informacji. SONY DSC

Książka podzielona jest na dwie części. Najpierw omówione zostały poszczególne kraje począwszy od Europy aż do Japonii. Drugą część książki poświęcono rodzimemu wzornictwu.

SONY DSC

Chyba największym zaskoczeniem było znalezienie wśród ilustracji korali babci, które zawsze nosiła od Święta z podpisem: “korale ze szkła białego – matowego i opalizującego czarnego, Czechosłowacja, lata 50-60”. Ciekawe, jakie przedmioty Wy znajdziecie przeglądając ten album? Książka bardzo mi się spodobała, na pewno będę do niej wracać nie raz a już teraz szykuję miejsce na kolejną książkę tej autorki o Art deco. O ile o latach 60 wiem c nieco to art deco stanowi dla mnie obszar, który celowo omijałam. Chętnie uporządkuję swoją wiedzę. SONY DSC

Miło było przypomnieć sobie ilustracje z książek dziecięcych, które odziedziczyłam po mamie. Czy ktoś z Was wie kim był Ferdynand Wspaniały?

DSC01032Moja miłość do przedmiotów lat 60 wrasta. Pisałam Wam ostatnio o wspaniałej kolekcji Manufaktury Bolesławiec nawiązującej do lat 60 ---> tutaj. Ja widzicie zapragnęłam pięknej ceramiki w kolorze kobaltu i mięty. Jestem w nich zakochana. Teraz poluje na fajny fotel z PRL, który mogłabym odnowić. I mogę Wam powiedzieć, że uwielbiam połączenie skandynawskiej bieli z kolorami z szalonych lat 60.

Joanna Hübner-Wojciechowska, Lata 60. Sztuka użytkowa, wyd.Arkady, 2014

Jeśli poszukujesz ciekawych książek od designie, sztuce, urządzaniu wnętrz to koniecznie przeczytaj inne recenzje: Paryski szyk w Twoim domu, Jak działa architektura?, Zaprojektowane, Język rzeczy i B jak Bauhaus, Design XX wieku

DSC08624_thumb2  DSC06938_thumb  DSC05201-Kopiowanie_thumb1  DSC04515-Kopiowanie_thumb  DSC03707-Kopiowanie5

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

15 komentarzy:

  1. Ta książka rzeczywiście jest wspaniała :) mozna oglądać, oglądać i zadawać sobie pytanie: dlaczego nie jesteśmy lepsi od Skandynawów? albo inaczej ... czy przypadkiem ktos się na nas nie wzoruje? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super!!!! A ja mam gdzieś kilka starych oryginalnych książek wnętrzarskich z lat 60 i 70, i nadal jestem pod wrażeniem. Koniecznie muszę sobie kupić.
    Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka super, a Bolesławiec - ja uwielbiam - mięta i granat mmmm bomba!
    Pozdrawiam i niezmiennie podziwiam. Jak Ty znajdujesz czas na takie regularne blogowanie? W każdy post wkładasz tyle pracy, a masz jak mi się zdaje balast w postaci maluszka na pokładzie.

    Aga (bauagany.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwójki :) Maluszek i jego siostra (w maju trzylatka). Ostatnio i tak mniej publikuję bo dzielę czas jeszcze na remont :) Mi po prostu to sprawia ogromną przyjemność. To jest mój świat :)

      Usuń
    2. I całe szczęście ze pani jest .blog jest wspaniały dla mnie najlepszy

      Usuń
  4. Kocham porcelanę z Bolesławca... jest taka niepowtarzalna...
    miłego popołudnia

    OdpowiedzUsuń
  5. Również nie przepadam za słowem 'design'. Twoja recenzja książki bardzo zachęcająca. Niesamowite jak wszystko powraca...! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj książka musi być super!

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak wszyscy polecają to i ja z chęcią sięgnę :).
    Pozdrawiam Kasiu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Must have! Dzięki za recenzję. "Rzeczy pospolite" mam i często do nich zaglądam. Poprawiają mi humor ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Must have! Dzięki za recenzję. "Rzeczy pospolite" mam i często do nich zaglądam. Poprawiają mi humor ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. No i dzięki Conchita.. Właśnie zamówiłam książkę:) Zresztą musiałabym zgłupieć aby po takiej rekomendacji, i swojej nieskończonej miłości do designu lat 60-tych, tego nie zrobić! Piszesz o firmie VZOR, jest też łódzka firma Bibalo, która zajmuje się wytwarzaniem, żeby nie napisać brzydko produkcją, Chierowskiego 366. Robią świetną robotę! Moja miłość, choć nie pamiętam lat komuny, narodziła się gwałtownie. Do foteli, komódek, szafek, lampek. I jakoś tak mnie od ponad 10 lat wypełnia, mnie i moje piwnice:) Bardzo Ci dziękuję za ten wpis. Czekam na książkę z uśmiechem zawijającym się za uszami;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzień dobry!
    Wspaniale że tu znowu zajrzałam - już wiem co sobie kupię na urodziny :)
    Szykuje się cudowna lektura :)
    pozdrawiam i dziękuję
    K.

    OdpowiedzUsuń
  12. witam wszystkich,

    mam pytanko, czy ktoś zna jakiś tytuł traktujący o polskim design meblowym lat 50 60 ? w języku angielskim bądź francuskim ?

    z góry dziękuję za informacje,

    paweldraguk@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣