Jak promować swojego bloga?

Być może wpis ten nie przypadnie Wam do gustu. Być może nie będzie popularny. Już raz zostałam zganiona za to, że napisałam, że wszyscy blogerzy wnętrzarscy powinni jeździć na targi i poznawać producentów z branży meblarskiej. ---> tutaj. Słusznie zauważono, że nie wszyscy. Niektórzy zakwalifikowani do kategorii blogów wnętrzarskich wystarcza pokazywanie skrawków swojego życia, domu, własnych stylizacji. I to też jest DOBRE. Nie mówię, że nie, nie neguję. Jednak są pewne rzeczy dotyczące promocji bloga, które nawet Ci zamknięci we własnym światku powinni przeczytać. Reszta jest dla tych bardziej zmotywowanych tych, którzy bywają na targach, spotkaniach blogerów, warsztatach. Dziś skupię się właściwie na jednym sposobie na promocję bloga. Celowo pominę promowanie się na forach internetowych, zmasowane akcje kom za kom czy obs za obs, wrzucanie kilkunastu linków na kilkanaście grup fb w tym samym czasie. Takie formy promocji nie są mi obce. Sama swego czasu wrzucałam linki jak popadnie. Teraz ograniczam się najwyżej do 2-3 informacji przekazywanych za pośrednictwem fb w tym samym czasie.

W sumie do napisania tego postu zmotywował mnie udział w APETYCZNYM PROJEKCIE gdzie opowiedziałam Wam, kim jestem i czym jest mój blog----> tutaj. I pomyślałam sobie, że taki poczatkujący bloger pewnie nie bardzo wie jak może wkroczyć szumnie w tą blogosferę wnętrzarską. Ja podpowiem ze swojego doświadczenia, co mi pomogło wrócić w zeszłym roku do czynnego blogowania.

SONY DSC

Kiedy zaczynałam pisać bloga blogosfera wyglądała zupełnie inaczej. Nie pamiętam żadnych spotkań dla blogerów. Wtedy każdy tworzył swój własny świat i w swoim świecie się obracał. Dlatego gdy zaczęłam znów regularnie pisać zaskoczyło mnie, że już po 3 miesiącach zostałam zaproszona na spotkanie kobiet z pasją urządzonym przez Moje mieszkanie.

Pierwszy i absolutnie podstawowy punkt to WIZYTÓWKI.

Każdy bloger powinien mieć wizytówkę prędzej czy później się one wam przydadzą. Zostaniecie zaproszeni na otwarcie sklepu, spotkanie blogerskie czy przedstawianie najnowszej kolekcji mebli. Ja początkowo robiłam wizytówki w domu. Takie słodkie z kokardką, która od razu zwracała uwagę. Nie siliłam się na profesjonalizm. One po prostu miały zostawić ślad po mnie. Kiedyś mi się ich zapomniało i poszłam do salonu BoConcept gdzie przy wejściu stała pani z tacą i takowe zbierała. A ja, co? Nura do torebki i szukam i szukam w końcu wybąkałam: „przepraszam dziecko mi wyciągnęło z torebki :)

Wizytówki każdy mieć powinien. Czy zrobione samodzielnie, czy kupione za naprawdę niewielkie pieniądze na Allegro (100szt za 15zł) musimy mieć ich projekt.

Magda z My pink Plum tegoroczna zdobywczyni bloga Blogerów powie Wam jak krok po kroku możecie zrobić projekt wizytówki. Zobaczcie ---> tutaj.

SONY DSC

Początkowo zrobione własnoręcznie i wydrukowane na domowej drukarce wizytówki mi wystarczały. Później jednak zaczęłam dostrzegać pobłażliwy uśmiech, gdy je wręczałam i mimo, że te wizytówki się wyróżniały to postanowiłam je wymienić i  zamówić wydruk poprzez Allegro.

SONY DSC

Wizytówka z kodem QR to też dobry sposób na promocję bloga. Od razu można wejść na twój blog. Ja oczywiście zaliczyłam wpadkę, bo robiąc projekt wizytówki w programie graficznym przed wysłaniem jej do druku trzeba litery zamienić na krzywe. Zrobiłam to automatycznie z całą wizytówką, co odwróciło mi kolorystycznie kod QR, który po wydrukowaniu był nieczytelny.

Program do tworzenia kodów QR znajdziecie ----> tutaj.

Tak wygląda kod QR Conchita Home:

SONY DSC

Na komórki możecie pobrać aplikację - czytnik kodów QR --->tutaj.

Pamiętam, że na wydarzeniu Urządzamy wnętrza z blogerami, każde stanowisko było podpisane właśnie kodem qr dzięki nieocenionej Oli Munzar.

Ok, mamy wizytówki, mamy kod QR teraz czas na tych bardziej aktywnych blogerów, którzy mają czas i chcą wyjść zza monitora komputera. Moim sposobem na pozyskanie nowych czytelników i być może partnerów jest bywanie na targach branżowych. Prowadząc OKIEM NA DESIGN właśnie podczas takich okazji wyszukuję przyszłych bohaterów cyklu, młodych designerów, którzy nie są jeszcze rozpoznawalni a tworzą piękne rzeczy. Rozmawiam z nimi, poznaję a później opisuje. Bez wizytówek ani rusz. Często zdarza się, że ktoś odzywa się nawet po roku od naszego spotkania, bo gdzieś zachował moją wizytówkę.

Na targach w Poznaniu dzięki uprzejmości Leitz miałam możliwość wypróbowania przenośną drukarkę do etykiet Leitz Icon. Dzięki temu spróbowałam innych sposobów promocji bloga oprócz wizytówek. Opisywałam Wam już częściowo, na czym polegały podczas mojej relacji z targów ---> tutaj.

1

SONY DSC

Oczywiście taki gadżet to wydatek ok.700zł i nie namawiam Was żebyście od razu zaopatrywali się w drukarkę etykiet, ale na przykład, kiedy prowadzicie bloga oraz jednocześnie sklep internetowy to już możecie się nad tym zastanowić. Mój tata od kilku lat prowadzi małą manufakturę jubilerską i bardzo się ucieszył, że przywiozłam mu drukarkę o testowania. Wczoraj w ciągu kilku minut wydrukowałam mu ponad 100 naklejek na piękne czarne pudełeczka na biżuterię. Próbowaliśmy z różnymi rozmiarami taśm i różnymi rozmiarami naklejek. Bo w programie do obsługi drukarki możemy wstawić logo w postaci obrazka, tekst z dowolną czcionką. Tacie nauczenie się obsługi tego programu zajęło kilka sekund. Działamy w nim zupełnie intuicyjnie. Zaprojektowanie naklejki też nie było trudne. Mamy do wyboru kilkadziesiąt szablonów i to właśnie wyróżnia ją spośród innych drukarek dostępnych na rynku, które mają te funkcje mocno ograniczone. Tata, który już jakiś czas temu przymierzał się do zakupu drukarki do etykiet i zrobił w związku z tym rozpoznanie na rynku ,opowiadał, że nie spodziewał się, że takie małe urządzenie może mieć tyle funkcji i być tak różnorodne pod względem rodzajów taśm (taśmy papierowe, plastikowe, etykiety kartonowe) oraz ich rozmiarów (od 2,8 mm do 910 mm). Teraz nabrał ochoty na posiadanie swojej własnej Leitz Icon.

2

SONY DSC

Wracając do targów w Poznaniu to zabrałam drukarkę dzięki mobilności mogłam trzymając w jednej ręce drukarkę a w drugiej komórkę wydrukować przygotowane wcześniej naklejki z nazwą bloga czy poparciem dla produktu. Odwiedzając targi meblarskie można poznać lepiej przedstawicieli branży. Ja poszukiwałam przyszłych partnerów chcących na przykład uczestniczyć w wydarzeniach, które organizuje dla blogerów.

Niesamowite, że teraz drukarki mogą być takie małe i stosunkowo lekkie (1,27 kg), że bez problemu można się z nimi poruszać. Sprawdzają się prognozy, że teraz nowoczesne biuro to biuro mobilne, gdzie nawet drukarkę można przenosić. Pamiętacie te prognozy mówiące o tym, że stacjonarne biuro przechodzi do lamusa? Pisałam o tym ----> tutaj.

SONY DSC

Jak powiedziała mi dyrektor marketingu jednej ze znanych firm ona nie uznaje wizytówek, których po targach jest setki. O wiele lepiej jest dać coś, co jest niezapomniane (chyba, że macie taką wizytówkę, która zaskakuje, jak na przykład moja z kokardką, choć ona zaskakiwała raczej brakiem profesjonalizmu).

Mając drukarkę w domu żal było jej nie wykorzystać, więc zaczęłam zabawę. Wydrukowałam sobie masę naklejek a ograniczała mnie tylko wyobraźnia.

SONY DSC

SONY DSC

Niedługo pokażę Wam jak ją wykorzystałam w sposób praktyczny a nie tylko do zabawy.

Post powstał przy współpracy z Leitz. image

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

12 komentarzy:

  1. Bardzo Ci dziękuję za ten wpis.Przyda się początkującym blogerkom takim jak ja pozostającym w ukryciu;(przed rodziną i przyjaciółmi.
    szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze przyjdzie na Ciebie pora. Ja się ukrywałam tyle lat :)

      Usuń
  2. Mnie sie ten wpis bardzo podoba!
    miłego tygodnia, pozdrawiam Kasiu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też dziękuję - wezmę sobie wszystkie rady do serca. A jak dzieciaki zasną, siadam do Corela i projektuję wizytówkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wskazówki! Muszę się rozejrzeć za taką drukarką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się w zupełności, wizytówki to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne porady dla początkujących i nie tylko:) ja to taki szaraczek dopiero, ale naprawdę dużo się uczę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejny raz stykam się z opinią konieczności wyjścia "zza monitora". Coś musi w tym być i zapewne należy skorzystać z bogatego doświadczenia innych blogerek:) I może faktycznie zrobić wizytówki? Będzie przynajmniej trochę zabawy i DIY:) pozdrawiam, Paula

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje doświadczenie i ten post są dla mnie bezcenne, ponieważ całkiem niedawno sama zaczęłam prowadzić wnętrzarskiego bloga. Teraz wiem, co mniej a właściwie więcej robić :-) Pozdrawia serdecznie i dziękuję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣