Targi meblarskie w Poznaniu 2015 – rozczarowanie czy zachwyt?

Moje pierwsze targi w Poznaniu. Moje pierwsze targi na tak dużą skalę i z takim wyposażeniem. W zeszłym roku byłam na większości targów organizowanych w stolicy. Choć po pobycie w Poznaniu uważam, że nazywanie tego typu wydarzeń targami jest nieco na wyrost. Są to raczej deco Bazarki, targowiska czy po prostu wystawy designu. Nie mówię, że są złe. Tutaj wystawiał się duży przemysł meblarski a tam manufaktury. Uwielbiam je, bo dają mi pojęcie o tym, co w designie piszczy. Tutaj miałam do czynienie z targami gdzie wystawili swoje produkty wszyscy liczący się bardziej lub mniej producenci mebli: Swarzędz, Vox, Paged i wielu innych. Od lat wiadomo, że Polska jest w pierwszej dziesiątce największych producentów mebli a wyprzedzają nas tylko: Chiny, USA, Włochy, Niemcy, Japonia, Brazylia raz UK. Było, więc co pokazywać. MTP zagwarantowały ogromną przestrzeń. Nie będę opisywać wam wszystkiego. Opowiem o moich odczuciach całkowicie subiektywnych jak na blog przystało. Zapraszam na moją pierwszą relację z targów w Poznaniu.
SONY DSC
Ponieważ miałam zamiar przyjechać do Poznania na sam koniec targów pytałam kilku moich znajomych: jak jest? Większość odpowiadała: takie Black Red White, nic specjalnego...Rzeczywiście takie było pierwsze wrażenie, jednak po jakimś czasie już zaczęłam dostrzegać ciekawe stoiska.
 
9

Przede wszystkim podejście do prezentacji mebli było różnorakie. Byli producenci, którzy po prostu przewieźli swoje kolekcje mebli, ustawili i nic z nimi nie robili tak, że momentami czuło się jak w sklepie meblowym, gdzie mamy kilkanaście rodzajów kanap i możemy poszukać wymarzonej. Byłam świadkiem jak dwie Panie w kwiecie wieku przymierzały się do zakupu kanapy i wybrały się na targi, żeby znaleźć taką w odpowiedniej cenie.
Byli jednak też tacy wystawcy, którzy albo opierając się o własny gust, albo o usługi profesjonalnego projektanta wnętrz stworzyli niepowtarzalne stylizacje. Na tych się skupimy, pokażę wam kilka stoisk, które zrobiły na mnie wrażenie. 
 
8
SONY DSC
SONY DSC
SONY DSC
5
2
3
SONY DSC
SONY DSC
SONY DSC

Zdjęcia: 1-5 Swarzędz Home, 6-Vellarte, 7-12 Stolwit Meble, 13-14 Szynaka Meble
Zdecydowanie podobały mi się kuchnie. Tutaj nie potrzeba było większych nakładów. Wystarczyło po prostu zmontować piękną kuchnię, która jest dla większości marzeniem. Wiecie już, że na targi zastałam wyposażona w gadżety od Leitz (pisałam o tym---> tutaj) w tym miedzy innymi drukarkę bezprzewodową. Na zdjęciach poniżej drukarka w akcji, czyli na stoiskach drukowałam swoje naklejki i materiały reklamowe. Myślę, że dzięki temu dałam się bardziej zapamiętać niż przy zwykłym wręczeniu wizytówki. Drukarka poratowała mnie też wtedy, gdy po prostu wizytówki mi się skończyły. Niedługo napiszę Wam, jakie są moje sposoby na reklamę bloga. O tym jak ważne są wizytówki nie muszę Was już chyba przekonywać. To jednak temat na oddzielny post. 
 
SONY DSC
1
Kuchnia: Prestigio Kuchnie 
Niemiłym zaskoczeniem był fakt, że niektórzy wystawcy zakazują fotografować swoich ekspozycji. Było to dla mnie o tyle nietypowe, że skoro wydaje się nie małą kasę na zrobienie ogromnego stoiska, to nie wyprasza się prasy, ani przedstawicieli mediów.
Arena Design to taka Łódź Design na małą skalę. Będąc w Łodzi takie wystawy nie robią już na mnie większego wrażenia, choć oczywiście postaram się o niej coś więcej napisać już wkrótce. Dziś skupmy się na ogólnym wrażeniu.  
Rozczarowaniem były Home decor... bo to właśnie był taki bazarek, tylko oprócz przedstawicieli małych manufaktur można było zobaczyć np. producentów choinek.  Oczywiście można było znaleźć kilka perełek, ale wszystko utonęło w niezliczonych światełkach choinkowych, wystawach sztucznych choinek, Bożonarodzeniowych łańcuchów czy zalewie firan i zasłon z błyszczących, sztucznych materiałów, które nie kojarzą mi się z dobrym wystrojem wnętrza,.  
Całe szczęście i tu znalazłam coś dla siebie.
 
7
6
12
1-4 Balldeco, 5-6 Pufa Design
I nie tylko ja:
SONY DSC
1- Regnum
Miło było spotkać starych znajomych. Ania z AniAni o której pisałam wam ---> tutaj, z dumą prezentowała mozaikę za 32 tys. złotych!!! Przy jej tworzeniu pomagała jej cała rodzina.
 
4

Targi to doskonały moment na to, aby pochwalić się swoimi osiągnięciami. Niedawno pisałam Wam, że jestem w posiadaniu produktu, który zdobył tegoroczną nagrodę IF Design. Okazuje się, że firma Vox również została w tym roku nagrodzona tą nagrodą , a dokładnie projekt ich łóżka SPOT:
 
11

Po kilku godzinach na targach mój telefon był już na dodatkowym zasilaniu. Ten gadżet sprawdza się niesamowicie. Zapewnił mi całkowity komfort i bark strachu o to, że zaraz będę odcięta od świata. Tego dnie jednak ktokolwiek do mnie dzwonił nie mógł ze mną porozmawiać, bo po owocnych rozmowach straciłam całkowicie głos
 
10

Podsumowując: Jeśli kiedykolwiek chcemy, żeby podejście do blogosfery wnętrzarskiej uległo zmianie, żeby zmieniała się ona na lepsze, żeby zaczęła zarabiać (nie bójmy się użyć tego słowa), na takich imprezach nie powinno zabraknąć blogerów, którzy spotkają się z prezesem dużej firmy meblarskiej i opowiedzą o swojej filozofii.  To jedyna szansa, żeby usiąść do stołu z prezesem dużej marki, uścisnąć dłoń, wymienić się wizytówkami. Naprawdę, część firm ma zaściankowe podejście do bloga, blogerów. Wydaje im się, że wystarczy przesłać kilka zdjęć i suchą notkę prasową a bloger nie dodając nic od siebie zamieści taki artykuł. Nie, nie i jeszcze raz nie, ale o tym warto rozmawiać....
c.d.n ...
....bo mam Wam tyle do opowiedzenia (a głos mi siadł)
... mam tak naładowane akumulatory pozytywną energią, bo tyle dobrego się w Poznaniu wydarzyło a dziś  dodatkowo za oknem mruga do mnie słońce...jest pięknie. Dobrego dnia Wam życzę 

SONY DSC







































Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

20 komentarzy:

  1. Co do HOME DECOR u mnie również WIELKIE rozczarowanie... tak jak piszesz, to taki bazarek. Za to meblowe przypadły mi do gustu. Na szczęście ja nie spotkałam się z czymś takim, że ktoś zakazywał mi robić zdjęcia. Nie bardzo rozumiem dlaczego firmy miałyby to robić, zaskoczyłaś mnie tutaj ich podejściem, troszkę to smutne :) No i wielka szkoda, że nie udało nam się spotkać ponownie na żywo :) Wypiłabym z Tobą kawę i zjadła ciacho z wielką przyjemnością :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja odpowiem, dlaczego firmy nie zawsze lubią, aby fotografować ich stoiska - zwyczajnie boją się konkurencji. Żyjemy w kraju, w którym niestety bardzo często funkcjonuje jeszcze zasada "człowiek człowiekowi wilkiem" - stąd pewnie nierzadko się zdarza, że firma X pod postacią "super zachwyconego klienta" wysyła do firmy Y człowieka, który ma dokładnie obfotografować kolekcje, pomysły konkurenta. Przykre - ale tak to już jest.

      Usuń
    2. To bardzo dziwne, w końcu takie targi mają na celu promocję produktów, a takie zachowania powodują zniechęcenie i brak zainteresowania osób które mogą w tej promocji pomóc. Nie można mebli trzymać w ukryciu przed konkurencją bo wtedy trzyma się je w ukryciu również przed klientami. A konkurencja i tak znajdzie sposób na skopiowanie jeśli będzie chciała. Może warto opatentować unikalne wzory.

      Usuń
  2. mimo wszystko na zdjęciach prezentujesz ciekawe rzeczy i czekam na ciąg dalszy :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również czekam na dalszy ciąg, bo niestety nie odwiedziłam MTP, a jestem ciekawa, co jeszcze mnie ominęło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się Twoja relacja i spojrzenie na całe targi. Meble ze Swarzędza wyglądają bardzo ciekawie :) Czekam na ciąg dalszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie mnie oczarowały :) Coś jak Zara Home tylko w polskim wydaniu

      Usuń
  5. bardzo podoba mi się zagłówek łóżka :) piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za relację :). Lubie czytać Twoje recenzje :), czekam zatem na następne!
    Miłego wieczoru :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka szkoda, że się nie spotkałyśmy! Stoisko Bloggers Zone było takim fajnym punktem spotkań, herbatkę można było wypić, pogadać, zrobić zdjęcie z color blockingiem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety podziwiać je mogłam już tylko na Waszych zdjęciach bo jak do niego dotarłam było już opustoszałe i były w nim jakieś puste kartony, Nawet zdjęć się nie dało robić. Niestety takie uroki ostatniego dnia, myślę że niedługo będzie kolejna okazja żeby napić się herbatki ;) (Dagmara ta "herbatka" powoli się robi się Twoim znakiem rozpoznawczym nawiązując do Twojego wywiadu o blogosferze wnętrzarskiej)

      Usuń
  8. fajne przemyślenia Kasiu :) dobrze jest się znaleźć w takim miejscu... bardzo fajne fotki, dla mnie przydałyby się też linki do firm które obfotografowałaś - ułatwia to życie czytelnika i moje, czyli poszukiwacza wyposażenia wnętrz :) buźka

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam twoje relacje, ale zupełnie nie wpisuję się w taki tok myślenia o blogowaniu. Uwarzam, że blogi wnętrzarskie są różne. Ty robisz świetny blog z aktualnościami i trendami - taki bardzo nowoczesny magazyn wnętrzarski, a inni tylko dłubią coś we własnym ogródku i nie zaierzają pisac tak szeroko i profesjonalnie. Dlatego troszkę nie rozumiem tych zachęt, i jakiegoś nacisku na promowanie się blogów wnętrzarskich. Pozostańmy kady przy swojej filozofii. Cieszę się gdy widzę jak rozwijasz swój (co tu kryć) biznes i życzę Ci aby Twój blog stał się poczytnym blogiem eksperckim. Ale uwielbiam tez te blogi domowe z pięknymi pomysłami na własny wystrój nie wychodzące poza to. Reklamujące ewentualnie jakies udane produkty. Wracając do targów, to marzy mi się taka wizyta. Widziałam relację z targów w Berlinie. Boskie! Chyba dużo lepiej wystawione niż u nas (tak po twoim opisie sądząc). Samo przejscie się wśród tych pięknych mebli jest cudowne. Okazuje się, że u nas też można znaleźć perełki! Bardzo Ci dziekuję z Twój wybór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Gabi jak bym chciała żeby z czasem to o czym pisze z zamiłowania do designu stało się opłacane. Póki co biznes wygląda tak że za kilka miesięcy wracam z urlopu macierzyńskiego do roboty i skończy się pisanie dla idei. Wtedy pewnie będę wrzucać jakieś weekendowe stylizacja o ile dwójka dzieci pozwoli. Niestety. Ten ostatni akapit to było takie moje marzenie może trochę źle sformułowane. Nie chciałam nikogo obrazić w końcu wtedy kiedy zaczynałam blogowanie nikomu nawet nie śniło się aby na tym zarabiać lu dostawać coś za darmo do testowania.

      Usuń
    2. W takim razie trzymam za ciebie mocno kciuki, żeby wreszcie coś się u Ciebie zmieniło! Bo gdzie ja poczytam o trendach i nowościach!

      Usuń
  10. Świetna relacja i piękna zdjęcia:)
    ściskam i pozdrawiam Kasiu

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama mam mieszane odczucia co do tej imprezy. Podobało mi się kilka stoisk świetnie urządzonych na Home Decor, ale było ich trochę za mało... Przeraziły mnie ustawione kanapy jak w sklepie meblowym i długo nie zabawiłam na "Meblach", więcej czasu spędziłam na Arenie Design, gdzie były ciekawe wykłady :) No i byłam we wtorek. Nawet nie w pierwszy dzień :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  12. A mnie ominęło! Także koniecznie proszę o więcej. Za to mąż i szef byli w branżowej sprawie na 'meblówce', bo ich Home Decor nie kręci :)
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda tylko, że te targi są niedostępne dla przeciętnego zjadacza chleba ponieważ bilet wstępu dla osób nie z branży kosztuje 150 zł!!!
    Co jest lekką przesadą moim skromnym zdaniem.
    Tak więc pomimo tego, że mieszkam w Poznaniu zawsze mnie te targi omijają z tej prostej przyczyny, że bilet jest za drogi a z Twojej relacji wynika, że nie jest wart swej ceny. Tak więc chyba nie mam czego żałować.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣